Wędkarze (temat pokrewny do myśliwych)

21.09.12, 17:46
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12527144,Wciaz_panuje_sowiecka_mentalnosc__ze_temu_co_zlowie.html
Cała sytuacja jak dla mnie jest absurdalna. Autor listu potępia tego drugiego wędkarza, który złowione ryby je, mówiąc, że to jest piękny sport (!) i że ryby należy wypuszczać...

No sorry ale dla mnie to żaden sport nie jest, że się rybę w człona zrobi i nadzieje się jej pysk na haczyk, pomiętosi trochę na powietrzu i wypuści (tymbardziej, że co to za sport, gdzie więcej zależy od ryby niż od "sportowca")... Natomiast o ile wędkarstwo mnie nie bawi, to rozumiem wykorzystywanie tego hobby jako sposób na wzbogacenie menu...
    • bassooner Re: Wędkarze (temat pokrewny do myśliwych) 21.09.12, 20:11
      autor miesza tu kilka spraw naraz - problem 1: czy zabierać, czy wypuszczać, a jak wypuszczać to duże, bo małe można brać, problem 2: pozostawianie w czystości łowiska po wędkowaniu, problem 3: alkoholizm wśród wędkarzy i problem 4: zanieczyszczenie Wisły fenolem.

      problem 1 - ryby w większości jezior i tak są z zarybień.
      problem 2 - to problem nie tylko wędkarski, a ogólnonarodowy, zaczynający się od psa walącego w parku kupala i właściciela, który udaje że nie widzi, a kończący na zapachu "pachy" w tramwaju,
      problem 3 - to fakt, ale bez przesady
      problem 4 - rzeki są jednak coraz bardziej czyste.
      • tomek854 Re: Wędkarze (temat pokrewny do myśliwych) 21.09.12, 21:15
        1. No ale są z zarybień, bo się je łowi... :) Jakoś w naturze nie trzeba zarybiać :)
        2. To prawda.
        3. To też problem ogólnonarodowy... A i też wydaje mi się, że o ile w myśliwych bawią się "elyty" to wędkarstwo (przynajmniej takie przy sadzawce, a nie z jachtu na zatoce Meksykańskiej) to bardziej plebejskie zajęcie...
        4. We Wrocławiu powódź dużo pomogła - po prostu wymyło wszystkie syfy co się w Odrze zbierały przez lata. Po powodzi wkrótce pojawiły się raki, których tam nie widziamo od czasów NIemca.
    • rapid130 Re: Wędkarze (temat pokrewny do myśliwych) 21.09.12, 20:20
      Dobrego masz czuja z tym pokrewieństwem. :P

      W wielu przypadkach - bo nie chcę generalizować - wędkarze są podobnymi ziółkami, co myśliwi. Przy czym grzeszą inaczej.

      Zawody wędkarskie bywają przykładem niezłego qui pro quo.
      Wymiar ochronny 40 cm dla karpia? Jaki wymiar ochronny?
      Rybka ma 35 cm? Do wiadra!
      Nikt nawet się nie pofatyguje, żeby ją zmierzyć.
      I tak się wygrywa zawody. :P

      Mam wuja starego wędkarza. Takiego, który od 50 lat wzbogaca domowe menu, ku zgrozie autora tekstu. I przywozi kolejne "historie" z zawodów, na których okazjonalnie tylko bywa. Bo go wkurzają. :X

      Dużo większym zagrożeniem od "mięsarzy" są... kormorany.
      W porównaniu do wędkarza, jedno takie głodne ptaszysko, to seryjny zabójca. :P
      No, ale ono łowi, żeby przeżyć.
      Gorzej, że występuje w stadach...

      Rybę łatwo skrzywdzić, nawet trzymając ją kilkadziesiąt minut w wodzie, podczas zawodów, żeby żywe doczekały zważenia. Trafi na wolność przyduszona i otrzaskana.

      Aha, nie ma reguły, że to "mięsarze" zostawiają po sobie syf na stanowiskach.

      Nie. Nie jest to moje hobby. Ale mam mniejszy dyskomfort myśląc o wędkarzach-mięsarzach, niż o myśliwych. Bo chodząc po tym samym lesie, w którym siedzi wędkarz, ryzykujesz co najwyżej zbluzganie (jeżeli zachowujesz się za głośno), lub krachnięcie haczykiem w gębę, gdy staniesz ze złej strony, w niewłaściwym momencie. :PPP
      • tomek854 Re: Wędkarze (temat pokrewny do myśliwych) 21.09.12, 21:16
        > Nie. Nie jest to moje hobby. Ale mam mniejszy dyskomfort myśląc o wędkarzach-mi
        > ęsarzach, niż o myśliwych. Bo chodząc po tym samym lesie, w którym siedzi wędka
        > rz, ryzykujesz co najwyżej zbluzganie (jeżeli zachowujesz się za głośno), lub k
        > rachnięcie haczykiem w gębę, gdy staniesz ze złej strony, w niewłaściwym momenc
        > ie. :PPP

        No i jeszcze do tego znam takich ludzi, którzy chodzą na ryby, bo są bezrobotni i to dla nich jest z jednej strony zabicie czasu, a z drugiej strony faktycznie możliwość praktycznie darmowego położenia czegoś na stół...
    • lexus400 Re: Wędkarze (temat pokrewny do myśliwych) 22.09.12, 12:05
      Jak dla mnie to też żaden sport. Odnośnie podejścia do sprawy tego "myśliciela" i "sportowca" to może nie jedzmy kurwa kurczaków, cielęciny i wszystkiego co żyje bo wszystko to jest zabijaniem. Ryby są po to aby je jeść i po to zarybiane są akweny wodne. Ja nie jestem smakoszem ryb ale łowienie dla wypuszczania jest dla mnie głupotą.
      • bassooner Re: Wędkarze (temat pokrewny do myśliwych) 22.09.12, 20:28
        dodać należy, że jest całe mnóstwo ryb, które wypuszczone już się nie wycyrają
Inne wątki na temat:
Pełna wersja