tomek854 15.05.12, 20:38 "Tu się urodziłem, tu chcę żyć..." Tylko jak? ...i w sumie mu się nie dziwię. Moi znajomi splajtowali w ten sam sposób. Koniecznosć płacenia realnych podatków od wirtualnych dochodów to wyjątkowe skurwysyństwo udupiające małych i ułatwiające życie dużym... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
rapid130 Re: I powiedział co myśli... 15.05.12, 22:28 Przetarg wygrywa firma KRZAK - wskazuje swoich podwykonawców, którzy rzeczywiście biorą się do roboty - ale po skasowaniu kilku okrągłych fakturek z GDDKiA ogłasza upadłość. Znika firma, znikają pieniądze. * * * Lektura cudeniek polskich ustawodawców, tudzież paru rozsądnie piszących gazet i takie dantejskie sceny wstrzymują mnie od zakładania (znów) własnej firmy (po przerwie). Ostatnio miałem pomysł na handel częściami do samochodów zabytkowych. Nie, nie, nieeee... niedoczekanie. Chodzą słuchy, że w ministerstwie X trwają prace nad zmianą przepisów. Znów. Nie będzie można sprzedawać części samochodowych bez homologacji. OK. Ekhm, niecałkiem. Niestety, wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że w ferworze zapomnieli o pojazdach zabytkowych. Co oznacza, że sprzedaż nigdy nieużywanych elementów wyciągniętych ze strychu u dziadka po 30 latach przechowywania, albo dorobionych przez rzemieślnika (bo innych do tego modelu już dawno nie ma) będzie przestępstwem. Chodzą słuchy, że ministerstwo Y chce wsadzić używane części zamienne do pojazdów zabytkowych do tego samego wora co śmieci przemysłowe. Odkręcając ładny zderzak od zardzewiałego grata na złomowisku i wstawiając go do garażu / magazynu / etc., żeby założyć do swojego sprzętu lub sprzedać, złamiesz ustawę o ochronie środowiska. Za chromowane lustereczko przyjdzie zapłacić karę idącą w tysiące złotych. I weź tu zarób na życie mając tę (statystyczną) bandę kretynów z dyplomami (ze Stadionu Dziesięciolecia?) u sterów władzy ustawodawczej. :PPPPP Polska, to nie jest ukochana Ojczyzna. To jest brzydka, złośliwa i niedomyta macocha. Odpowiedz Link
strongwaz Re: I powiedział co myśli... 15.05.12, 22:43 Wogóle świat nie jest przeznaczony dla małych. Dlatego ja pracuję sobie na etacie, od czasu do czasu zrobię "strzał" , firmy nie założyłem ale faktury za mnie wystawia kto inny i jakoś leci. Trafił mi się ostatnio dobry strzał. Ale na kasę czekam już około 50dni - mnie to tylko trochę wkurwia ale jak pomyślę że ludzie prowadząc działalność mają tak ze wszystkimi swoimi "strzałami" to mnie by chyba ch... strzelił.... A ten gościu i tak według mnie był bardzo opanowany - ja bym tak nie umiał. Odpowiedz Link
wolfgang87 Re: I powiedział co myśli... 16.05.12, 09:25 Najgorsze jest w tym, że państwo zamiast dopomóc w takich sytuacjach to jako pierwsze (i z najwyższym priorytetem) wyciąga łapę po kasę. Koleś ma rację, niedługo go do pierdla wsadzą. Bo tak. Dopóki to się nie zmieni, dopóty będzie chujoza z prowadzeniem firmy w tym kraju. A koleś rzeczywiście opanowany. I dzięki temu to nagranie krąży. Taka mała ilość przekleństw, to można pokazywać ludziom :) Odpowiedz Link
polokokt Re: I powiedział co myśli... 16.05.12, 10:02 święta racja. A tutaj coś ten w temacie budowy naszych autostrad, jak to gościowi nawieźli nielegalnie na prywatna działkę gruzu, firma splajtowala i teraz moze co najwyżej posprzatac dzialke na wlasny koszt: warszawa.gazeta.pl/warszawa/10,88291,11726937,Buduja_obwodnice_a_ziemia_i_gruz_laduje_na_prywatnym.html?bo=1 Odpowiedz Link
sven_b Re: I powiedział co myśli... 16.05.12, 12:14 Tak rozejrzeć się po tej sali to można odnieść wrażenie, że komisja d/s infrastruktury jest gminnym spotkaniem ZBOWiDu na obchodach 40-lecia sztandaru. Odpowiedz Link
pizza987 Re: I powiedział co myśli... 17.05.12, 11:06 Skądś znam takie sytuacje, niestety, szczęśliwie że na mniejsza skalę... Gość jest anielsko opanowany a ta banda urzedasów miała na tyle jeszcze oleju w mózgownicach że przynajmniej w większości siedziała cicho, w sumie i tak nie mają czego powiedzieć. DDochodzę do wniosku że moment wybuchu i wyjścia na ulice przedsiębiorców którzy działają uczciwie a są w dupę kopani przez wszystkich zbliża sie coraz bardziej. Odpowiedz Link
pizza987 Re: I powiedział co myśli... 17.05.12, 11:46 Tutaj następne dobre wystąpienie-okazuje się że gość zachował sie odpowiednio, połacił dostawcom, zusowi, skarbówce, ale na żadną pomoc nie moze liczyć, a ci co na cwaniaka jechali tylko w kułak się zaśmiewaja że taki naiwny był... wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,114927,11734324,Podwykonawca_A2_z_dlugami___Poslowie_wspolczuli__postapil.html Odpowiedz Link
sven_b Ciekawa wypowiedź 17.05.12, 12:29 Poseł Antoni Mężydło w rozmowie z Gazeta.pl powiedział, że Szymczak jest w sytuacji wyjątkowej, bo starał się uregulować wszystkie swoje należności i "zapłacił za uczciwość", a inni przedsiębiorcy tak nie postępowali. Nasuwa sie pytanie do posła jaka jest właściwa procedura. Link>> Odpowiedz Link
tomek854 Re: Ciekawa wypowiedź 17.05.12, 17:44 Też mnie wkurwiła ta wypowiedź tego posła... To jest kultywacja myślenia, że uczciwy to frajer... Odpowiedz Link
strongwaz Re: Ciekawa wypowiedź 17.05.12, 19:56 Mnie wkurwia jeszcze jedno. Tacy cipowaci* grecy czy francuzi potrafili wyjść na ulice w porządnej ilości i zrobić rozpiździaj pomimo iż im nawet teraz, żyje się 100razy lepiej niż nam przez ostatnie 73lata... Co się kurwa go mać musi stać w tej polsce żeby nastąpiła mobilizacja i masowe uczestnictwo w manifestacjach/demonstracjach w porządnym wymiarze, bo na razie to przyjeżdża paru najebanych górników spalą kilka opon nawet nie przed sejmem i finisz. A te chuje z sejmu się śmieją prosto w ryj no bo przecież pokrzyczą pokrzyczą i przestaną - jak zawsze....i znowu nic się nie zmieni.... Odpowiedz Link
tomek854 Re: Ciekawa wypowiedź 17.05.12, 20:23 A potencjał jest. W sprawie ACTA się działo... Ja myślę, że to własnie te różnice kulturowe - jakby ludziom przeszkadzało, że się nie da uczciwie interesów prowadzić, to już by dawno wyszli na ulice. Problem w tym, że większosci nie przeszkadza, uczciwość jest uznawana za frajerstwo... Odpowiedz Link
pizza987 Re: Ciekawa wypowiedź 17.05.12, 21:28 No to ja jestem frajerem... Bo płacę co trzeba, jakoś od 13 lat firma trwa, ale nie ukrywam że szlag mnie trafia jak zobowiązania muszę płacić za sprzedaz za którą kasy jeszcze nie dostałem, a teraz z zusem się kopię bo uznali że jak z córką byłem w szpitalu na operacji i zaraz po to żona mogła z nią być i zasiłek mi się nie należy... A co, żona z młodym karmionym piersią miała siedzieć z nią w szpitalu?? Teraz sprawa poszła juz do sądy i zobaczymy co będzie. A pan pOseł Mężydło niech sie kurde nie kompromituje... Tego gościa co zaprzepaścił w imię uczciwości przyszlość swoją i swojej rodziny nic sie nie da pomóc, a za to inni co nie płacą z założenia dostaną pomoc: wstrzymanie egzekucji, odroczenia itp. Nosz kurwaaaa!!! W jakim kraju żyjemy?? I jak w końcu dojdzie do jakiejś zadymy małych przedsiębiorców to ta zadyma stanie się epicka... Odpowiedz Link
tomek854 Re: Ciekawa wypowiedź 17.05.12, 22:24 Epicka? Znaczy wierszem będą skandować? :) Odpowiedz Link
dr.verte Re: Ciekawa wypowiedź 22.05.12, 00:08 tomek854 napisał: > Epicka? Znaczy wierszem będą skandować? :) Dokladnie chyba tak , jest tego luda 2.5 miliona a nawet zadnego powaznego swojego przedstawicelstwa nie maja , motyki w dlon , nawet angielska gownazeria potrafi dopomniec sie o swoje i choc nazywaja to chuliganeria to czuja ich glos i jakos sie z nimi licza , polscy przedsiebiorcy dymani na kazdym kroku nie potrafia zrobic NIC Odpowiedz Link
pizza987 Re: Ciekawa wypowiedź 22.05.12, 12:02 dr.verte napisał: > tomek854 napisał: > > > Epicka? Znaczy wierszem będą skandować? :) > > > Dokladnie chyba tak , jest tego luda 2.5 miliona a nawet zadnego powaznego swoj > ego > przedstawicelstwa nie maja , motyki w dlon , nawet angielska gownazeria potrafi > dopomniec sie o swoje i choc nazywaja to chuliganeria to czuja ich glos i jakos > sie > z nimi licza , polscy przedsiebiorcy dymani na kazdym kroku nie potrafia zrobic > NIC Sorry, ale jakby to powiedzieć, w większoći przypadków te małe szaraczki sa zajęte pracą, zarabianiem na utrzymanie, wyrywaniem od kontrahentów należności i jakoś nikt nie jest chętny żeby zrzucić sie na wynagrodzenie