tomek854
31.05.12, 00:26
Nie chcieli mnie wpuścić dzisiaj do elektrowni atomowej, bo im się nie podobało, że mam polskie dokumenty, więc za karę sobie wróciłem trasą sceniczną. niestety nie maiłem aparatu (bo nie wolno brać do elektrowni atomowych zwykle), ale pochwalę się fociami z googla:
goo.gl/maps/uUcB
Nie wygląda, ale to najstromsze miejsce w jakim byłem - 30%!
goo.gl/maps/2MVr
W jednym miejscu mnie przyblokował jadący przede mną i potem nie mogłem ruszyć - na jedynce koła buksowały (po suchym asfalcie) a z dwójki nie było szans ruszyć.
Jechałem Peugotem Expertem, smród opon i sprzęgła się pojawił po przejechaniu przez tą przełęcz ;-)
ładnie ;-)