mrzagi01 09.01.13, 08:13 www.facebook.com/events/147875535360199/ Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
emes-nju Re: Panowie, jest sprawa... 09.01.13, 10:40 He, he... Z jednej strony fajnie jest tak właśnie "dokopać" waaadzy. Z drugiej strony oni nie dadzą nic po sobie poznać i stwierdzą, że taki był właśnie cel fotoradaryzmu - spadkowi prędkości na pewno towarzyszyć będzie spadek liczby ofiar. A to spowoduje nasilenie akcji, bo budżet* trzeba zrealizować... A zresztą wobec jakości oznakowania polskich dróg, wpływy będą. Na pewno. Kilka tygodni temu jechałem droga, której remont wprawdzie skończył się kilka tygodni wcześniej, ale wobec braku rozmalowania ustawiono ograniczenie do 40 km/h na wielokilometrowym odcinku. Jak jechałem od Warszawy, oznakowanie było w miarę ok. Stało ograniczenie do 40 km/h, a potem WSZYSTKIE znaki oznaczające teren zabudowany i jego koniec były zasłonięte workami. To oznacza, że według znakologa białe tablice oznaczają wyłącznie ograniczenie prędkości i nie niosą dla kierowcy innych informacji. (W przypadku terenów zabudowanych lasem lub krzakami, to prawda :P). Gorzej było z powrotem. Sekwencja znaków: - ograniczenie do 40 km/h - skrzyżowanie (tylko waaadza wie czy spełniające warunki do bycia skrzyżowaniem "odwołującym") - wjazd w teren zabudowany - wyjazd z terenu zabudowanego - ZASŁONIĘTY WORKIEM wjazd w teren zabudowany - fotoradar - wyjazd z terenu zabudowanego - odwołanie ograniczenia 40 km/h Pytanie za 500 zł i ileś punktów. Na jaką wartość ustawiony był aparat, jeżeli był w skrzynce? -- * Największym draństwem w całej tej akcji jest przeniesienie wpływów z mandatów z pozycji wpływów nadzwyczajnych, do pozycji wpływów planowych - do bezwzględnego zrealizowania. Żakowski bardzo ładnie to skomentował: "Bez względu na to, czy jeździmy za szybko czy za wolno, jeżeli władza wykorzystuje prawo o wykroczeniach do łatania budżetu, to jest to całkowicie sprzeczne z istotą tego prawą i powinno być przez prawo ścigane" Odpowiedz Link
strongwaz Re: Panowie, jest sprawa... 12.01.13, 13:22 Wożę wiatrówkę w bagażniku. Mam jeszcze "zapasową" tablicę rejestracyjną na dalsze trasy. Naklejki na szybie nie mam :) Na bandytyzm trzeba odpowiadać z całą mocą i stanowczością. Odpowiedz Link
bassooner Re: Panowie, jest sprawa... 12.01.13, 14:08 strongwaz napisał: > Wożę wiatrówkę w bagażniku. __________________________________________________________________- a ja fasolkę po bretońsku na obiad... ;-))) Odpowiedz Link
tomek854 Re: Panowie, jest sprawa... 12.01.13, 21:04 Nie mogę się pozbyć wrażenia, że jednak coś te dwie rzeczy łączy :) Odpowiedz Link