winnix
25.07.12, 01:05
Wszędzie się chwalę, gdyż ponieważ szczęście mnie rozpiera :) Po powrocie z Kanady minęło 9 miesięcy, ale warto było przepękać bo oboje z Q mamy dokładnie to, o co nam chodziło :) Były momenty, że zapadaliśmy w depresję, że jesteśmy niezatrudnialni, które to momenty leczyliśmy alkoholem, zastanawiając się ile bezrobocia jest w stanie znieść wątroba, ale ten czas już za nami.
Ogólnie to nie jest łatwo na rynku, szczególnie jak się dziurę w życiorysie zrobi, ale dało radę. A niedługo na parę miesięcy do Szwecji wybywam :)
Pozdrawiają - Pani Kontroler i Pan Konsultant :)
PS. Kurde jak się cieszę :)