edek40
12.11.12, 13:23
Panstwo nasze, w trosce o wspolny grosz, wymyslilo, ze firmy poszkodowane w wyniku czegos tam, ktore nie dostaly naleznosci za budowe autostrad, dostana je. W piatek bodaj ktos z GDAKi komentowal kwestie przeciagajacych sie procedur i zwrotow. Pani powiedziala, ze wykonawcy sami sa sobie winni, bo nie skladaja odpowiednich papierow. Na pytanie co to za papiery odparla, ze jednym z wazniejszych sa niezaleganie do fiskusa oraz dla dalszych podwykonawcow. Dla mnie swietne!!! Nie dostali kasy. Nie zaplacili. Nie dostana kasy. Tak da sie budowac za darmo!!!
Inna kwestia to pojawiajacy sie i znikajacy podatek naliczany od faktycznego obrotu, a nie od papieru (metoda kasowa). Ostatnio jakby przycichlo. Mozliwe, ze policzyli, ze fikcyjny, na garbach malych, obrot moze wyparowac. Fakt niesciagniecia podatkow to pikus, w porownaniu z grozba zmniejszenia PLANOWANYCH (nie znaczy, ze sciagniety dzis czy kiedykolwiek) wplywow podatkowych. To oznaczaloby przeciez konsekwencje z UE. Czymajmy sie wiec fikcji, po drodze wykanczajac kilku takich, ktorzy, w odroznieniu od np. dziwek, musza rozliczac sie z fiskusem, a nie maja na tyle ugruntowanej pozycji, ze moga zamawiac i w majestacie prawa nie placic miesiacami, czy latami. Jak na przyklad GDAKa. Czyli budzet...