strongwaz 09.01.12, 16:00 Co prawda filmik i tak nie przebije cyganki, która pod kiecką wynosi zgrzewkę browaru ale i tak powala :)) www.youtube.com/watch?v=fPFlX-rZyao Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
lexus400 Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 09.01.12, 16:30 ojojojoj powala faktycznie, kurwa do czego ludzie są zdolni to się chyba w żadnej pale nie mieści. Dlatego też wszystkie ogólnodostępne szalety wyglądają i "pachną" tak jak wyglądają i "pachną". Odpowiedz Link
sven_b Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 09.01.12, 17:16 W życiu nie widziałem bardziej sprawnie wykonanej bomby, ale przede wszystkim nasuwa sie pytanie 'dalczego'? Droga pani, czemu zawdzięczamy, że pani nam tu nasrała? Odpowiedz Link
bassooner Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 09.01.12, 17:26 o kurwa... a ja dopiero co po obiedzie, bo dziś później jadłem... ;-((( Odpowiedz Link
dr.verte Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 09.01.12, 18:19 lexus400 napisał: > Dlatego też wszystkie ogólnodostępne szalety wyglądają i "pachną" tak jak wyglądają i "pachną" i daltego ta Pani nie chciala z nich skorzystac Odpowiedz Link
lexus400 Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 09.01.12, 18:22 dr.verte napisał: > lexus400 napisał: > > > Dlatego też wszystkie ogólnodostępne szalety wyglądają i "pachną" tak jak > wyglądają i "pachną" > > > > i daltego ta Pani nie chciala z nich skorzystac Być może dlatego, jednak chyba to nie upoważnia jej do wysrania się między regałami ?? Odpowiedz Link
tomek854 Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 09.01.12, 22:40 Był taki obrazek mrożka: - Przepraszam, gdzie tu jest szalet publiczny? - Wszędzie. Odpowiedz Link
sven_b Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 10.01.12, 08:39 > Być może dlatego, jednak chyba to nie upoważnia jej do wysrania się między regałami ?? Leksie, ludzie potrafią obwarować się takimi argumentami, że w głowie sie nie mieści. Mój 'sąsiad' regularnie pali plastik w piecu. Upoważnia go do tego 1200,- emerytury. Dostając mandat 20 min powoływał się na ten fakt. Odpowiedz Link
dr.verte Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 10.01.12, 12:56 myslisz ze to nie jest argument? jakbys sam zarabial 1200 i bylo zimno w chalupie... Odpowiedz Link
truskava Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 10.01.12, 13:52 Może warto rozważyć zamianie chałupy na kawalerkę? Odpowiedz Link
dr.verte Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 10.01.12, 22:32 truskava napisał: > Może warto rozważyć zamianie chałupy na kawalerkę? > niestety nie wszyscy maja takie mozliwosci , w okolicy gdzie mieszkam polowa domow pali swinstwem , oczywiscie sa tacy ktorych stac bez problemu na opal i palac plastiki , kanapy i inne syfy sa burakami , ktorych nalezy tepic i karac natomiast wielu innych pali z biedy bo na wegiel ich nie stac , mnie juz rece opadaja , zwracam uwage tylko zeby nie wysypywali popiolu na ulice (nie w tym roku bo jeszcze sniegu nie bylo) bo w tym popiele znajduja sie rozne niespalone gwozdzie , zawiasy , sprezyny i mozna przeciac opone :-) Odpowiedz Link
apodemus Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 10.01.12, 14:27 > myslisz ze to nie jest argument? Moim zdaniem nie jest. Kiedy czytam komentarze pod doniesieniami na temat np. ujęcia jakiegoś złodzieja, często widzę głosy usprawiedliwiające w stylu "on taki biedny, więc MUSI kraść", "a ONI kradną więcej a tego biednego się czepiają" itp. Przyznam, że jestem przerażony społeczną akceptacją dla zjawisk patologicznych. Odpowiedz Link
sven_b Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 10.01.12, 20:55 Jest to szkodliwe, nielegalne i w troscę o nas ustawodawca to przemyślał. Odpowiedz Link
dr.verte Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 10.01.12, 22:23 sven_b napisał: > Jest to szkodliwe, nielegalne i w troscę o nas ustawodawca to przemyślał. nie kwestionowalem tego , napisalem w poscie tylko: <myslisz ze to nie jest argument? jakbys sam zarabial 1200 i bylo zimno w chalupie...> a udzieliles jakby oficjalnej urzedniczej odpowiedzi , zaakcentowanej jeszcze tym znamiennym "ę" w slowie troska ;-) Odpowiedz Link
bassooner Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 10.01.12, 22:46 ja ma somsiada, który w dzień, koło południa, kiedy ja chodzę w gaciach po ogródku, pali w piecu, a dym idzie z komina ciemny i duszący. robi tak codziennie, od wielu lat, a syn buja się audi A6 sport i ogólnie wypasioną. tośka wjechała mu rowerkiem w błotnik i chyba lekko wgniotła, ale stał w poprzek chodnika na podjeździe do posesji. przybiegła do domu łkając i ledwie powiedziała, że "zrobiłam coś strasznego!"... powiedziałem, że miała prawo jechać chodnikiem, a wina jest tego pana, który na chodniku zaparkował. myślałem, że może przyjdzie z pretensjami, bo to auto to jego oczko w głowie... nie przyszedł. może i dobrze? Odpowiedz Link
dr.verte Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 10.01.12, 22:54 tez bym sie bal goscia co chodzi w samych gaciach po ogrodku Odpowiedz Link
bassooner Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 11.01.12, 22:34 mowa o lecie i upale... i ogólnie wstaję, zakładam czyste! gacie i tak się bujam przez cały dzień, chodząc na bosaka po domu, ogrodzie i ulicy koło domu... żonka też śmiga w stroju kąpielowym... a tośka a gatkach i podkoszulce, mania jeszcze za mała i zawsze coś jej tam więcej ubierzemy... ach kocham lato i upały... ;-))) Odpowiedz Link
dr.verte Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 11.01.12, 22:40 bassooner napisał: > mowa o lecie i upale... a to insza inszosc , nie skumalem , ten sasiad co grzeje w lecie to jakis pojeb uwazaj na niego ;-) Odpowiedz Link
mrzagi01 Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 11.01.12, 22:44 dr.verte napisał: > bassooner napisał: > > > mowa o lecie i upale... > > > a to insza inszosc , nie skumalem , ten sasiad co grzeje w lecie to jakis pojeb > uwazaj na niego > ;-) Może konopie w piwnicy uprawia? Odpowiedz Link
dr.verte Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 11.01.12, 22:47 i stad sie syn buja ta A6-ka , wyjasnilismy sprawe , forum sie przydaje Odpowiedz Link
bassooner Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 11.01.12, 23:20 to zanim go podkabluję to może pójdę grzecznościowo blanta wypalić? Odpowiedz Link
franek-b Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 10.01.12, 14:35 kiedyś pod Dworcem Centralnym w Wawie (było to 2 zimy temu, -15, okres świąteczno-noworoczny), rozbawione towarzystwo zjawiło się na parkingu od strony Pekinu, zaczęło wsiadać do buda na radomskich numerach, ponieważ jeszcze ktoś miał dotrzeć, to zaczeli pali stojąc na zewnątrz, po chwili jedna z pań zadarła kiecę, kucnęła i zaczęła siurać, od tak po prostu... Podobno Radom to najbardziej nieszczęśliwe miasto w PL. Odpowiedz Link
mrzagi01 Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 10.01.12, 14:57 E no to, we Wrocku siła lat temu kiedy jeszcze studiowałem byłem świadkiem jak w "w samo południe" na przystanku tramwajowym przy Świdnickiej gościu w tłumie ludzi wyciągnął fujarę i odlał się do kosza na śmieci Odpowiedz Link
strongwaz Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 10.01.12, 15:02 Ha! też ze dwa lata temu widziałem jak w biały dzień około 16 przy stacji metra centrum na podjeździe dla samochodów ( zawsze to trochę mniej ludzi niż na "padoku") pani lat około 50 zadarła kiece i zaczęła lać... przechodziłem akurat ze dwa metry obok, w stronę kinoteki....a ona lała dalej wszedłem na górę ale nie chciałem się już odwracać dam sobie głowę uciąć jeszcze lała.... Odpowiedz Link
dr.verte Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 10.01.12, 15:26 a ja widzialem w tramwaju babe z dzieckiem i nagle zadarla sweter do gory i zaczela karmic zreszta kazde publiczne karmienie piersia to obrzydliwa sprawa Odpowiedz Link
lexus400 Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 10.01.12, 17:52 .....a mi to się chce rzygać, jak wchodzę do toalety i widzę "porysowany" kibel albo szczotkę ubabraną w gównie wrrrrr!!!! normalnie wziąłbym delikwenta/tkę za mordę i czupryną umył kibel. Odpowiedz Link
franek-b Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 11.01.12, 09:56 Jesteś dziecko komuny, gdzie w celach ideologicznych przez lata wbijano do głowy, żeby nie karmić. Odpowiedz Link
typson Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 10.01.12, 22:24 Jak baba może "siurać"? Przeciez nie ma siura, chyba, ze te z Radomia mają :) Ja tam mam szczescie do calkiem spozywczych lasek ale zalanych w trupa i sikających w nocnym autobusie. Ogolnie nocnym fajnie jest sie przejechac dla samych obserwacji socjologicznych natomiast gdyby ktos pytal, dlaczego noca ganiaja stare ikarusy a w dzien klimatyzowane solki to ma odpowiedz Odpowiedz Link
dr.verte Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 10.01.12, 22:35 w Krakowie wystarczy sie w weekend przejsc pozna pora w centrum na planty i jest to festiwal siurania , rzygania i innych fizjo-logicznych Odpowiedz Link
tomek854 Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 10.01.12, 23:04 Przy czym jest faktem, że infrakstruktura sikalna może tu być problemem. W Edynburgu na przykład trudno znaleźć sikających na ulicy, bo tam na każdym rogu automatyczne, samoczyszczace się toalety za jedyne 20 pensow, można skorzystać. W Glasgow szczają, bo w Glasgow są tradycyjne szalety, otwarte w dni powszednie od 9:30 do 16:30... Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kogo nie zmogło gdzieś na mieście w nocy i nie szczał gdzieś za krzakami albo pod jakimiś garażami... Natomiast takie otwarte szczanie to co innego - ostatnio we Wrocławiu będąc nadziałem się na takiego artystę co szedł chodnikiem i szczał na bok, idąc... Minął nas rowerzysta, ciekawe co by było, jakby nas chciał ominąć z przeciwnej strony? Odpowiedz Link
franek-b Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 11.01.12, 10:38 Siuranie w krzaczorach to insza inszość. Ale wyciągnięcie ptaka by publicznie oddać, to zupełnie inna kategoria 'zabawy'. Odpowiedz Link
franek-b Re: Z cyklu - w supermarkecie :)) 11.01.12, 10:37 > Jak baba może "siurać"? Przeciez nie ma siura, chyba, ze te z Radomia mają :) Siurek jest rzeczownikiem odczasownikowym :-P A swoją drogą to lepiej nie wchodzić w temat tego co mogą mieć te z Radomia ;-) Odpowiedz Link