Duze sliwki lub morele

09.04.12, 12:26
Tej wielkosci grad spadl u nas wczorej wieczorem. Po pieknym dniu i blisko 30-stopniowych upalach przyszla burza. Bez deszczu. Ale nagle spadl grad. Kawalki lodu wielkosci wspomnianych owocow poszatkowaly rosliny i kwiaty w ogrodzie. Dom sie trzasl, huk nie pozwolil zebrac mysli. W dwie minuty wszystko przykryla gruba warstwa lodu. A po pol godzinie znow pojawily sie gwiazdy na niebie i temperatura wrocila do +20.
Captiva stala w garazu. Ale Hyundai przed. Caly dach ma fakture pilki do golfa. Obramowania drzwi pogiete jak po ktos go obil kijem. Jakims cudem nie zbilo szyb, nie urwalo lusterek. Niby drobne wgniecenia, ale i tak przykro patrzec. Nigdy nie polubilem tego samochodu ale i tak go szkoda - w koncu to nowiutki woz z ledwo 7 tys. przebiegu.

Sasiad zostawil przed domem dwa samochody i duza motorowke. Drugi dwa samochody - nowe BMW serii 3 i doinwestowanego, stuningowanego Nissana SX. Trzeci tego samego dnia umyl swoje nowe BMW serii 7 i zostawil je przed domem, zeby dobrze wyschlo. Kolejnemu zniszczylo nowo zbudowane patio. Ech.
    • marekatlanta71 Re: Duze sliwki lub morele 09.04.12, 14:46
      Wszędzie się niestety zdarza, mnie kilka lat temu trafiło w dom tornado.
    • sven_b Re: Duze sliwki lub morele 09.04.12, 21:40
      Przykra sprawa. Mój poprzedni samochód oberwał tak we wrześniu pod Norymbergą. 5 min łomotu i widok karoserii zatkał mi narząd mowy. Pokrywa silnika, szyba przednia i kufer ostrzelane. Odstawiłem do firmy specjalizującej sie w naprawach perforacji po gradobiciach. Ślad nie został i o dziwo bez malowania. Czarodzieje.
      • rapid130 Re: Duze sliwki lub morele 09.04.12, 22:24
        Przyssawki w dobrych rękach potrafią czynić cuda. :P
        • sven_b Re: Duze sliwki lub morele 09.04.12, 22:47
          Wyposażenie i podejście przypominało warsztat stroiciela pianin.
    • x-darekk-x Re: Duze sliwki lub morele 10.04.12, 15:05
      zawiozlem samochod do dzialu transportu (to samochod w leasingu na firme). przy kiepskim swietle nawet nie widac uszkodzen. ale w dobrym oswietleniu widac dziesiatki wgniecen.
      i teraz uwaga. gosc powiedzial, ze zobacza czy to naprawiac (np przez wymiane dachu!) czy oddac do kasacji!
      nowy samochod - pol roku, 7 tys przebiegu, troche dolkow widocznych tylko jak sie dobrze przyjrzec. a on mowi o potencjalnej kasacji!
      • sven_b Re: Duze sliwki lub morele 10.04.12, 20:56
        Pozostaje pochylić się nad losem floty:)
      • sven_b Re: Duze sliwki lub morele 10.04.12, 21:06
        Tak jeszcze myślę, że może da się uratować to auto gdyby dział transportu obejrzał TEN fim.
      • marekatlanta71 Re: Duze sliwki lub morele 11.04.12, 04:29
        Myślę że on mówił o "total loss" a nie kasacji. Auto zabiera firma ubezpieczeniowa, idzie na aukcję a co zrobi z nim kupujący to jego sprawa. Może tak jeżdzić, może naprawić a może i rozebrać na części.
        • x-darekk-x Re: Duze sliwki lub morele 11.04.12, 07:34
          rzekomo jezeli jest total loss czy "scrap status" to nie da sie go tu ponownie zarejestrowac. sprzedaja na czesci. az nie chce mi sie wierzyc.

          ale mam nadzieje, ze to naprawia jak na tym filmie (bo i uszkodzenia podobne).

          na razie mam zastepczego golfa 2.0fsi.
          • marekatlanta71 Re: Duze sliwki lub morele 14.04.12, 04:53
            podejrzewam że można zarejestrować z tzw. salvage title.
Pełna wersja