tomek854
01.04.12, 14:49
Gdzie biegnie zdrowa granica rozdziału państwa od Kościoła? Za chwilę znów rozpęta się dyskusja o in vitro. Kilka projektów złożono już w Sejmie. Episkopat chciałby zakazu. Ale nie wszyscy obywatele to katolicy.
- Fakt, że można kupić alkohol, nie znaczy, że musimy się nim upijać. Gdy prawo pozwala na in vitro czy aborcję, to nie znaczy, że kogokolwiek się do tego zmusza. Wiązanie Kościoła z państwem jest drogą donikąd. Mamy tak głosić Ewangelię, by człowieka do niej przekonać, a nie zmusić. Nie powinno się zamykać połowy miasta, bo Kościół organizuje procesję. Ale policja powinna zapewnić ochronę, żeby jakiś idiota nie wjechał w środek procesji samochodem. Państwo nie powinno nam budować Świątyni Opatrzności, ale mamy prawo domagać się, żeby ktoś nam nie niszczył kościołów czy nie zakłócał nabożeństw.
Więcej... wyborcza.pl/1,75248,11458401,Ksiadz_Lemanski__Laicyzacja_jest_faktem__Kosciol_sam.html#ixzz1qnCXojQt
Wywiad z mądrym księdzem! ;-)