bassooner 18.08.12, 11:47 czasami, jako że latka lecą, a żona o 11 lat młodsza, nawiedzają mnie myśli z cyklu "co to będzie jak ja będę miał lat sześćdziesiąt, a ona czterdzieści dziewięć?"... ale takie njusy jednak napawają mnie optymizmem - KLIK - Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
bassooner Re: już się nie martwię! 18.08.12, 11:49 uuu... też mi njus... ale wtopa... ;-((( Odpowiedz Link
lexus400 Re: już się nie martwię! 18.08.12, 13:02 Po prostu będziesz musiał bardziej niż David uważać podczas masturbacji:)) Odpowiedz Link
bassooner Re: już się nie martwię! 18.08.12, 22:06 sam nie wiem co lepsze w tym wieku - taka wtopa w hotelu, czy też całkowita bezużyteczność narządu... Odpowiedz Link
franek-b Re: już się nie martwię! 18.08.12, 22:24 hmm zaraz wtopa w hotelu. Podobno jest taka metoda podduszania, która powoduje zwielokrotnienie orgazmu, chyba o to chodziło. Jakoś skończyć trzeba, chyba lepiej mając przyjemnie. Jak w tym dowcipie gdy lekarz mówi pacjentowi, że ma skończyć z używkami, dziewczynami i hazardem to będzie żył, a pacjent pyta: tylko po co teraz żyć... Odpowiedz Link
dr.verte Kontynuujac filmowo i samobojczo. 20.08.12, 23:00 Nie zyje Tony Scott , skoczyl z mostu. Rezyser wielu swietnych filmow ze zlotej ery VHS jak np. "Top Gun" , "Ostatni skaut" czy chocby filmu ktory obejrzalem najwieksza ilosc razy(okolo 25) czyli "Prawdziwy romans" i oczywiscie wielu swietnych nowych filmow. Autentycznie mi przykro. Odpowiedz Link
franek-b raczej 'eutanazja' 20.08.12, 23:19 podobno miał nieuczalnego raka mózgu... więc wybrał niełatwe zakończenie. Prawdziwy romans to chyba jego najlepsze dzieło, ale też scenariusz Tarantino robi swoje i patrząc na obsadę, to szczena opada. Top gun to klasyk - Tom w najlepszej formie, scena jak zajeżdża motocyklem jest niezapomniana... Days of Thunder - miałem w liceum CD ze ścieżką i słuchałem tego setki razy. RIP Odpowiedz Link
sven_b Top Gun 21.08.12, 11:29 > Top gun to klasyk - Tom w najlepszej formie Chcieliśmy być z kumplem jak on. Po powrocie z kolonii w Poroninie, gdzie obejrzałem ten głośny obraz, obcieliśmy się jak Maveric i pojechaliśmy PKSem do Łasku. Była tam baza lotnictwa taktycznego. Zaprzyjaźniony szwagier kumpla wcielił się w rolę przewodnika i oprowadził po obiekcie. Szybko zauważyliśmy, że miejsce, od mundurów, po sprzęt i ogólny overview, jest o wiele bardziej ch.we, a na wypadek globalnego konfliktu pewnie wyparuje w minutę. Lepszym wyjściem będzie zatem wiać do Ameryki i tam wstąpić do... US Navy:) Na przeszkodzie marzeń (i kariery) jak zwykle stanęli starzy, ze swoim 'możecie jechać gdzie chcecie, ale na razie macie gówniarze skończyć szkołę'. Tak upokorzeni, obdarci z marzeń, poprzestaliśmy na codziennym buncie, sklejaniu modeli i lansie fryzur w miejscu. A potem przyszły inne ideały:) Odpowiedz Link