Się zepsuło...

01.08.12, 12:21
Ostatnio pojawił się niecny plan zmiany Peugeota na nowe auto tak do końca roku. Niestety stare auto się chyba obraziło i padła skrzynia biegów. Koszt naprawy oszacowany wstępnie to około 2k PLN. Naprawić muszę, bo nikt nie weźmie auta z zepsutym automatem... Tylko teraz się zastanawiam - skoro naprawię coś, co jest najdroższe w naprawie, to czy auto jednak pchać, czy jeszcze sobie z 1-2 lata pojeździć. Znając złośliwość rzeczy martwych jak zostawię to się będzie coś co chwila sypało. Jak sprzedam, to nowy właściciel pojeździ bezawaryjnie z 5 lat. Co byście zrobili na moim miejscu?

A nowe auto miało spełniać następujące kryteria: być proste w obsłudze (bez zbędnych bajerów), być wysoko zawieszone (u mnie na wsi asfaltu albo nie ma, albo jak jest to czasem miedzy dziurami), być tanie;) Wybór padł na (proszę się nie śmiać) Dacię Duster. Żonie się zresztą bardzo podoba. A na prestiżu nam nie zależy. A silnik 1,6 16v ojciec eksploatuje już w drugim aucie i łącznie przez 9 lat (Megane I, Megane II)
    • edek40 Re: Się zepsuło... 01.08.12, 12:50
      > Ostatnio pojawił się niecny plan zmiany Peugeota na nowe auto tak do końca roku
      > . Niestety stare auto się chyba obraziło i padła skrzynia biegów. Koszt naprawy
      > oszacowany wstępnie to około 2k PLN.

      Poszukaj uzywanej. 2000 zl to jakos malo.

      A co konkretnie dolega?
      • simon921 Re: Się zepsuło... 01.08.12, 14:06
        Skrzynia się całkiem nie rozsypała - łożyska (łożysko) jakieś tam szlag trafił. Na szczęście (chyba) mam zwyczaj biegać do mechanika jak tylko coś wydaje dziwne dźwięki.
        • edek40 Re: Się zepsuło... 01.08.12, 14:18
          > Skrzynia się całkiem nie rozsypała - łożyska (łożysko) jakieś tam szlag trafił.

          Przyznam, ze nie mam bladego pojecia skad cena. Rozebranie skrzyni automatycznej to podobny proces to rozebrania manuala. Nie trzeba, jak sadze, pierdolic sie z rozkladaniem i skladaniem sprzegiel i takich tam. Wyjmujesz odpowiednik choinek z manuala i jazda wymieniac lozysko/lozyska. Lozyska raczej zabic cena nie zabijaja. Najdrozej wyjdzie olej. Do mojej, w razie rozbiorki wchodzi az 14 litrow, bo konwerter jest naprawde wielki. Ale to "tylko| troche ponad 400 zl.
          • simon921 Re: Się zepsuło... 01.08.12, 14:24
            Z tego co gość mówił to cena - olej max. 400zł, robocizna 500-700zł. Łożyska mówił, że max 1000zł w zależności od tego co padło. Ale może być mniej.
            • edek40 Re: Się zepsuło... 01.08.12, 14:51
              > Z tego co gość mówił to cena - olej max. 400zł, robocizna 500-700zł. Łożyska mó
              > wił, że max 1000zł w zależności od tego co padło. Ale może być mniej.

              Jak zaufany, to pewnie wie co mowi.

              Ja rozejrzalbym sie za uzywana. Ale ja nie ponosze, poza trudem i znojem, kosztow wymiany.
              • simon921 Re: Się zepsuło... 01.08.12, 15:32
                Pytanie, czy trafię dobrą używaną, a nie np taką co pół roku wytrzyma. Chyba jednak wygra wersja pierwotna, ale jeszcze w wersji przyśpieszonej, czyli jak nic nie będzie zgrzytało to auto zostanie wyeksmitowane z garażu jak najszybciej.
    • sven_b Re: Się zepsuło... 01.08.12, 13:00
      Simon, przepraszam że wcinam się z OT, ale kogo mam pytać jak nie Ciebie. Odbudowuje sobie staroć w wolnych chwilach. Obecnie jestem na etapie tylnej osi. W weekend złożyłem torpedo, ale chyba poniosło mnie ze smarem, bo przesmarowałem wszystko. Zapomniałem, że to jednocześnie jest hamulec, w związku z tym narobiłem obory na rondzie, bo hamowanie podczas jazdy testowej miałem porównywalne z tankowcem. Gdybyś mógł odnieść się do ogólnej kwestii co tam smarować, co nie.

      Kilka znalezionych fot dla ułatwienia opisu.
      mslonik.pl/index.php/rowery-othermenu-31/technika/146-rozbieramy-torpedo-kontr
      • simon921 Re: Się zepsuło... 01.08.12, 14:22
        Niestety na torpedo się kompletnie nie znam. U mnie tylko v-brake i tarczówki. Ale faktycznie jak posmarowałeś wszystko, to nie miało prawa być tarcia przy hamowaniu;)
        • edek40 Re: Się zepsuło... 01.08.12, 14:58
          > Niestety na torpedo się kompletnie nie znam. U mnie tylko v-brake i tarczówki.
          > Ale faktycznie jak posmarowałeś wszystko, to nie miało prawa być tarcia przy ha
          > mowaniu;)

          Kluczowe jest to, ze hamowanie staje sie aksamitne i cichutkie :)
          • emes-nju Re: Się zepsuło... 01.08.12, 15:22
            edek40 napisał:

            > Kluczowe jest to, ze hamowanie staje sie aksamitne i cichutkie :)

            Oczywiście do momentu trafienia w przeszkodę, przed którą się tak aksamitnie hamowało. Z doświadczenia wiem, że jak rower w coś przydzwoni, to... dzwoni :D
            • edek40 Re: Się zepsuło... 01.08.12, 20:07
              > mowało. Z doświadczenia wiem, że jak rower w coś przydzwoni, to... dzwoni :D

              Zmien dentyste :)
      • typson Re: Się zepsuło... 01.08.12, 16:23
        Ja ostatnio rozbieralem torpedo. Wyjalem caly stary smar, wszystko przeczyscilem i dalem w opór nowego. Sztuka polega jedynie na odpowiednim skreceniu tego. Pedaly zawsze cofną Ci sie tylko o konkretny kąt (powiedzmy 30 stopni) jesli ten slimak w srodku jest pol obrotu za malo przykrecony to owe 30 stopni nie wystarczy do "zalaczenia blokady piasty".
        Sprobuj w druga strone - skrec srodek tak, zeby byl zablokowany a potem odpuszczaj z czuciem.
        Ja przyznam sie, ze ogladalem to kilka(nascie) minut bardzo dokladnie tylko po to by byc na 100% pewnym ze rozumiem jak to dziala. Bo balem sie wlasnie Twojej sytuacji :)
        • franek-b to i ja się pochwalę... 01.08.12, 22:30
          co zrobiłem przy rowerze :-) szprycha mi pękła, niby banalna sprawa. Na szczęście trafiłem do dobrego sklepu gdzie nabyłem nową i mały zonk po wyjściu. By nadziać nową szprychę trzeba wsadzić ją pod kątem 90 st. Tylko jak ją wsadzić skoro szprycha ma z 40 cm a miejsca jest z 4-5 cm? Podczas powrotu do domu wpadłem na genialną myśl, że w końcu to jest element elastyczny i plastyczny, więc zgiąć można i potem odgiąć i do tego napięcie po skręceniu 'wyciągnie' ją do prawidłowej równości. Więc pierwszą szprychę mam zaliczoną, przy okazji 'nauczyłem się' centrować koło.
        • sven_b Re: Się zepsuło... 02.08.12, 00:14
          > Sprobuj w druga strone - skrec srodek tak, zeby byl zablokowany a potem odpuszc
          > zaj z czuciem.

          Złożyłem to jeszcze raz, skręciłem na ciasno + lekki odpust na pierwszy niezakłócony pęd koła. Smaru nie ruszałem no i o - jest ok. Różnica el colosal. Jutro wsiądę na dłuże,j bo dziś już zdjąłem kapsel na fajrant. Dzięki.
          • sven_b Re: Się zepsuło... 02.08.12, 21:04
            To już oficjalnie potwierdzone. Jest ok;)
    • dr.verte Re: Się zepsuło... 02.08.12, 11:49
      simon921 napisał:

      > Wybór padł na (proszę się nie śmiać) Dacię Duster.


      hehe , sporo Dusterkow widuje na ulicach , musi ze dobre :-)
    • pizza987 Re: Się zepsuło... 02.08.12, 12:04
      Duster raczej dobry wybór i to z tym silnikiem własnie (szczególnie ze i tak masz doświadczenie). Nie przejmuj sie krytykami, poczytaj tylko forum (coś Dacia klub lub cos w tym guście) bo coś tam mi w oko wpadlo na temat zabezpieczenia antykorozyjnego. A jak już zanabedziesz to sie pochwal i o odpowiednim kapeluszu oraz zapuszczeniu wąsów nie zapomnij, coby stereotypów nie łamać... ;)
      • simon921 Re: Się zepsuło... 06.08.12, 13:14
        Na forum Dacii już zaglądałem - bardzo pomocni ludzie:) Teraz czekam ma kasę, tylko nie wiem, czy poczekam tydzień, czy rok (generalnie mają tu spore znaczenie kwestie podatkowe;)).

        Kapelusz jakiś mam, ale wąsy to chyba nie. Jak wróciłem wczoraj z woodstocku i zobaczyłem się po tygodniowym niegoleniu, stwierdziłem, że wszyscy klienci ode mnie uciekną;)
        • sven_b Re: Się zepsuło... 06.08.12, 14:58
          Każdy prawdziwy kapelusznik zna budowę torpeda, więc bez obaw. Ta niewiedza, skądinąd zaskakująca, jednoznacznie kwalifikuje Cię już do nowej generacji użytkowników bezwąsych:)
Pełna wersja