Kupiłem sobie egzotyczny telefon.

16.03.12, 04:10
Wychodzi na to, że jestem jakimś hipsterem czy kimś takim. Ale od początku.

Miałem już smartfona ale mi się sfajczył. Po sfajczeniu się smartfona korzystałem przez parę tygodni użerania się z LG które wykręcało się od uznania gwarancji starą nokią cegłówką - i wyszło mi na to, że własciwie jedyne czego mi w niej brakowało to internet. Ponieważ jednak wróciłem na uczelnię i przestałem jeździć w trasy, internet w locie nie był mi już niezbędny. Postanowiłem zatem nie bawić się w smartfony tylko kupić najtańszego klonkra. Miał spełniać pięć warunków:
- dzwonic
- smsować
- odtwarzać mp3 z karty micro SD
- mieć blututkę
- mieć budzik.

Padło na Sony Walkman. Kosztował 19 funtów. Po kilku miesiącach zaczęły się problemy - ciągle się wieszał, gubił sygnał, wszystko strasznie wolno chodziło, co chwila zgłaszał "brak pamięci" i trzeba go było resetować. Ostatnio juz praktycznie nie dało się z niego korzystać.

Zacząłem się więc rozglądać co spełniającego moje warunki jest na rynku. I przeglądając ebay znalazłem sobie taki wynalazek:

https://www.gogi.in/wp-content/uploads/2011/02/V-G3201-Olive-Bigg.jpg

Spełnia wszystkie moje warunki a do tego ma olbrzymią baterię (1800 mAh), jakiś tam najgównianiejszy aparat (tak jak w Sony), latarkę i, co mnie do niego przekonało w związku z tym, że wyjeżdzam na stypendium do Czech, żre dwie karty SIM i mozna z dwóch na raz korzystać. Z tego co poprzeglądałem produkty konkurencji to tak to nawet w Erze nie ma - wszystkie telefony które oglądałem albo trzeba za każdym razem wybierać, albo sobie ustawić kartę domyślną a jak się chce z drugiej zadzwonić to zmieniać. Ten rozwiązanie ma proste jak budowa cepa: dwa przyciski z zieloną słuchawką, na jednym numerek 1, na drugim numerek 2.

Miałem trochę dylemat czy ryzykować hinduską myśl techniczną wyprodukowaną w Chinach, ale stwierdziłem że 30 funtów to nie majątek i zamówiłem.

Przyszedł dzisiaj, trochę się nim pobawiłem i pierwsze wrażenia, w porównaniu z moim poprzednim Sony Ericssonem takim jak ten:
https://www.gsmarena.com/sony_ericsson_spiro-pictures-3267.php
są takie:
- jest dość duży, taki w stylu 10 lat temu, ale znacznie lżejszy niż tamte stare nokie na przykład. Jak go położę na klawiaturze rogiem do Q, to sięga to Y włącznie, a w poprzek ma szerokość dwa i pół rzędów klawisza. W rezultacie wygodnie się korzysta z dużych przycisków a nie trzeba się ciupciać wykałaczką - punkt dla Hindusów.
- Jesli chodzi o wrażenia dotykowe to jest taki dość badziewnie plastikowy, przyciski w takim starym stylu, ale wszystko wygląda solidnie i działa jak trzeba. Więc może nie jest taki "posh" jak Sony ale nic mu nie można zarzucić.
- Jeśli chodzi o wyświetlacz to jest kolorowy, rozdzielczość jest taka w stylu 10 lat temu (ostatni telefon z taką rozdzielczością to miałem chyba w 2002 roku. Ale wszystko jest czytelnie i wyraziście, więc w sumie nie można narzekać
- Jeśli chodzi o menu, to punkt dla sony w którym można było skonfigurować sobie ten czterostronny klawisz funkcyjny - tu tak się nie da. Ale po wciśnięciu w górę wchodzimy do w pełni konfigurowalnego menu (w pełni konfigurowalne to znaczy że mogę tam sobie dać dosłownie wszystko co mi się żywnie podoba, w dowolnej kolejności). W Sony były pewne ograniczenia. Czyli tu remis.
- jesli chodzi o jakość połączeń to nie jest krystalicznie czysty dźwięk, ale jest głośno i wszystko można zrozumieć. Jednak jest gorzej niż w Sony, ale też nie jakoś straszliwie. Natomiast głośnik zewnętrzny jest dużo lepszy - głośnomówiący nadaje się do rozmowy nie tylko w kościele ;) Remis.
- Jeśli chodzi o pamięć zewnętrzną to tu byłby punkt dla Sony który żre 8gb kartę micro SD - według napisu na pudełku ten powinien żreć 4gb. Ale oczywiście jak to z chińskimi produktami nie może być tak, zeby wszystko działało tak, jak jest napisane na pudełku, więc przełożyłem po prostu moją kartę ósemkę i smiga jak zły bez żadnych problemów. Czyli remis.
- Muszę za to przyznać punkt hindusom bo po włożeniu karty zczytanie wszystkich mp3jek i zrobienie z nich playlisty zajmuje jakieś kilkanaście sekund (a jest ich tam jakieś 7gb). W sony zajmowało to ponad dwie minuty! Z drugiej jednak strony jak mam ustawione na shuffle, to każda zmiana piosenki niesie ze sobą około sekundy pauzy między utworami, bo się namyśla. Ale to nie przeszkadza.
- Blututka działa wyśmienicie - połączyłem sobie na próbę z nawigacją, zero problemów. Z Sony musiałem się nauzerać a i tak czasem nie chciał go znaleźć.

