x-darekk-x
09.04.12, 12:26
Tej wielkosci grad spadl u nas wczorej wieczorem. Po pieknym dniu i blisko 30-stopniowych upalach przyszla burza. Bez deszczu. Ale nagle spadl grad. Kawalki lodu wielkosci wspomnianych owocow poszatkowaly rosliny i kwiaty w ogrodzie. Dom sie trzasl, huk nie pozwolil zebrac mysli. W dwie minuty wszystko przykryla gruba warstwa lodu. A po pol godzinie znow pojawily sie gwiazdy na niebie i temperatura wrocila do +20.
Captiva stala w garazu. Ale Hyundai przed. Caly dach ma fakture pilki do golfa. Obramowania drzwi pogiete jak po ktos go obil kijem. Jakims cudem nie zbilo szyb, nie urwalo lusterek. Niby drobne wgniecenia, ale i tak przykro patrzec. Nigdy nie polubilem tego samochodu ale i tak go szkoda - w koncu to nowiutki woz z ledwo 7 tys. przebiegu.
Sasiad zostawil przed domem dwa samochody i duza motorowke. Drugi dwa samochody - nowe BMW serii 3 i doinwestowanego, stuningowanego Nissana SX. Trzeci tego samego dnia umyl swoje nowe BMW serii 7 i zostawil je przed domem, zeby dobrze wyschlo. Kolejnemu zniszczylo nowo zbudowane patio. Ech.