POmyleńcy od Tuska atakują

15.10.12, 20:58
moto.wp.pl/kat,55194,title,Jezdzisz-po-godzinach-sluzbowym-autem-Zaplacisz-podatek,wid,15007368,wiadomosc.html
Ciekawy jestem, czy wszyscy ci co wożą dupy w rządowych limuzynach po "robocie' do domu (hotelu sejmowego) też zapłacą od takiej jazdy podatek?
    • tomek854 Re: POmyleńcy od Tuska atakują 15.10.12, 22:09
      W UK tak jest. Martwy przepis, nikt mi nie sprawdzi, czy jadę służbowo, czy prywatnie.

      Do tego dochodzą takie kwestie: szef mówi "weź busa do domu, bo może będzie przez weekend jakaś robota". Auto zostawiam w pracy, jadę do domu busem. Jakie w tym moje korzyści? Parę pensów zaoszczędziłem na paliwie. Za to szef może mieć "response time" szybszy o jakieś 40 minut. Więc jego korzyści są na pewno większe...

      Inny przypadek: znajomy ma w pracy wielkie Iveco Daily, którym prawie nic nie wozi. Ale jeździ nim wszedzie, bo na tym IVECO jest oczojebnie wielka reklama. Czyja korzyść to jest? Moze on by wolał smartem jeździć a nie 7 metrową landarą?
    • dgr Re: POmyleńcy od Tuska atakują 16.10.12, 12:11
      Nie wiem czy się orientujesz, ale taki przepis od dawna istnieje. Jedyne czego nie doprecyzowano, to jaka kwota powinna być naliczana od użytkowania służbowego pojazdu.
      Jak rozumiem z Twojego oburzenia, to jeździsz autem służbowym i możesz go używać do celów prywatnych ?
      • krakus.mp Re: POmyleńcy od Tuska atakują 16.10.12, 17:04
        dgr napisał:

        > Nie wiem czy się orientujesz, ale taki przepis od dawna istnieje. Jedyne czego
        > nie doprecyzowano, to jaka kwota powinna być naliczana od użytkowania służboweg
        > o pojazdu.
        > Jak rozumiem z Twojego oburzenia, to jeździsz autem służbowym i możesz go używa
        > ć do celów prywatnych ?

        Jeżdżę, ale nie używa w prywatnych celach.
    • edek40 Masz za zle, ze ktos stawia sprawy jasno? 16.10.12, 13:56
      Przepis o opodatkowaniu tego typu swiadczen istnieje od dawna. Jednak zaden przepis nie regulowal kwestii jego wyliczenia. Firmy odprowadzaly te podatki, nie odprowadzaly itp. A na samym koncu byl fiskus, ktory robil kontrole i wyliczal te pozaplacowe skladniki wedlug aktualnych potrzeb budzetowych. Te zaproponowane 50 zl miesiecznie to naprawde niewielka kwota za luksus mozliwosci nie posiadania wlasnego auta, z ktorego korzysta bardzo wielu ludzi. I do tego jasno zapisana.

      Przypominam, ze nasz fiskus dopierdala sie do wszystkiego. Zaczyna od ogolnodostepnej dla pracownikow wody w dystrybutorze, przechodzi do kawy, potem bierze na tapete karnety do silowni czy na basen, nie wnikajac nawet w to czy pracownik korzystal czy nie oraz w to, czy lekarz nie zabronil (na pismie) picia kawy. Wali rowno i slono. Moze wiec lepiej zryczaltowac pewne sprawy na naprawde rozsadnym poziomie niz dawac mozliwosc blyskawiczych akcji ujawnienia "uszczuplen" podatkowych, jak to sie one nazywaja. Przypominam, ze uznaniowosc decyzji daje pelne pole do popisu, a zepsuty telewizor urzedasa, w polaczeniu z nagrodami za aktywne tepienie szarej strefy moze sklaniac do przeginania.
      • emes-nju Re: Masz za zle, ze ktos stawia sprawy jasno? 16.10.12, 14:25
        edek40 napisał:

        > Te zaproponowane 50 zl miesiecznie to naprawde niewielka kwota za luksus
        > mozliwosci nie posiadania wlasnego auta

        Owszem. Warszawski miesięczny bilet miejski kosztuje 90 zł ;)
        • tomek854 Re: Masz za zle, ze ktos stawia sprawy jasno? 16.10.12, 17:00
          NIe wiem jak ty, ale ja wolałby za 50 złotych jeździć słuzbowym autem niż za 90 złotych tramwajem... Ale może ja jestem dziwny :)
          • krakus.mp Re: Masz za zle, ze ktos stawia sprawy jasno? 16.10.12, 17:07
            Nie ważne jaka kwota wchodzi w grę. Ważne to, czy ci co nas łupią po kieszeni też będą płacić za używanie służbowego auta. Przecież BOR wozi ich wszędzie, również w prywatnym celu.
            • t-tk Re: Masz za zle, ze ktos stawia sprawy jasno? 16.10.12, 17:57
              Ja dzisiaj w korkach słuchałem audycji w trójce na ten temat.
              No i nie wiem jakie mam zdanie na ten temat.
              Auto służbowe mam, ale zostawiam na parkingu pod firmą, kilometrówka jest rozliczana gdzie po co i dlaczego.
              Z drugiej strony jest mój kolega, który jest pechowcem, więc auto cały czas pod domem, w weekendy robi spory prywatny przebieg - jakby nie patrzeć ma korzyść z auta, szczególnie, że zwykle swojego paliwa nie wlewa.

              I tak myślę - on ma, ja nie - powinien płacić podatek, bo jak to?!
              Z drugiej jednak strony, to przecież nie kasa państwowa tylko pracodawcy więc co tu państwu do tego?
              Ale jakby na to nie spojrzeć - korzystanie ze służbowego auta w celach prywatnych jest korzyścią dla pracownika, skoro opodatkowany jest dochód materialny (czyli wypłata), to dlaczego inaczej miałoby być z samochodem?

              Kwota jest ustalona na takim poziomie, że ludzie zapłacą, bo szkoda zachodu. I chyba o to chodzi.
            • edek40 Re: Masz za zle, ze ktos stawia sprawy jasno? 16.10.12, 18:14
              > Nie ważne jaka kwota wchodzi w grę. Ważne to, czy ci co nas łupią po kieszeni t
              > eż będą płacić za używanie służbowego auta. Przecież BOR wozi ich wszędzie, rów
              > nież w prywatnym celu.

              Krakus, a ile Ty masz lat?
            • tomek854 Re: Masz za zle, ze ktos stawia sprawy jasno? 16.10.12, 19:41
              BOR to co innego, on ich chroni. Oni ze względu na wykonywany zawód są "w pracy" cały czas - jeśli chodzi o ryzyko zamachu (teoretycznie oczywiście, bo kto by tam na Pawlaka zamach chciał robić).
          • edek40 Re: Masz za zle, ze ktos stawia sprawy jasno? 16.10.12, 18:11
            > NIe wiem jak ty, ale ja wolałby za 50 złotych jeździć słuzbowym autem niż za 90
            > złotych tramwajem... Ale może ja jestem dziwny :)

            Mam wrazenie, ze emes rowniez.
            • tomek854 Re: Masz za zle, ze ktos stawia sprawy jasno? 16.10.12, 19:42
              A bo mnie zmylił, on ciągle takie absurdalne tezy zasadza, że aż prawo Poego zaczęło działać ;-)
              • yamasz Re: Masz za zle, ze ktos stawia sprawy jasno? 19.10.12, 15:01
                To ciekawe jest, załóżmy, że mam firmę, jednoosobową działalność i na nią zarejestrowane auto, pracuję teoretycznie 24/24 7 dni w tygodniu (nagła robota w niedzielę itp.) Ciekawe jak oni to widzą? Może powinienem sobie założyć zeszyt wszystkich wyjazdów służbowych i prywatnych? A jak się mojej kobiecie auto zepsuje to wyjazd lawetą liczyć jako prywatny czy służbowy?
                • edek40 Re: Masz za zle, ze ktos stawia sprawy jasno? 19.10.12, 16:21
                  > To ciekawe jest, załóżmy, że mam firmę, jednoosobową działalność i na nią zarej
                  > estrowane auto, pracuję teoretycznie 24/24 7 dni w tygodniu (nagła robota w nie
                  > dzielę itp.) Ciekawe jak oni to widzą? Może powinienem sobie założyć zeszyt wsz
                  > ystkich wyjazdów służbowych i prywatnych? A jak się mojej kobiecie auto zepsuje
                  > to wyjazd lawetą liczyć jako prywatny czy służbowy?

                  Kolego, tu chodzi o obywateli uczciwych, znaczy zyjacych z pracy najemnej i otrzymujacych czesc wynagrodzenia w naturze - tu w mozliwosci nieodplatnego uzywania auta.

                  O przestepcach, chwilowo bez zarzutow, tu nie rozmawiamy ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja