Kto się zna na elektryce?

29.01.13, 01:49
No ja się nie znam, nie ukrywam. Zdawałem 6 razy na fizyce będąc. W końcu zdałem i myślałem, że jednak troszkę się znam. Ale własnie spotkałem się z problemem, który mnie troszkę rozłożył na łopatki i szukam rozwiązania.

Otóż, mój budynek ogrzewany jest, jak to w Szkocji, elektrycznie. Mam na ścianie grzejnik, który to grzejnik podłączony jest do gniazdka standardową brytyjską wtyczką z bezpiecznikiem. Grzejnik ów przestał mi działać. Było zimno, więc wymieniłem bezpiecznik, a że nie miałem zapasowych, wymieniłem na bezpiecznik z wtyczki od czajnika, taki sam. Po drodze ktoś do mnie zadzwonił, więc popieprzyło mi się i nieświadomie włożyłem z powrotem ten sam bezpiecznik do wtyczki od grzejnika, skręciłemją z powrotem, wetknąlem do gniazdka, włączyłem grzejnik i zadowolony z tego że działa, wróciłem do kuchni, aby zobaczyć, że tam leży bezpiecznik, który wyciągnąłem z wtyczki od czajnika. Wsadziłem go więc z powrotem, czajnik również działa.

Czyli w sumie wyjąłem dwa bezpieczniki, włożyłem je w te same miejsca i wszystko działa.

Grzejnik biesi się średnio co drugi dzień. Zgodnie z odkrytym algorytmem w przypadku kiedy grzejnik się wyłącza, wyciągam wtyczkę z gniazdka, rozkrecam ją, wyjmuję bezpiecznik, wsadzam go z powrotem, skręcam wtyczkę i znowu działa.

No i powiem szczerze, że mnie to troche po pierwsze dziwi, a po drugie wkurwia, bo ileż można rozkręcać i wkręcać tą samą wtyczkę.

Czy ktoś ma jakiś pomysł co tu jest nie tak i jak temu zaradzić?
    • marekatlanta71 Re: Kto się zna na elektryce? 29.01.13, 03:36
      Założe sie ze grzejnik ma w środku jakiś czujnik wylaczajacy go jak wykryje ze sie przegrzewa. W trakcie gdy ty zmieniasz bezpiecznik, grzejnik stygnie i czujnik go znowu włącza. Rozwiazanie bezpieczne - wywalić grzejnik i kupić nowy. Rozwiazanie bardziej ryzykowne - rozkręcić i zidentyfikować przyczynę przegrzewania (brudny wlot powietrza? zacinajacy sie wentylator?) i ja usunąć. Rozwiazanie bardzo ryzykowne - znaleźć bimetal i go obwiązać drutem a potem się modlić (no chyba ze jesteś niewierzący, wtedy możesz trzymać kciuki albo uznać ze pożar bedzie nieuchronna konsekwencją teorii Darwina) żeby pożaru nie było.
      • mrzagi01 Re: Kto się zna na elektryce? 29.01.13, 07:25
        Nooo.... ot co :)
        zasadniczo każdy elektryczny grzejnik ma wewnętrzny termostat, ew wyjście na zewnętrzny sterownik (lub też jedno i drugie) Co to w ogóle za grzejnik? Konwektor, olejak, czy co?

        BTW- to wy tam macie jeszcze takie wkręcane ceramiczne bezpieczniki? Jak jaskiniowcy? ;)
        • bassooner Re: Kto się zna na elektryce? 29.01.13, 10:28
          ceramiczne wkręcane były w deche - znakomicie ostrzyło się na nich finki... ;-)))
        • franek-b Re: Kto się zna na elektryce? 29.01.13, 11:06
          Ceramiczne to by się przepalały, a jak rozumiem to Tomek je wykręca i włącza? No ale z włącznikiem nie potrzeba wykręcać... zakręcony jestem jak drut w grzejniku ;-) no chyba, że na wyspach są jeszcze insze?
          • truskava Re: Kto się zna na elektryce? 29.01.13, 11:56
            franek-b napisał:

            >.. zakręcony jestem jak drut w grzejniku ;-) no chyba, że na wyspach są jeszcze insze?

