Ciężkie życie rzecznika...

17.02.12, 15:38
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11163991,_Przepraszam__nie_rozumiem_pytania___Kuriozalny_wywiad.html?lokale=wroclaw :-)
    • wujaszek_joe Re: Ciężkie życie rzecznika... 17.02.12, 22:02
      e tam ciezkie, to oficjalne stanowisko ministerstwa zdrowia. Przygotowywanej przez 4 lata reformy pani Kopacz nikt nie rozumie, więc rzecznik może tylko milczeć.
      Ten odmrożony z Zakopanego byłby świetnym rzecznikiem MZ
      • wiktor_l Re: Ciężkie życie rzecznika... 17.02.12, 23:06
        e, zaraz franek Wam wyjasni ze wszystko super, tylko lekarze to ch.je;)
        • tomek854 Re: Ciężkie życie rzecznika... 18.02.12, 00:56
          A potem mi jeszcze wytłumaczy dlaczego nie znam się na tym, na czym powinna polegać rola rzecznika :)
          • lexus400 Re: Ciężkie życie rzecznika... 18.02.12, 08:04
            eeee tam, czepiacie się, ten reporter to jakiś taki upierdliwy był, pytania zadawał i w ogóle kawał chama:))
            • sven_b Re: Ciężkie życie rzecznika... 18.02.12, 09:53
              Wpuścili ją zawodowo. Wiara w sukces jest do tego stopnia ugruntowana, że kobieta przybiegła rozmawiać tylko o tym i jest ewidentnie zaskoczona pytaniami. To miał być przyjazny grunt.
              • tomek854 Re: Ciężkie życie rzecznika... 18.02.12, 20:35
                Jak to zaskoczona - przecież je odpowiednio wcześniej dostała na piśmie.

                Ona tam mówi w jednym miejscu "te odpowiedzi co ja tu dostałam to ja nie chcę ich mowić" czy jakoś tak. Czyli rząd taką ciemnotę wciska, że nawet rzecznikowi przez usta to nie przejdzie :)
        • dr.verte Re: Ciężkie życie rzecznika... 18.02.12, 14:22
          wiktor_l napisał:

          > tylko lekarze to ch.je;)


          a to swoja droga...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja