wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy?

27.04.12, 22:07
Wytłumacz mi proszę, bo nie rozumiem...
    • tomek854 Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 27.04.12, 22:59
      A skąd ten tekst? :D
      • bassooner Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 27.04.12, 23:10
        skąd... s-kątowni... ;-)))
      • franek-b Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 27.04.12, 23:13
        warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11631232,Masa_Krytyczna_przejechala_przez_zakorkowane_miasto.html
        W każdy ostatni piątek miesiąca jest organizowany przejazd ulicami Wawy rowerzystów. Wyjazd jest spod kolumny Zygmunta, teoretycznie o 18 a praktycznie parę minut później. Oczywiście największym przestępstwem rowerzystów jest to, że tam gdzie jedzie Masa zamykany jest ruch samochodowy (nie cała trasa) tylko kolumna rowerzystów. To jest zbrodnia, największa zniewaga na 'normalnej tkace użytkowników dróg' ponieważ nagle, przez parę minut droga nie należy do aut tylko do pojazdów napędzanych mięśniami ludzimi.
        • dr.verte Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 27.04.12, 23:30

          aha myslalem ze moze chodzi o Jaroslawa S. pseudonim "Masa"
          • wolfgang87 Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 27.04.12, 23:36
            Napisałem wyraznie co tam mam. Nie ma co dublowac :)

            Nie organizuje sie takich rzeczy w taki dzien i juz. To aspoleczne. I co gorsza: kompletnie bezskuteczne :)

            • franek-b Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 27.04.12, 23:59

              > Nie organizuje sie takich rzeczy w taki dzien i juz. To aspoleczne. I co gorsza
              > : kompletnie bezskuteczne :)

              A co jest w tym aspołeczenego? Od kiedy przestrzeń w mieście nalezy WYŁĄCZNIE do aut?
              • marekatlanta71 Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 28.04.12, 00:02
                pewnie się mylę,ale drogi są finansowane z podatku drogowego. Czy rowerzyści go opłacają?
                • franek-b Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 28.04.12, 00:04
                  Tradycyjnie się mylisz.
                  • wolfgang87 Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 28.04.12, 00:09
                    Nie chce mi się dyskutować na temat piaskownicy. Nie, drogą mogę się dzielić, ale jest długi weekend i wiadomo jak jest. Kultura wymaga, żeby happeningu nie urządzać w taki dzień.

                    Jak ktoś ma zawał, to nie przekazujesz mu dodatkowo złych wieści, żeby miał jeszcze głębszy zawał. Prawda?
                    Warszawa przed majówką miała zawał. I naprawde nie trzeba jej jeszcze dodatkowego zatykania krwiobiegu.
                    • franek-b Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 28.04.12, 00:21
                      > Nie chce mi się dyskutować na temat piaskownicy. Nie, drogą mogę się dzielić, a
                      > le jest długi weekend i wiadomo jak jest. Kultura wymaga, żeby happeningu nie u
                      > rządzać w taki dzień.

                      Nie rozmawiamy o kulturze, tylko o tym że jest infrastruktura miejska, którą zawładneły auta. Masa odbywa się w każdy ostatni piątek. W związku z tym, że poruszasz się autem, uważasz, że Twój interes jest najważniejszy jako użytkownika drogi w aucie. Nie ma to nic wspólnego z kulturą tylko z pilnowaniem swojego interesu.

                      > Jak ktoś ma zawał, to nie przekazujesz mu dodatkowo złych wieści, żeby miał jes
                      > zcze głębszy zawał. Prawda?

                      Łączysz fakty, które nie mają wspólnego mianownika. Więc nie jest to prawda. Korzystasz z infrastruktury w pewnym zakresie, nie znaczy to, że inne grupy społecznie, zgodnie z prawem nie mogą też korzystać z tej infrastruktury. Sprzeczność interesów istnieje i dzisiaj wyszła jeszcze mocniej.

                      > Warszawa przed majówką miała zawał. I naprawde nie trzeba jej jeszcze dodatkowe
                      > go zatykania krwiobiegu.

                      Sam się przyczyniłeś do tego zawału wyciągając Twoje auto na ulicę, Ty i tysiące takich jak Ty. No ale zawsze łatwiej powiedzieć, że winni są cykliści. To nie cykliści tworzą korki, tylko stojący w nich.
                      • tomek854 Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 28.04.12, 00:26
                        > Łączysz fakty, które nie mają wspólnego mianownika. Więc nie jest to prawda. Ko
                        > rzystasz z infrastruktury w pewnym zakresie, nie znaczy to, że inne grupy społe
                        > cznie, zgodnie z prawem nie mogą też korzystać z tej infrastruktury.

                        O ile dobrze pamiętam jazda w sposób utrudniający ruch jest niezgodna z prawem. A jeżeli masa jest w dzisiejszych czasach oficjalną demonstracją, to można było nie wydać zgody na akurat taki jej przebieg w taki dzień.

                        Poza tym widzisz, znowu schodzimy do kwestii poszanowania prawa, którego przestrzegania wobec siebie się domagamy. (piszę cały czas na podstawie obserwacji wrocławskich mas). Jak jest korek samochodowy, to nie uważam, że mogę jeździć pod prąd, po torowisku, po chodnikach, trawnikach i alejkach. Jeśli rowerzyści domagają się takich samych praw na ulicach, czemu nie zastosują się do tej samej zasady?

                        > Sam się przyczyniłeś do tego zawału wyciągając Twoje auto na ulicę, Ty i tysiąc
                        > e takich jak Ty. No ale zawsze łatwiej powiedzieć, że winni są cykliści. To nie
                        > cykliści tworzą korki, tylko stojący w nich.

                        Ale w odróżnieniu od masowiczów, on auta nie wyciągał na ulicę na złość innym użytkowników dróg. ;-)
                        • edek40 Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 28.04.12, 12:51
                          > O ile dobrze pamiętam jazda w sposób utrudniający ruch jest niezgodna z prawem.
                          > A jeżeli masa jest w dzisiejszych czasach oficjalną demonstracją, to można był
                          > o nie wydać zgody na akurat taki jej przebieg w taki dzień.

                          To jest dyktatura moralna. Oni czuja sie lepsi i doprowadzili do tego, ze nie wypada dyskutowac z ich pogladami. Tak samo jest z oszolomami religijnymi i "predkosciowymi" ;)
                        • franek-b Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 29.04.12, 15:50
                          O ile dobrze pamiętam jazda w sposób utrudniający ruch jest niezgodna z prawem.
                          > A jeżeli masa jest w dzisiejszych czasach oficjalną demonstracją, to można był
                          > o nie wydać zgody na akurat taki jej przebieg w taki dzień.

                          Co do zasady zgromadzenia typu demonstracja nie wymagają zgody, ponieważ jest to prawo konstytucyjne i należy do kanonu praw podstawowych w demokracji, więc opcja nie wydać zgody nie wchodzi w grę (dzięki wiekiemu potworowi spagetti).

                          > Poza tym widzisz, znowu schodzimy do kwestii poszanowania prawa, którego przest
                          > rzegania wobec siebie się domagamy. (piszę cały czas na podstawie obserwacji wr
                          > ocławskich mas). Jak jest korek samochodowy, to nie uważam, że mogę jeździć pod
                          > prąd, po torowisku, po chodnikach, trawnikach i alejkach. Jeśli rowerzyści dom
                          > agają się takich samych praw na ulicach, czemu nie zastosują się do tej samej z
                          > asady?

                          Ale wszystko jest zgodnie z poszanowaniem prawa, jest to oficjalny przejazd prze ulice miasta, zarejestrowany, trasa zgłoszona i wytyczona wspólnie z Ratuszem, do tego przejazd jest zabezpieczany:
                          1 policja
                          2 organizatora w postaci grupy osób pilnujących by kolumna miała odpowiedni kształt.
                          Więc powiedz mi proszę, na jakiej podstawie zarzucasz nieposzanowanie prawa?

                          > Ale w odróżnieniu od masowiczów, on auta nie wyciągał na ulicę na złość innym u
                          > żytkowników dróg. ;-)
                          >

                          Argument o robieniu komuś na złość jest mega dziecinny i pokazujący, jak bardzo Twoje myślenie i innych jest sformatowane na założenie, że 'infrastruktura służy autom'. Otóż nie służy tylko, tak samo do dróg i pozostałych elementów miejskiej ifrastruktury mają prawo piesi, rowerzyści, przyjezdni jak i mieszkańcy.
                          Uważasz się za osobę otwartą, ale właśnie stawianie takich tez pokazuje, że w tym zakresie nie jesteś europejczykiem a typowym polakiem tkwiącym mentalnie w PRLu, dla którego posiadanie i korzystanie z auta jest prawem ponad innymi.

                          Otóż idea masy przywędrowała z Niemiec, mieszkając w Zagłębiu Ruchry uczestniczyłem w tego typu przemarszach/przejadach niejednokrotnie, w Duesseldorfie odbywa się to np. w środy popołudniem.
                          • tomek854 Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 29.04.12, 20:18
                            > Co do zasady zgromadzenia typu demonstracja nie wymagają zgody, ponieważ jest t
                            > o prawo konstytucyjne i należy do kanonu praw podstawowych w demokracji, więc o
                            > pcja nie wydać zgody nie wchodzi w grę (dzięki wiekiemu potworowi spagetti).

                            To ciekawe, bo ja wiem, że jeśli miasto ma obawy że demonstracja będzie uciążliwa to może jej organizacji odmówić - tak było np. we wro kiedyś jak jakieś marsze skinów i lewaków chciały się tłuc na mieście.

                            > Ale wszystko jest zgodnie z poszanowaniem prawa, jest to oficjalny przejazd prz
                            > e ulice miasta, zarejestrowany, trasa zgłoszona i wytyczona wspólnie z Ratuszem
                            > , do tego przejazd jest zabezpieczany:
                            > 1 policja
                            > 2 organizatora w postaci grupy osób pilnujących by kolumna miała odpowiedni ksz
                            > tałt.
                            > Więc powiedz mi proszę, na jakiej podstawie zarzucasz nieposzanowanie prawa?

                            Na podstawie wielokrotnej obserwacji masy wrocławskiej.

                            > Argument o robieniu komuś na złość jest mega dziecinny

                            No własnie, i dlatego masa to jest bardzo dziecinne zachowanie. Cieszę się, że się zgadzamy. Bo Masa własnie polega na tym, żeby robić komuś na złość.

                            Wrocławska masa za czasów w ktorych na niej bywałem własnie na tym polegała. Cała idea pierwotna masy to nie jest demonstracja - jak opisujesz ma to miejsce w Warszawie - tylko to jest po prostu "pseudo przypadkowe" zebranie się rowerzystów w jednym miejscu aby pokazać, że także oni są częścią ruchu. W założeniu masa polega na tym, że po prostu rowerzysci umawiają się na wspólny przejazd i jadą wspólnie przez miasto tak, jak normalni użytkownicy ruchu by jechali. Po prostu jest ich dużo na raz i ludzie widzą, że rowerzysci to jednak liczna grupa. Jednak ta grupa jedzie zgodnie z przepisami, rozdziela się, jak zapala się czerwone światło, korzysta z buspasów (mówię tu na przykładzie masy londyńskiej) i po prostu sam fakt, że po ulicy jedzie tysiąc rowerzystów ma dać kierowcom do myślenia. Jednak są oni przyjaźni, kiedy nadziałem się kiedyś w Londynie na masę jadąc ciężarówką to rowerzyści zatrzymali się i asystowali mi podczas gdy manewrowałem wjeżdżając tyłem na plac budowy.

                            Masa Wrocławska to co innego. Masa wrocławska polegała na tym, żeby wszystkich powkurwiać i jej organizatorzy tego nie ukrywali. Mogę opowiadać Ci historie np w rodzaju "jak się światła zmienią, to jedziemy, jest nas wielu, nie podskoczą, a jak coś to po krawędziach bedą jechać chłopaki którzy mają zamocowane na rowerach kolce, to się jeden z drugim nauczy jak mu auto porysujemy" albo "jesli ktoś próbuje wyprzedzić to zajeżdżamy mu drogę i jedziemy slalomem", sceny kopania lusterek zaparkowanych (prawidłowo!) samochodów witane powszechnym aplauzem masowiczów, terroryzowanie miasta w mniejszych grupach po zakończeniu oficjalnego przejazdu (np. poprzez jazdę grupą 10 rowerzystów całą szerokością legnickiej) i tak dalej.

                            Masa którą widziałem w Londynie była fajną ideą, mającą na celu pokazanie, że rowerzystów jest dużo. Masa jaką widziałem we Wrocławiu była pokazem chamstwa i typowo polskiego podejścia dolewania oliwy do ognia już istniejącego konfliktu. Na masie w Londynie byli ludzie w każdym wieku i pozycji - ludzie w garniakach, panie w długich spódnicach, rodziny z dziećmi. Na masie we Wrocławiu dominowali gimnazjaliści mający ubaw, że mogą powkurwiać wrocławian.

                            > Uważasz się za osobę otwartą, ale właśnie stawianie takich tez pokazuje, że w t
                            > ym zakresie nie jesteś europejczykiem a typowym polakiem tkwiącym mentalnie w P
                            > RLu, dla którego posiadanie i korzystanie z auta jest prawem ponad innymi.

                            No to żeś dowalił teraz tak, że aż ręce opadają. Typowym Polakiem to chyba Ty tu jesteś w tej dyskusji, skoro uważasz, że dyskurs prowadzony przez złośliwe wkurwianie innych jest OK. Ja jestem zapalonym rowerzystą ale uwazam, co już pisałem, że znacznie lepsze efekty jeśli chodzi o poszanowanie rowerzystów przyniosły by demonstracje nastawiające kierowców do nich przyjaźnie a nie wrogo. A masa, przynajmniej w wydaniu jakie znam z Polski, ma na celu wszystkich wkurwić, i nie wmówisz mi że jest inaczej.
                          • edek40 Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 29.04.12, 20:21
                            > Więc powiedz mi proszę, na jakiej podstawie zarzucasz nieposzanowanie prawa?

                            Kazda taka demontsracja zaburza zycie 99,9% obywateli, ktorzy maja w dupie problemy piekarzy, palkarzy, gornikow, cynikow czy cyklistow. To jest najzwyklejszy terror, niezaleznie od tego, kto blokuje miasto.
                      • wolfgang87 Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 28.04.12, 00:35
                        Boze, ja nie moge, co za paranoja.
                        Auta zawladnely :)

                        A nie mozecie robic masy w sobotę? Byloby duzo lepiej! W kazda ostatnia sobote.

                        No wiem, nie da sie, bo przeciez auta zawładnęły :)

                        Gdy wracałem z pracy mijało mnie mnóstwo motocykli i rowerów. Jakos korzystaly z tej samej infrastruktury nie powodujac zadnego wkurwu. Podziwiam ich, bo jechali ulica, co jest naprawde stresujace i dlatego odsuwam sie, zeby robic im miejsce, zeby jakos tam sobie egzystowali.

                        Ale pitolenie o jakiejs infrastukturze gdy chcecie robic DEMONSTRACJE jest nie na miejscu. Myslalem, ze to zabawa, happening, a teraz okazuje sie, ze to Demonstracja przez duze D.

                        Wiec tez prawda: osoba z ratusza, ktora wydala na to zgode, powinna za to beknac. Na pewno nie ma na to paragrafu, wiec nie beknie.

                        Wali mnie to, czy bylo to legalne, czy nie. Na 100% bylo legalne. Ale bylo aspoleczne i chamskie. Tez na 100%.
                        • lexus400 Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 28.04.12, 07:18
                          Też bym się wkurwił. Nie wiem dlaczego wszystkie demonstracje i im podobne muszą odbywać się kosztem właśnie kierowców.
                        • edek40 Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 28.04.12, 12:53
                          > A nie mozecie robic masy w sobotę? Byloby duzo lepiej! W kazda ostatnia sobote.

                          A czy zamachy terrorystyczne przeprowadza sie na pustyni?
                          • tomek854 Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 28.04.12, 14:48
                            I wszystko w temacie ;-)
              • edek40 Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 28.04.12, 12:49
                > A co jest w tym aspołeczenego? Od kiedy przestrzeń w mieście nalezy WYŁĄCZNIE d
                > o aut?

                Niech zatem stosuja sie do wszelkich przepisow. Wtedy nie beda swietymi krowami, ktore ta WSPOLNA przestrzenia na kilka godzin sie bawia. Blokowanie dla nich miasta w piatki to szczyt chamstwa. Warszawa jest jednym z najbardziej zakorkowanych miast w Europie i nie jest to wylaczna wina kierowcow. O ile idea przesiadki na dwuslad jest OK, to terroryzm juz nie. Nie slyszalem ponadto o masie krytycznej kierowcow, ktorzy blokuja rowery.

                Mysle, ze kiedys dojdzie do prania sie popyskach. Te typy nie puszczaja nawet rowerzystow, ktorym terroryzm nie po drodze, za to po drodze jest w poprzek demonstracji.
        • tomek854 Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 27.04.12, 23:49
          Ależ przecież on ma rację. Ja we wrocławiu mieszkając jeszcze miałem do czynienia z organizatorami wrocławskiej masy. Cała idea tego spędu wprowadza się własnie do tego, żeby wszystkich wkurwić. Trasa przejazdu zawsze ustalana była tak, żeby zablokować jak najwięcej się da, przy jednoczesnym całkowitym wymigiwaniu się od odpowedzialności "to wcale nie jest zorganizowane, my tak tu tylko sobie jedziemy".

          Ja kiedyś pojechałem na masę jako dziennikarz z (nieistniejącej już) SGI i naprawdę żałowałem, że nie miałem kamery. Po prostu dostawali piany na ustach jak pytałem ich "skoro jesteście zwyczajnymi użytkownikami drogi, jak twierdzicie, to czemu nie jedziecie zgodnie z przepisami, jak by to robili zwyczajni użytkownicy drogi, tylko całą szerokością jezdni, torowiska i chodnika?" albo "jeżeli żądasz traktowania Ciebie jako rowerzysty jako pełnoprawnego użytkownika ruchu, dlaczego nie wyposażysz swojego roweru w światła spełniające wymogi kodeksu"?
          • franek-b Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 28.04.12, 00:03
            tomek854 napisał:

            > Ależ przecież on ma rację. Ja we wrocławiu mieszkając jeszcze miałem do czynien
            > ia z organizatorami wrocławskiej masy. Cała idea tego spędu wprowadza się własn
            > ie do tego, żeby wszystkich wkurwić. Trasa przejazdu zawsze ustalana była tak,
            > żeby zablokować jak najwięcej się da, przy jednoczesnym całkowitym wymigiwaniu
            > się od odpowedzialności "to wcale nie jest zorganizowane, my tak tu tylko sobie
            > jedziemy".

            To może zajrzyj do słownika języka polskiegi i przeczytaj definicję słowa "demonstracja", to może sporo wyjaśni.

            > Ja kiedyś pojechałem na masę jako dziennikarz z (nieistniejącej już) SGI i napr
            > awdę żałowałem, że nie miałem kamery. Po prostu dostawali piany na ustach jak p
            > ytałem ich "skoro jesteście zwyczajnymi użytkownikami drogi, jak twierdzicie, t
            > o czemu nie jedziecie zgodnie z przepisami, jak by to robili zwyczajni użytkown
            > icy drogi, tylko całą szerokością jezdni, torowiska i chodnika?"

            To może teraz jako dziennikarz nieistniejącego Scotish post pójdź 1 maja na demonstrację i spytaj się dlaczego nie chodzą po chodniku tylko całą szerokością jezdni...

            > albo "jeżeli ż
            > ądasz traktowania Ciebie jako rowerzysty jako pełnoprawnego użytkownika ruchu,
            > dlaczego nie wyposażysz swojego roweru w światła spełniające wymogi kodeksu"?

            a w ameryce biją murzynów...
            • wolfgang87 Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 28.04.12, 00:11
              Ale przeciw czemu tam demonstrujecie? Przeciw zwykłym ludziom?

              Ale wszyscy chcą sciezek. Nie mozecie demonstrowac jakos przed urzedem HGW?
              Czy ja jestem winny, ze urzedasy w Wawie przedłużyły ursynowską KEN i nie zrobily tam sciezek? Czy ja jestem winny, ze nikt za to nie beknal?

              Po co demonstrowac? Toz to dziecinada totalna.

              "Bo mozemy, wiec bedziemy demonstrowac". Jasne, mozecie. Dlatego demonstrujecie. Ale kultura...Prolspolecznosc... Jakas wrazliwosc... No coz...
              • wolfgang87 Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 28.04.12, 00:12
                Oczywiscie nie chodzi mi o tyle o demonstracje co o konkretnie TEN DZIEN i TĘ GODZINĘ.
            • tomek854 Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 28.04.12, 00:12
              Demonstracja = złośliwe blokowanie jezdni żeby wszystkich wkurwić.

              A nie, czekaj, miałem do prawdziwego zajrzeć, a nie do wyimaginowanego frankowego ;-)

              Zakładam, że chodzi Ci o to znaczenie: 1. «marsz lub zgromadzenie grupy ludzi w celu wyrażenia protestu lub poparcia»

              A więc, żeby to była demonstracja, musi być zorganizowana zgodnie z odpowiednimi przepisami. Ktoś musi wziąść za nią odpowiedzialność. Przynajmniej za moich czasów to nie miało miejsca.

              Poza tym coś ty taki dzisiaj atakujący - jak nie franek normalnie. Nie podoba Ci się, że komuś się nie podoba ta idea? Ja np. jestem zapalonym rowerzystą, ale uważam, że znacznie więcej lepszego dla rowerzystów przyniosła by akcja np. "jeździmy przepisowo" czy "jestesmy widzialni". Świadomie wkurwianie kierowców to tylko dolewanie oliwy do ognia, konflikt jest już wystarczający.

              > To może teraz jako dziennikarz nieistniejącego Scotish post pójdź 1 maja na dem
              > onstrację i spytaj się dlaczego nie chodzą po chodniku tylko całą szerokością j
              > ezdni...

              Ale dlaczego nieistniejącego? Z załozenia pismo musi istnieć kiedy dla niego pracuję... Zaznaczyłem, że nie istnieje, bo po prostu dlatego właśnie nie jestem w stanie podać Ci linku do artykułu który wtedy napisałem.

              > a w ameryce biją murzynów...

              Nie, po prostu uważam, że jeśli ktoś domaga się poszanowania jego praw to najpierw powinien zadbać o to, żeby spełnić swoje obowiązki. Jak kiedyś w tramwajach wrocławskich pisało "żądasz czystości - zachowaj ją sam".
              • wolfgang87 Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 28.04.12, 00:18
                Dobra, ja sie wyptrzykałem w innym wątku :) Nie pojmuję takiej aspołecznej postawy i już. Ale tez i nie zawrócę kijem Wisły ;-)
              • winnix Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 28.04.12, 09:44
                > Jak kiedyś w tramwajach
                > wrocławskich pisało

                Było napisane ;)
                Nie mogłam się powstrzymać, aczkolwiek rozumiem Twój zamysł ;)
                • tomek854 Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 28.04.12, 12:47
                  Słusznie ;-) Też zawsze na to zwracam uwagę, ale tu się nie mogłem zdecydować, czy było napisane czy pisali i tak mi wyszło bubu :)
        • apodemus Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 28.04.12, 20:53
          franek-b napisał:

          > rowerzystów. To jest zbrodnia, największa zniewaga na 'normalnej tkace użytkow
          > ników dróg' ponieważ nagle, przez parę minut droga nie należy do aut tylko do p
          > ojazdów napędzanych mięśniami ludzimi.

          Zdarzało mi się "kwitnąć" jako pasażer tramwaju, bo masa jechała w poprzek. Trwało to zdecydowanie dłużej, niż "parę minut" a tramwajowy zator sięgał od palmy gdzieś pod Plac Zawiszy (W-wa). Skoro kierowcy są źli z definicji, to czy równie źli są pasażerowie komunikacji zbiorowej? Tramwaj czy autobus mają najlepszy "współczynnik wykorzystania powierzchni" na podróżującą osobę. Poza stratą czasu pasażerów, tracą też kierowcy autobusów i motorniczowie - konsekwencje za opóźnienie, skrócenie przerwy na pętli itd. Co ciekawe, "masiarze" nie poczuwają się nawet do przepuszczenia pojazdów uprzywilejowanych, co wydaje mi się wyjątkowym łajdactwem.
          • strongwaz Re: wolfgang87 co masz do rowerzystów i Masy? 29.04.12, 18:55
            Też jeżdżę rowerem, wiem jak to jest. Ale ta cała masa to jest terroryzm. Wolność jednych nie może być kosztem drugich. W piątek śpieszyłem się na autobus ( sprzedałem swój samochód ostatnio a nowy pewnie odbiorę dopiero 14-ego) i chciałem przejść na pasach na drugą stronę ulicy...jeżeli myślicie że chcieli mnie przepuścić to się mylicie, ale przełożyłem torbę podróżną na lewy bark zamknąłem prawą i lewą dłoń i przeszedłem, ale czy ktoś inny by tak zrobił, osoba starsza?? Jak dla mnie, ktoś kto uważa, że forma protestu jaką wybrali organizatorzy masy jest ok, jest pojebem. Przepraszam może tym kogoś uraziłem ale zawsze byłem szczery i teraz jest tak samo.
Pełna wersja