A jednak jest zle

28.10.12, 16:20
Wlasnie udalo mi sie powrocic z obszaru objetego kryzysem na Dolnym Slasku, gdzie od ponad 24 godzin nie ma zasilania elektrycznego. Bo spadlo kilkanascie centymetrow sniegu. I nie ma jeszcze gwarancji, czy do jutra naprawia.

Firmie Tauron nalezaloby w trybie karnym usunac czlon "Polska" z nazwy.
    • lexus400 Re: A jednak jest zle 28.10.12, 17:12
      Nie tylko na Dolnym Śląsku bo ja też wczoraj bez energii byłem a informacja o awarii zmieniała się z godziny na godzinę aż do 14:00
    • tomek854 Re: A jednak jest zle 28.10.12, 18:37
      Ja byłem w NIemczech dwie zimy temu z dostawą, już nie pamiętam gdzie, śnieżyca była, tak ze 20 cm śniegu spadło i też nie mieli prądu.

      Ale o tym nie pisałem, bo wydawało mi się, że takie rzeczy się po prostu zdarzają.
      • crannmer Re: A jednak jest zle 28.10.12, 19:11
        tomek854 napisał:
        > Ale o tym nie pisałem, bo wydawało mi się, że takie rzeczy się po prostu zdarza
        > ją.

        Jednym zdarzaja sie raz na dekade, innym kilka razy w roku. Srednia niemiecka sumy planowanych i nieplanowanych wylaczen na jednego odbiorce to kilkanascie minut (najlepsze sieci maja ok. 5 minut). Na rok.

        Polskie wskazniki leza o dwa rzedy wielkosci (!) wyzej.

        Bylem ostatni tydzien na wsi na Dolnym Slasku. Przez ten tydzien byly dwie przerwy w zasilaniu po kilkadziesiat minut. I trzecia, ktora trwa od wczoraj 16.00 do chwili obecnej.

        Wg mieszkancow jedna czy dwie przerwy na tydzien to normalka. A ja przez ostatnie cwierc wieku Niemczech polnocnych moge sobie przypomniec jakies dwa lub trzy wylaczenia. _Lacznie_ za caly okres. Choc dwunastostopniowe sztormy zimowe od Morza Polnocnego mamy przynajmniej raz w roku. Czesto czesciej.
        • tomek854 Re: A jednak jest zle 28.10.12, 19:26
          To wszystko zależy od lokalnego klimatu itd. W Glasgow też sztormy i wichury po 120 mph to nie jest nic wielkiego, a prąd padł raz jak tu mieszkam.

          Natomaist w highlands to się zdarza dosyć często. Znajoma Szkotka mieszka w Dingwall i mówi, że w "sezonie" to się zdarza co kilka tygodni.

          Dlatego nie dziwi mnie, że na wsi na dolnym śląsku się coś takiego zdarza. Tymbardziej, że jak piszesz, były dwie małe przerwy - ktore świadczyłyby o tym, że coś się akurat na sieci robi. I potem przyszło załamanie pogody.

          Moje "niemieckie" załamanie dostawy prądu było w dużym mieście, a potem jeszcze troche jechalem autostradą zanim pojawiły się pierwsze światła...
    • wolfgang87 Re: A jednak jest zle 28.10.12, 18:48
      Wiesz, byłem wczoraj w lesie i drzewa były niesamowicie ugięte, często do samej ziemi. Śnieg był diabelnie ciężki i mokry. Wydawało się, że było go bardzo, bardzo niewiele, a jednak ciążył. Wystarczyło strząsnąć go z drzewa i drzewo prostowało się jak struna. To musiało skończyć się źle w energetyce.
      • crannmer Re: A jednak jest zle 28.10.12, 19:03
        wolfgang87 napisał:
        > To musiało skończyć się źle w energetyce.

        Mam rozumiec, ze opad mokrego sniegu nie jest w praktyce energetycznej Europy Srodkowej przewidziany? Bo wystepuje co najwyzej kilka razy do roku?
        • tomek854 Re: A jednak jest zle 28.10.12, 19:26
          Ależ jest przewidziany, ale czasem zdarza sie, że uszkodzi sieć energetyczną. I w Polsce, i w Szkocji, i w Niemczech.
          • crannmer Re: A jednak jest zle 28.10.12, 19:56
            tomek854 napisał:
            > Ależ jest przewidziany, ale czasem zdarza sie, że uszkodzi sieć energetyczną. I
            > w Polsce, i w Szkocji, i w Niemczech.

            Argumentujesz jak Edek i Emes. Ktorzy tez wszedzie widzieli piratow. Tylko jak i Ty, skale zjawiska olewaja.
            • tomek854 Re: A jednak jest zle 28.10.12, 22:12
              Emes i edek! Phi, wypraszam sobie :P

              To Ty na podstawie swojego doświadczenia jednostkowego wyciągasz daleko posunięte wnioski.

              Ja nie neguję tego, że z powodów rozmaitych w Polsce często wyłączają prąd. Za to jesli spojrzymy tylko na grupę wyłączeń spowodowanych warunkami pogodowymi, to róznica między Polską, Niemcami czy Szkocją wcale nie będzie aż tak duża. Aż sobie zahaczyłem na facebooku koleżankę Austriaczkę (akurat nie miałem żadnych niemców) i mówi, że u nich zimą wyłączenia prądu się zdarzają, nie są częste, ale nie są tam rzeczą nieznaną.
            • edek40 Re: A jednak jest zle 29.10.12, 10:30
              > Argumentujesz jak Edek i Emes.

              Edek wie dlaczego tak sie dzieje z naszym pradem.

              A pamieta jeszcze czasy, gdy rok rocznie, latem, wylaczano ciepla wode, z uwagi na konieczne konserwacje. A potem dolozyli kilka rur i namowili wode do tego, aby omijala konserwowane miejsce.

              Z pradem da sie zrobic dokladnie tak samo. Wystarczy troszke zainwestowac w siec. Wtedy awarie zwiazane z naporem sniegu obejmowac beda niewielkie regiony od ostatniej stacji do odbiorcow polozonych za nia.

              To dobre argumenty, czy znowu cos mi nie wyszlo?

              Swoja droga napor sniegu i zwiazane z tym awarie to naprawde maly problem w porownaniu z tym, ze Polsce niedlugo po prostu pradu zacznie brakowac. Zupelnie tak jak drog, na ktore wymyslono recepte - fotoradary i wysepki i wina za cale zlo obciazono kierowcow. Ciekawa co wymysla w energetyce aby przerzucic na odbiorcow odpowiedzialnosc za wielodziesiecioletnie zaniechania wladz? No przeciez nie domowy monitoring sprawdzajacy czy przydzial pradu na Taniec z miernotami jest wykorzystywany wlasciwie, a nie na przyklad na gry komputerowe...
              • tomek854 Re: A jednak jest zle 29.10.12, 14:04
                O prosze, czyli faktycznie argumentuje jak edek, bo o prądzie edek pisze mądrze! :)
    • marekatlanta71 Re: A jednak jest zle 28.10.12, 20:10
      A u mnie na wsi był huragan Sandy i nie straciłem ani prądu ani internetu nawet na chwilę.
      • wowo5 Re: A jednak jest zle 28.10.12, 23:05
        Sandy idzie do nas. Juz zapowiadaja problemy z pradem.
        • marekatlanta71 Re: A jednak jest zle 29.10.12, 00:16
          Bo Wy tam na północy nie przyzwyczajeni do huraganów jesteście.
          • wowo5 Re: A jednak jest zle 29.10.12, 14:56
            To prawda. Ostatni naprawde pokazny huragan byl w 1938 roku.
            en.wikipedia.org/wiki/Long_Island_Express
            • marekatlanta71 Re: A jednak jest zle 29.10.12, 15:34
              Sandy najprawdopodobniej narobi więcej bałaganu, wg. przewidywań NOAA może zrobić więcej szkód/zabić więcej ludzi niż Katrina. Nie wiatrem, ale wodą.
    • sven_b Re: A jednak jest zle 28.10.12, 21:30
      Nie jest też tajemnicą, że krajowa sieć przesyłowa jest jedną z bardziej zacofanych gałęzi energetyki. W zasadzie skansen, w którym strata robi cenę przesyłu, a ta niweluje oszczędność z postępu w rozwoju urządzeń. Na przykładzie mojej miejscowości (90% las) gdzie wyłączenia były nagminne latami widać było, że zakład osiągnął bezwład. Sposób konserwacji sieci polegał na przycięciu gałęzi tak, żeby za kwartał było co robić. 12 ludzi przyjeżdżało 3 autami, patrzeć jak 1 pracuje, Przerwy ustały w 2012. Sieć wymieniono i wkopano w ziemię, ale bez dotacji nie byli w stanie nic zmodernizować. Większość budżetu konsumowało utrzymanie sieci i administracja.
      • tomek854 Re: A jednak jest zle 28.10.12, 23:27
        To też. Ale też dużo się przy tym robi. Kolega ma transformator na posesji swojej i chce się go pozbyć, więc śledzi jak tam się roboty rozwijają w jego okolicy i mowi, że się zdziwił, ile się robi (przynajmniej we Wrocławiu)
      • yamasz Re: A jednak jest zle 28.10.12, 23:33
        Nie bardzo rozumiem tej paniki. Wiatr wiejący w porywach 140km/h powoduje ewakuację blisko 400tys. osób, zamknięcie metra i całej komunikacji miejskiej w NY.
        U mnie na wybrzeżu przynajmniej kilka razy do roku zdarzają się dni, gdzie przez kilka godzin prędkość wiatru dochodzi do 130km/h, tworzy cię cofka od morza i jakoś nikt z tego powodu nie robi pod siebie.
        • sven_b Re: A jednak jest zle 29.10.12, 09:19
          Oddziel sytuacje skrajne od typowych.
          • edek40 Re: A jednak jest zle 29.10.12, 10:33
            > Oddziel sytuacje skrajne od typowych.

            Alez ta jest nietypowa. Bardzo rzadko sie zdarza, ze w pazdzierniku wystepuja zaniki pradu z powodow charakterystycznych dla miesiecy pozniejszych :)
        • wowo5 Re: A jednak jest zle 29.10.12, 14:52
          Nie chodzi o sam wiatr ale o ponad 3 metrowe fale, ktore w polaczeniu z przyplywem spowoduja zalanie terenow nizej polozonych. Do tego dochodzi descz, ktorego miejscami ma spasc do 250 mm, czyli tyle co w centralnej Polsce spada w ciagu pol roku.
        • marekatlanta71 Re: A jednak jest zle 29.10.12, 15:36
          Ale nie masz wtedy domu 2 metry pod wodą? Ludzie w NJ będą mieli.
    • edek40 Tak mi sie przypomnialo 29.10.12, 13:43
      > Firmie Tauron nalezaloby w trybie karnym usunac czlon "Polska" z nazwy.

      Onegdaj mialem dom zasilany tzw. pradem budowy. I tak, z powodu niedasie, z 6 lat mialem ten prad budowy. Znaczy sie tak - elektryk zalatwil, ze podepniemy sie do slupa tu i tu. Firma energetyczna zalozyla jakis fajne bezpieczniki i dzialo to bez wiekszych problemow ze 2 lata. A potem coraz czesciej wysiadala 1 faza. Dzwonilismy do dostawcy energii, ten przyjezdzal, wymienial jakis gigantyczny bezpiecznik na slupie i faza byla. Kiedys natknalem sie na tego mistrza od wspinania sie na slupy i zagadnalem, ze mogliby cos zrobic z drutami, bo ciagle ta faza wysiada, oni przyjezdzaja, wymieniala beziecznik i... za kilka tygodni znowu. Pan, z wysokosci slupa, odpowiedzial ze jeden z przewodow jest obluzowany i pewnie robi zwarcie. Pytam czemu on go nie zamocuje. A on na to, ze to przeciez prowizorka na czas budowy, drut nie nalezy do energetyki i on go nie rusza. On wymienia bezpieczniki i ma to w dupie, bo jemu placa od interwencji. No dobra, zrozumialem punkt wiszenia miszcza od wspinaczek. Ale do dzis nie moge pojac tego, ze tzw. Teren nie dostrzegl tego, ze awarie sa nieomal ciagle i zawsze dotycza 1 i tej samej fazy. A wlasciwie chyba potrafie pojac. Co, kuzwa, miesiac, wraz z rachunkiem...
Pełna wersja