dla ich przedstawiciela... Kiedyś już pisałem: małych przedsiębiorców nie stać na to żeby źle organizować pracę lub ją zatrzymywać. A do tego walczyć ze wszystkimi tak w rzeczywistości. Wczoraj rozmawiałem z klientem, że czujniki które wcześniej testował i działaly jak trzeba to klient mu jednak zakwestionował i że on mi na razie za nie nie zapłaci. Powiem szczerze ze się wkrowiłem jak diabli... Zapytałem się czy jak kupi buty, przez pół roku założy je raz i stwierdzi że niewygodne to też zamierza oddać i żądać zwrotu kasy? A mnie próbuje właśnie tak robić, skonczy sie ostrą chryja zapewne, bo towar wziął w lutym, umówił sie na rozliczenie do konca kwietnia, jak widac koniec maja i w chuja leci. Więc macie przykład jak wygląda rzeczywistość polskiego przedsiębiorcy. A podatki za tę papierowa sprzedaż juz zapłaciłem, bo takie sa przepisy. Jakieś pytania? Z gościem kilka lat współpracowałem jak pracował u kogos innego i zachowywał się normalnie, poszedł na swoje i co? Odpowiedz Link
tomek854 Re: Ciekawa wypowiedź 22.05.12, 13:46 tylko, że ja piłem do tego anglicyzmu "epicki" w twojej wypowiedzi czysto od strony językowej ;-) ;-) Odpowiedz Link
wiktor_l Re: Ciekawa wypowiedź 21.05.12, 22:02 strongwaz napisał: > Co się kurwa go mać musi st > ać w tej polsce żeby nastąpiła mobilizacja i masowe uczestnictwo w manifestacja > ch/demonstracjach w porządnym wymiarze, bo na razie to przyjeżdża paru najebany > ch górników spalą kilka opon nawet nie przed sejmem i finisz. M.in. trzeba zacząć od odłączenia tefałenów, wyborczych i innych polsatów, a włączyć myślenie w głowach ludzi. Bo jak to możliwe, że wybiera się (i zajebiście nawet tutaj broni) ludzi, którzy przez 6 lat nie robią nic, żeby pobudzić gospodarkę lub nie spierdolić rozpoczętych inwestycji. Dlaczego nie ma dyskusji o zmianie PZP (teraz glosno bo szopka ojro2012 i autostrada, ale problem jest tysiac razy wiekszy), dlaczego. Teraz kurwa wielkie wystapienia o przejezdnosci kawalka zwyklej drogi, ktora buduja juz 5 lat. Paranoja. Mowicie nie ma dla PO (swoja droga ktos dzis w Trojce trafnie ja nazwal - jako agencje reklamowa, nie partie) alternatywy? Pis=Smolensk. Zgoda, oszolomy, ale sprawnie wykorzystani przez "jedynie slusznych" i przyklaskujące media. Tak dlugo, jak Glowny Ksiegowy tego kraju bedzie nadzorowal gospodarke - zeby sie slupeczki podatkowe zgadzaly i karmily rosnacy aparat administracji - bedzie coraz ciekawiej. Mam nadzieje, ze to pierdolnie tak, ze z tego rządu nie zostanie nic. Odpowiedz Link
dr.verte Re: Ciekawa wypowiedź 22.05.12, 00:12 wiktor_l napisał: > Mam nadzieje, ze to pierdolnie tak, ze z tego rządu nie zostanie nic. > moje marzenie , ale nie widze wogole nawet trailerow i zapowiedzi Odpowiedz Link
crannmer Ktora rzeczywistosc jest alternatywna? 21.05.12, 23:07 I znowu czytam masy utyskiwan i swiadectw, jak to jest po prostu strasznie zle, dno i trzy metry mulu. Oraz ciagle gorzej i gorzej. Po czym otwieram prase miedzynarodowa, a tam w redakcyjnej czesci, bez sponsorowania oraz z wlasnej i nieprzymuszonej woli zagraniczni dziennikarze gospodarczy wychwalaja Polske jako wyjatkowy przyklad trwajacego od lat cudu gospodarczego. Jedyny kraj w Europie, ktory nawet w katastrofalnym roku 2009 mial dodatni wzrost gospodarki, jedyny, ktory zmniejsza zadluzenie, kraj o stalym spadku bezrobocia. Oraz kraj o rosnacym znaczeniu gospodarczym rowniez dla potentatow europejskich, coraz mniej pracujacy jako tania sila rbocza, a coraz wiecej dzialajacy jak rowny z rownym. Ostatni przyklad w dzisiejszym wydaniu tygodnika Der Spiegel. Wiec ja sie pytam, ktora rzeczywistosc jest alternatywna? Odpowiedz Link
wiktor_l Re: Ktora rzeczywistosc jest alternatywna? 21.05.12, 23:45 Zdecydowanie ta ze Spiegla. To trochę jak z moją opinią nt praw wyborczych naszych starych emigrantow z US. Oni wciaz walczą, więc wybierają walczących, mają wypaczone pojęcie patriotyzmu itp. Podsumowując - z daleka to fajno się pisze i podsumowuje słupki. Pytanie jeszcze - skąd mają dane, co wbrew pozorom jest kluczowe :) www.tygodniksolidarnosc.com/2012/21/5_gus.htm Problem momentu podatkowego, prawa zamowien publicznych, przerostu machiny urzędniczej i tym podobne zjawiska są rakiem toczącym ten kraj. Pudrowany jest dość umiejętnie, a toczy dalej tylko dlatego że gospodarka oparta jest na ludziach i niebywałej wytrzymałości. Daję Ci gwarancję, że mały niemiecki czy austriacki przedsiębiorca po roku legalnego działania w Polsce stwierdziłby że nie ma to najmniejszego sensu. Co ciekawe - zakładając że teza o tym, że o "sile" polskiej gospodarki stanowią wlasnie male i srednie firmy - dlaczego nie robi się nic, żeby im pomagac? Dlaczego od pewnego czasu urzędy skarbowe zaostrzaja podejscie do pomocy de minimis? Nie tak dawno temu uzyskanie czegos tak trywialnego, jak rozlozenie zobowiazan podatkowych na kilka rat, uzasadnione brakiem realnych, przeterminow wplywow od kontrahentow bylo mozliwe. Dzisiaj - zapomnij - jest przykaz ze kryzys i sciagamy co sie da zeby budzet byl ok. Gdzie jest granica? Moj kolega wlasnie bankrutuje, jako jedna z wielu firm okolobudowlanych. Dostarczal duze ilosci stali. W ciagu roku otrzymal ok 12 procent zafakturowanych kwot od wielkiej (nomen omen niemieckiej) korporacji budowlanej. W miedzyczasie uzbierala mu sie niezla zaleglosc VATu wobec US, ktory go po prostu teraz windykuje sprawniej, niz wynajeta windykatornia Niemcow. Na to wszystko usłyszał jeszcze od pracownicy poznanskiego US, ze nie kazdy musi odnosic sukcesy w biznesie i ze widocznie on sie do tego nie nadaje, hehe. Czy Der Spiegel napisal, ze w pierwszym kwartale 2012 upadla rekordowa ilosc firm (300 wobec 700 w calym 2011)? Ze szara strefa jest teraz najwieksza od kilku lat? Odpowiedz Link
tomek854 Re: Ktora rzeczywistosc jest alternatywna? 22.05.12, 00:20 Słusznie Wiktor mówi. Ja jeszcze dodam, że wielu z rodowitych Polaków stwierdza, że nie ma sensu się pałować z prowadzeniem biznesu w Polsce. Znajomy przeniósł firmę do Czech, ludzi, którzy zakładają z powodzeniem firmy w UK a świadczą usługi w Polsce nie zliczę, ostatnio firma kurierska jedna przeniosła się z Pl do UK chociaż wszyscy się stukają w głowę, że niby w UK wszystko drożej. Aler jak widać wykalkulowali sobie, że im się to opłaci... Odpowiedz Link
strongwaz Cranmer zapraszamy do Polski, Śmiało... 22.05.12, 07:02 popróbujesz tych pozytywów o których tak piszesz, to gwarantuje Ci że po krótkim czasie tego der szpigla będziesz używał do różnych rzeczy ale na pewno nie do czytania. Pracuję na etat ( mam wszystkie możliwe uprawnienia i doświadczenie) w prestiżowym zawodzie a i tak zarabiam tyle co kelner, przy czym zapierdalam po kilkanaście godzin na dobę. Mam własną działalność od lutego, której nawet ani myślę zarejestrować - zgadnij dlaczego. Zgadnij ile projektów zrealizowałem od lutego całkowicie na legalu a ile nie. Jak napisał przede mną piszący, z daleka to i gówno ładnie pachnie. Odpowiedz Link
franek-b Re: Ktora rzeczywistosc jest alternatywna? 22.05.12, 14:44 Ani jedna ani druga, zależy gdzie spojrzeć i na co się zwróci uwagę. W liczbach jesteśmy krajem sukcesu, tylko nie widać tego jakim wysiłkiem jest ten sukces osiągany. I tutaj część osób, która żyje na codzień z tymi problemami jest jedyną perspektywą. Do tego dochodzi typowe polskie narzekanie, które przekłada się na wszystko, na każdy element naszej rzeczywistości. Nie chce mi się za dużo pisać, bo i tak zostałem już zakwalifikowany do opcji tvnowej (choć nie oglądam). Odpowiedz Link
wiktor_l Re: Ktora rzeczywistosc jest alternatywna? 22.05.12, 15:04 franek-b napisał: > Nie chce mi się za dużo pisać, bo i tak zostałem już zakwalifikowany do opcji t > vnowej (choć nie oglądam). > Wcale nie zostałeś do tej opcji zakwalifikowany, jednak nie wyprzesz się obrony obecnie nam rządzacych z zapałem nad wyraz widocznym? To teraz pytam - co oni takiego zrobili/robią, konkretami, w celu poprawy sytuacji gospodarczej? Bo jest tak jak piszesz - pozorny (śmiem wątpić w te dane) sukces gospodarczy okupiony jest na poziomie ludzi bankructwami, dramatami i wiecznym użeraniem się z machiną urzedniczą. Tak ten kraj jest zbudowany, z zupełnie pomylonymi priorytetami. Siarczystymi kopniakami bada się odporność ludzi, którzy utrzymują całe to towarzystwo - małych i średnich przedsiębiorców. Szczęście w nieszczęściu, jakim jest całe te zafajdane Euro2012, pokazało, że PR jest najważniejszy i być może jakaś część społeczeństwa zrozumie absurd naszej rzeczywistości gospodarczej i olewactwo rządzących. Przetargi i system fiskalny - temat rzeka. Do tego taki Nowak wypowiada sie w lutym publicznie, ze absolutnie nie ma co sie bac, DSS nie upadnie a podwykonawcy to drobni cwaniaczkowie co "biznesowo graja". www.2012euro.pap.pl/aktualnosci/news,2863,nowak-nie-ma-ryzyka-upadlosci-spolki-dss-budujacej-a2.html Po czym w kwietniu forsal.pl/artykuly/610821,sad_oglosil_upadlosc_likwidacyjna_dss.html Teraz pytanie - czy ktos z tych jełopów, od samej Tuskowej głowy po stopy prostego ich urzędasa, weźmie kiedykolwiek odpowiedzialność za swe frazesy? Czy Nowak zdaje sobie sprawe, że lutowym bełkotem mógł wpierdolić w bagno sporą ilość firm i ludzi? Ale chuj tam, ważne że w Spieglu piszą o zielonej wyspie, premier się fajnie uśmiecha, mamy nikomu niepotrzebny turniej ktory nic nam nie da. Tylko jakoś ludzie coraz mniej cierpliiwi. Odpowiedz Link
pizza987 Re: Ktora rzeczywistosc jest alternatywna? 22.05.12, 21:11 Machina urzędnicza.... temat rzeka.... Ze skarbowym miałem na tyle fajne doświdczenie kilka lat temu że teraz użera się z nimi księgowa i za cene jej usług mam swięty spokój z jego przedstawicielami... A sprawa wyglądała tak: robiliśmy zmiane wspólnika w spółce cywilnej mojego ojca (odchodził jego wspólnik a wchodziłem ja) razem ze zmianą siedziby. Ja wczesniej przerobiłem swój wpis do ewidencji, ojciec robił trochę później, ale musieliśmy wszystkie zmiany zgłosic do skarbówki. Wczesniej się dowiadywałem ile czasu to zajmie itp, usłyszałem że od ręki i już, NIP s.c. pozostaje więc mozemy działac. Poszlismy ze starszym 2.01.2005r. złożyć korektę NIP i okazało się od tej samej urzędniczki że "poprawiony" wpis NIP otrzymamy za 3 tygodnie, na moje pytanie jak mamy działać wzruszyła ramionami... Jakby dobrze poszło na początku nowego układu firmy byśmy się położyli-przez 3 tygodnie nie mogłem nic na firmę kupić (materiały, wynajem lokalu itp) ani sprzedać... Jakimś cudem i dobrym kontaktom z dostawcami działaliśmy, za to jak wreszcie dostaliśmy papierek to przez 2 dni produkowaliśmy faktury... O gigantycznym zatorze płatniczym z winy urzędników nie wspomnę... Druga akcja: wspominałem Wam (i prosiłem o kciukotrzymanie) o operacji córki w styczniu. Jako że małżowina karmiła półrocznego oseska piersią ) nie pracuje poza tym ja byłem z córką w szpitalu i na zwolnieniu aż do zdjęcia szwów (zakaz jakiechkolwiek wyczynów fizycznych, ewentualnie groziło to porządnymi konsekwencjami z kolejną interwencją chirurgiczną włącznie). zus (wielkimi literami tej nazwy nigdy nie napiszę) stwierdził że w gospodarstwie domowym była osoba mogąca sprawować na córa opiekę i odmówili mi wypłaty świadczenia. Jak mi się nie podoba to moge sobie pójść do sądu... Napisałem gnojom odwołanie z odpowiednią argumentacją, stwierdzili że za czas pobytu w szpitalu jednak wypłacą, za pobyt w domu nie. Kurde, jak żona z małym wiecznie wyjącym i na rękach miała urzędować z sześciolatką która jest bardzo żywa, pilnować żeby ta nie skakała, biegała itp? Sprawa docelowo trafiła do sądu, zobaczymy jak tam się potoczy. Dodam że to chyba pierwsze od 2 lat zwolnienie które miałem, a składki płacę regularnie... I to są próbki jak w tym kraju można liczyc na dobrą wolę urzedników.... Faaaajnie jest a ja się czepiam.... Odpowiedz Link
franek-b Re: Ktora rzeczywistosc jest alternatywna? 23.05.12, 13:01 > Wcale nie zostałeś do tej opcji zakwalifikowany, jednak nie wyprzesz się obrony > obecnie nam rządzacych z zapałem nad wyraz widocznym? Nie mam zamiaru się wypierać z 2 powodów: 1. Ponieważ nie bronię rządu, tylko tego, że napieprzanie nie ma w dużej części podstaw, bo jest czystym populizmem 2. Uważam, że krytyka bez pokazania alternatywy jest zwykłym malkontenctwem. Pokaż, że potrafisz lepiej, a potem krytykuj. To teraz pytam - co oni > takiego zrobili/robią, konkretami, w celu poprawy sytuacji gospodarczej? I tutaj dochodzimy do sedna sprawy, czyli tego, że wg Twoje opinie/sądy są wewnętrznie sprzeczne. Albo jest się liberałem i wtedy los pojedyńczego przedsiębiorcy nie ma znaczenia albo wymaga się interwencjonizmu państwa (a'la model Putinowski, kapitalizm sterowany). > Bo jest tak jak piszesz - pozorny (śmiem wątpić w te dane) sukces gospodarczy o > kupiony jest na poziomie ludzi bankructwami, dramatami i wiecznym użeraniem się > z machiną urzedniczą. Sukces jest. Sklepy pełne ludzi, auta coraz nowsze, buduje się, remontuje, itd. No ale przecież to propaganda rządu podobno... Tak ten kraj jest zbudowany, z zupełnie pomylonymi prior > ytetami. Siarczystymi kopniakami bada się odporność ludzi, którzy utrzymują cał > e to towarzystwo - małych i średnich przedsiębiorców. Zgadzam się zupełnie. Ale przypadek przedsiębiorcy z pierwszego postu z tego wątku takim nie jest. Szczęście w nieszczęściu, > jakim jest całe te zafajdane Euro2012, pokazało, że PR jest najważniejszy i by > ć może jakaś część społeczeństwa zrozumie absurd naszej rzeczywistości gospodar > czej i olewactwo rządzących. Przetargi i system fiskalny - temat rzeka. Wg mnie PR tego rządu jest beznadziejny. Całe media zostały opanowane przez czarny PR i malkontenctwo. Do tego > taki Nowak wypowiada sie w lutym publicznie, ze absolutnie nie ma co sie bac, > DSS nie upadnie a podwykonawcy to drobni cwaniaczkowie co "biznesowo graja". > www.2012euro.pap.pl/aktualnosci/news,2863,nowak-nie-ma-ryzyka-upadlosci-spolki-dss-budujacej-a2.html > Po czym w kwietniu > forsal.pl/artykuly/610821,sad_oglosil_upadlosc_likwidacyjna_dss.html To może zadaj sobie pytanie, czy jesteś liberałem czy putinowcem? Oczekujesz od rządu by rozwiązywał problemy płatności podwykonawców na jakiejś budowie drogi. Z drugiej strony narzekasz na biurokrację itp. Wg mnie Twoj głos jest jak w dowcipie o żabie, która jak zwierzaczki się dzieliły na mądre i piękne staneła po środku i krzyczała: przecież się nie rozerwę. Więc albo rząd steruje wszystkim sposobem dekretowo-nakazowym (a'la Putin) i wtedy biurokracja rośnie w siłę, albo jest liberalizm gospodarczy i Nowak co najwyżej może w sejmie siedzieć nad ustawami. > Teraz pytanie - czy ktos z tych jełopów, od samej Tuskowej głowy po stopy prost > ego ich urzędasa, weźmie kiedykolwiek odpowiedzialność za swe frazesy? Czy Nowa > k zdaje sobie sprawe, że lutowym bełkotem mógł wpierdolić w bagno sporą ilość f > irm i ludzi? A kto oczekuje od takiego Nowaka by się wypowiadał? jeździł po budowach? kto robi relacje wizyt gospodarczych itd? > Ale chuj tam, ważne że w Spieglu piszą o zielonej wyspie, premier się fajnie uś > miecha, mamy nikomu niepotrzebny turniej ktory nic nam nie da. Tylko jakoś ludz > ie coraz mniej cierpliiwi. Słyszę to od 20 lat. I będzie takie biadolenie przez kolejne 20... Z liczbami się nie dyskutuje wg mnie. Każdy postrzega świat tak jak chce postrzegać i moim skromnym zdaniem, czasem łatwiej coś zaakceptować niż wiecznie mieć kwas z tego powodu. Często chyba bywasz w Wawie to daj znać, pogadajmy f2f... ja myślę, że nie różnimy się mocno, powiem więcej teraz bym głosował na Palikota, bo ta kokieteria katolicka mnie mierzi. Odpowiedz Link
strongwaz Re: Ktora rzeczywistosc jest alternatywna? 23.05.12, 13:36 Heh, Franku Ja zagłosowałem na Palikota. Ale kiedy to zrobiłem dużo ludzi pukało się w czoło. Z perspektywy czasu nie było lepszej alternatywy. Odpowiedz Link
emes-nju Re: Ktora rzeczywistosc jest alternatywna? 23.05.12, 14:03 Tak naprawdę to biznesowi nie brużdżą parlamentarzyści czy nawet rząd. Kulą u nogi jest urzędostan nasz powszechny, który we własnym interesie torpeduje wszystko. Taki przykład. Jakiś czas temu było głośno o tym, że podatnik WRESZCIE będzie mógł się domagać jednoznacznej i WIĄŻĄCEJ dla reszty urzędasów wykładni prawa podatkowego. Najpierw było nawet, nawet. Potem zdaje się, że trzeba było za interpretacje płacić.* A teraz już "się nie da". Wszystko więc wróciło do "normy". A że prawo podatkowe w Polsce jest, jakie jest, to NIKT nie jest pewien dnia, ani godziny. Bo urzędnik X powie, że jest dobrze, a urzędnik Y z tego samego urzędu nałoży za to "dobrze" karę. Nie na urzędnika X. Na przedsiębiorcę. Sejmici produkują knoty prawne, ale przepisy wykonawcze do tych knotów robią urzędasy. I te urzędasy pokazują przedsiębiorcom fucka - nie zaryzykują (mimo że faktycznie NIC nie ryzykują!!!) podania jednoznacznych odpowiedzi jak interpretować stworzone przez siebie przepisy; niech przedsiębiorca chodzi po polu minowym... Dotyczy to WSZYSTKICH urzędów z jakimi do czynienia ma przedsiębiorca. Wielkie firmy jeszcze jakoś lawirują (mogą sobie pozwolić na całe działy prowadzące permanentna wojnę z urzędasami). Maluszki często funkcjonują do pierwszej kontroli... Ta sama znajoma, o której poniżej, z ramienia zatrudniającej ją fundacji od dwóch lat walczy ze skarbówką niesłusznie każącą naliczać podatek VAT za jakieś usługi. Znajoma miała nawet interpretację podatkową z MF, ale pech chciał, że jak ją dostała, to urzędostan akurat "wyzwolił się" spod pręgierza wiążącej interpretacji podatkowej. Naczelniczka US mojej znajomej powiedziała więc, że tą interpretacją, to można sobie wytapetować sracz i ona wie lepiej. Znajoma poszła do sądu i wygrała. Podatek jest jednak nadal naliczany, bo będzie odwołanie do NSA. Sprawa idzie już w setki tysięcy... Jaki maluszek może sobie na to pozwolić...? -- * Inna "płatna sprawka". Przygotowywany przez urzędasów MF biuletyn skarbowy (jedyne źródło wiedzy nt. podatków) jest ostatnio wydawany przez prywatna firmę i... płatny. A jak to się ma do prawa o dostępie do informacji publicznej? Moja znajoma właśnie z tym walczy - skończy się w sądzie. Odpowiedz Link
wiktor_l Re: Ktora rzeczywistosc jest alternatywna? 23.05.12, 13:54 franek-b napisał: > Nie mam zamiaru się wypierać z 2 powodów: > 1. Ponieważ nie bronię rządu, tylko tego, że napieprzanie nie ma w dużej części > podstaw, bo jest czystym populizmem > 2. Uważam, że krytyka bez pokazania alternatywy jest zwykłym malkontenctwem. Po > każ, że potrafisz lepiej, a potem krytykuj. Nie jestem i nie będę politykiem, więc zasada ta mnie nie obowiązuje. Bo w myśl niej, nie mam prawa krytykować piłkarza, skoro sam krzywo kopię piłkę? > I tutaj dochodzimy do sedna sprawy, czyli tego, że wg Twoje opinie/sądy są wewn > ętrznie sprzeczne. Albo jest się liberałem i wtedy los pojedyńczego przedsiębio > rcy nie ma znaczenia albo wymaga się interwencjonizmu państwa (a'la model Putin > owski, kapitalizm sterowany). Chyba różnie określamy liberalizm (gospodarczy), bo chyba nie powiesz mi że w dobie rządów PO, restrykcyjnej polityki fiskalnej względem przedsiębiorców, zwiększeniu zatrudnienia w administracji (celem egzekucji prawa, a jakze) - mowimy o jakimkolwiek liberalizmie. Nie chce, zeby rzad wpierdalal sie w przetargi, tak do meritum, ale zeby urealnil przepisy, poluzowal kagance, obdarowal urzednikow np GDDKIA odpowiedzialnoscia za zle wybory. A najlepiej od jutra ograniczyl administracje o jakies 80 procent. I to w kazdej sferze zycia. To beda liberalowie, nie toto co jest teraz - z rosnacymi obciazeniami, zerowa prywatyzacja. Jedynym liberalem okazuje sie ks Gowin uwalniajac taxi:) > > Sukces jest. Sklepy pełne ludzi, auta coraz nowsze, buduje się, remontuje, itd. > No ale przecież to propaganda rządu podobno... Powiem tak - mam takie uslugi, ze wyprzedzam prawdziwa fale kryzysu - tzn jak juz jest jakies drżenie to odczuwam. Uwierz mi - nie ma sukcesu. Nic sie juz nie buduje, nie remontuje, fala Euro2012 skonczyla sie. Poczytaj o Zachodniej Obwodnicy Poznania. Co do sklepów - pełne to są, ale dyskonty, które rosną w tempie 30-40 proc rocznie kosztem droższych sklepów. Objaw rozwoju gospodarki? Poczekajmy zreszta na koniec tego roku i realne dane, jak kurz po Euro opadnie - wtedy ocenmy wyniki. > > Zgadzam się zupełnie. Ale przypadek przedsiębiorcy z pierwszego postu z tego wą > tku takim nie jest. Moim zdaniem jest. Absolutnie nie jest akceptowalna, szczegolnie ze rzadza "liberalowie" polityka fiskalna oparta na wyimaginowanych wplywach. Kiedys sie domy, samochody i dzialki do windykacji skoncza, co wtedy? Wiem co - nie bedzie faktur i nie bedzie naliczanego Vatu - bedzie robota na czarno i wtedy zobaczymy;). > Wg mnie PR tego rządu jest beznadziejny. Całe media zostały opanowane przez cza > rny PR i malkontenctwo. Nie zgodzę się. Nie ma merytorycznej krytyki, bo nikt z opiniotworczych nie zadrze z Tuskiem. Kiedy ktos zadal konkretne, gospodarcze pytania, a nie pierdolil o kibolach, co to za media, ktore nie chca realnie odpytac Ksiegowego o jego pomysl na zabicie przedsiebiorczosci. > > To może zadaj sobie pytanie, czy jesteś liberałem czy putinowcem? Oczekujesz od > rządu by rozwiązywał problemy płatności podwykonawców na jakiejś budowie drogi > . Z drugiej strony narzekasz na biurokrację itp. Wg mnie Twoj głos jest jak w d > owcipie o żabie, która jak zwierzaczki się dzieliły na mądre i piękne staneła p > o środku i krzyczała: przecież się nie rozerwę. > Więc albo rząd steruje wszystkim sposobem dekretowo-nakazowym (a'la Putin) i wt > edy biurokracja rośnie w siłę, albo jest liberalizm gospodarczy i Nowak co najw > yżej może w sejmie siedzieć nad ustawami. Absolutnie nie, o czym wyzej. Pisze tylko o tym, ze naliczanie i egzekwowanie VATu od niezaplaconej faktury, kladac male firmy, ma tyle wspolnego z liberalizmem, co ja z Watykanem. I owszem, oczekuje ze Nowak ma zapierdalac przy ustawach tak, zeby nastepnym razem wygrala rzetelna firma, nie najtansza, oraz tak, zeby temu przedsiebiorcy oplacalo sie zatrudniac legalnie ludzi, a nie kombinowac. > > A kto oczekuje od takiego Nowaka by się wypowiadał? jeździł po budowach? kto ro > bi relacje wizyt gospodarczych itd? Sondażownia badająca poparcie i "image". > > Słyszę to od 20 lat. I będzie takie biadolenie przez kolejne 20... Z liczbami s > ię nie dyskutuje wg mnie. Każdy postrzega świat tak jak chce postrzegać i moim > skromnym zdaniem, czasem łatwiej coś zaakceptować niż wiecznie mieć kwas z tego > powodu. To dyskutujmy o 700 upadlych firmach. Tylu nieudacznikow? Akurat 70 proc zwiazanych z budowlanka, ktora zawsze i wszedzie jest motorem rozwoju gospodarki? > Często chyba bywasz w Wawie to daj znać, pogadajmy f2f... ja myślę, że nie różn > imy się mocno, powiem więcej teraz bym głosował na Palikota, bo ta kokieteria k > atolicka mnie mierzi. > Sluszna koncepcja :) Odpowiedz Link
tomek854 Re: Ktora rzeczywistosc jest alternatywna? 23.05.12, 15:01 W Szkocji też są sklepy, nowe auta, też się buduje i remontuje... A jest kryzys ;-) Odpowiedz Link
sven_b Re: Ktora rzeczywistosc jest alternatywna? 24.05.12, 09:40 > powiem więcej teraz bym głosował na Palikota, bo ta kokieteria katolicka mnie mierzi. Lubie go. Jest potrzebny, ma krótkie, trafne sentencje. Nie boi się piętnować patologii i narodowych tabu. Mam jednak wątpliwości, czy nie kroi tego pod publikę i któregoś dnia nie okarze się klasycznym Zeligiem. Poobserwuje go jeszcze. Odpowiedz Link
emes-nju Re: Ktora rzeczywistosc jest alternatywna? 22.05.12, 17:42 crannmer napisał: > zagraniczni dziennikarze gospodarczy wychwalaja Polske jako wyjatkowy przyklad > trwajacego od lat cudu gospodarczego. Bo to jest cud. Pod koniec zeszłego roku zrobiłem trochę (kilkadziesiąt tys. zł) produkcji dla dwóch firm od telefonów komórkowych i jednej od alkoholu. Firm z pierwszych miejsc w rankingach NAJ. No więc od jednej firmy nie dostałem kasy do teraz, a od dwóch mniej więcej miesiąc temu, za to nie całą kwotę. Bo oni sa bidulki i jest kryzys, a wiec muszą gromadzić kapitał na "trudne czasy" (które same sobie tworzą). Za to od początku roku niesamowicie wzrosły w bankach depozyty firm. Ale gigantów, a nie maluszków. Maluszki się na te depozyty zrzuciły. I jeszcze obnizyły gigantom podatki :/ Oczywiście zanim wpłynęły pierwsze pieniądze skarbówka zablokowała mi kilkadziesiąt tys. konta. Ale... Ale w statystykach moja niezapłacona przez klientów sprzedaż figuruje w rubryczce "wzrost gospodarczy". I nic to, że chyba będę musiał zwinąć interes. Jest wzrost? Jest kurwa! I Niemcy nas tak chwalą w Szpiglu :/ Odpowiedz Link
emes-nju PS 23.05.12, 12:54 Skale moich kłopotów powiększa to, że źle mnie wychowano. Za wszystkie potrzebne do produkcji materiały uczciwie popłaciłem zgodnie z terminami (większość gotówką). A mogłem, wzorem "dobrych firm", popłacić należności wobec budżetu, a dostawcom, tak jak mi moi klienci, mówić, że zapłacę, jak mi zapłacą. Nie umiem prowadzić biznesu :/ Odpowiedz Link