Przegroda (w nosie)

23.10.12, 20:26
No wiec dostalem dzisiaj skierowanie na operacje przegrody. I teraz pytanie ogolne - jak to na szybkosci ogarnąć? Niestety z pracy mam luxmed czy lim a oni nie robia na refundacje z NFZu. Ale obilo mi sie o uszy, ze niektore kliniki prywatne robią. Moge tez sprobowac panstwowo ale nie wiem za bardzo jak zacząć no i boje sie terminu na za rok.

Z tego co wiem, chyba polowa (jak nie wiecej) z meskiej czesci populacji forum miala takie czy inne przejscia w temacie przegrody. Jakies podpowiedzi? :)
    • mrzagi01 Re: Przegroda (w nosie) 23.10.12, 20:33
      No nie wiem.... ja tam mam przestawioną kichawę od młodzieńczych czasów i no dick in the village żebym sobie dał to znowu łamać...
    • sven_b Re: Przegroda (w nosie) 23.10.12, 20:55
      Poszedłem prywatnie do laryngologa, który skierował mnie do siebie na oddział, na którym jest ordynatorem. Full nfz. Czekałem miesiąc.
    • dr.verte Re: Przegroda (w nosie) 24.10.12, 00:23
      mam to , woja dzieki temu uniknalem ;-)

      w zyciu bym sie nie dal zoperowac , mnie to nie przeszkadza

      kiedys grzebalem w temacie i pamietam bardzo zle doswiadczenia osob ktore sie
      na to zdecydowaly (niektorych tylko oczywiscie)

      kwestia osobnicza oczywiscie ale jak nie masz z tego tytulu powaznych niedogodnosci
      to moja rekomendacja bylaby: nie ruszac bez potrzeby


      ostatnio z drzazga w palcu poszedlem , wezwano chirurga bo internista nie moze nie
      wiadomo czemu drzazgi wyjac , chirurg stwierdzil ze zabieg konieczny i cena 250 PLN ,
      podziekowalem , po 4 dniach drzazga "wyszla" sama


      nie wiem co ci nagadali lekarze ale doradzalbym common sense




      • bassooner Re: Przegroda (w nosie) 24.10.12, 00:27
        niestety nie pomogę, sam nie robiłem a jaką mam - sam nie wiem... a musisz? świszcze ci, chrapiesz czy jak?
    • typson Re: Przegroda (w nosie) 24.10.12, 01:14
      No musze. Ledwo przez nos oddycham. Czeste infekcje (choć i tak teraz rzadko), do tego jak zasypiam to od razu przez paszcze oddycham czyli chrapie. Nie wysypiam się, noc czasem krwawi. No i żeby go wyczyscic to musze sporo wody rano nosem zaciągnąć. A kiedyś nic takiego nie byłem.

      Nie chodzi o krzywa kichawe tylko o komfort z jej korzystania. Krzywa jest raczej średnio
      • tomek854 Re: Przegroda (w nosie) 24.10.12, 01:25
        Mój tato miał to zrobione, dosyć ekspresowo, szybko się zagoiło i teraz ma lepiej, ale już dawno mu to robili.
      • truskava Re: Przegroda (w nosie) 24.10.12, 08:02
        Ja podobnie jak sven - byłem prywatnie u laryngologa, który potem prostował w szpitalu za państwowe. Nie pamiętam ile czekałem, ale liczone w małych tygodniach raczej. A było to jakieś 7 lat temu.
        Co do efektów, to mam tak, że wyraźnie lepiej mi sie oddycha kichawą, idzie ją wydmuchać bez dodatkowych narzędzi czy preparatów (wcześniej nierealne), ale chrapanie mi pozostało.
    • wolfgang87 Re: Przegroda (w nosie) 24.10.12, 10:53
      Na razie nie robiłem, ale research zaliczyłem w temacie, więc:

      można państwowo, ale to robione jak za króla ćwieczka i jest to podobno parę tygodni rekonwalescencji. I jeszcze wyjmowanie opatrunków. Very very bad.

      Można prywatnie, koszt 2-3 tysiaki, i robią opatrunki żelowe. Dużo lepsza rekonwalescencja. Często proponują też korektę podniebienia miękkiego, co podraża temat do 5 tysiaków ;) Kolega po takim zabiegu jechał tydzień później na narty...

      No ale że hajsu dużo, więc jak nie przypiera to kiedyś tam się zrobi.

      A z termintem w NFZ, to wiadomo jak to się odbywa: już wyżej napisano, prywatnie do laryngologa a potem już idzie ;-)
    • edek40 Re: Przegroda (w nosie) 24.10.12, 12:42
      Jako dzieciak ogladalem jakis film produkcji polskiej. Nie wiem jak sie nazywal i o czym byl, ale utkwil mi w glowie taki obraz: biedna wies, zapewne z poczatku XX w i krzyczaca panicznie kobiecina: "ludziska, chowajta dziecieki, dohtury jado!!!"

      Typson, uwazasz ze medycyna az tak poszla do przodu, ze Ty tak z nieprzymuszonej woli? Mi przez miesiac nie potrafili glupiego zapalenia pluc wyleczyc i w koncu, z tej bezsilnosci dali antybiotyk w zastrzykach. Uwazam stanowczo, ze mscili sie na mojej dupie za to, ze nie potrafia mnie wyleczyc.
      • marekatlanta71 Re: Przegroda (w nosie) 24.10.12, 19:50
        Przesadzasz, mi w zeszłym tygodniu robili operacje po której nadal w Polsce ludzie leżą tygodniami w szpitalu, a tu wyszedłem tego samego dnia a 4 dni pózniej byłem i cwiczylem na siłowni :)
    • jerry.s Re: Przegroda (w nosie) 24.10.12, 17:39
      Robilem z 9 lat temu.
      W klinice im. Orłowskiego na czerniakowskiej w wawie. Czekałem kilka miesięcy.
      Wspomnienia raczej kiepskie, bo anestezjolog spieprzyl robotę i zdarł mi sluzowke przy intubacji. Poza tym sytuacja się poprawiła, ale do ideału daleko. Zrobiłbym poprawkę, ale boje się anestezjologa.
      • dr.verte Re: Przegroda (w nosie) 24.10.12, 18:41
        koledze przy intubacji wylamali 4 zeby , nie poczuwali sie
        • adek28 Re: Przegroda (w nosie) 24.10.12, 23:12

          zerknin na metdodę
          CELON
          • wolfgang87 Re: Przegroda (w nosie) 25.10.12, 00:57
            O wlasnie, te metode prywatnie polecaja. Niestety w NFZ jest średniowiecze :(
            A ten Celon to ciekawa sprawa, bo i technika operacji lepsza i opatrunki lepsze. Kolega next day do pracy poszedl, a tydzien pozniej byl na nartach. Tyle ze kosztuje ;(
        • typson Re: Przegroda (w nosie) 24.10.12, 23:54
          kurna, ale to intubowali go kamionkowym kolankiem od rury kanalizacyjnej?
          • bassooner Re: Przegroda (w nosie) 25.10.12, 00:17
            może miał słabe jedynki... coś czuję że gdyby mi się to przytrafiło, cztery przednie lecą od razu... ;-(((
            • marekatlanta71 Re: Przegroda (w nosie) 25.10.12, 02:34
              Ja po intubacji w zeszłym tygodniu nadal mam chrype :( Ale zębów mi nie wybili.
Pełna wersja