woda

21.09.12, 12:32
wczoraj. po siatce przy piwku, dowiedziałem się paru ciekawych rzeczy na temat tzw. domowych stacji uzdatniania wody. kumpel był na jakimś sympozjum wodociągowców, gdzie (oprócz tego że pili jak szewce) mówili też ciekawe rzeczy - KLIK
    • mrzagi01 Re: woda 21.09.12, 13:11
      Z tymi domowymi filtrami sytuacja jest o tyle pocieszna, że butelkowana woda mineralna jest właśnie wodą "twardą"i wszyscy ochoczo ją piją.
      • bassooner Re: woda 21.09.12, 13:31
        butelkowana woda to też wielka, ogólnoświatowa ściema... ;-)))
        • emes-nju Re: woda 21.09.12, 13:33
          Nie ściema, a biznes :D
          • mrzagi01 Re: woda 21.09.12, 14:05
            Chwilunia, chwilunia Ja mówie o wodzie MINERALNEJ- czyli z definicji co najmniej 1000 mg/dm³ rozpuszczonych składników stałych, a nie o butelkowanej kranówce.
            • emes-nju Re: woda 21.09.12, 14:41
              Jak widzę 1000mg/dm3, to natychmiast przypominają mi się wszelkiej maści wody lecznicze. To znaczy takie, po których powąchaniu trzeba się leczyć :D
              • bassooner Re: woda 21.09.12, 14:45
                oj przepraszam, jak byłem w Krynicy, to była taka jedna, którą trzeba było w bliskim sąsiedztwie WC spożywać, czyli działała!
                • emes-nju Re: woda 21.09.12, 14:46
                  Eau de toillete znaczy się?
                  • bassooner Re: woda 21.09.12, 14:53
                    tak jakby...
                    • sven_b Re: woda 21.09.12, 17:36
                      Miałem kiedyś kamień w nerce i przekonałem się, że woda Jan skałę kruszy.
    • marekatlanta71 Re: woda 21.09.12, 15:32
      Kurde, ja mam miękka wodę w domu, mam ja czymś ubijać żeby była twardzsza?

      P.S. Nie pije wcale wody a wyłącznie piwo - czy wtedy miękkość wody w kradnie ma znaczenie?
      • tomek854 Re: woda 21.09.12, 17:31
        tak, bo wtedy więcej sikasz i jak spuszczasz twardą wodę, to Ci się więcej kamienia w kiblu osadza!
        • wujaszek_joe Re: woda 21.09.12, 23:56
          tym samym jednak kamień z nerek się upuszcza.
          W przyrodzie równowaga musi być.
    • qqbek Jednego tylko nie widzę... 23.09.12, 00:06
      ...w artykule.
      Pochwały dowalania pół miarki proszku do każdego prania, ponad normę.
      Lublin twardą wodą słynie. Stonka słoikowa (studenci), która tłumnie gród ten odwiedza, uczy się w pierwszej kolejności odkamieniać czajniki.
      Pomimo tego zalet nie widzę, pradziadek żył w końcu tylko 101lat (drugiego ze strony matki Niemcy ukatrupili, jak był ledwie w moim wieku, tak więc nie wiem, ile by pożył, lecz podobno nerwus był straszny), dziadek 90, ale był biegłym rewidentem... zawód stresujący;) Babcia żyje do dziś, pomimo palenia dwóch ramek LM-ów dziennie (i tak postęp, bo wcześniej były "Klubowe" w tej samej ilości).


      Cholera, może coś w tym jednak jest:)
      • bassooner Re: Jednego tylko nie widzę... 23.09.12, 14:00
        kumpel pracuje, a właściwie jest współudziałowcem w firmie Doster i o wodzie wie chyba wszystko, zapytałem go o ten problem... jak zaczął gadać to nie mógł skończyć, a na koniec dodał, że to temat na cztery dni, ale... ogólnie zrozumiałem to, że same te domowe stacje uzdatniania nie są "be", a wszystko zależy od raczej "jak"... on ma u siebie takową i najpierw zmiękcza, ta miękka idzie do prania itd... a ta do picia ma osobną odnogę i on już sobie dodaje tam minerałów ile potrzeba. rozumiem zatem, że po sobocie, na kacu daje ciut więcej magnezu... ;-)))
Pełna wersja