Euro a remonty...

30.04.12, 10:57
Ja tam jestem zdania, że nie należy patrzeć tylko na Euro i budować dla ludzi, bo Euro będzie przez parę tygodni, a ludzie mieszkają w Polsce na stałe.

Ale z drugiej strony - jeśli ja dobrze rozumiem, to zapowiada się paraliż centrum Warszawy: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11640282,Zamykaja_Marszalkowska__4_miesiace_paralizu_w_centrum.html?lokale=wroclaw ? Na Euro własnie?
    • sven_b Re: Euro a remonty... 30.04.12, 13:21
      > Ja tam jestem zdania, że nie należy patrzeć tylko na Euro i budować dla ludzi,
      > bo Euro będzie przez parę tygodni, a ludzie mieszkają w Polsce na stałe.

      Co za głębia rozważań;)

      Takie wydarzenia jak wejście do Unii czy Euro najwięcej utrudnień powodują w administracji. Są jakimś batem na te struktury i gdyby nie to, byłby tu nadal batustan. Bo sami ludzie jeżdżą i widzą, że musi być ciężko żeby było ładnie. Jak z dietą:) Przykład przebudowy Berlina pokazał, że część jego mieszkańców na czas modernizacji przesiadła się na rowery i nie odstawiła ich po zakończeniu utrudnień. Czyli odkryli pozytywną stronę tego środka lokomocji. Takie artykuły będą wypływać na bierząco. Najpierw były o tym, że nic się nie dzieje, a teraz o tym, że o a tutaj to pękło.
      • tomek854 Re: Euro a remonty... 30.04.12, 16:12
        Chodziło mi o to, że jakkolwiek powyższa oczywistość, to jednak wypadałoby wziąść pod uwagę, ze trochę ludzi się zjedzie...
        • sven_b Re: Euro a remonty... 30.04.12, 16:55
          Nie zjedzie, a zleci :) To nowa, bardziej uspokajająca teza od Gronkiewicz a conto opóźnień:)
Pełna wersja