sherlock_holmes
12.07.04, 08:35
Jest wyższa od modelu tradycyjnego o około 5 centymetrów, minimalna wysokości
od podłoża wynosi 150 milimetrów a zderzaki są wyposażone w osłonę
zabezpieczającą. Mowa o Fiacie panda 4x4, który w sprzedaży znajdzie się po
wakacjach.
Jej prasowa premiera przewidziana jest na wrzesień we włoskiej Pizie. Szkoda,
że Fiat nadal nie decyduje się na zorganizowanie takiej europejskiej
prezentacji w Polsce. Wszak Panda produkowana jest w wyłącznie w naszym
kraju, fabryki w Tychach nie trzeba się wstydzić a okoliczne drogi, na
których można by zorganizować jazdy testowe dla europejskich dziennikarzy w
sam raz nadają się dla auta typu 4x4.
Pandę 4x4 wyposażono w napęd stały na cztery koła z dwoma mechanizmami
różnicowymi i przegubem hydro kinematycznym, który zapewnia właściwe
zachowanie pojazdu w każdej sytuacji, nawet na nierównym i trudnym terenie,
co potwierdzają wartości "kątów wznoszenia". Panda 4x4
Pierwszy to kąt "natarcia" mierzony jako maksymalny kąt przedni, możliwy do
pokonania przez auto terenowe bez zahaczenia nadwoziem, natomiast drugi to
kąt "wyjściowy", czyli maksymalne nachylenie terenu możliwe do pokonania na
biegu wstecznym przy starcie z płaskiej drogi. Ostatni to kąt "grzbietowy",
to znaczy maksymalny kąt podstawy grzbietu w formie trójkąta równobocznego,
który auto może pokonać nie zahaczając podwoziem. Nowy model uzyskuje kolejno
następujące wartości: 26 stopni (przedni), 45 stopni (tylny) i 19 stopni
(grzbietowy). Maksymalne, możliwe do pokonania nachylenie terenu wynosi ponad
50%.
Przy jeździe miejskiej i w dobrych warunkach, 99 procent momentu obrotowego
przenoszone jest na przednie koła, a 1 procent na tylne. Jeśli wystąpi
poślizg choćby jednego z kół, zależności dzięki sprzęgłu wiskotycznemu
zmieniają się i mogą osiągnąć proporcję 45/55 procent.
Zawieszenie pojazdu to McPherson z poprzecznymi wahaczami dolnymi
zamocowanymi do belki pomocniczej i drążka stabilizującego połączonego z
amortyzatorem. Zawieszenie tylne to wahacze tzw. ciągnione na specjalnej
ramie z drążkiem stabilizującym.
Panda w wersji z napędem na cztery koła ma być są dostępna w dwóch wersjach
silnikowych: 1.2 o maksymalnej mocy 60 KM (44 kW) przy prędkości obrotowej
5000 obr/min i momencie wynoszącym 102 Nm przy prędkości obrotowej 2500
obr/min; i produkowany w Bielsku 1,3 Multijet 70 KM (51 kW) przy prędkości
obrotowej 4000 obr/min i momencie 145 Nm przy prędkości obrotowej 1500
obr/min.
Panda 4x4 wyposażona w pierwszy silnik przyspieszać ma od 0 do 100 km/h w
ciągu 19 sekund i osiągać maksymalną prędkość 145 km/h. Natomiast dla wersji
wyposażonej w turbodiesel wartości wynoszą odpowiednio: 16 sekund i 155 km/h.
motoryzacja.interia.pl/news?inf=521144
Pierwsza sprawa to wahacze ciagnione - "ciagniane" oznacza, ze wykonanie
metoda przerobki plastycznej, konkretnie ciagniecia (przeciagania). Wahacze
moga byc co najwyzej wleczone.
Druga to katy "wznoszenia". Prawidlowa nazwe ma tylko kat natarcia, pozostale
to: kat zejscia i kat rampowy, a nie grzbietowy. Chyba sie cos komus pomylilo
z panda jako zwierzakiem.
Po trzecie - w przednim zawieszeniu drazek stabilizatora nie moze byc
polaczony z amortyzatorem, bo to przeczy celowi stosowania stabilizatorow -
jezeli jest polaczony z amortyzatorem, to tylko dlatego, ze
amortyzator+sprezyna+gorne mocowanie tworza gorny wahacz - bo kolo przednie
musi byc prowadzone przez dwa wahacze. Wyorazcie sobie stabilizator mocowany
do amortyzatora w klasycznym kjladzie dwuwahaczowym. Rotfl!
Ech, moze i pan redaktor potrafi uzywac "drag&drop". Ale jesli chodzi o
sprawy techniczne, jest kompletnym "lajkonikiem" :)))