Teraz troszkę o wadach: nie da się ukryć, ze to nie jest produkt z górnej półki. Brakuje takich rzeczy jak wsparcie języków (do wyboru jest angielski i hindi), automatyczne zaczynanie imion i nazwisk w kontaktach z wielkiej litery czy tam jakieś inne pomniejsze pierdoły (wędrując po katalogach zawsze muszę wciskać OK wchodząc do kolejnego z nich).

Natomiast w porównaniu z produktami Wielkich Firm telefon jest całkowicie bezproblemowy jeśli chodzi o akcesoria - słuchawki są na normalnego jacka (co nie jest jeszcze standardem w tych tańszych telefonach), ładowanie odbywa się przez USB, więc nie muszę tachać ze sobą ładowarek, zresztą jeśli wierzyć w to co ludzie piszą, to jak się używa telefon niedużo (jedna, dwie rozmowy dziennie) to ładuje się go raz na trzy tygodnie albo rzadziej (producent podaje miesiąc, ale tak dobrze to nigdy nie ma).

Generalnie spędzając dużo czasu w trasie smartfona trzeba było ładować codziennie albo i częsciej jak się internetowało albo nawigacjowało z niego. A dodam, że w busie nie słucham muzyki z telefonu. Bardzo tęskniłem za czasami w których telefon się ładowało raz na tydzień, zobaczymy, jak z tym będzie.

Rozpluszowiła mnie instrukcja obsługi do której sięgnąłem bo nie wiedziałem jak otworzyć zapadkę pod którą wchodzi karta pamięci: to jest najbardziej lakoniczna instrukcja jaką widziałem w życiu:
Wkładanie karty pamięci:
1. Otworzyć telefon i wyjąć baterię
2. Włożyć kartę
3. Włożyć baterię i zamknąć telefon.


I tak ze wszystkim. No, ale jak mówiłem rozgryzłem wszystko sam (chociaż np.o tym jak się włącza latarkę, to nie ma ani słowa, ale założyłem, ze jest jak w nokii).

No więc ciekaw jestem jak to się będzie spisywało. Jeśli ten telefon wytrzyma więcej niz Sony (co nie będzie wielkim wyczynem, a o moim smartfronie to już nie wspomnę) to będę bardzo zadowolony. A może wytrzyma - w końcu jest robiony na trudne rynki takie jak Indie i Pakistan (dostałem nawet książeczkę z listą autoryzowanych serwisów, ale chyba daleko będę miał jakby co :P)

