Oto, dlaczego należy jeździć do PL autem :)

02.09.12, 23:13
Od lewej: w reklamówce Carrefoura: unikalne materiały źródłowe pod moją pracę masterską. Poniżej - kolekcja czeskich piw, prezent od czeskich przyjaciółek. W skrzyneczce - zakupy książkowe: kolekcja literatury czeskiej, podręczniki, filmy na DVD, parę książek pod pracę...

W drugiej skrzynce pyszne winogronka z ogrodu rodziców (a niebawem i z leksusowego, dostał szczepki :P) oraz zestaw nalewek made by tatuś :)

żyć nie umierać :-)
    • tomek854 Re: Oto, dlaczego należy jeździć do PL autem :) 02.09.12, 23:18
      https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/614532_461913333830180_1210118809_o.jpg
      Zapomniałem o foci :)
      • tomek854 Re: Oto, dlaczego należy jeździć do PL autem :) 02.09.12, 23:18
        fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/614532_461913333830180_1210118809_o.jpg
        O, to facebook trzyma takie wielkie focie? Nie wiedziałem... :)
        • pizza987 Re: Oto, dlaczego należy jeździć do PL autem :) 03.09.12, 08:31
          Że zacytuje klasyka:

          "...co Ty kur*a wiesz o pakowaniu..."

          Jakoś mało tego, poza tym chaotycznie rozmieszczone ;) A technikę przewozu flaszek masz zaiste nowatorską :P
    • sven_b Re: Oto, dlaczego należy jeździć do PL autem :) 02.09.12, 23:51
      Technike pakowania flaszek masz oryginalną.
      • tomek854 Re: Oto, dlaczego należy jeździć do PL autem :) 03.09.12, 17:30
        To nie ja, to troskliwy tatus - popakował w pudełka, żeby nie brzęczały. I działa.

        A to jest jeszcze niespakowane, potem jeszcze dorzuciłem walizki z prozą taką jak ciuchy, buty itp :)
    • mrzagi01 Re: Oto, dlaczego należy jeździć do PL autem :) 03.09.12, 12:52
      A'propos literatury czeskiej- ostatnio nabyłem, a następnie za jednym posiedzeniem pochłonąłem "Inwazję Jaszczurów" Karela Čapka (wyd. 1956)
      Jeżeli przypadkiem ci się nie przytrafił jeszcze ten tytuł, to polecam.
      • tomek854 Re: Oto, dlaczego należy jeździć do PL autem :) 03.09.12, 17:31
        Esej o tym pisałem :)
        • tomek854 Re: Oto, dlaczego należy jeździć do PL autem :) 03.09.12, 17:32
          ale czekaj czekaj, miałeś może takie porządne wydanie w ktorym są "prawdziwe" wycinki z gazet i tak dalej? Ja takie widziałem czeskie, rewelacja :) (ale czytałem po angielsku, niestety).
          • mrzagi01 Re: Oto, dlaczego należy jeździć do PL autem :) 04.09.12, 08:21
            tomek854 napisał:

            > ale czekaj czekaj, miałeś może takie porządne wydanie w ktorym są "prawdziwe" w
            > ycinki z gazet i tak dalej?
            W rzeczy samej.
    • crannmer Re: Oto, dlaczego należy jeździć do PL autem :) 03.09.12, 18:05
      tomek854 napisał:

      > unikalne materiały źródłowe pod moją pracę m
      > asterską. Poniżej - kolekcja czeskich piw, prezent od czeskich przyjaciółek. W
      > skrzyneczce - zakupy książkowe: kolekcja literatury czeskiej, podręczniki, film
      > y na DVD, parę książek pod pracę...
      >
      > W drugiej skrzynce pyszne winogronka z ogrodu rodziców (a niebawem i z leksusow
      > ego, dostał szczepki :P) oraz zestaw nalewek made by tatuś :)

      Jesli przeliczyc koszty przejazdu (nie tylko paliwo, ale rowniez inne koszta eksploatacyjne, strate wartosci, promy, myta itp.), a przede wszystkim stracony za kolkiem czas zycia na flaszke i ksiazke, to to mogly byc najdrozsze trunki, jakie piles w zyciu.

      A jeszcze miales szcescie, ze Cie jakis Zoll nie lapnal, bo bys za takie ilosci mogl zabulic. I stracic spora czesc ladunku.
      • tomek854 Re: Oto, dlaczego należy jeździć do PL autem :) 03.09.12, 19:08
        Kurde, napisałem takiego długiego posta i mi wcięło.

        Więc w skrócie.

        1. Koszta przejazdu: całkowite koszta samolotowe (bilet + bagaż + dojazdy na lotnisko) to minimum 100 funtów. Czasy w których nie było problemem kupić bilet za funta bez opłat w promocji już dawno minęły...

        Koszta przejazdu moim autem (paliwo + prom, bo płatnych dróg na mojej trasie nie ma) to niecałe 250 funtów.

        2. Koszta eksploatacji: owszem, auto się zuzywa, ale za to w Polsce mogę go poserwisować dużo taniej i w warsztatach którym ufam. Na tym wyjeździe zaoszczędziłem np. grubo ponad 200 funtów na blacharce + zbieżności + wymianie amortyzatorów (o czym będzie w osobnym wątku). No i okazało się, że się da ustawić zbieżność i mieć kierownicę w osi, gdzie szkockie warsztaty (dwa różne) twierdzą, że to nie możliwe (buce głupie). Dodatkowy bonus: wziąłem wydruk z polski gdzie mi to zrobili porządnie, zajechałem do warsztatu w którym za zbiezność zapłaciłem 24 funty, pokazałem wydruk, zaprosiłem na jazdę próbną (nie skorzystali) i w ten sposób udowodniwszy, że się da, zażądałem zwrotu pieniędzy. Zwrócili :)

        3. Czas. Przejazd autem zwykle zajmuje mi nieco ponad dobę. Mam już opracowane o której skąd wyjeżdżać, żeby korkogenne tereny przelatywać poza godzinami w których są korki.

        Podróż samolotem zajmuje mi zwykle ok. 6 godzin jak lecę z Glasgow/Edynburga do Wrocławia, ale potrafi zająć znacznie dłużej jak trafi się lot do innego miasta. Na razie najdłuższe "od drzwi do drzwi" samolotem to 19 godzin, najkrótsza podróż autem - 21 h.

        Czasu spędzonego za kółkiem nie uważam za straconego - ja wciaż lubię jeździć, słucham sobie w podróży książek albo dobrej muzyki, czasem kogoś biorę z couch surfingu ze sobą dla podzielenia kosztów i można poznać fajnych ludzi. Po drodze zawsze staram się przystanąć i zobaczyć coś ciekawego. A że jeżdże zawodowo, to dla mnie nie jest problemem zrobienie takiej trasy, bo jak ja regularnie spędzam za kółkiem po 12-15 godzin, to to jest tylko o 1/4 więcej, i to z drzemkami. Po takiej trasie normalnie śpię jakieś 10 godzin i następnego dnia jestem całkowicie na chodzie.

        Problem z lotami jest taki, że w samolotach tanich linii jest strasznie wkurzająca klimatyzacja. Albo jest za zimno, albo za ciepło. Do tego działa w obiegu zamkniętym. W rezultacie w 9 przypadkach na 10 kończy się infekcją albo przeziębieniem i potem latam trzy dni z wysoką gorączką.

        Do tego biorąc pod uwagę ile czasu spędziłem w Europie (tym razem 6 tygodni) i jak używałem auta (kilka razy Wrocław-Brno, wypad do Pragi, na wesele do wschodnich Czech itd) na pewno zaoszczędziłem więcej czasu na tym, że miałem auto do dyspozycji i nie musiałem korzystać z komunikacji zbiorowej (znajdź jakieś dogodne połączenie z Brna do Wrocławia na przykład!).

        4. Insze aspekty:

        NIe znoszę latania. Znaczy samo latanie jest fajne, ale bycie pasażerem linii lotniczych jest bardzo niefajne. Kolonoskopia na wejściu, a potem już tylko wczuć się w rolę krowy która jedzie w podróż TIRem - pędzą Cię przez te zygzakowate barierki, stać, iść, stać, czekać, stać, czekać, zapiąć pasy, można do kibla, nie można do kibla, może kupi pan los na loterię, najtańsze perfumy tylko w Ryanairze, super ekologiczne elektroniczne papierosy bezdymowe, tego tamtego, do tego wszędzie płaczące dzieci i podpite Mietki z Grajewa co to się nawet nie zdążyły przebrać po powrocie z budowy i jadą do Polski w swoich dresach upaćkanych wapnem... Sorki, ale na takie latanie jakim się tu bodaj x-darek-x chwalił niedawno to mnie nie stać, jak na razie tylko tanie linie niestety (choć sprawdzam i Lufthanse i inne "mainstreamowe" linie, które się reklamują, że są w stanie pobic cenowo Ryanaira i kolegów, ale jeszcze mi się nie udało trafić na lot tańszy niż 140 funtów... )

        Dla porównania w aucie siedzę sobie wygodnie, gra muzyka jaką lubię albo leci książka na jaką mam ochotę, mam ochotę na kawę, to się zatrzymuję w jakiejś wiosce i idę sobie na dobrą kawę w przyzwoitej cenie którą piję w ładnym ogródku knajpianym a nie płacę nerkę i rękę od łokcia w dół za jakąś lurę w naparstku... NIe muszę się targać z bambetlami przez pół kraju, mogę sobie zwiedzić coś po drodze, podróżuję w towarzystwie które sam sobie wybrałem... No i ja cały czas mimo wszystko lubię jeździć autem.

        Posiadanie auta na miejscu też jest wygodne - np. w Czechach jeździliśmy za miasto oglądać Perseidy. Ciężko by się było wybrać nad zalew w Brnie o 1 w nocy trolejbusem...

        5. Cranmer by nie był sobą, jakby nie postraszył Straszliwymi Służbami Mundurowymi Bundesrepubliki... :-) Tymczasem po drodze miałem trzy kontrole: Zolla, Polizei oraz HM Border and Customs - nikt z butelkami nie miał problemu :)

        Tak się składa, że musiałem podpisać taki cyrograf w firmie że jestem świadom ile mogę po EU wozić alkoholu ze sobą legalnie, żeby jak coś to było na mnie a nie na firmę. Aż się zdziwiłem jakie dzikie ilości można wozić - w życiu bym tyle nie wypił. Samego piwa to można bodaj wozić ze 200 litrów :)

        Niemcy oczywiście jak zwykle wymyślają sobie swoje reguły i potem się ludzi czepiają, ale i tak limity są znacznie wyższe niż moje moce przerobowe:
        Alkoholische Getrnke
        Spirituosen . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 10 Liter
        Zwischenerzeugnisse
        (z.B. Likrwein, Wermutwein) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 20 Liter
        Wein (davon hchstens
        60 Liter Schaumwein) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 90 Liter

        :-)

        Podsumowując: ponieważ podróż autem do Polski to nie tylko koszty przejazdu przeloczone na flaszkę i książkę, na mocy moich obliczeń opartych o to, co jest DLA MNIE istotne, uważam, że jak najbardziej się opłaca. I dlatego na dłuższe wypady zawsze staram się jeździć autem. Tylko na wizyty do tygodnia latam samolotami.
        • sven_b Re: Oto, dlaczego należy jeździć do PL autem :) 04.09.12, 08:39
          > Więc w skrócie.

          :D
          • tomek854 Re: Oto, dlaczego należy jeździć do PL autem :) 04.09.12, 14:11
            No, wyszło tyle samo, ale za to wypunktowane i z sensem :)
    • lexus400 Re: Oto, dlaczego należy jeździć do PL autem :) 03.09.12, 18:40
      tomek854 napisał:

      > W drugiej skrzynce pyszne winogronka z ogrodu rodziców (a niebawem i z leksusow
      > ego, dostał szczepki :P)

      Szczepki rosną i mają się całkiem dobrze:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja