Dodaj do ulubionych

Przygoda z autostopa 3

31.07.04, 01:47
W Sosnoscu wsiadam do TIRa. Zdezelowanego DAF-a. W srodku szczyl jakis, w
moim wieku albo mlodszy. Zeluj-modeluj, kolczyk, wloski blond. Samochod jest
jego wlasny, wiec przeprasza mnie, ze taki syf i graciarnia, ale on o niego
nie dba, bo za miesiac go splaci i wtedy posadzi jakiegos frajera zeby na
niego jezdzi. Auto jedzie na olej opalowy, jest przeladowane i do tego stan
techniczny... Wiec co 3 km pytanie na CB o ITD, POLICJE i inne "przeszkody"
na drodze...

Wyjezdzamy na plytowki, mialem jechac jeszcze autostrada trochwe z nim ale
zaczyna opowiadac:
"Jade sobie ostatnio, lekko hamuje, a tu cos dziwnego z samochodem sie
dzieje: jakims cudem udalo mi sie zjechac na pobocze, bo lewe kolo w jedna a
prawe w druga - pekly drazki kierownicze czy costam. Dzwonie na serwis a oni
mowia: panie, to pana bedzie pare ladnych paczek kosztowalo. To ja im mowie:
niech spierdalaja! Wzialem lom, troche tam postukalem az wskoczylo, dla
pewnosci przywiazwalem jeszcze ten lom drutem do drazkow w tym zjebanym
miejscu i juz! Jest cool - juz 400 km tak jade i nic sie nie dzieje..."

W tym momencie jechalismy 80 po plytach Gliwice - A4, ciezarowka zamiast 18
ton miala 37 ton zelaza na pace... Popriosilem o wysadzenie pod Barem "u
dziewczyn"...
Obserwuj wątek
    • sherlock_holmes Re: Przygoda z autostopa 3 03.08.04, 10:06
      Troche z innej beczki, ale tez o tirowcach (nie mylic z tirowkami!).
      Dokladnie tydzien temu zepchnal mnie z drogi kierowca ciagnika siodlowego
      Iveco. Na szczescie jechal bez naczepy i skonczylo ise na urwanym lusterku i
      uszkodzonej feldze - zahaczyl mnie tylnym prawym kolem i przygniotl do
      kraweznika. Gdyby jechal z naczepa...
      Spieszylo mu sie bardzo i nawet nie popatrzyl w lusterko czy ktos nie jedzie
      prawym pasem. Gdybym zaczal hamowac pol sekundy pozniej, skonczyloby sie
      znacznie gorzej. Po uderzeniu jak gdyby nigdy nic, pojechal dalej (pozniej
      tlumaczyl sie, ze nic nie widzial, nic nie slyszal, nic nie poczul).
      Od razu chwycilem za komorke i wykrecam 112, po czym juz po 4 minutach odezwal
      sie operator!!!!! Gdyby mnie gonilo 5 z nozami, ciekaw jestem co bym przez te 4
      minuty robil... Dowiedzialem sie, ze moga przyjechac za 4-5 godzin, bo maja dwa
      wypadki. Bez komentarza.
      Na szczescie kierowcy tirow zarabiaja bardzo duzo, bo gosc lekka reka wylozyl
      za lusterko i felge.
      • tomek854 Re: Przygoda z autostopa 3 16.08.04, 17:15
        Oczywiście, ale tego jest tyle, że bym nic nie robił innego tylko opisywaqł :)

        Ale jak chcecie mogęopisywać co cieklawsze przypadki:

        Właśnie wróciłem z fajnej wyprawy, jechałem m.in ze SzwajcarskąPOlicją ( sami
        zaproponowali), Amerykańskim olbrzymim autodomem który miał pewnie ze 40 lat,
        szkockim Vauxhallem z kierownicą po prawej, z kierowcą tira który wrócił z
        kursu do Pakistanu ( 3 tyg. w jednąstronę) z niesamowicie sympatyczną
        Polkąmieszkającąod 40 lat w Szwajcarii, Indyjskimi emigrantami, Kambodżańskim
        chłopakiem.... Co wybieracie? :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka