Nowa jakosć w przetargach?

22.06.12, 20:19
wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,87947,11992517,Ziajka_nie_przebuduje_Starogroblowej__Firma_wycofala.html
Firma się wycofała przyznajac, że nie da rady za tyle zbudować co zaoferowała.

A mogli wygrać przetarg, a potem wymyślać wymówiki i rzdać więcej kasy. Albo dymać podwykonawców ;-)

Może jednak kiedys w Polsce będzie normalnie (chociaż to oczywiscie tylko malutki kroczek jest ;-) )
    • edek40 Re: Nowa jakosć w przetargach? 22.06.12, 20:28
      > Może jednak kiedys w Polsce będzie normalnie

      Nie rozumiem. Jest wszak wzorcowo.
      • tomek854 Re: Nowa jakosć w przetargach? 22.06.12, 21:57
        a wzorzec czego to jest? :)
        • edek40 Re: Nowa jakosć w przetargach? 23.06.12, 13:48
          > a wzorzec czego to jest? :)

          No dobrze. Przesadzilem. W Polsce nie jest wzorowo, ale w Szkocji tez jest do bani.
          • tomek854 Re: Nowa jakosć w przetargach? 24.06.12, 05:33
            Próbujesz się wyzłośliwiać, ale Ci nie wychodzi.

            W Polsce jest lepiej niż Wam się wydaje, a za granicą jest gorzej niż Wam się wydaje. Tylko tyle.
            • edek40 Re: Nowa jakosć w przetargach? 25.06.12, 10:41
              > W Polsce jest lepiej niż Wam się wydaje, a za granicą jest gorzej niż Wam się w
              > ydaje.

              Wspominalem, ze mam serdeczna przyjaciolke w Londynie. W firmie, w ktorej menadzeruje pracowal na pol etatu pewien Polak. Mial rodzine, dzieci itp. No i te pol etatu jakos mu nie wystarczalo do pierwszego. Postanowil wiec wrocic do Polski, w ktorej, jak donosila prasa, jest lepiej niz nam sie wydaje, bo w Londynie bylo gorzej niz nam sie wydaje.

              Kwestie finansowe zostawmy, bo po doswiadczeniach londynskich nie wystarczalo mu do 15 (na pewno w koncu nauczylby sie jak utrzymac zone i dwojke dzieci za 1500 zl). Chlop zostal zmiazdzony przez nasza biurokrature wszelkiej masci. Poczynajac od skarbowki, przez ZUS czy pomoc spoleczna. W zadnej z tych instytucji nie udalo mu sie zalatwic wszystkiego w czasie liczonym zegarkiem, a w wypadku pomocy spolecznej nie udalo mu sie zalatwic nic, poniewaz jego dochod z Anglii spowodowal, ze tu uchodzil na bogatego pana, ktory z saksow przywiozl walize pieniedzy (tak, w nieformalnej rozmowie, powiedziala urzedniczka, motywujaca odmowe wyplaty zasilku dla rodziny z dochodem 85 euro na glowe - w sumie pan zasluguje, ale podjelismy decyzje negatywna, poniewaz na pewno ma pan oszczednosci z legalnej pracy w Anglii - odwolanie przysluguje itp.)

              Jego miejsce pracy zostalo niestety juz zajete, gdy po pol roku prob ustabilizowania zycia (glownie formalnego) zecydowal sie na powrot do Anglii i pytal o mozliwosc ponownego podjecia pracy. Zaproponowano mu pol etatu za nieco mniejsze uposazenie. Wrocil w ciagu dwoch tygodni i jest zadowolony...

              Malkontent.
              • tomek854 Re: Nowa jakosć w przetargach? 25.06.12, 16:29
                I widzisz, tu jest własnie piękny przykład Waszej z emesem demagogii. Ja też wiem, ze w UK się zyje lepiej niż w PL. I mam też przyjaciół którzy wrócili z emigracji ( i jeszcze szybciej reemigrowali, choć niektorzy hardkorowcy wciaż mieszkają w Polsce).

                I o ile wszyscy się zgadzają, ze w UK jest lepiej, to też (o dziwo) wszyscy się zgadzają, że w Polsce jest o niebo lepiej niż było kiedy wyjeżdżali.

                W odróżnieniu od Ciebie także znam z pierwszej ręki realia Brytyjskie i wiem, że i tu biurokracja potrafi być upierdliwa a życie trudne.

                To, że w UK jest lepiej a w Polsce gorzej, to nie znaczy, że w UK jest fantastycznie, a w Polsce do dupy.
                • edek40 Re: Nowa jakosć w przetargach? 26.06.12, 13:34
                  > I o ile wszyscy się zgadzają, ze w UK jest lepiej, to też (o dziwo) wszyscy się
                  > zgadzają, że w Polsce jest o niebo lepiej niż było kiedy wyjeżdżali.

                  Tys mlody ja juz mam wasy i trojke dzieci. Najpierw na lepiej czekalem za komuny. Nie doczekalemn sie. Teraz czekam, tyrajac jak wol, od 1989 roku. I wiesz co? Jest lepiej. Bez watpienia. Mnie tylko nurtuje pytanie dlaczego nie jest lepiej o wiele szybciej. I mam, niestety, szereg odpowiedzi i to nie zwiazanych ze Smolenskiem. A te odpowiedzi zabieraja nadzieje na to, ze doczekam zwyklej, stabilnej normalnosci bez np. wpierdalania sie panstwa w moje sprawy. Pewne nadzieje wiazalem z nowymi rzadami PO. I wiesz co? A gowno!
    • tiges_wiz Re: Nowa jakosć w przetargach? 23.06.12, 14:36
      ziajka? to ci co skaszanili sienkiewicza, zrobila im sie dziura na grunwaldzie, a na mostach mieszczanskich splynal asfalt? :P
    • kaqkaba Re: Nowa jakosć w przetargach? 25.06.12, 10:37
      A wcale nie koniecznie.
      Przetarg unieważniono. Ziajka wie jakie oferty składała konkurencja i wyszliby na frajerów oferując roboty za 4,4 mln skoro kolejna oferta była o połowę droższa.
      Będzie kolejny przetarg i pewnie wygra go własnie ta firma ale za odpowiednio wyższą kasę.

      Oczywiście mogę się mylić i pewnie się mylę :)

      Pamiętam taką sprawę gdzie do przetargów startowały firmy męża i żony, i jeżeli ich oferty były jako dwie najwyższe to jeden z nich się wycofywał i zarabiali na kontrakcie nieco więcej.
      Oczywiście przepadek wadium był zawsze kalkulowany do oferty nieco wyższej.
      • tomek854 Re: Nowa jakosć w przetargach? 25.06.12, 16:32
        Kurczę, faktycznie, na to nie wpadłem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja