edek40
22.05.12, 13:20
Otoz zaczela w poprzedni poniedzialek, a juz zaliczyla 2 powazne wpadki, podpadajac dokumentnie.
Drugie dnia pracy zebrala opierdol od straznikow, poniewaz instytucja pracuje do 16.00 i oni nie beda wyrabiac jej nadgodzin. Byla 16.05. Zasiedziala sie troszke...
Wczoraj, rowno po tygodniu, podpadla szefowej. Otoz szefowa zarzadzila sporzadzenie cos kolo tony bardzo waznych dokumentow. Znajoma z wielkim trudem wyrobila sie tak, ze nie podpadla straznikom. Podpadla szefowej, ktora warknela na nia, ze po cholere tak sie spieszy, teraz ona bedzie musiala to wszystko na raz opracowywac (obieg dokumentow jest monitorowany).
Instytucja jest z tych szanownych, finansowanych z naszych podatkow i z pogranicza wysokiej wladzy samorzadowej.