sven_b
07.04.12, 11:24
Klepnąłem rezerwacje, mam już bilety dla całej rodzinki, od ćwierćfinału do samego finału. Ale nie wstępu - pokładowe. Zamierzam być z daleka i cieszyć się, że nie oglądam reklam pseudopiwa, środków na wzwód i newsów o tym, co zawiodło i co z naszymi nie tak. Sram na dojazd na mecze, blokady związkowców i całe medialne gó*no, które w okół tego 'święta' narosło. Orewłar.