No i teraz wyszło, że nie wiem - hipsterem chyba nie jestem, bo jakbym był, to bym chodził z ipadem pod pachą. To może jestem jakimś lewakiem antysystemowym, co to kupuje telefon no-name, żeby nie płacić za markę grubym kapitalistom? :-)
    • tomek854 Re: Kupiłem sobie egzotyczny telefon. 16.03.12, 04:10
      errata: w sensie: korzystałem z nokii jak wojowałem z LG żeby uznali gwarancję, a nie, że się wykręcali nokią ;-)
      • tomek854 Re: Kupiłem sobie egzotyczny telefon. 16.03.12, 04:17
        I widzę, że zdjęcie z Sonym nie weszło, spróbujmy to:
        https://www.mobilephones-news.com/wp-content/uploads/2010/04/Sony-Ericsson-Spiro5.jpg


        A jeśli chodzi o rozdzielczość ekranu, to jest mniej więcej taka jak tutaj w tym miałem 10 lat temu:
        https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSmuJ4DpEDJlcmS9LkHTtTFKkOovYBIH4FvwgvnN4-6f9tiA6JS

        Generalnie jak się dzisiaj pobawiłem tym telefonem to doszedłem do wniosku, że smartfony to niekoniecznie dla mnie. Jak mam się dziubdziać na takim małym ekraniku to wolę sobie książkę poczytać w autobusie np. A za zaoszczędzone pieniądze kupię sobie netbooka, będę miał na stypendium i w trasy jak zacznę znowu jeździć jak się semestr skończy.
        • qqbek Ja ostatnio też miałem dylemat... 16.03.12, 08:51
          ...padła mi stara Nokia (6300 - prawie 6 lat wiernie służyła- poszedł w końcu ekran po niefortunnym upadku).
          "Ratunkowo" dorwałem się do SE Xperii mini pro... i obrzydziło mnie.
          Poszedłem do sklepu Nokii i za mniej niż cztery stówy kupiłem sobie C2-01. Obleśna jak BMW po wieśtiuningu, w miarę duża i w miarę ciężka (też od Q do Y sięga na klawiaturze).
          Ale:
          1. smartfona nie potrzebuję, jak mam pracować w podróży, biorę ze sobą laptopa z "gwizdkiem" 3G
          2. bateria trzyma w porywach do 5-6 dni... a mało nie gadam
          3. ma właściwie to samo oprogramowanie, które miała poprzednia, więc odpadało uczenie się czegokolwiek. Do tego bez jakiejkolwiek konwersji udało mi się skopiować wszystkie dane z poprzedniego telefonu (pomimo rozwalenia ekranu w drobny mak)... i to chyba było najważniejsze.
          4. dzwoni, odbiera sms-y (generalnie nie przepadam za tą formą komunikacji, więc zdecydowanie częściej odbiera, niż wysyła), ma obleśną do bólu, ale jednak użyteczną w sytuacjach awaryjnych przeglądarkę internetową, ma bluetooth więc dogada się z nawigacją na wyjazdach, żebym z nawigacji mógł znów zrobić sobie zestaw głośnomówiący - więcej na prawdę od telefonu nie wymagam :)
          • lobuzek1 Re: Ja ostatnio też miałem dylemat... 16.03.12, 09:07
            Ja obecnie używam SE W715 i jest ok. Nie ma problemów z zawieszaniem się, muza gra ładnie i bateria trzyma prawie 5-6 dni, co jak na półtora roku używania jest dobrym wynikiem, minusem jest słaba jakość rozmowy. Smartfonom mówię zdecydowane nie - nie uznaję klawiatury dotykowej, poza tym czas czuwania wynoszący 1-2 dni je dyskwalifikuje. dla mnie są zbyt delikatne - za dużo sportów uprawiam, żeby wozić z sobą takie cacko bez obawy, że utopię go na basenie, rozwalę na rolkach czy rowerze. Następnym telefonem będzie Samsung z serii Solid, tanie, bateria długo trzyma, gniotsa nie łamiotsia, co przy obecnej pracy przy wykańczaniu domu jest istotną zaletą.
    • franek-b nie wyobrażam sobie powrotu 16.03.12, 09:58
      Szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie powrotu do takiego zwykłego telefonu. Żeby nie być gołosłownym, to w zasadzie 50% mojej aktywności online robię teraz przez fona (mail, trochę netu typu nijusy czy automobil).
      Dodatkowo mam aplikacje, jak:
      - baby tv dla mojej Córki z filmikami
      - baby tv j.w edukacyjne
      - Australian Open, Dubai itp. na bierząco śledzę wyniki meczów
      - SportsTrucker www.sports-tracker.com/ aplikacja śledzi Twój workout, jak jesteś w terenie via GPS zapamietuje trasę, prędkości, wysokości itd, do tego ma funkcje społecznościowe czyli można tymi bzdetami dzielić się z innymi poprzez www,FB, Twtr, można wyszukać osoby w okolicy, które też trenują, wg mnie zajebista aplikacja
      - www.listonic.com/dashboard do robienia zakupów w sklepie, na zakupy większe chodzę ja albo Żona, generalnie ona zarządza zakupami, więc jeśli mam iść to wrzuca listę zakupów na swoim telefonie i mam ją u siebie, z kolei jak ona idzie to ja mogę dopisać jej rzeczy jakie ja potrzebuję dodatkowo - super sprawa
      - pogoda - wybierasz dowolne miejsce na świecie
      - stacja radiowa - z wieloma kanałami profilowanymi z różnoraką muzyką
      i jeszcze parę innych mniej ważnych aplikacji
      Generalnie moje życie wygląda trochę innaczej jeśli chodzi o kontakt ze światem via net.
      Myślę, że problem jest taki, że większość nie korzysta z możliwości smartfonów ponieważ używa ich albo jak telefon albo jak laptopa, a to jest super narzędzie do jakiś drobnych spraw. O nawigacji czy tego typu rzeczach to nie ma nawet co wspominać. Zdjęcia, filmy (osobiste) - mam już ok 1000 zrobionych zdjęć fonem.

      Dla mnie to już jest zupełnie inna bajka.
      • sven_b Re: nie wyobrażam sobie powrotu 16.03.12, 10:49
        Znam człowieka, który nie posiada komórki. Wywozi mi usługowo liście z działki. Najpierw należy podjechać i zapytać baby czy ów jest. Gdy jest, ustalamy kiedy i o której podjedzie. Cenę mamy sztywną. Bywa, że ów jest, ale na tak silnej bańce, że nic nie ustalimy. Wtedy baba rozkłada ręce, bo wie, że w takiej sytuacji trza się wycofać i podjechać jeszcze raz:)
        • yamasz Re: nie wyobrażam sobie powrotu 16.03.12, 11:29
          Ja od niecałego roku użytkuję Solida B2710. Niezniszczalny skurczybyk.
          Bateria u mnie trzyma gdzieś 6 dni, ale telefon jest bardzo intensywnie użytkowany, przydaje się latarka, można go myć normalnie pod kranem, nic mu się nie dzieje.
      • tomek854 Re: nie wyobrażam sobie powrotu 17.03.12, 21:15
        Mi się też wydawalo, że sobie nie wyobrażam powrotu - ja ze smartfona forumowałem, ircowałem, facebookowałem, miałem informacje o ruchu drogowym...

        A potem mi się popsuł i wróciłem do nokii - cegłówki która nawet nie maiła aparatu. I co się okazało? Informacje o ruchu drogowym to podają też w nawigacji i w radio, jak chcę wiedzieć jaka pogoda, to mam od tego okna, na rowerze się przyjemniej jeździ bez smartfona, bo się człowiek nie boi, że mu z kieszeni wypadnie albo coś, zakupy robi się wygodniej mając listę na żółtej karteczce post-it którą można sobie przyczepić na rączce koszyka i mieć obie ręce wolne, jesli chodzi o radio to albo słucham BBC4 albo swojej własnej muzyki (w moim nowym telefonie mam jej ponad 7 gb, raczej się szybko nie znudzi, co prawda wyszukiwanie konkretnych utworów to masakra, ale mogę sobie dać shuffle i mam jak radio, tylko z gwarancją, że każda piosenka mi się będzie podobała i bez gadania i reklam...

        Mi się wydaje, że większośc ludzi nie korzysta z aplikacji w smartfonach bo tak naprawdę większości ludzi są one do niczego nie potrzebne. W wielu przypadkach to to jest takie zaspokajanie sztucznie wykreowanych potrzeb.
    • robak_wroc Re: Kupiłem sobie egzotyczny telefon. 16.03.12, 11:55
      Internet byc musi! Dlatego uzywam sgsII, ale jak ide gdzies sie bawic i moglbym te delikatnosci "zarysowac", to mam innego samsunga. Jakis total badziewiak. W sumie to ma, ale coz to za przyjemnosc ogladac cokolwiek na ekranie 3.5 x 3.5cm? Budzik jest, slot na karty jest, MP3 odtwarza, sluchawki tylko przez jakies chory multiport i obsluguje tylko jedna karte sim, ale ma cos, co czasem doprowadza mnie do cholery, bo przez to gubie wiecznie ladowarke. Jego bateria przy tym do czego uzywam trzyma 30... dni! Koszt telefonu 9.97 funta + doladowanie za 10, bo to najtansza opcja by go kupic. Tylko utrzymanie drozsze, bo zaraz chyba zamowie (po raz drugi juz) kolejna ladowarke z ebaya. Nie moge znalezc tej oryginalnej, ani tez kupionego zamiennika.
      • tomek854 Re: Kupiłem sobie egzotyczny telefon. 16.03.12, 19:55
        E, ja własnie internet potrzebowałem tylko do zabawy w trasie. I zaobserwowałem jedno: irytowało mnie ciupcianie się na tym małym ekraniku, a dodatkowo zamiast np. czytać książkę marnowałem czas na forach albo innych bzdurach.

        Za zaoszczędzoną kasę zamierzam nabyć sobie netbuka i z niego będę w trasie albo na wyjazdach korzystał z internetu.

        Co do ładowarek - to własnie jest zaleta posiadania telefonu ładowanego z USB ;-)
        • robak_wroc Re: Kupiłem sobie egzotyczny telefon. 17.03.12, 02:57
          tomek854 napisał:

          > E, ja własnie internet potrzebowałem tylko do zabawy w trasie. I zaobserwowałem
          > jedno: irytowało mnie ciupcianie się na tym małym ekraniku, a dodatkowo zamias
          > t np. czytać książkę marnowałem czas na forach albo innych bzdurach.

          Dlatego sgsII sie sprawdza. Nie jest taki maly i mi odpowiada idealnie. Ten drugi, maly, tani samsung jest tylko jak potrzebuje cos z duuuuuuza bateria, albo na imprezke.


          > Za zaoszczędzoną kasę zamierzam nabyć sobie netbuka i z niego będę w trasie alb
          > o na wyjazdach korzystał z internetu.

          I to jest sluszna sprawa. Netbook daje rade. Moj... znow samsung na baterii bzyka 6-7h bez problemu. Potrafi nawet po 11h, ale ustawilem by ladowal sie do 80% pojemnosci baterii.


          > Co do ładowarek - to własnie jest zaleta posiadania telefonu ładowanego z USB ;
          > -)

          Niebawem maja wymyslec jeden standard dla wszystkich telefonow. Ponoc...
    • marekatlanta71 Re: Kupiłem sobie egzotyczny telefon. 17.03.12, 03:05
      A ja dziś dostałem zamówionego w dniu premiery iPada 3 (czyli jak to Apple go nazywa "nowego iPada"). Ekran jest NIESAMOWITY, zawsze mi się wydawało że w starym iPadzie jest dobry, ale teraz jak położę je oba obok siebie, to patrząc na starego mam wrażenie że mam brudne okulary. Poza tym nowy jest zdumiewająco szybki - strony ładują się równie szybko jak na Mini z I7. Biorąc pod uwagę rozdzielczość, to niezły wyczyn.
      • tomek854 Re: Kupiłem sobie egzotyczny telefon. 17.03.12, 05:40
        Tak a'propos:
        https://www.explosm.net/db/files/Comics/Rob/trophy.png :-)
      • ballbreaker Re: Kupiłem sobie egzotyczny telefon. 17.03.12, 12:52
        applefobia.blox.pl/2010/05/High-resolution.html
        • ballbreaker Re: Kupiłem sobie egzotyczny telefon. 17.03.12, 12:56
          niegrzeczny link, spsul sie. tutaj powinno byc jak nalezy
          link
          • crannmer Re: Kupiłem sobie egzotyczny telefon. 17.03.12, 13:37
            ballbreaker napisał:
            > High-resolution w iPadzie? Przesada.

            A co ta majaca blisko rok i odnoszaca sie do innego urzadzenia (pad 2 zamiast 3) notka upierdliwego ogrodnika-ignoranta wnosi do tematu glownego albo pobocznego?
            • ballbreaker Re: Kupiłem sobie egzotyczny telefon. 17.03.12, 14:10
              ups, faktycznie. moje ignoranctwo siegnelo zenitu, nie rozrozniam nawet ipada2 od ipada3 :)
              • marekatlanta71 Re: Kupiłem sobie egzotyczny telefon. 17.03.12, 15:58
                Nie ty jeden ;)

                gizmodo.com/5894094/we-people-an-ipad-2-told-them-it-was-the-new-ipad-and-they-loved-it
              • lexus400 Re: Kupiłem sobie egzotyczny telefon. 17.03.12, 17:11
                ballbreaker napisał:

                > ups, faktycznie. moje ignoranctwo siegnelo zenitu, nie rozrozniam nawet ipada2
                > od ipada3 :)


                .....no to ja dołączam do grona ignorantów:)) ale staram się zakumać o czym temat:))
            • tomek854 Re: Kupiłem sobie egzotyczny telefon. 17.03.12, 21:10
              Mnie fascynuje co innego. Ja tam nie przepadam za marketingiem firmy apple i mówię o tym otwarcie jak temat jest na rzeczy, ale żeby cały antyapple'owy blog robić... Niektórzy to muszą mieć smutne życie...
              • marekatlanta71 Re: Kupiłem sobie egzotyczny telefon. 18.03.12, 01:51
                Ludzie mają we genach miłość i nienawiść. Niektórzy nie umieją żyć bez jednego i drugiego. Część realizuje swoje potrzeby w religii, innym to nie wystarcza. W sumie każdy z nas ma jakieś takie zboczenie - ja np. nie mogę znieść wierzących w krasnale, jednorożce, Zeusa, Boga oraz wszelkie inne wymyślone byty. I pewnie kiedyś założe blog nienawiści antychrześcijańsko-antymuzełmańskiej (ze szczególnym uwzględnieniem tej drugiej religii). A Apple mnie coraz bardziej wkurza - nadal kupuję ich produkty, ale z nadzieją czekam na to aż w końcu konkurencja wreszcie pokaże im że może zrobić coś naprawdę lepszego. Jak dotychczas niestety konkurencja rozpaczliwie próbuje zrobić albo coś innego niż Apple (np. Samsung Galaxy Note) i wychodzi im pokraka, albo próbuje ordynarnie skopiować produkt Apple (Samsung Galaxy Tab) jednocześnie wpychając na niego nieudany system operacyjny. Ale nadal jest nadzieja że ktoś w końcu wymyśli coś tak rewolucyjnego jak iPhone był dla rynku telefonów a iPad dla rynku tabletów.
    • pizza987 Re: Kupiłem sobie egzotyczny telefon. 17.03.12, 20:17
      Ufffff, bo myślałem że kupiłeś telefon marki NOKLA ale szczęśliwie kupiłeś coś innego ;) Rozumiem że jako domyślny język ustawiłeś hindi (bo angielski to pójście na łatwiznę :P )

      Moim zdaniem niech każdy ma taki telefon jaki chce, mnie mój Samsung Wave wkurza na maksa, ale muszę jeszcze 3-4 miesiącę się z nim poużerać aż szanowny operator coś mi zaproponuje, kolejny jednak to będzie smartfon, tyle że jeszcze nie wiem dokładnie jaki poza jednym-nadgryzione jabłko toto nie będzie ;)
      • tomek854 Re: Kupiłem sobie egzotyczny telefon. 17.03.12, 21:11
        Żadna Nokla, oryginalny wyrób hinduskiej myśli technicznej ;-)

        Oczywiście, ze mam po angielsku, jakbym chciał sobie życie utrudniać, to bym sobie kupił smartfona. ;-)
Pełna wersja