....i zaczęły się schody.

31.08.12, 08:04
...ubezpieczyciel sprawcy czyli firma Reso zachowując wszelkie obowiązujące terminy wyliczył szkodę i jest gotów do jej wypłacenia....... i tu pojawia się problem, polegający na jej wysokości. Otóż tydzień przed wypadkiem płaciłem w PZU AC i według Eurotaxu samochód był wart 34 tyś. bo od takiej kwoty musiałem zapłacić wartość ubezpieczenia, natomiast do wyliczenia szkody według tego samego Eurotaxu ale w TU Reso samochód przed wypadkiem miał wartość 21tyś. więc ubezpieczyciel wyliczył, że wypłaci mi 11tyś i zostawi wrak wart według nich 10tyś. Wygląda na to, że w PL samochód traci na wartości 13tyś./tydzień :)) Oczywiście teraz trwa procedura odwoływania się itd......więc będę informował na bieżąco.
    • qqbek Re: ....i zaczęły się schody. 31.08.12, 09:03
      Zadzwoń do PZU i zapytaj się, jak wyglądałaby sprawa likwidacji szkody z Twojego AC z regresem na OC sprawcy. Jeżeli zrobiliby to za Ciebie, nie żądając za papierkową robotę utraty zniżki za bezszkodowy przebieg polisy, to mogłoby się to Tobie opłacić.
      Trochę inaczej gadałoby się Reso z PZU, niż z Tobą.
      • yamasz Re: ....i zaczęły się schody. 31.08.12, 21:11
        Jest taka firma AKA, zajmująca się wyciąganiem jak najwyższych kwot od ubezpieczycieli. Raz kiedyś po wypadku samochodowym z nimi współpracowałem, sporo kasy wydębili od ubezpieczyciela za w sumie niewielką prowizję.
    • typson Re: ....i zaczęły się schody. 31.08.12, 22:05
      1. Numery w przypadku wartość samochodu minus pozostałości uchodzą przy wypłacie z AC a nie z OC. Nie jest Twoją winą, ze ich klient rozwalił Ci sprzęt. Nie daj się
      2. Mam dostęp w pracy do Eurotaxa - programów "Forecast" oraz "carwert". Pierwszy jak nazwa wskazuje prognozuje wartość nowego auta na przyszłe lata. Drugi pokazuje przeciętną wartość auta używanego. Pytaj jeśli schesz
      3. Współpracujemy z rzeczoznawcami z racji sprzedawania aut po zakonczonych kontraktach leasingu. Mając jako takie pojęcie o temacie (oraz proces z Wartą za sobą) wg mnie powinienieś:
      - wziąć niezależnego rzeczoznawce i wycenić auto przed i po szkodzie
      - napisać odwołanie przy pomocy prawnika (które raczej nie poskutkuje)
      - w efekcie poprzedniego pozwać sukinsynów do sądu w oparciu o Twoje prawa oraz wyceny z podpunktu pierwszego. Wygrasz. Koszty prawnika, odsetki od zwłoki z wypłatą i koszty procesowe pokryje przegrany.
      - w pozwie wykazać, że jako osobnik, który prowadzi rodzinnie (Ty, żona, syn) taki biznes jaki prowadzi brak samochodu oraz kasy za niego powoduje szereg komplikacji, utrate dochodów
      - niestety to oznacza ze gotówki prędko nie odzyskasz ale nie można iść na ugodę
      - pamiętaj, ze z OC za uszczerbek na zdrowiu w postaci kołnierza na karku czy chronicznych bólów głowy wypłacają po 10 tyś na osobę. Nie daj się...
      • qqbek Re: ....i zaczęły się schody. 02.09.12, 15:59
        typson napisał:

        Zgodzę się, za wyjątkiem dwóch ostatnich punktów:

        > - niestety to oznacza ze gotówki prędko nie odzyskasz ale nie można iść na
        > ugodę

        Jeżeli bardzo im rura zmięknie, to dlaczego nie?
        Ja niecałe 3 lata temu miałem propozycję 2,5 za samochód (stara Astra F 1,4) i 2 za uszczerbek na zdrowiu. Łącznie dostałem ponad 10. Korespondowałem samodzielnie, prawnikiem (znajomy radca) na koniec dopiero pogroziłem (prosząc o kierowanie dalszej korespondencji na adres jego kancelarii - propozycja ugody przyszła do niego w tydzień).

        > - pamiętaj, ze z OC za uszczerbek na zdrowiu w postaci kołnierza na karku c
        > zy chronicznych bólów głowy wypłacają po 10 tyś na osobę. Nie daj się...

        Jeżeli uwzględnić inflację i wzrost odszkodowań, to się zgadza. Ale dychy za sam kołnierz nie dostałem, było też uszkodzenie wyrostka kręgu nieznaczne (ale bolesne jak cholera).
        • ballbreaker Re: ....i zaczęły się schody. 02.09.12, 16:29
          czasem nie ma co sie szczypac, jesli sie ma znajomego prawnika, ktory zgodzi sie charytatywnie nim postraszyc, to jest po sprawie.

          > > - pamiętaj, ze z OC za uszczerbek na zdrowiu w postaci kołnierza na k
          > arku c
          > > zy chronicznych bólów głowy wypłacają po 10 tyś na osobę. Nie daj się...
          >
          > Jeżeli uwzględnić inflację i wzrost odszkodowań, to się zgadza. Ale dychy za sa
          > m kołnierz nie dostałem, było też uszkodzenie wyrostka kręgu nieznaczne (ale bo
          > lesne jak cholera).

          ja za kolnierz (orzeczony 2% uszczerbek) dostalem hojna propozycje 2k pln. jak papier podpisze, ze nic wiecej nie chce. nie podpisalem, to sie obrazili i dali 1,5k.
          • qqbek Re: ....i zaczęły się schody. 03.09.12, 09:21
            ballbreaker napisał:

            > ja za kolnierz (orzeczony 2% uszczerbek) dostalem hojna propozycje 2k pln. jak
            > papier podpisze, ze nic wiecej nie chce. nie podpisalem, to sie obrazili i dali
            > 1,5k.

            Ja dostałem 6,5 czy 7 (już nie pamiętam po prostu).
            Pierwsza propozycja też przyszła na 2, to ich wyśmiałem (telefonicznie w trakcie rozmowy z konsultantem, a potem grzecznie w mailu z dokumentacją medyczną). Potem zaproponowali 4,5, ale też na bambus ich posłałem i pogroziłem prawnikiem. Skończyło się tydzień później, przeprosinami i ugodą prawie na kwotę której żądałem (chciałem chyba 8,5).
            Za samochód na początku dawali 2,5; skończyło się na 4 z drobnym hakiem (albo niecałych 4 - serio, nie pamiętam już).

            W każdym bądź razie kolejną Astrę w 2/3 opłaciłem z odszkodowania za poprzednią, a jest 7 lat młodsza niż tamta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja