Cash for clunkers - minęły 3 lata i...?

24.06.12, 23:06
(UWAGA! Filmiki do oglądania tylko dla miłośników motoryzacji o silnych nerwach).

W ramach amerykańskiego programu "Cash for clunkers" (C4C) silniki oddanych samochodów mordowało się w mało wyrafinowany, ale skuteczny sposób. Po spuszczeniu oleju aplikowało się im "cyjanek" do układu smarowania - w zasadzie miks posolonego błota - potem odpalało i czekało na nieuchronne zatarcie. Nawet idealny silnik "schodził" w ciągu góra kilku minut. Kolejne niestety, realizacja C4C w praktyce nierzadko odbywała się prymitywnymi metodami -> odkręcić kółka i zgnieść resztę.

Pominę milczeniem żenujący - zwłaszcza na naszym forum - fakt, że takie programy pochłonęły wiele rzadkich aut. A jeśli nawet popularniejszych, to nadzwyczaj często w pełni sprawnych i zadbanych, a tylko trudno sprzedawalnych. Że aż "mordercy" miewali wyrzuty sumienia.

Przyklejanie do takich programów łatki ekologicznej - złomujmy stare samochody i kupujmy nowe (ekologiczne!) żeby Matka Ziemia odetchnęła blablabla - budzi we mnie taki sam rodzaj cynicznego śmiechu jak pi***e marketingowców Castrola, że z powodu 2-3x wyższego ciśnienia w układach smarowania współczesnych aut dziś potrzeba mocniejszego oleju. Buhaha!

Owszem, stary samochód emituje więcej toksyn niż nowy, ale spaliny, to nie jedyne obciążenie dla środowiska związane z samochodem. Wyprodukowanie każdego samochodu - także tego nowego, ekologicznego - obciąża środowisko bardziej niż cała jego późniejsza, wieloletnia eksploatacja. Dlatego warto pamiętać, że wtórny obieg części zamiennych jest też formą recyklingu.

A prawdziwe powody C4C? Cóż, biznes jest biznes. Sentymentów nie ma. Kto kiedyś robił zbyt trwałe samochody przekonał się boleśnie, że klienci przychodzą zbyt rzadko po kolejny.

Niektórzy Amerykanie dostrzegli bezsens C4C (z punktu widzenia ekologii i... utraty miejsc pracy) Cash for Clunkers, gdy było już po wszystkim.

Dear petrol God, save us! Save us od takiego motoryzacyjnego holocaustu. :P
    • rapid130 Re: Cash for clunkers - minęły 3 lata i...? 24.06.12, 23:39
      O, czytam komentarze, w których ludzie z USA skarżą się na zalew używanych 3-latków na rynku, bo wystawianych przez banki. C4C skłonił do wymiany samochodu wielu ludzi, których nie było stać na spłacanie rat.
    • tomek854 Re: Cash for clunkers - minęły 3 lata i...? 25.06.12, 00:17
      No, mi też było szkoda oddać mojego nissana na złom - wymagał trochę inwestycji, ale mógł jeszcze posłużyć (silnik był brzytwa).

      Ale 1700 piechotą nie chodzi (mogłem go sprzedać za 300 albo zezłomować za 2000)
      • qqbek Re: Cash for clunkers - minęły 3 lata i...? 25.06.12, 11:49
        tomek854 napisał:

        > No, mi też było szkoda oddać mojego nissana na złom - wymagał trochę inwestycji
        > , ale mógł jeszcze posłużyć (silnik był brzytwa).
        >
        > Ale 1700 piechotą nie chodzi (mogłem go sprzedać za 300 albo zezłomować za 2000
        > )

        Tak- tylko w UK nikt nie zaciera silnika na zlecenie rządu i nie każe w 90 dni po oddaniu tego co się z elementów blacharskich nie sprzeda wrzucać pod prasę.
        Tak więc Twój świętej pamięci samochód ma prawdopodobnie jakieś życie pozagrobowe, funkcjonując nadal pod postacią tanich części zamiennych w kilku innych autach.
        Mam za sobą doświadczenia związane z mieszkaniem w kiepskiej dzielnicy, wiem więc jaka jest różnica pomiędzy nowym lusterkiem od dealera za 230 funtów a używanym, ale sprawnym lusterkiem ze szrotu za 15 funtów.

        Widzieć, jak zarzyna się tą ślicznie utrzymaną E34 to jak w wieku kilku lat widzieć katowanego szczeniaczka. Zarżnięcia tego Maserati Biturbo nawet nie ośmielę się do niczego porównywać.
        • tomek854 Re: Cash for clunkers - minęły 3 lata i...? 25.06.12, 16:26
          możliwe też, że śmiga gdzieś po Afryce...
          • rapid130 Re: Cash for clunkers - minęły 3 lata i...? 25.06.12, 19:06
            tomek854 napisał:

            > możliwe też, że śmiga gdzieś po Afryce...

            O, podobno ten motyw zadecydował, że w ramach C4C obowiązkowo zarzynano silniki.
            Żeby "klunkry" nie rozpoczęły po cichu drugiego życia gdzieś w Meksyku.
    • rapid130 Re: Cash for clunkers - minęły 3 lata i...? 25.06.12, 21:22
      ...- w zasadzie miks posolonego błota -...

      Errata. Cyjanek był bardziej wyrafinowany -> wodny roztwór metakrzemianu sodu (szkła wodnego).
    • sven_b Re: Cash for clunkers - minęły 3 lata i...? 26.06.12, 10:55
      Kurde, niby to tylko auta, ale dźwięk zażynanego silnika ma w sobie coś przygnębiającego. Stare, nie stare, lubię jak jest na chodzie. Przykro patrzeć.
    • cracovian Re: Cash for clunkers - minęły 3 lata i...? 28.06.12, 17:11
      Pobudzenie biznesu i sprzedazy w okresie dla nas najciemniejszym bylo glowna przyczyna - to nie byla zadna tajemnica... Ekologia nigdy nie byla na pierwszym planie. Na dluzsza jednak mete efekt byc moze bedzie pozytywny.

      W USA regularnie i gwaltownie juz od 6 lat maleje popyt na benzyne i nie wiem czy wiecie, ale jestesmy teraz net eksporterem paliwa i przez co najmniej nastepnych 20 lat nie trzeba bedzie tutaj budowac ani jednej rafinerii ani elektrowni (czego nie mozna powiedziec np. o Chinach gdzie nowa weglowka otwierana jest co tydzien).
      • tomek854 Re: Cash for clunkers - minęły 3 lata i...? 28.06.12, 20:52
        Pobudzenie biznesu wielkich dealerów i producentów kosztem małych warsztatów, producentów i sprzedawcow częsci zamiennych?
        • cracovian Re: Cash for clunkers - minęły 3 lata i...? 29.06.12, 05:49
          Jak najbardziej. Nie tylko dilerzy przetrwali (niektorzy), ale rowniez GM (z pozyczkami) i Ford (bez). Dzieki temu odbilismy sie od dna. Wieksza z tego korzysc i nie widze zeby warsztaty narzekaly na brak biznesu. Co widze to zawsze zapchane samochodami do naprawy.
          • tomek854 Re: Cash for clunkers - minęły 3 lata i...? 29.06.12, 20:50
            No własnie bo w tym filmie propagandowym mówili o tym, jaka to była masakra dla warsztatów, i byłem ciekaw, na ile mają racji.

            Bo w Szkocji takiej na przykład z programu nie korzystali najbiedniejsi tylko tacy średniacy jak ja. Najbiedniejszych tylko to uderzyło, bo ceny gratów poszły w górę (bo kto by chciał sprzedawać, jak mógł korzystnie zezłomować) więc tym bardziej musieli naprawiać to co mieli.
            • cracovian Re: Cash for clunkers - minęły 3 lata i...? 30.06.12, 00:38
              A ze ktos na tym stracil to nie ulega watpliwosci, zawsze sie znajdzie ofiara wliczajac to stare Maserati... Ale chodzilo o pobudzenie wiekszej galezi gospodarki, ponowny wzrost sprzedazy i przelanie rzadowych, bankowych jak i rowniez prywatnych pieniedzy do kieszeni umierajacych korporacji i dilerow. Sukces na pewno, bo dom z kart nadal stoi i nawet nowy poziom sie udalo dobudowac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja