lexus400
18.07.12, 15:16
Wracałem w niedzielę z żoną i znajomymi późnym wieczorem do domu i zjeżdżając spokojnie z głównej ulicy w objazdową w Trzebini, zauważyłem na stacji Bliska patrol Policji, jak się później okazało bardzo potrzebny. Żona robiła za kierowcę bo ja z kumplem byłem w stanie po spożyciu jak to bywa w niedzielę wieczorem czasami:)) a więc minęliśmy ów patrol na stacji odjechała żona jakieś 150 m od stacji i zauważyliśmy chaotycznie zaparkowane 3 samochody na ulicy tzn. jeden stał na środku inny przy krawężniku i z jednego samochodu przez szybę jakiś koleś machał coś ręką ale ja powiedziałem aby żona objechała i nie zatrzymywała się bo jest noc i mam w dupie wszystko. Tak też się stało ale po następnych 150-200m w światłach ksenonów ukazała się sylwetka gościa spacerującego środkiem ulicy, żona zwolniła aby go ominąć i wtedy okazało się, że facet zaczyna biec w naszą stronę a w ręku trzyma siekierę i robi zamach na moją stronę w szybę, więc szybka decyzja, każę wrzucać wsteczny i spierdalać, żona w panice nie mogła wrzucić wstecznego ale jakoś się udało i facet siekierą uderzył w maskę 2 razy robiąc efektowną dziurę w masce BMW (teraz mam auto jak prawdziwy dres):)) Jakoś udało się na wstecznym dojechać do stacji i zawiadomić patrol Policji, chłopaki udali się na miejsce i nawet jeszcze jeden patrol dojechał i po chwili jeszcze jeden Fordem Tranzitem. W sumie było około 12-15 policjantów, bandyta bo chyba tak trzeba nazwać pajaca z siekierą łaził nadal środkiem ulicy i wywijał siekierą, dobiegł do radiowozu i też potraktował go siekierą, wymachiwał do gliniarzy, groził, że pozabija wszystkich itd.... My staliśmy w bezpiecznej odległości patrząc na działanie a raczej absolutny brak działań funkcjonariuszy. Po jakimś czasie podeszła policjantka do nas spisała nr. tel. informując, ze teraz żadnych działań prowadzić nie będą w sprawie i zadzwonią w poniedziałek. Ostaliśmy jeszcze około 1,5 godziny czekając na jakieś efekty w celu ujęcia skurwysyna ale nie doczekaliśmy bo odjechaliśmy już inną drogą objeżdżając Chrzanów. Dzisiaj koleżanka przysłałą mi linka do "artykułu" opisującego zdarzenie. W sumie to jestem zdruzgotany brakiem działań Policji na miejscu zdarzenia i informacją od Pani Policjant, ze oni nic nie mogą zrobić aby go obezwładnić i są w tym temacie BEZRADNI !!!!!!. Jak to jest, ze facet biega z siekierą po ulicy w nocy i atakuje ludzi a Policja jest bezradna???
....a tutaj link do "artykułu" bo artykuł o takim wydarzeniu i próbie zabójstwa to chyba nie jest.
www.przelom.pl/przelom-online/7731/TRZEBINIA-Siekiera-w-radiowoz/