edek40
27.02.12, 20:35
Anula da sobie w zyciu rade. Juz w tym mlodym wieku wyczula skad wieje wiatr i jak nalezy sie w zyciu ustawiac.
Uczy sie ona wierszyka. Juz w zasadzie go umie, ale czasem sie zacina. Dzis zachecalem ja, aby jeszcze troszke sie pouczyla, bo slicznie jej wychodzi i teraz to juz maly kroczek, aby bylo idealnie. Moje siedmioletnie dziecie odparlo, ze i tak umie juz na A, a lepiej uczyc sie nie ma zamiaru, bo jesli wypadnie za dobrze, to przejdzie do nastepnego etapu konkursu i bedzie sie musiala uczyc nowego wierszyka. A to juz nie na ocene, a tylko za dyplom.
Ojcowska duma mnie rozpiera. Dziecko juz wie co to znaczy byc solidnym, nie wychylajacym sie sredniakiem :))))