            Tomek zdaje się walczy z bezpiecznikiem, który powszechnie (czy nawet obligatoryjnie) występuje w angielskich wtyczkach:

            https://www.radioszczecin.pl/public/150/12837.jpg

            https://obrazki.elektroda.net/53_1281093273.jpg
            • tomek854 Re: Kto się zna na elektryce? 29.01.13, 15:57
              Dokładnie taką mam wtyczkę.
      • tomek854 Re: Kto się zna na elektryce? 29.01.13, 15:55
        > Założe sie ze grzejnik ma w środku jakiś czujnik wylaczajacy go jak wykryje ze
        > sie przegrzewa. W trakcie gdy ty zmieniasz bezpiecznik, grzejnik stygnie i czuj
        > nik go znowu włącza.

        Też tak założyłem, ale:
        1. Skoro jedynie wyjęcie i włożenie bezpiecznika wystarcza aby "zresetować" wyłącznik, to znaczy, że on by się musiał sam włączać po ochłodzeniu niezależnie od tego, czy wyjmuję i wkładam bezpiecznik czy nie.
        2. Ja mogę to zrobić w 10 sekund po tym, jak się grzejnik wyłączy, albo na drugi dzień po powrocie z gór i za każdym razem zaraz po włączeniu ponownie wtyczki do kontaktu, grzejnik startuje, niezależnie od tego, czy jest zimny, czy gorący...

        Dlatego własnie trochę zgłupiałem, bo Twoje założenie było także pierwszym moim wnioskiem. No ale jeszcze jest ten fakt, że wczesniej nigdy ten problem nie wystepował, choć zeszłej zimy na przykład grzałem ostro na pełny gaz jak były mrozy...
    • qqbek Econ-7 przypadkiem? 29.01.13, 11:01
      Jeżeli tak, to prawdopodobnie błędnie założyłeś, że bezpiecznik, który był we wtyczce był wystarczający.
      Skoro był identyczny jak w czajniku (w zależności od mocy czajnika od 7,5 do 12,5A) to mógł być zdecydowanie za słaby do grzejnika.
      Nie wiem tylko dlaczego wyłączył się grzejnik a nie przepalił bezpiecznik, ale sam na pierwszym mieszkaniu w UK miałem Econ-7mki i następnego mieszkania szukałem już z "GCH" :)
      Te grzejniki żyją własnym życiem;)

      Sprawdź moc znamionową grzejnika (najbidniejszy, króciutki Econ-7 to 1,7kW bodajże-te długaśne mają i po ponad 4kW) i dobierz do niego nową wtyczkę i odpowiedni bezpiecznik topikowy. Skoro ruszenie bezpiecznikiem pomaga na chwilę, to możliwe, że wtyczka dobrana jest nieprawidłowo i to ona odpowiada za przerwy w dostępie grzejnika do prądu (może styki podtrzymujące bezpiecznik rozgrzewają się, bo są za cienkie na taką wartość prądu i po prostu prąd "znika"... po przestygnięciu znów masz zamknięty obwód i prąd "wraca").
      • truskava Re: Econ-7 przypadkiem? 29.01.13, 12:01
        qqbek napisał:

        > Jeżeli tak, to prawdopodobnie błędnie założyłeś, że bezpiecznik, który był we w
        > tyczce był wystarczający.
        > Skoro był identyczny jak w czajniku (w zależności od mocy czajnika od 7,5 do 12
        > ,5A) to mógł być zdecydowanie za słaby do grzejnika.

        Zdaje się, że mimo szczerych chęci, tomkowi coś się popiętroliło i założył ten sam bezpiecznik do wtyczki grzejnikowej - czyli wyjął bezpiecznik, włożył TEN SAM bezpiecznik i grzejnik zatrybił na jakiś czas.
        • truskava Re: Econ-7 przypadkiem? 29.01.13, 12:07
          truskava napisał:

          > qqbek napisał:
          >
          > > Jeżeli tak, to prawdopodobnie błędnie założyłeś, że bezpiecznik, który by
          > ł we w
          > > tyczce był wystarczający.
          > > Skoro był identyczny jak w czajniku (w zależności od mocy czajnika od 7,5
          > do 12
          > > ,5A) to mógł być zdecydowanie za słaby do grzejnika.
          >
          > Zdaje się, że mimo szczerych chęci, tomkowi coś się popiętroliło i założył ten
          > sam bezpiecznik do wtyczki grzejnikowej - czyli wyjął bezpiecznik, włożył TEN S
          > AM bezpiecznik i grzejnik zatrybił na jakiś czas.


          OK. teraz zajarzyłem o co sie rozchodzi - że ten bezpiecznik od początku mógł być za mały.
          Sorry za poprzednią pisaninę.
          • franek-b Re: Econ-7 przypadkiem? 29.01.13, 12:17
            To co, bezpiecznik się przegrzewa a nie przepala?
            Jeśli byłby za mały a grzejnik potrzebowałby większego prądu (A) to by się przepalał?
            • pizza987 Re: Econ-7 przypadkiem? 29.01.13, 13:13
              Nie rozumiecie, to jest czarna magia a ewentualnie zemsta sił nadprzyrodzonych w związku z Orysiową emigracją znad Odry... Poza tym czytając wynurzenia o bezpiecznikach dochodze do wniosku ze niektórzy z uczestników wymiany zdań wymagają przegonienia boso po tej brei co jest na zewnątrz żeby sie rozbudzić (na tzw. ogarnięcie ;) ).
              • qqbek Econ 7 29.01.13, 13:39
                to typowo brytyjski wynalazek.
                I żyje własnym życiem, nawet gdy wszystko jest w porządku.
                To kombinacja grzejnika konwektorowego i akumulatorowego.
                W środku masz nagrzewany w nocy (gdy prąd jest tańszy) wkład ceramiczny, który potem za dnia zostaje odsłonięty i uwalnia nagromadzone ciepło.
                Z pozoru proste rozwiązanie połączone jest z adaptywnym termostatem, który sam decyduje kiedy i jak włączyć grzejnik.
                To, że grzejnik się nie załącza, może mieć i 1000 powodów nie związanych z zasilaniem.
                Nie znaczy to jednak, że przy sporej mocy takiego grzejnika nie należałoby wpierw sprawdzić, czy instalator z bożej łaski (bo normalnie grzejniki takie wpina się w osobny obwód, zabezpieczony przynajmniej 30A bezpiecznikiem, a nie zostawia wtyczkę do podłączenia go do normalnej instalacji) nie oszczędzał nie tylko na okablowaniu, ale też na wtyczce.
                To o tyle proste, że brytyjskie prawo nakazuje producentom umieszczanie informacji o maksymalnym prądzie (w A) na każdej dopuszczonej do obrotu wtyczce.
                • tomek854 Re: Econ 7 29.01.13, 16:07
                  Ech, oni tu mają fioła z tym ogrzewaniem, to prawda. Ja miałem u siebie ogrzewanie centralne gazowe w poprzednim mieszkaniu to też jacyś debile wymyślili, że nie był termostat, tylko czasostat. Mogłem sobie ustawiać w jakich godzinach ma grzać na tyle, na ile na junkersie czy jak to się nazywa jest ustawione, a w jakich ma nie grzać wcale...

                  Ale cóż, to jest naród który ma dwa kurki osobno :)

                  W każdym razie u siebie w mieszkaniu mam ciepło, bo mam bardzo dobre okna (dwie szyby, na Szkocję to luksus) i dość nasłonecznione, w sypialni mam ciepło, od dołu mnie sąsiedzi grzeją na potęgę, bo mają pojedyncze okna tylko, więc używam tylko tego jednego grzejnika jak siedzę przy komputerze a poza tym to nic, i mam bardzo tanio, wiec nie narzekam. Tylko, żeby mi się nie wyłączał, bo mnie wkurza ;)
                  • crannmer Re: Econ 7 29.01.13, 21:39
                    tomek854 napisał:
                    > Ale cóż, to jest naród który ma dwa kurki osobno :)

                    A blokady w pistoletach przy dystrybutorach benzyny uwaza za zagrozenie.
                    Tak ogolnie to jako kontynentalny elektrykarz trudno cos powiedziec o brytyjskich sieciach domowych bez uzywania slow ogolnie uznanych za obrazliwe.

                    Die spinnen, die Britten.
                    • tomek854 Re: Econ 7 29.01.13, 22:17
                      > A blokady w pistoletach przy dystrybutorach benzyny uwaza za zagrozenie.

                      A potem sprzedają specjalnie blokady do pistoletów po 2.99 sztuka :)

                      Zresztą coś o tym kiedyś pisałem: gazetae.com/artykuly/jak-o-nas-dbaja

                      > Tak ogolnie to jako kontynentalny elektrykarz trudno cos powiedziec o brytyjski
                      > ch sieciach domowych bez uzywania slow ogolnie uznanych za obrazliwe.

                      Elektryka przynajmniej jest wewnątrz, czego nie można powiedzieć o hydraulice - tu na szczęscie nie u mnie w domu, ale w starym rury były na ścianie od podwórka ;)
                      • crannmer Re: Econ 7 29.01.13, 22:25
                        tomek854 napisał:
                        > Elektryka przynajmniej jest wewnątrz, czego nie można powiedzieć o hydraulice -
                        > tu na szczęscie nie u mnie w domu, ale w starym rury były na ścianie od podwór
                        > ka ;)

                        Wiele takich rur obcykalem. Lacznie z rurami sciekowymi na murze zamku w Edynburgu i na tylnej scianie zamku Eilean Donan (tego najbardziej obcykanego zamku Szkocji), ktorego obrazek zamiesciles powyzej.
                      • marekatlanta71 Re: Econ 7 28.02.13, 02:56
                        Na Florydzie też są takie jaja z tymi pistoletami, ale jest ciekawiej. Jeżeli operator stacji ze swojego miejsca siedzącego widzi dystrybutor, to może on mieć to automatyczne odcinanie paliwa. Jeżeli nie widzi to nie może. I na jednej stacji masz dystrybutory z których mozesz zatankować bez trzymania pistoletu i dystrybutory w których musisz trzymać. A w Georgii o ile pamietam wszystkie stacje miały automatyczne odcinanie. Co stan to zwyczaj...
                    • qqbek Herbatniki - elektryki 30.01.13, 00:15
                      crannmer napisał:

                      > Tak ogolnie to jako kontynentalny elektrykarz trudno cos powiedziec o brytyjski
                      > ch sieciach domowych bez uzywania slow ogolnie uznanych za obrazliwe.
                      >
                      > Die spinnen, die Britten.

                      A co takiego jest dziwne?
                      Bo z mojej, pobieżnej wiedzy, wynika jedynie, że mają dziwny zwyczaj zamykania w pętlę obwodów elektrycznych (pętlą idzie tak faza, zero jak i uziemienie) - co jest rozwiązaniem ekonomicznym i ze wszech miar praktycznym przy ich dość lekkim typie budowy - przewiercenie się przez/przerwanie jednego z elementów takiej "pętli" nie powoduje przerwy w dostawie energii, co prawda naprawić trzeba (bo kable mają mniejszy przekrój niż przy linearnej instalacji)... ale nie od razu i nie po ciemku :)
                      Do tego w starszym budownictwie po dziś dzień można spotkać ze wszech miar praktyczne bezpieczniki topikowe, które zastępuje się poprzez kupno odpowiedniego drucika (w handlu szeroko dostępne są topiące się przy prądzie od 0,5 do 30A).
                      Dodatkowo bezpiecznik jest w każdym urządzeniu (a raczej w jego wtyczce) o poborze prądu powyżej 0,5A (czyli w 100W podgrzewaczu może, lecz nie musi być, ale do 230W (1A) telewizora już musi być dołączony). Może to i przesada, ale czy tak nie jest bezpieczniej?

                      Dodajmy do tego włączniki przy gniazdkach, brak zwykłych włączników w łazienkach... może i mają paranoję, ale czy nie warto?
              • tomek854 Re: Econ-7 przypadkiem? 29.01.13, 16:03
                > Nie rozumiecie, to jest czarna magia a ewentualnie zemsta sił nadprzyrodzonych
                > w związku z Orysiową emigracją znad Odry...

                ...albo też ja nagle zostałem debilem i za chciwlę zacznę wierzyć w Zamach Smoleński... Bo już całkiem zgłupiałem. :)
        • tomek854 Re: Econ-7 przypadkiem? 29.01.13, 16:02
          > Zdaje się, że mimo szczerych chęci, tomkowi coś się popiętroliło i założył ten
          > sam bezpiecznik do wtyczki grzejnikowej - czyli wyjął bezpiecznik, włożył TEN S
          > AM bezpiecznik i grzejnik zatrybił na jakiś czas.

          ...i tak co jakiś czas od dwóch tygodni :)
      • tomek854 Re: Econ-7 przypadkiem? 29.01.13, 16:01
        www.ukofficedirect.co.uk/i/pc9/od-Connect-IT-Eelctric-2kW-Convector-Heater-Ref-ES139J
        Taki mam grzejnik, tylko mój jest przyczepiony do ściany. Ja nie sądze, żeby on był taki mądry jak mowicie, on ma dwa pstryczki... Wtyczka i bezpiecznik są "w zestawie", jest dokładnie taka wartość jaka jest napisana we wtyczce że ma być.
        • mrzagi01 Re: Econ-7 przypadkiem? 29.01.13, 18:56
          tylko dwa pstryczki? pokrętełka nie ma?
          • tomek854 Re: Econ-7 przypadkiem? 29.01.13, 22:05
            No jest, jest :)
            • mrzagi01 Re: Econ-7 przypadkiem? 29.01.13, 22:16
              No to, po mojemu coś jest nie tegies...
              • tomek854 Re: Econ-7 przypadkiem? 29.01.13, 22:19
                Dzięki! Tego własnie nie byłem pewien... :P
              • mrzagi01 Re: Econ-7 przypadkiem? 29.01.13, 22:27
                HAHA :)))))) OK, żartowałem :))))
                do rzeczy. Jeżeli bezpiecznik w tej brytyjskiej wtyczce jest topikowy, to nie ma zmiłuj się, jak by dostał przeciążenie, to by się spalił i auf wiedersehen.... CZYLI...
                coś się pitoli w bimetalu termoregulatora. LUB
                jest jeszcze dodatkowe zabezpieczenie w postaci termobezpiecznika-takiego gówna jak na obrazku
                https://www.meditronik.com.pl/doc/mini/usb19846.jpg
                co jednak wydaje się wątpliwe, bo one z reguły występują w układach z wiatrzczkiem. niemniej tenże równieżmoże działać wadliwie.
                PROPOZYCJA - zmostkuj bimetal (jak radził Marek) i zobacz co dalej.
                • tomek854 Re: Econ-7 przypadkiem? 30.01.13, 00:01
                  Ale to się musi jakoś dać bez modlenia :)
                  • truskava Re: Econ-7 przypadkiem? 30.01.13, 00:14
                    Jak ma być bez jasełek, to ja bym jeszcze chwile skupił się na wtyczce.
                    Zeznałeś, że jak piecyk padnie, to ożywa dopiero po gmeraniu przy wtyczce, niezależnie od czasu jaki był kaput. Nic nie pokręciłem?
                    To obczaj jeszcze, czy samo wyjęcie wtyczki z gniazdka (bez jej rozbierania) daje jakiś efekt.
                    A druga sprawa, to może coś nie najlepiej kontaktuje w samej wtyczce? Tyle że wtedy to jakieś ślady powinny być widoczne od ew. iskrzenia czy przegrzania.
                    • tomek854 Re: Econ-7 przypadkiem? 30.01.13, 01:06
                      No, tak własnie jest, i samo wyjęcie wtyczki nie działa, dopiero wyjęcie i włożenie bezpiecznika. Dlatego jestem tak zdziwiony tą sytuacją...
    • tomek854 Re: Kto się zna na elektryce? 28.02.13, 00:04
      Update jest takie, że się samo naprawiło, więc zagadka pozostanie nierozwiązana :)
      • tomek854 Re: Kto się zna na elektryce? 28.02.13, 00:07
        ...a być może nawet się zjaram :)

        A tymczasem tak się akurat nadziałem na to, o czym mówiłem cranmerowi:
        www.shop.fta.co.uk/p-1016-fuelgrip.aspx
Inne wątki na temat:
Pełna wersja