[spam] pozbyć się dobrej fury chcę...

01.10.12, 22:44
Citroen C5, Impress, jak Jerry'ego, liftback, ale 1.8 benzyna, przebieg 76.000 km.
Bezwypadek, 1 właściciel, salon PL.
Jak ktoś zainteresowany to na priva proszę.
    • jerry.s Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 02.10.12, 20:41
      powodzenia ... przyda sie ...

      u mnie cos sie ruszylo ... 2 telefony mialem ... w piatek ustawione pierwsze ogledziny ...
      3maj kciuki ...
      • tomek854 Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 02.10.12, 20:56
        Może zróbcie jakąś promocję - kup jeden, do drugiego gratis wycieraczki albo coś... ;-)
        • truskava Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 02.10.12, 21:09
          To może coś jak w tych wszystkich TV Marketach - "Jak kupisz jednego ,to drugiego dostaniesz gratis dla kogoś bliskiego"
          • dr.verte Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 02.10.12, 21:23
            nie dla kogos bliskiego tylko na czesci zamienne do pierwszego
          • tomek854 Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 03.10.12, 00:23
            No, ale żeby było jak w telemarketach, to trzeba by to z głową zrobić tak, żeby chłopaki nie stracili. Na przykład:

            Wspaniały Citroen! Kup jeden w cenie trzech, dostaniesz dwa choć zapłaciłeś tylko raz!
      • franek-b Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 03.10.12, 09:28
        > u mnie cos sie ruszylo ... 2 telefony mialem ... w piatek ustawione pierwsze og
        > ledziny ...
        > 3maj kciuki ...

        Kciuki trzymam :-)
        Aczkolwiek dla mnie pozostanie wielką zagadką dlaczego 2 inteligentnych gości przed/w okolicy 30 kupuje takie auta. To auto jest na przeciwnym biegunie moich potrzeb emocjonalnych związanych z autem.
        • jerry_72 Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 03.10.12, 12:12
          franek-b napisał:
          Aczkolwiek dla mnie pozostanie wielką zagadką dlaczego 2 inteligentnych gości p
          > rzed/w okolicy 30 kupuje takie auta. To auto jest na przeciwnym biegunie moich
          > potrzeb emocjonalnych związanych z autem.

          To chyba nie jest akurat duży problem.
          Problemem jest zbycie kilkuletniego auta z pierwszej ręki za 30% ceny nowego.
          Francuzy tak mają, citroen nie jest wyjątkiem.
          • jerry_72 Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 03.10.12, 12:34
            może właśnie dlatego tak jest, choć oczywiście nie ma aut w 100 % niezawodnych


            www.autocentrum.pl/oceny/citroen/c5/ii/ocena-kierowcy-1582186646/

            • jerry.s Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 03.10.12, 12:55
              nie wiem czy zauważyłeś zwrot 'klucz' w tym opisie:
              "Kupiłem używane za 50% wartości."
              Czyli nie wiemy co kupił, ale wiemy że źle trafił.

              Ja mógłbym same pochwały napisać ... tyle że rzadko chwalimy, ale jak jest źle to narzekamy bez zastanowienia.

              pzdr,
              j
              • franek-b Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 03.10.12, 13:11
                Chyba się nie zrozumieliśmy...
                Argumenty racjonalne jak najbardziej rozumiem, ale ja pisałem o 'emocjonalnych' czyli nieracjonalnych. To trochę tak jak z 28 latkiem ubranym w garnitru z kamizelką. Taki strój pasuje ale 50 latkowi i przeważnie ubiera taki strój 28 latek jak chce dodać sobie 'powagi i stateczności'. Dla mnie C5 jest takim garniturem z kamizelką, pasuje do sumiastych wąsów i wieku ochronnego przedemerytalnego. Podobnie Lexus jest dla mnie marką dla starców i wg mnie postarza każdego przed 60 :-)
                Piszę tylko i wyłącznie o swoich odczuciach oczywiście.
            • bassooner Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 03.10.12, 13:01
              teściu jakiś czas temu kupował astrę III z komisu z Gnieźnie, pojechał z kumplem z roboty, byłem tam i ja i ku mojemu przerażeniu sprzedającymi okazało się czterech "karków", z których każdy dochodzący, był większy i bardziej wydziarany od poprzedniego.
              minął jakiś czas, teściu jeździ bez problemu i auto okazało się ok ale, bo nie o tym chciałem, stały tam dwie cytryny C fynf w kombicy, te ostatnie modele, usiadłem i byłem pod wrażenie środka tego auta, dla mnie rewelka i dizajnerki majstersztyk... ;-)))
            • rapid130 Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 03.10.12, 14:34
              Spuszczę zasłonę milczenia na kogoś kto narzeka, że raz wymienił żarówki świateł postojowych na dystansie 80 tys. km. Przy jeździe po polskich drogach. :XXXX

              A po za tym? Cóż, zdarzają się samochody-shitboxy. Nawet Toyoty Avensis. :P
              • jerry_72 Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 03.10.12, 15:10
                to może doczytaj coś więcej niż tylko o żarówkach...

                zepsuła mi się kula przednia po 70.000km. Wymiana obu - pierwsze koszty. Przy 80.000 wymiana łożysk z tyłu - następne koszty. Cykanie przy hamowaniu - TTTM, ale nie wiadomo dlaczego.
                No to wymieniłem: żarnik ksenonu, kule przednie, łączniki stabilizatora, czujniki cofania, żarówki świateł pozycyjnych, górna lampa stopu, sterowanie szyby w klapie tylnej i jeszcze kilka elementów, o których nie chcę pamiętać. KOSZMAR finansowy! Co kilka tys. kilometrów wizyta w serwisie.
                Wymieniłem przekładnie kierowniczą po 110.000 km! Zapchany filtr FAP. Szarpanie na niskich biegach. Mało stabilna jazda na wprost nikt nie wiedział dlaczego. Auto samo się podnosiło i opadało na postoju. No jaja jak berety!!


                choć sam zrobiłem xsarą 160 tkm i w sumie raz się zepsuła ale dojechałem do serwisu o własnych siłach, więc na cytrynkę nie mogę złego nic powiedzieć
                nie ma reguły

                ale sam wiesz, że np. paska sprzedałby spokojnie od ręki za dużo większą kasę- mówię o utracie wartości vide francuzy







        • rapid130 Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 03.10.12, 16:04
          franek-b napisał:

          > Aczkolwiek dla mnie pozostanie wielką zagadką dlaczego 2 inteligentnych gości p
          > rzed/w okolicy 30 kupuje takie auta.

          Jedni lubią chude blondynki, inni korpulentne brunetki. :P
          Jedni muszą wyszaleć się na dyskotece, inni wolną kameralne spotkanie przy świecach.

          Zaprzyjaźniony właściciel 30-letniego Poloneza jest nieszczęśliwy, jeżeli co jakiś czas... nie poupala mu tylnych laczków. Na zorganizowanej imprezie, albo chociaż na pustym parkingu przy supermarkecie. :O

          Nie przyszłaby mi do głowy utylizacja opon w moim (6-cylindrowym) BMW.
          Bob Budowniczy w mojej głowie krzyczy "Lubisz go, więc nie rób mu krzywdy!"
          Wolę napawać się tym, jak ten 30-letni samochód zachowuje się na zakrętach. (Paradoksalnie, robi to aż za dobrze - zabytek na baloniastych oponach, a jeździ precyzyjnie jak współczesny wóz średniej klasy).

          To, że jakiś samochód mi "nie pasuje" stwierdzam po tym, gdy wsiądę za kierownicę i przejadę dłuższy kawałek po różnych drogach. Wiele razy miałem niespodzianki. Negatywne i pozytywne. Często oczekiwania nieprzyjemnie rozjeżdżają się z rzeczywistością. Często dobry samochód jest spierniczony jakąś jedną, ale upierdliwą dla mnie wadą, np. wymuszoną pozycją za kierownicą, której nie lubię (za wysoko i jak na krześle). Albo cechą, która do niego nie pasuje (duża limuzyna skrojona z myślą o superkomforcie, skażonym niskoprofilowymi oponami).

          Fakt, średnie hydropneumatyki mają charakter misia Koralgola. :P
          To takie welurowe przytulanki, ale nie zombie.

          Leciałem dziś o 2 w nocy pustą autostradą.
          Tylko 130-140 km/h. Nie miałem cienia ochoty szybciej, korzystając z okazji. :P
          Żeby nie psuć wrażenia spokojnego lotu komfortową awionetką.
          V1, rotate, positive climb. ;)

          Ale, jadąc tym wynalazkiem po znanych mi zakrętach wielokrotnie połatanej drogi wojewódzkiej w mojej okolicznej Bolandzie, jestem obiektywnie w strefie najszybszych. I to bez wysiłku, mając spore rezerwy bezpieczeństwa. :P

          Miś Koralgol potupuje, lekko kołysze, troszkę wibruje przez kierownicę, ale wszystkie cztery łapy trzyma konsekwentnie przyciśnięte do czarnego. W warunkach, gdy sztywne i zadziorne sportowe latawce na oponach o profilu 35 gubią rytm i precyzję, rozpaczliwie poszukują toru jazdy w koleinach.

          Hydrolot nie był, nie jest i nie będzie (oby PSA go nie uśmierciło!) krwiożerczą maszyną rzucającą Ci wyzwanie. To rzetelny w tym co robi, przewidywalny i kojący towarzysz podróży. Driver car skuteczny w czynnościach najwyższej rangi i przyzwoity w detalach. Miękki i łagodny w reakcjach na to co robisz, na idealnych nawierzchniach może za miękki. Ale za to, gdy kichniesz na autostradzie, nie zareaguje zygzakiem. ;) Od 90 tys. km nie gaśnie mój podziw dla tego bezkonfliktowego połączenia wody z ogniem - neutralnej, (wydaje się, że) wszystkomogącej charakterystyki prowadzenia z Komfortem Resorowania.

          Każdy człowiek powinien zobaczyć wieżę Eiffla.
          Każdy kierowca powinien spróbować jak jeździ hydro.
          Nie zapomina się obu, chociaż nie wszyscy je pokochają. :P

          Ale, żebym nie wiedział co to są argumenty nieracjonalne... Warto próbować przeciwstawne smaki motoryzacyjne. :P Najprzyjemniej byłoby mieć do dyspozycji zestaw kilku krańcowo różniących samochodów. Np. Mazda MX-5, Citroen C6, UAZ 3151. ;-)

          Polecieć niedaleko krętymi leśnymi szosami? - Mazda.
          Pozwiedzać malownicze zakuprze bez asfaltów? - UAZ.
          Szybko i bez zmęczenia pojechać na koniec Polski? - hydro.

          I nie potrzeba 300 koni, żeby się dobrze bawić. Szerokiego banana na gębie można mieć prowadząc Triumpha Spitfire. Z popychaczowym silniczkiem 1296 cm po maską.

          Aha, mam 36 lat. Chociaż podobno jestem jak wzięty prosto z programu "10 lat mniej".
          Mentalnie i fizycznie. :P
        • plawski Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 03.10.12, 16:36
          franek-b napisał:
          (...)
          > Aczkolwiek dla mnie pozostanie wielką zagadką dlaczego 2 inteligentnych gości p
          > rzed/w okolicy 30 kupuje takie auta. To auto jest na przeciwnym biegunie moich
          > potrzeb emocjonalnych związanych z autem.
          ___
          Długo by opowiadać. Jak bym był znowu w 2007 roku w tej sytuacji - zrobiłbym dokładnie tak samo.
      • plawski Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 03.10.12, 16:34
        trzymam!
        • jerry.s Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 03.10.12, 23:01
          to tak żeby poprawić Ci humor ... miałem kolejny telefon ... podobno nie od handlarza ... z propozycją ... 20kPLN ...

          idę po kolejne piwo ...
          • dr.verte Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 03.10.12, 23:04
            rozumiem ze 20 ale po ile pojdzie?
          • plawski Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 04.10.12, 09:11
            jerry.s napisał:

            > to tak żeby poprawić Ci humor ... miałem kolejny telefon ... podobno nie od han
            > dlarza ... z propozycją ... 20kPLN ...
            >
            > idę po kolejne piwo ...

            Czekaj cierpliwie. Po prostu trzeba trafić kogoś, kto zna C5 i się nie boi. Na forum dwa takie po 31 poszły nie tak dawno.
            • franek-b Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 04.10.12, 10:08
              > Czekaj cierpliwie. Po prostu trzeba trafić kogoś, kto zna C5 i się nie boi. Na
              > forum dwa takie po 31 poszły nie tak dawno.

              Hmm wg mnie auta to nie wino i z czasem nie stają się lepsze i droższe... do tego dochodzą koszty związane z utrzymaniem auta (ubezpieczenie itp), odzyskaną kasę można na wrzucić do jakiegoś Amber Gold (joke) tj. na lichy procent do banku i już się odrabia ewentualną zniżkę. Poza tym należy się liczyć, że nie sprzedaje się w cenie wywoławczej, więc zakładam, że przyjąłeś sobie margines negocjacji :-)

              Generalnie telefonicznymi ofertami bym się za bardzo nie ekscytował, ponieważ takiej transakcji nie zamyka się bez oglądania i negcjacji f2f.
              Dzwonił łowca okazji:-) Jeszcze powinien zadzwonić ktoś z propozycją zamiany na busa albo traktor ogrodowy ;-)
              • plawski Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 04.10.12, 18:31
                franek-b napisał:

                > Hmm wg mnie auta to nie wino i z czasem nie stają się lepsze i droższe...

                Frank, przecież ja mu nie każę czekać pół roku... Podtrzymuję go na duchu...
                Poza tym są auta (oczywiście C5 do nich nie należy), które, utrzymywane w odpowiednim stanie są coraz droższe :-)
                • franek-b Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 04.10.12, 22:44

                  > Frank, przecież ja mu nie każę czekać pół roku... Podtrzymuję go na duchu...

                  OK, napisałem o tym, ponieważ swego czasu sporo podczytywałem forum subaru. I tam chłopaki poklepywali się po plecach jakie to super i cenne bryki mają, że potrafili 1,5 roku sprzedawać, a i tak w końcu schodzili z ceny. Mam wrażenie, że część ludzi nie rozumie, że dany towar jest wart tyle ile ktokolwiek za niego zapłaci, a nie tyle ile chce za niego sprzedawca... prosta prawda a jak bolesna ;-)

                  > Poza tym są auta (oczywiście C5 do nich nie należy), które, utrzymywane w odpow
                  > iednim stanie są coraz droższe :-)

                  Wiedziałem, że będzie ten argument :-) Napiszę więcej, najprawdopodobniej niepotrzebnie wykluczyłeś C5 z tego zbioru, za jakieś 40-50 lat, ceny pewnie pójdą w górę ;-)
              • crannmer Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 04.10.12, 20:56
                franek-b napisał:
                > Hmm wg mnie auta to nie wino i z czasem nie stają się lepsze i droższe...

                No to wlasnie przywrociles mi nadzieje, ze jednak jak dobrze poczekam, to dostane moja wymarzona 8C 2300 za rozsadne pieniadze ;-)
                • franek-b Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 04.10.12, 22:55

                  > > Hmm wg mnie auta to nie wino i z czasem nie stają się lepsze i droższe...
                  >
                  > No to wlasnie przywrociles mi nadzieje, ze jednak jak dobrze poczekam, to dosta
                  > ne moja wymarzona 8C 2300 za rozsadne pieniadze ;-)

                  Ech, jak mnie korci, by pojechać 'crannmerem'... :-P bo przecież, napisałem "lepsze i droższe...", więc nawet przecudnej urody AR nie staje się lepsza tylko coraz droższa :-)

                  A swoją drogą takie prezentowanie argumentów nazywa się cherry picking i jest powszechnie używane i w zasadzie można nim udowodnić praktycznie każdą tezę ;-)
                  • wiktor_l Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 04.10.12, 23:38
                    Franku, a uwierzysz w tym wszystkim, cherry picking, ze na koncu mam dylemat bmw f10 vs lexus gs300? Na powaznie, odmiana od audi ktore uwazam na wzor, ale teraz biore na 2 lata i mam w dupie....

                    tak, ja lexus....powazny k.rwa kandydat...
                    • franek-b Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 05.10.12, 09:25
                      Bierz gsa, bo jak weźmiesz f10 to Cię znienawidzę, obrzucę stekiem wyzwisk a na końcu zzielenieję z zazdrości i pójdę się wkopać jako sadzonka na najbliższym trawniku ;-)
                      • wiktor_l Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 05.10.12, 09:38
                        roczniaki rozwazam - i tak mam juz wyselekcjonowane
                        - 525d
                        - 535i
                        - gs300

                        lexus praktycznie bez przebiegu, musze sie nim przejechac, bo mimo nieladnej sylwetki i takiego sobie wnetrza, cena vs wyposazenie jest przekonujaca

                        serce mowi 535i, ale ten po jezdzie probnej i analizie spalania na 30 km jest na 3 miejscu:)
                        • franek-b Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 05.10.12, 10:05
                          Sąsiad ma x3 3.5i, jakby coś to mogę go o coś spytać.
                          Jeździłem 320d - 525d to ten sam silnik tylko z 2 trubiną. Wg mnie najlepszy 4 cylindrowy diesel na naszym globie. Charakterystyka najbardziej zbliżona do benzynowego, o niskim spalaniu nawet nie ma co pisać, choć szwagier kolegi (nie jest to dowcip) jest szefem serwisu w dojczlandzie i twierdzi, że w serwisie padnięte silniki głównie jak mają 5 to z tym enginem. 535i też ma 2 turbiny jak pamiętam więc nie jest to proste 6 cylindrów w rzędzie...
                          GS już w nowej budzie czy starej? Nowa jest szpetna ale ma jakiś charakter, poprzednia to dziadkowóz :-P
                          • wiktor_l Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 05.10.12, 10:20
                            dziadkowóz....makabra, z drugiej strony ryzyko że znów zobaczę pusty podjazd pod chatą jest znikome w jego przypadku, a komfort zapewnia ponoc godny

                            chcialem 530d, ale 2011 roczniki maja chore ceny
                            • franek-b Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 05.10.12, 14:42
                              Nie chcę krakać, ale np. w Wawie sama czołówka kradzionych to Honda, Toyota... Poza tym nasze (polskie) statystyki wg mnie nie pokazują prawdopodobieństwa kradzieży tylko liczby bezwzględne, jak przeliczysz sobie to vs liczba rejestracji danego auta wtedy wyjdzie naprawdę co jest bardziej niebezpieczene (1000 skradzionych ze 100 000 zarejestrowanych vs 1 z 2 :-))
                              Ja tu pitu pitu o prawdopodobieństwie a Tobie zaje...ali furę niedawno... Łączę się w bólu, bo też mnie to spotkało :-( pierwszą rzecz jaką usłyszałem na komendzie jak poszedłem zgłosić kradzież było - Ale tych aut nie kradną :-) (była to połowa lat 90 tych)
                              • wiktor_l Re: [spam] pozbyć się dobrej fury chcę... 07.10.12, 22:26
                                GSa po jezdzie testowej odstawiam. Nie, nie i jeszcze raz nie - cicho, nawet jako tako sie zbiera, ale czuje się w nim jak w mojej wysluzonej toyocie LC z 1997 roku - ten sam styl przyciskow, zegar itp - obrzydliwe. Nowym GSem tez sie przejechalem, troche ogarneli srodek - tzn po chamsku zjechali wlasnie z f10:)
                                Chyba jestem na te beemke skazany, nawet tak sobie mysle, czy nie kupie jednak nowej 520d, maly silnik ale ch..j tam, szybko gdzie indziej jezdze. Wiec teraz dylemat roczna 525 vs nowa 520.
                                Z drugiej strony, do lba strzelil mi dzis dziwny pomysl, co zwie się Evoque od Range Rovera. Jutro jade przetestowac 2.0 turbo-benz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja