sherlock_holmes
19.07.04, 19:23
...komunikatu policyjnego nastepujacej tresci: "w ostatni weekend" mimo wzmozonych kontroli na terenie calego kraju nie zatrzymalismy ani jednego pijanego kierowcy".
W nocy z soboty na niedizele zginelo w okolicach Krakowa w dwoch wypadkach 5 osob, dwie walcza o zycie. W jednym wypadku kierowca byl pijany, w drugim jest takie podejrzenie (wracla z 4 pasazerow z dyskoteki) - sekcja zwlok wykaze.
Dzis jadac srodkami komunikacji publicznej (pozyczylem samochod bratu) mialem okazje przekonac sie ilu ludzi jest pijanych w poniedzialek rano, po poludniu juz nie wspomne. Dosc, ze na jednym przystanku jeden pijany wysiadal, a w zamian wsiadl jego, rownie nawalony kolega (koledzy, bo sie witali ze soba).
w niedziele przed poludniem spotkalem w windzie sasiada, ktory wrocil samochodem (!) z dzialki - zbieral owoce. Chyba bardzo szybko fermentowaly, bo walil jakby plywal w gorzelni.
Chyba maja racje obcokrajowcy twierdzac, ze jestesmy narodem alkoholikow... Podobno pijanym narodem latwiej rzadzic (vide ceny wodki w Rosji).