z cyklu rental cars: toyota rav4

04.04.12, 04:16

Wczoraj musialem spedzic troche czasu w podrozy. najpierw samolot SYD do AVV. Potem samochod do geelongu. Potem samochod do Melbourne (nie Marek, to nie to Melbourne). Potem samolot MEL do SYD. Avalon to male lotnisko wiec i samochodow do wyboru wiele nie ma. Trafila mi sie Toyota RAV4 (w takiej wersji). I jestem w szoku jak ludzie moga placic tyle kasy za ten samochod.

Wszystko czego sie w tym samochodzie dotyka zdaje sie byc bardzo tanie i wizualnie przestarzale. Bylem po prostu w szoku. Deska rozdzielcza jest toporna, z tanich materialow, po prostu szpetna. Tanie skrzypiace plastikowe nawiewy. Cieniutka plastikowa kierownica. Tandetne plastikowe dzwignie automatu i podobna do polonezowskiej dzwignia hamulca recznego. Wskazniki, przelaczniki zywcem wyjete z najtanszych aut z lat '90. Niektore dzwigienki, przyciski - jakby wyciagniete ze starej Cariny. Do tego cieklokrystaliczne wyswietlacze jakie pamietam z dziecinstwa z zegarkow komunijnych. Jakim cudem to wszystko sie zachowalo do dzisiaj? Spodziewalem sie, ze RAV4 bedzie podobny do Captivy, ktora jezdzi moja zona. Ale miedzy nimi jest przepasc! Ok, porownuje bieda wersje RAV4, ale wiele z tych rzeczy nie bedzie sie roznilo pomiedzy wariantami wyposazeniowymi.
Dodatkowy minus to wymiary wnetrza - ten samochod jest po prostu waski, albo takim sie wydaje.

Kolejne zastrzezenie - prowadzenie tego samochodu. Buja sie, z opoznieniem reaguje na kierownice, na autostradzie to porazka. Chce wierzyc, ze wersje o wiekszych kolach z nizszym profilem prowadza sie lepiej.

Plusy? Ma chyba lepszy przeswit niz Captiva. Silnik 2.4 jest akceptowalnie wyciszony i w normalnym ruchu nie jest zawalidroga. Komfort zawieszenia na krotkich nierownosciach jest ok. Na dluzszych buja. Podoba mi sie tez otwierana na bok klapa choc kolo ogranicza widocznosc.

I to chyba tyle. Moze i RAV4 jest niezawodna (nie wiem), moze i dobrze trzyma wartosc. Ale w zyciu nie wydalbym na nia swoich pieniedzy. To przestarzale i bardzo tanie auto sprzedawane za duze pieniadze. Nieporozumienie.
    • marekatlanta71 Re: z cyklu rental cars: toyota rav4 04.04.12, 04:31
      W Chevrolecie córki co chwila coś się psuje - ostatnio nalogowo padają siłowniki od centralnego zamka. Dlatego wole Toyote z ich topornymi, ale niezawodnymi rozwiązaniami ;) Nigdy wiecej GM'a! (myślałem ze dwa Chevrolety, Pontiac i Saab mnie czegoś nauczyły ale uwierzyłem w reklamy jak młody pelikan).
      • x-darekk-x Re: z cyklu rental cars: toyota rav4 04.04.12, 10:46
        Zony Chevrolet (zostal w Polsce) ma juz ponad 8 lat. Czyli stare auto. Przebieg cos kolo 120 tys km. I jak dotad jedyne usterki to:
        - silownik podtrzymujacy tylna klape. odgial sie od przeladowanego bagazu i puscil cisnienie - kupilem za 9usd. wymienilem w 2 minuty.
        - lozysko piasty przedniej. calosc lacznie z piasta - 81usd.
        Poza tym nigdy zadnych usterek. Same materialy ekslpoatacyjne.

        Jak moze pamietasz mialem tez Cadillaka Broughama. Tam jedyna rzecz to przepalony tlumik. Ale mial ponad 20 lat.

        Nie mam nic do aut GM. Ale moze mam farta.
      • cracovian Re: z cyklu rental cars: toyota rav4 04.04.12, 16:58
        Ciekawe czy i jak poradza sobie z Voltem - wykonanie samochodu jest swietne i mam nadzieje, ze pojdzie za tym jakosc, bo jakiegos vana z podobnym napedem w przyszlosci bym na pewno kupil. Zobaczymy.
    • sven_b Re: z cyklu rental cars: toyota rav4 04.04.12, 10:08
      Auto jest też brzydkie. Sznur klienteli Toyoty przy wzornictwie bez minimum polotu zdaje sie potwierdzać podział świata na praktyków i estetów. Przypomina to niedawne preferencje Polaków - ładne, nieładne, kufer ma mieć 500L. Modele, na których warto zawiesić oko to LC i Supra z lat 80-tych oraz nowy Hilux.

      Captivę miałem okazję obejrzeć wchodząc po coś do GM. W porównaniu do poprzedniego modelu jest autem udanym, przestronnym i poprawnie rozplanowanym. Nie wiem jak z wyciszeniem i dynamiką silnika, ale minusem są na pewno tylne fotele (a raczej ich substytut). Auto obejrzałem na sucho. Nie można dostać go np. na weekend. Nawet odpłatnie. Możliwa jest 20 min jazda ze sprzedawcą, co w centrum miasta nie daje najmniejszej szansy na zbudowanie opinii czy warto je kupić. Cena nie była wygórowana, ale jak spojrzałem na dział serwisowy i tłoczącą się tam poirytowaną, niemałą grupę klientów, przypomniały mi się stare czasy mojego Opla. Zwyczajnie mi przeszło.
      • x-darekk-x Re: z cyklu rental cars: toyota rav4 04.04.12, 10:56
        > Captivę (...) Nie wiem
        > jak z wyciszeniem i dynamiką silnika,

        My mamy wersje v6. 258KM jest ok w codziennej jezdzie. Demon predkosci to to nie jest. Bardzo dobrze spisuje sie w miescie - zostawia w tyle wiele innych aut - ale na stromych podjazdach przy autostradowych predkosciach automat zbyt czesto zmienia biegi. Musze korzystac z manulnego wybierania przelozenia - szczegolnie w durnym trybie "eco" chce jechac na zbyt wysokim wg mnie biegu. Trzyma obroty po 1500-1800. A silnik lubi sie krecic. Jak go depniesz do oporu to dochodzi do 7000 na pierwszych kilku biegach.
        Silnik jest zadziwiajaco glosny przy rozruchu. To przez durne dazenie do jak najszybszego rozgrzania katalizatora. Ale po minucie pracuje juz bardzo okay i ma przyjemna basowa barwe jak go depniesz.

        >minusem są na pewno tylne fotele

        Mowisz o trzecim rzedzie? Rzeczywiscie ciezko tam wsiasc. Ale da sie jechac. Dla moich dzieciakow spokojnie wystarczy. Gorzej sie czulem np w Peugeocie 5008. Inna sprawa, ze przy komplecie pasazerow nie zostaje nic miejsca na bagaz. Ja to traktuje jako okazjonalne miejsca dla dzieci. Suburban to to nie jest. :)

        >Cena
        > nie była wygórowana,

        Bo ja wiem. Owszem, golasa dostaniesz za nieco ponad 80 tys PLN. Ale jak sprawdzilem polskie ceny wersji awd z automatem (tylko v6) to chca prawie 150 tys. A to juz wg mnie zbyt duzo. Fiat Freemont z v6 280km kosztuje o 25 tys mniej.

        > ale jak spojrzałem na dział serwisowy i tłoczącą się tam p
        > oirytowaną, niemałą grupę klientów, przypomniały mi się stare czasy mojego Opla

        Jak dotad robilem tylko przeglad wiec - odpukac - nie doswiadczylem.
        • sven_b Re: z cyklu rental cars: toyota rav4 04.04.12, 12:01
          Ten oglądany przeze mnie był dieslem 2.2L 184KM ze skrzynią M6. W pełnej wersji, wspartej wiosennym promo, do kupienia za 115 tys. Obawiam się tylko, że to silnik z Vectry, a więc dla SUV'a zbyt mało. Minimum to 235KM jak np. w X5, ale tam skrzynia to bajka. Natomiast możliwości aranżacji, miejsce z tyłu na nogi i nad głową jak najbardziej ok. Co ciekawe na V6, o którym piszesz z jakichś przyczyn trzeba czekać 3 m-ce.
          • bassooner Re: z cyklu rental cars: toyota rav4 04.04.12, 15:00
            My mamy wersje v6. 258KM jest ok w codziennej jezdzie. Demon predkosci to to nie jest.

            panowie, we łbach się wam poprzewracało... ;-)))
            • sven_b Re: z cyklu rental cars: toyota rav4 04.04.12, 16:45
              Moc katalogowa auta to tak naprawdę moc gołego silnika czyli przed jego zamontowaniem. Włożony do ciężkiej budy SUV'a, uzbrojonej w strefy zgniotu, koła 245R18 i skrzynię dedykowaną autu osobowemu, mimo zadeklarowanej mocy szybko zdejmie uśmiech z twarzy. Był kiedyś taki samochód Ford Cougar. Mimo benzynowej V6 170KM, zestawiony z kiepskim automatem, zwyczajnie marnował moc. Podobnie Accord Type-S, którego nikt nie poleca z automatem.
            • cracovian Re: z cyklu rental cars: toyota rav4 04.04.12, 18:40
              Nie wiem czy pamietasz, ale w 2004 roku nabylem nowe GTO (australijski Holden Monaro) z 350 koniami parowymi. Codziennie staralem sie zdazyc na ostatni autobus o osmej, ktory odjezdzal z przystanku odleglego o ~5 km. Wychodzac piec minut przed odjazdem, czesto musialem zapieprzac 100+ mil na godzine w strefie 35, a jak mnie swiatlo zlapalo to z autobusu byly nici, tak wiec do codziennej jazdy czasem potrzeba nawet wiecej :-)

              Ostatnio ten sam dudniacy woz minalem (moze byl moj?) pyrkajac z dziecmi w naszym Melexie i tak sie strasznie smutno zrobilo, ale przynajmniej zywy jestem - ach, to byly czasy.

              https://img269.imageshack.us/img269/7792/gtodh.jpg

            • cracovian Aha, aha 04.04.12, 18:54
              O wlasnie, 10 lat temu zamiast RAV4 albo CRV nabylismy tego Troopera z V6, ktory byl po prostu tanszy i duzo wiekszy od nich wszystkich i jezdzi do dzisiaj bez wiekszych serwisow (w sumie tylko plyny i opony wymienialem) i zadnych problemow.
              • yamasz Re: Aha, aha 04.04.12, 20:23
                Monaro to jeden z tych aut, który stłąby w moim garaży marzeń, ale niestety muszę się zadowolić 350Z.
            • x-darekk-x Re: z cyklu rental cars: toyota rav4 05.04.12, 02:17
              > My mamy wersje v6. 258KM jest ok w codziennej jezdzie. Demon predkosci to to
              > nie jest.

              >
              > panowie, we łbach się wam poprzewracało... ;-)))

              e tam. to nie jest lekkie auto. przyspieszenie do setki to 8.5 sek. nie ma szalenstwa.
            • tiges_wiz Re: z cyklu rental cars: toyota rav4 06.04.12, 17:03
              przyspieszenie = moc /(masa*predkosc)
              jak ciezkie to i 200 KM sie pooowoooli rozpedza ;)

              za 100 KM w motocyklu ci urwie glowe :P

              Jedni pytają ile ma mocy, a ja zawsze dodaje: a ile wazy?
    • dr.verte Re: z cyklu rental cars: toyota rav4 04.04.12, 22:46
      dobra jak ravka jest taka chujowa to ktory konkurencyjny suv jest o niebo lepszy
      w tym samym przedziale cenowym ? ciemnosc widze
      • x-darekk-x Re: z cyklu rental cars: toyota rav4 05.04.12, 02:15
        > dobra jak ravka jest taka chujowa to ktory konkurencyjny suv jest o niebo lepsz
        > y
        > w tym samym przedziale cenowym ? ciemnosc widze

        dobre pytanie. na chwile obecna widze bardzo pozytywne opinie na temat tiguana. ma mniejszy bagaznik niz dluzsze wersje rav4 (usa/australia), jest tez mniej pakowny od captivy, ale podobno jest to bardzo udane auto, ktore pod niemal kazdym innym wzgledem wypada bardzo korzystnie. ale nie mialem okazji takowym sie przejechac.

        ciekaw jestem jak bedzie sie spisywal nowy outlander i jego pochodne spod znaku peugeota i citroena. nissanowski x-trail tez juz traci myszka i nie zbiera super opinii. subaru? forester to jednak porazka jezeli chodzi o wnetrze, wolalbym nowego outbacka. ale ceny w polsce chore.
        kiedys za cene podoba do rav4 mozna bylo kupic kie borego (w usa). mialem dosc pozytywne doswiadczenia z tym wozem (choc przejechalem nim tylko ze 4 tys. km) - ale to duzo wiekszy woz.

        na dobra sprawe to nie ma za bardzo w czym wybierac.

        a moja zona i tak mowi, ze dla niej nadaje sie i tak tylko jeden samochod w tej klasie - chce wranglera unlimited. jezdzilismy takim troche w usa i rzeczywiscie zrobil fajne wrazenie. wnetrze mozna umyc szlauchem - woda wyplywa przez korki spustowe w podlodze - siedzenia sie nie plamia, wszystko jest grube, solidne nawet jesli toporne. dla dzieciakow super.
        na zewnatrz wielkie zderzaki, blotniki z czarnych plastikow, elementy ochronne, ktore mozna wymienic za pomoca srubokreta. nie boisz sie o zarysowania, obicia drzwi, przytarcia zderzakow. dla mojej zony super. :)
        a dla mnie? sprawnosc terenowa zaskakuje pozytywnie mimo wysokich oczekiwan. zdejmowany lub skladany dach to dodatkowa frajda (choc zajmuje to z pol godziny). a i wyglada na prawde ok. zeby tylko nie ta cena w polsce.
        • franek-b Re: z cyklu rental cars: toyota rav4 05.04.12, 23:16
          Jak wnetrze forestera jest porazka, to wrangler ponizej dna. Jezdzilem troche jeepem loreno (czy jakos tam) to srodek byl syfiasty plastik gorszy niz w deawoo nexia. Wole dobry naped na 4 niz super wnetrze. Swoja droga na moim osiedlu na 80 domow jest 5 foresterow a tylko 1 tiguan (swoja droga ten sam wlasciciel ma forestera).
          Generalnie suvy to kicha.
Pełna wersja