Koleżanka z biura obok.

14.02.13, 11:01
Dziś rano podjechałem pod zakład i zobaczyłem stojący nie w dupę ni w oko samochód koleżanki. Stał tak, że dla mnie prawie nie zostało miejsca. Po wielu wygibasach udało mi się wcisnąć na miejsce tak, że za mną zostało z 10 cm, a przede mną może 30. Te 30 cm to odległość od stojącego w poprzek samochodu koleżanki.

Idąc do biura zahaczyłem o pokój "piratki". Otworzyłem drzwi i usłyszałem: Chciałeś mnie puknąć?
    • truskava Re: Koleżanka z biura obok. 14.02.13, 11:06
      Ale puknąłeś ją w końcu?
      • emes-nju Re: Koleżanka z biura obok. 14.02.13, 11:17
        Za dużo ludzi było
        • bassooner Re: Koleżanka z biura obok. 14.02.13, 15:30
          emes-nju napisał:

          > Za dużo ludzi było

          ____________________________________________________________________________-

          niektóre to lubią... ;-)))
        • lexus400 Re: Koleżanka z biura obok. 14.02.13, 15:45
          emes-nju napisał:

          > Za dużo ludzi było

          ....noooo emes czekamy końca tego zdarzenia, co dalej z tym puknięciem było. Wiemy już, że w biurze dużo ludzi było ale co dalej, co dalej, może jakieś pomieszczenie gospodarcze cy cóś??;D
          • emes-nju Re: Koleżanka z biura obok. 14.02.13, 16:12
            Jak pomieszczenie gospodarcze, to i szczotki. Jak szczotki, to i kije od szczotek. Jak kije od szczotek i chętna do puknięcia niewiasta, to po co emes?

            Tak po prawdzie, to ona ma dość oryginalny polski typ braku urody...
            • bassooner Re: Koleżanka z biura obok. 15.02.13, 07:47
              Tak po prawdzie, to ona ma dość oryginalny polski typ braku urody...

              __________________________________________________________________________________--

              to wszystko tłumaczy dlaczego taka chętna na puknięcie była!
              ładna zawsze strzeli focha, że niby nie chce... ;-)))
              • bassooner Re: Koleżanka z biura obok. 15.02.13, 07:48
                a brzydka (bo nie dokończyłem) już na to pozwolić sobie nie może... ;-(((
                • qqbek Nie ma brzydkich kobiet... 15.02.13, 08:39
                  bassooner napisał:

                  > a brzydka (bo nie dokończyłem) już na to pozwolić sobie nie może... ;-(((

                  ...tylko czasami przyjedziesz samochodem i nie można sobie "optyki" poprawić ;)

                  A co do "typowo polskiego braku urody" - lepsze braki w urodzie niż kompletny brak gustu :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja