Dodaj do ulubionych

Tak jeszcze a'propos aut angielskich w PL

26.12.13, 02:28
W PL pomimo obietnic rządu wciąż się nie da. Tymczasem własnie zrobiłem mały research w temacie co by było jakbym za pracą przenosił się do Czech (być może będziecie musieli wkrótce potrzymać za mnie troszkę kciuki, ale na razie nic jeszcze nie mówię).

I okazuje się że w takich Czechach rozwiązane jest to w bardzo prosty sposób. Auto z kierownicą po prawej można ze sobą przywieść jako "mienie przesiedleńcze" i dostaje się na nie odstępstwo od wymogów technicznych (po przełożeniu świateł oczywiscie). Czemu Czechów nie zalewa plaga tanich aut z kierownicą po prawej? Otóż dlatego, że odstępstwo może dostać jedynie rezydent innego kraju UE - Irlandii, UK albo Malty - który przenosi się do Czech na pobyt czasowy lub stały i jest ono przypisane do tej konkretnej osoby. Czyli auta takiego nie można sprzedać w Czechach inaczej niż na części, bo dla kupca jego rejestracja w Czechach już nie bedzie możliwa, ponieważ on nie dostanie odstępstwa.

Rozwiązanie proste jak budowa cepa, plagi "lewych" aut pozwoli unikać, a ludziom korzystających ze swobody przemieszczania się w UE życia nie utrudnia.

Dlaczego w Polsce się tak nie da?
Obserwuj wątek
    • jerry_72 angliki out 26.12.13, 11:06
      W kraju o ruchu prawostronnym jazda anglikiem jest debilizmem w czystej postaci.
      95% dróg w Polsce to jednopasmówki, jakieś patenty typu naklejane dodatkowe lusterka żeby móc podjąć manewr wyprzedzania to prowizorka.

      Jeżeli jakiś kretyn chce się zabić tylko dlatego, że anglik jest tańszy w zakupie- niech to zrobi. Ale nie kosztem życia i zdrowia innych uczestników ruchu, a wyjeżdżając na drogę publiczną jest dla mnie i mojej rodziny zagrożeniem.

      Jestem absolutnie przeciw.
      • tomek854 Re: angliki out 26.12.13, 16:40
        > W kraju o ruchu prawostronnym jazda anglikiem jest debilizmem w czystej postaci

        A najlepiej o tym wiedzą ci, którzy takim autem nigdy nie jeździli :)

        > 95% dróg w Polsce to jednopasmówki, jakieś patenty typu naklejane dodatkowe lus
        > terka żeby móc podjąć manewr wyprzedzania to prowizorka.

        A niby dlaczego miałoby się naklejać jakieś dodatkowe lusterka żeby podjąć manewr wyprzedzania? Ja przez trzy lata pracy w międzynarodowej firmie kurierskiej w której wieloktornie jeździłem po całej Europie Brytyjskim Sprinterem nigdy nie potrzebowałem takich lusterek, choć przecież kierowca sprintera siedzi jeszcze bardziej do prawej niż kierowca samochodu osobowego bo auto jest szersze. Tu przykładowy filmik:
        www.youtube.com/watch?v=R15gD35BsiA&feature=player_detailpage#t=110
        Tu kolejny: www.youtube.com/watch?v=LabD2E_X3lU&feature=player_detailpage#t=12

        Jak już kiedyś tłumaczyłem na tym forum wyprzedzanie to nie jest zero-jedynkowa czynność. Jadąc w rozsądnej odległości od poprzedzającego pojazdu widzi się wystarczająco lewego pasa aby wiedzieć, czy można się bezpiecznie wychylić. Po bezpiecznym wychyleniu się widzimy na tyle lewego pasa, żeby wiedzieć, czy można bezpiecznie wyjechać bardziej. I tak dalej, stopniowo, przyjrzyj się na filmikach jak to się robi (filmiki są z Norwegii, gdzie zarzucano mi, że jest mały ruch, jednak jeździłem też po Europie wschodniej tylko zwyczajnie wtedy jeszcze nie posiadałem aparatu i statywu którym krecę te filmiki w Norwegii, a przy wyprzedzaniu kręcenie komórką z ręki jest głupotą niezależnie od tego, po której stronie się siedzi).

        Wydaje się, że poza qqbkiem, który też ma podobne spostrzeżenia jeśli chodzi o jazdę autem RHD w Polsce, nikt z tego forum nie ma żadnego istotnego doświadczenia w tej materii...

        > Jeżeli jakiś kretyn chce się zabić tylko dlatego, że anglik jest tańszy w zakup
        > ie- niech to zrobi.

        Oczywiście, jak ktoś się chce zabić, to niech się zabija. Może do tego użyć samochodu z kierownicą po dowolnej stronie z identycznym skutkiem.

        Ale nie kosztem życia i zdrowia innych uczestników ruchu, a
        > wyjeżdżając na drogę publiczną jest dla mnie i mojej rodziny zagrożeniem.

        Na jakiej podstawie budujesz takie twierdzenie? Po Polsce każdego dnia poruszają się tysiące samochodow z kierownicami po złej stronie - bo znaczna część z tego miliona czy iluśtam Polaków siedzących na Wyspach jeździ w odwiedziny do rodzin swoimi samochodami. Czy masz jakiekolwiek źródło z którego wynikałoby, że ten fakt w jakikolwiek sposób wpływa na bezpieczeństwo ruchu drogowego? Czy masz może chociaż jakiś jednostkowy przypadek w którym to właśnie takie a nie inne umieszczenie kierownicy byłoby przyczyną wypadku? Jestem przekonany, że media z wielkim zapałem podjęłyby taki temat, bo "angliki" to wciąż lotny temat a każde z nich lubuje się w straszeniu ludzi...

        Ja mieszkam w kraju w którym są dosłownie trzy autostrady na krzyż, a samochodów z kierownicami po złej stronie jest multum i nie słyszałem, żeby to właśnie umiejscowienie kierownicy było przyczyną jakiegokolwiek zdarzenia drogowego (wyłączamy tu przykład ciężarówek dojeżdżających do ronda lub głównej drogi pod ostrym kątem i nie mających widocznosci z prawej, bo to jest inna kategoria przypadków).

        Zapewniam Cię, że mój samochód nie jest dla Ciebie żadnym zagrożeniem. Jest to samochód nowy, z małym przebiegiem, zadbany i sprawny. Na Twoim miejscu znacznie bardziej obawiałbym się tych wszystkich pełnoletnich sztrucli z zachodu lub reliktów PRLu których pełno jest na drogach. Jako ktoś, kto poprzedniego lata spędził 6 tygodni w Polsce i w Czechach mogę Cię zapewnić, że wyprzedzanie moim autem jest znacznie mniej bezstresowe i bezpieczne niż w czasach kiedy jeździłem po Polsce dużym fiatem z kierownicą po prawej.

        > Jestem absolutnie przeciw.

        Bądź sobie, masz prawo. Jak dla mnie możesz nawet uwazać że ziemia jest płaska i stoi na czterech wielkich żółwiach. Mi to zupełnie nie przeszkadza w bezpiecznej jeździe autem RHD po Europie.

        * * * *

        Natomiast pomijając tą wielokrotnie maglowaną dyskusję, mój post był o czymś innym. O tym, że w Czechach da się rozwiązać problem w sposób przejrzysty, sprawiedliwy i dbający zarówno o to, aby czeskie drogi nie były zasypane tanimi gratami z Anglii, jak również o to, żeby ludzie przeprowadzający się do Czech nie lądowali w pustce prawnej stworzonej przez sprzeczność w prawie lokalnym i europejskim, jak to ma miejsce w Polsce.
        • tomek854 Re: angliki out 26.12.13, 17:00
          Tak mi się przypomniało jeszcze:
          www.youtube.com/watch?v=fcqLdlvUp64
          Logika polskiego państwa: "nie damy panu odstępstwa od warunków technicznych, bo takie auto jest niebezpieczne, ale ponieważ jest bezpieczne, pracujemy nad tym, żeby wszystkie można było rejestrować bez żadnych odstępstw" :)
        • qqbek Re: angliki out 26.12.13, 17:54
          tomek854 napisał:

          > A najlepiej o tym wiedzą ci, którzy takim autem nigdy nie jeździli :)

          Też mi się to ciśnie na klawiaturę od razu :)
          Jeżeli ktoś jeździł "anglikiem" w ruchu lewostronnym, to da sobie radę (bez najmniejszych problemów) w ruchu prawostronnym. Po Zjednoczonym Królestwie jeździ na pewno ponad 100.000 aut z kierownicą po lewej (plus to, czym jeżdżą tam zarobkujący z Francji, Polski, Czech, Słowacji, Rumunii i Bułgarii) i nikt z tego problemu nie robi.

          > > 95% dróg w Polsce to jednopasmówki, jakieś patenty typu naklejane dodatko
          > we lus
          > > terka żeby móc podjąć manewr wyprzedzania to prowizorka.
          >
          > A niby dlaczego miałoby się naklejać jakieś dodatkowe lusterka żeby podjąć mane
          > wr wyprzedzania?

          Jak ktoś wyprzedza przez nagłe wychylenie się zza wyprzedzanego, to mu nawet pierdylion gadżetów w niczym nie pomoże (bo braki ma w ilości istoty szarej między uszami, a tego, póki co, inaczej niż przez rozsądne nauczenie nie sposób wyeliminować).

          > Jak już kiedyś tłumaczyłem na tym forum wyprzedzanie to nie jest zero-jedynkowa
          > czynność. Jadąc w rozsądnej odległości od poprzedzającego pojazdu widzi się wy
          > starczająco lewego pasa aby wiedzieć, czy można się bezpiecznie wychylić.

          Otóż to.

          > Wydaje się, że poza qqbkiem, który też ma podobne spostrzeżenia jeśli chodzi o
          > jazdę autem RHD w Polsce, nikt z tego forum nie ma żadnego istotnego doświadcze
          > nia w tej materii...

          Ja jeździłem tylko kilka miesięcy (ale sporo - myślę, że z 8-9 tysięcy km po Polsce zrobiłem), potem wstawiłem do garażu i przerobiłem.
          Kupiłem akurat tuż przed tym żonie "naukę jazdy" (tzw. "pierwszy samochód" - Astrę 1.4 i jeździło mi się gorzej tą Astrą niż "lewusem" po Polsce - a do stanu technicznego Astry absolutnie żadnych zastrzeżeń nie można było mieć).
          Ale ani razu nie miałem przez ten czas nieciekawej sytuacji na drodze.

          > > Jeżeli jakiś kretyn chce się zabić tylko dlatego, że anglik jest tańszy w
          > zakup
          > > ie- niech to zrobi.
          >
          > Oczywiście, jak ktoś się chce zabić, to niech się zabija. Może do tego użyć sam
          > ochodu z kierownicą po dowolnej stronie z identycznym skutkiem.

          Rozwiązanie przyjęte u Czechów mi się podoba.
          Ale dopuszczenie do rejestracji wszystkich pojazdów dla wszystkich właścicieli byłoby przesadą.
          Ktoś, kto po kursie na LHD przesiadłby się, w ruchu prawostronnym, na samochód RHD miałby przez dłuższy czas problemy.

          > Natomiast pomijając tą wielokrotnie maglowaną dyskusję, mój post był o czymś in
          > nym. O tym, że w Czechach da się rozwiązać problem w sposób przejrzysty, sprawi
          > edliwy i dbający zarówno o to, aby czeskie drogi nie były zasypane tanimi grata
          > mi z Anglii, jak również o to, żeby ludzie przeprowadzający się do Czech nie lą
          > dowali w pustce prawnej stworzonej przez sprzeczność w prawie lokalnym i europe
          > jskim, jak to ma miejsce w Polsce.

          Ano właśnie.
          Bo my mieszkamy w "Niedasinie" (znaczy tu "się nie da i już").
          A o bezpieczeństwie ruchu drogowego wolimy rozmawiać przez pryzmat stereotypów (prędkość zabija, "lewusy" to zagrożenie na drogach) a nie rzetelnej analizy problemów.
        • tiges_wiz Re: angliki out 27.12.13, 13:04
          tak naprawdę to problem jest z reflektorami.
          normalne są niepuostawiane, a jeżeli chodzi o angielskie, to chyba tylko ty naklejasz na lampy zaslonki ;)
          • qqbek Re: angliki out 27.12.13, 13:29
            tiges_wiz napisał:

            > tak naprawdę to problem jest z reflektorami.
            > normalne są niepuostawiane, a jeżeli chodzi o angielskie, to chyba tylko ty nak
            > lejasz na lampy zaslonki ;)
            >

            Nie tylko Tomek, nie tylko :)
            Do tej pory mam "na pamiątkę" taką zasłonkę :)

            A w ustawianiu normalnych reflektorów osiągam szczyt paranoi przed wyjazdem w trasę (tzn. mam na kredą na drzwiach od garażu wymalowane linie i jak ruszam gdzieś dalej, to zawsze garaż zamykam przy chodzącym silniku i włączonych światłach, żeby sprawdzić czy nie są za wysoko/nisko).
            • bassooner Re: angliki out 27.12.13, 13:38
              wszystko co piszecie o samochodach z kierownicą po prawej stronie uczestniczących w ruchu prawostronnym to słuszne rzeczy, ale prawda jest taka, że to jednak komplikacja, a nie ułatwienie.
              • qqbek Re: angliki out 27.12.13, 14:48
                bassooner napisał:

                > wszystko co piszecie o samochodach z kierownicą po prawej stronie uczestniczący
                > ch w ruchu prawostronnym to słuszne rzeczy, ale prawda jest taka, że to jednak
                > komplikacja, a nie ułatwienie.

                Eee- potrafię podać choć jeden przykład sytuacji drogowej, którą "zaliczam" codziennie, w której lepiej, łatwiej i dużo wygodniej jeździło mi się "anglikiem" :)
                • bassooner Re: angliki out 27.12.13, 14:53
                  więc może w ruchu prawostronnym kierownica po stronie prawej, a w ruchu lewostronnym po lewej??? ;-)
                  • qqbek Re: angliki out 27.12.13, 19:15
                    bassooner napisał:

                    > więc może w ruchu prawostronnym kierownica po stronie prawej, a w ruchu lewostr
                    > onnym po lewej??? ;-)

                    Tam inaczej (nie regułą "ręki") regulowana jest kwestia pierwszeństwa na skrzyżowaniu równorzędnym.
                    A u nas lepszą widoczność na prawą stronę mam jednak, gdy kierownicę mam po prawej :)

                    A mieszkam w takim miejscu, że codziennie przejeżdżam przynajmniej 2-3 skrzyżowania tego typu (po dwa razy).
                    • tomek854 Re: angliki out 27.12.13, 20:29
                      > Tam inaczej (nie regułą "ręki") regulowana jest kwestia pierwszeństwa na skrzyż
                      > owaniu równorzędnym.

                      Zwykle namalowane jest rondo wielkości pizzy i wtedy pierwszeństwo ma ten z prawej - specjalnie tak robią zeby się dostosować do Europy.
                      • qqbek Re: angliki out 28.12.13, 00:57
                        tomek854 napisał:

                        > Zwykle namalowane jest rondo wielkości pizzy i wtedy pierwszeństwo ma ten z pra
                        > wej - specjalnie tak robią zeby się dostosować do Europy.

                        Piłem raczej do tego, że:
                        1. skrzyżowanie równorzędne to typ prawie nie występujący w UK,
                        2. gdy już jakimś cudem występuje (drobne uliczki osiedlowe), to zasadą jest uprzejmość względem drugiego i ostrożność...

                        Ale wystarczy pomyśleć o Ozich (pisownia fonetyczna), by cieplej pomyśleć o pomyśle, że pierwszeństwo z prawej ma też swoje miejsce w ruchu lewostronnym.
                        • tomek854 Re: angliki out 28.12.13, 01:17
                          > 1. skrzyżowanie równorzędne to typ prawie nie występujący w UK,

                          W ogóle nie występujący. Nie spotkałem jeszcze nieoznakowanego skrzyżowania, a wierz mi, jeździłem po największych dziurach w UK :)
                          • qqbek Re: angliki out 28.12.13, 01:19
                            tomek854 napisał:

                            > W ogóle nie występujący. Nie spotkałem jeszcze nieoznakowanego skrzyżowania, a
                            > wierz mi, jeździłem po największych dziurach w UK :)

                            Tu śmiem wątpić.
                            Znajomy mieszkał w St.Helens i tam jedno znalazłem :)
                            • tomek854 Re: angliki out 29.12.13, 17:51
                              Poka na googlu, bo nie uwierzę póki nie zobaczę :)
                      • pizza987 Re: angliki out 28.12.13, 15:47
                        tomek854 napisał:


                        > Zwykle namalowane jest rondo wielkości pizzy

                        Czy Ty musisz koniecznie mi dzisiaj na odcisk wchodzić?? ;)
                        • tomek854 Re: angliki out 28.12.13, 20:42
                          Chodziło mi o to, że jesteś tak kształtny i szczuplutki oczywiście :P
                          • bassooner Re: angliki out 29.12.13, 15:37
                            wiem wiem... może faktycznie komuś wydaje się że jazda samochodem ze sterem po prawej w ruchu lewostronnym jest wygodniejsza. rozumiem to, bo to jest możliwe! lepiej widzi się krawężnik, pobocze albo wyprzedzając rowerzystę. lepiej też widzi się samochód nadjeżdżający z prawej strony, choć gorzej ten nadjeżdżający ze strony lewej, a to właśnie ten wjedzie ci w pasażera... można też wyprzedzać "umiejętnie" - dystans, delikatne wychylenie się itd... ale weź to przełóż na nocną jazdę w śnieżycy za kolumną tirów po krętej drodze... sorki mój umysł tego nie przyjmuje do wiadomości. dla mnie to porażka, a jeśli się komuś tak wydaje to mu się wydaje... ;-)
                            • tomek854 Re: angliki out 29.12.13, 17:31
                              Dla mnie fajną rzeczą w dużych autach (busach, ciężarówkach) jest to, że można sobie lewą nogę odstawić na bok na środek kabiny, aż do, w pewnym stopniu, usiądnięcia bokiem i wciąż mieć prawą nogę na hamulcu w-razie-jakby-co :)

                              Co do jazdy w kolumnie tirów po śnieznej, krętej drodze - robiłem to nie raz, nie zauważyłem, żeby było to jakoś specjalnie porażkowe.
                              • bassooner Re: angliki out 29.12.13, 18:09
                                może masz rację z tą nogą i siedzeniu bokiem... ;-) ale my tu nie o komforcie a o bezpieczeństwie... ;-)
                                a co do widoczności kierowcy siedzącego po stronie prawej na pas lewy to już samo to zdanie jest wytłumaczeniem... ;-)
                                musisz też przyznać, że inna jest sytuacja kiedy ktoś jadąc angielskim busem patrzy ponad dachem osobówki na spokojną drogę, a inna kiedy jedzie angielską osobówką, zasłania go TiR i chce go wyprzedzić przy dużym przedświątecznym ruchu i złych warunkach atmosferycznych, gdzie manewr ten, mając kierownicę po stronie lewej, jest już bardzo trudny...
                                • jerry_72 Re: angliki out 29.12.13, 21:00
                                  Jak widzę jedynie 2 osoby optują za tym ( głupim ) rozwiązaniem.
                                  Tak jak pisał bass- jedź jeden z drugim OSOBÓWKĄ za TIREM i próbuj na jednopasmówce go bezpiecznie wyprzedzić. A tirów u nas masa. NIE MA NA TO SZANS a DEBILOM którzy chcą ZABIĆ mnie i moją RODZINĘ tylko dlatego że kupili anglika taniej mówię zdecydowane NIE.
                                  • tomek854 Re: angliki out 29.12.13, 21:24
                                    > Jak widzę jedynie 2 osoby optują za tym ( głupim ) rozwiązaniem.

                                    To jeszcze raz: dlaczego to rozwiązanie jest głupie? I jakbyś potrafił wyjaśnić to bez nazywania tysięcy ludzi w Europie którzy jeżdżą autami z kierownicą po drugiej stronie debilami było by mi bardzo miło?

                                    DEBILO
                                    > M którzy chcą ZABIĆ mnie i moją RODZINĘ tylko dlatego że kupili anglika taniej
                                    > mówię zdecydowane NIE.

                                    Faktycznie. Pomysł zabijania Cieie i Twojej rodzinie tylko dlatego, że ktoś kupił anglika jest absolutnie debilny. Prawie tak debilny jak pomysł zabijania Ciebie i Twojej rodziny tylko dlatego, że ktoś kupił francuza.
                                  • qqbek Re: angliki out 29.12.13, 22:38
                                    jerry_72 napisał:

                                    > Jak widzę jedynie 2 osoby optują za tym ( głupim ) rozwiązaniem.
                                    > Tak jak pisał bass- jedź jeden z drugim OSOBÓWKĄ za TIREM i próbuj na jednopasm
                                    > ówce go bezpiecznie wyprzedzić.

                                    I w czym problem?
                                    Nawet mając kierownicę po lewej (w chwili obecnej) zostawiam sobie kilkadziesiąt (przynajmniej 25) metrów odstępu, który i tak wykorzystuję do przyśpieszenia, gdy widzę, że z TIR-em zaraz minie się ostatni z tych, którzy jadą z naprzeciwka.
                                    Zarówno w samochodzie z kierownicą po lewej, jak i w tym z kierownicą po prawej, zapewnia to dostateczną widoczność przeciwległego pasa, by manewr wykonać poprawnie i bezpiecznie.
                                    Jak ktoś siedzi na zderzaku TIR-a i z tej pozycji wykonuje manewr jego wyprzedzania, to ani w samochodzie LHD ani RHD nie wykona go poprawnie i bezpiecznie. W LHD będzie miał być może i jako-taką widoczność... ale manewr rozpocznie od wjazdu na przeciwległy pas ruchu z prędkością rozwijaną przez TIR-a... a nie od razu 20-30km/h więcej. Tym samym czas pozostawania na pasie do jazdy z przeciwka będzie dłuższy a sam manewr niebezpieczniejszy.
                                    Zamiast wyzywać kogokolwiek od "Debili" naucz się wyprzedzać.

                                    Wiem, że w 50% przypadków ktoś (tzw. leming bezodstępowy) wjedzie w takiej sytuacji przed Ciebie i będzie się nerwowo "wychylał" zza ciężarówki - naucz się jednego - powiedz sobie ciepłe "pieprzyć go i cały jego ród" gdy to widzisz (bo są spore szanse, że na tym nieudanym egzemplarzu linia tego rodu i tak się zakończy).

                                    > A tirów u nas masa.

                                    Serio?
                                    Masz jakieś uprzedzenia, czy co?
                                    Dla mnie to ciężko pracujący ludzie (pracowałem kiedyś w logistyce, więc wiem, co mówię), którzy nie jadą przewieźć dupy z A do B, ale troszczą się to, byś miał włoskie pomarańcze, szwarcwaldzką szynkę i francuski ser pleśniowy w sklepie.

                                    > NIE MA NA TO SZANS a DEBILO
                                    > M którzy chcą ZABIĆ mnie i moją RODZINĘ tylko dlatego że kupili anglika taniej
                                    > mówię zdecydowane NIE.

                                    Twierdzisz tym samym, że:
                                    1. jestem debilem,
                                    2. dopuszczenie mnie do ruchu w pojeździe RHD (jak to w pierwszej wiadomości sugerował Tomek) byłoby zbrodnią przeciwko TWOJEJ rodzinie.
                                    3. mówisz mi zdecydowane "NIE" bo kupiłem za grosze auto, które dobrze sprawuje się po dziś dzień - czy to zazdrość, boś za jakiś szmelc drogo przepłacił?
                                    • jerry_72 Re: angliki out 29.12.13, 22:50
                                      qqbek, ile kilometrów w życiu przejechałeś jako kierowca? napisz uczciwie

                                      do tirów nie mam uprzedzeń, ale jak chcesz wyprzedzić pojazd większy/wyższy kiedy świata nie widzisz? Twoja wizja że LHD nie różni się od RHD jest nieprawdziwa.
                                      Wyprzedzać potrafię, nie kupiłem szmelcu, nie zazdroszczę zakupu anglika.
                                      • jerry_72 Re: angliki out 29.12.13, 22:57
                                        Indie to jest trzeci świat.
                                        Są 11 gospodarką świata choć stanowią jej 5tą część ludności...pomyśl...demokratyczny kraj...to chyba żart...nie chciałbyś tam mieszkać, ja z pewnością nie

                                        nie, nie jestem rasistą ale nie rozumiem dlaczego mam się godzić na to, żeby pojazdy nieprzystosowane do ruchu prawostronnego, były dopuszczone do niego w POLSCE
                                        to jest nienormalne

                                        nie jesteśmy kolonią angielską
                                        • qqbek Re: angliki out 29.12.13, 23:11
                                          jerry_72 napisał:

                                          > Indie to jest trzeci świat.
                                          > Są 11 gospodarką świata choć stanowią jej 5tą część ludności...pomyśl...demokra
                                          > tyczny kraj...to chyba żart...nie chciałbyś tam mieszkać, ja z pewnością nie

                                          Nie wiem jak Ty, ale z całą pewnością nie miałbym nic przeciwko mieszkaniu w Indiach.
                                          To, co czytam, jedynie utwierdza mnie w przekonaniu, że jesteś rasistą.

                                          > nie, nie jestem rasistą ale nie rozumiem dlaczego mam się godzić na to, żeby po
                                          > jazdy nieprzystosowane do ruchu prawostronnego, były dopuszczone do niego w POL
                                          > SCE
                                          > to jest nienormalne

                                          Raz jeszcze napiszę - nie uważam, by przystosowanie do ruchu prawostronnego musiało oznaczać nic ponad adaptację świateł tak, by nie przeszkadzały one innym kierującym.
                                          Ja tak jeździć potrafię.

                                          > nie jesteśmy kolonią angielską

                                          Być może szkoda.
                                        • tomek854 Re: angliki out 30.12.13, 01:43
                                          > Indie to jest trzeci świat.
                                          > Są 11 gospodarką świata choć stanowią jej 5tą część ludności...pomyśl...demokra
                                          > tyczny kraj...to chyba żart...nie chciałbyś tam mieszkać, ja z pewnością nie

                                          A ja znam Brytyjczyków którzy bardzo chętnie wyjeżdzają tam na kontrakty. Ba, znam nawet Polaka, który co dwa miesiące wyjeżdza na miesiąc do Indii i bardzo sobie chwali. Ale oni, w odrożnieniu zapewne od Ciebie, tam byli :)

                                          > nie, nie jestem rasistą ale nie rozumiem dlaczego mam się godzić na to, żeby po
                                          > jazdy nieprzystosowane do ruchu prawostronnego, były dopuszczone do niego w POL
                                          > SCE

                                          Dlatego, że i tak jeżdżą. I to nie tylko takie jak mój, które Polska musi wpuszczać bo nic jej do tego co to za auto jak długo ma ważny brytyjski przegląd techniczny, ale także takie, których właściciele wrócili do Polski ale nie mogli ich w Polsce zarejestrować i tkwią w dziurze prawnej. I kijem Wisły nie zawrócisz. Możesz tylko dalej udawać że problemu nie ma, albo zadbać, żeby ludzie jeżdżący takimi autami zarejestrowali je w Polsce i wyprostowali ich sytuację prawną.

                                          > nie jesteśmy kolonią angielską

                                          We wszystkich innych krajach UE poza Litwą bodajże auto z UK można zarejestrować - w niektórych przypadkach (jak w Czechach) przy przeprowadzce, w niektórych bez ograniczeń. Czy to znaczy, że wszystkie inne kraje UE są koloniami angielskimi?
                                      • qqbek Re: angliki out 29.12.13, 23:08
                                        jerry_72 napisał:

                                        > qqbek, ile kilometrów w życiu przejechałeś jako kierowca? napisz uczciwie

                                        Około 500.000.
                                        Prawo jazdy mam od 18 lat (rocznik 78 jestem).

                                        > do tirów nie mam uprzedzeń, ale jak chcesz wyprzedzić pojazd większy/wyższy kie
                                        > dy świata nie widzisz? Twoja wizja że LHD nie różni się od RHD jest nieprawdziw
                                        > a.

                                        Prawdziwa jest zaś wizja, że różni się nieznacznie.
                                        Wystarczy pojeździć, by wiedzieć.

                                        > Wyprzedzać potrafię, nie kupiłem szmelcu, nie zazdroszczę zakupu anglika.

                                        A mi się to auto nadal podoba, wybacz, ale gdybym mógł, jeździłbym nim nadal z kierownicą po prawej strony. Ty nazwałeś mnie DEBILEM.
                                        • qqbek stronie n/t 29.12.13, 23:09
                                      • tomek854 Re: angliki out 30.12.13, 01:38
                                        > qqbek, ile kilometrów w życiu przejechałeś jako kierowca? napisz uczciwie

                                        O, zaczynamy się licytować? Fajnie :) Powiem tylko tyle, ze jak pracowałem w firmie kurierskiej (tam, gdzie RHD Sprinterami, Expertami/Dispatchami i Berlingo a ostatnio Vito śmigaliśmy po całej Europie) to wraz ze mną zatrudnionych było ok. 18 kierowców (piszę "ok" bo się to zmieniało, zresztą część z nich była tylko dorywczo) i 14 busów. Każdy z busów robił średnio ok. 130 000 mil na rok... W dobrych czasach szacuję że 1/3 do połowy z tego robiło się za wodą... Zaryzykowałbym na tym forum twierdzenie, że ja mam przejechane "z kierownicą po złej stronie" więcej niż parę osób na tym forum w ogóle... :)

                                        > do tirów nie mam uprzedzeń, ale jak chcesz wyprzedzić pojazd większy/wyższy kie
                                        > dy świata nie widzisz?

                                        To proste. Zajmuję taką pozycję, żeby widzieć. Jadąc autem RHD może oddalę się nieco dalej od jego tylnego zderzaka niż LHD.

                                        Twoja wizja że LHD nie różni się od RHD jest nieprawdziw
                                        > a.

                                        Twoja wizja że my sądzimy że LHD nie różni się od RHD jest nieprawdziwa. Oczywiście że się różni. Auto homologowane na USA też się różni niż auto homologowane na Europę.
                                        • tomek854 Re: angliki out 30.12.13, 01:59
                                          Żeby byc uczciwym - 130 000 to nie było średnio. Większosć busów tyle robiła. Natomiast te mniejsze oraz o specjalistycznych zabudowach były rzadziej używane i robiły mniej.
                                    • tomek854 Re: angliki out 30.12.13, 01:31
                                      > Jak ktoś siedzi na zderzaku TIR-a i z tej pozycji wykonuje manewr jego wyprzedz
                                      > ania, to ani w samochodzie LHD ani RHD nie wykona go poprawnie i bezpiecznie.

                                      Dokładnie tak. I mnie tego wujek uczył jak jeszcze jeździłem dużym fiatem.

                                      Zeszłego lata jeździłem regularnie z Brna do Wrocławia - każdy kto zna drogę z Kłodzka wie jaka jest ona ruchliwa. I moje wyprzedzanie pozwalało mi na bycie jednym z szybszych pojazdów na tej drodze (było kilku znacznie bardziej szybkich, ale oni tak wyprzedzali, że ja bym się tak żadnym autem nie odważył). Więc może to jednak umiejętnosć wyprzedzania a nie konstrukcja auta ma znaczenie?

                                      > Wiem, że w 50% przypadków ktoś (tzw. leming bezodstępowy) wjedzie w takiej sytu
                                      > acji przed Ciebie i będzie się nerwowo "wychylał" zza ciężarówki - naucz się je
                                      > dnego - powiedz sobie ciepłe "pieprzyć go i cały jego ród" gdy to widzisz (bo s
                                      > ą spore szanse, że na tym nieudanym egzemplarzu linia tego rodu i tak się zakoń
                                      > czy).

                                      To mi przypomina jak uczyłem jedną z moich byłych jeździć. Jechaliśmy do Wałbrzycha moim dużym fiatem i ktoś się ciągle przed nas wpychał a ja ciągle zwiększałem odstęp od poprzednika, i znowu się ktoś wpychał i tak ciągle. Tłumaczyłem jej, że bezpieczny odstęp MUSI być i nie jest istotne ilu się przede mnie wepchnę. Ona podsumowała "Ok, ale jak tak dalej pójdzie, to będziemy musieli zacząć do tyłu jechać". Taka już Polska specyfika.

                                      > 2. dopuszczenie mnie do ruchu w pojeździe RHD (jak to w pierwszej wiadomości su
                                      > gerował Tomek) byłoby zbrodnią przeciwko TWOJEJ rodzinie.

                                      Najśmieszniejsze z tego jest to, że choćby jerry się na głowie postawił, góry w proch obrócił, morzem się udławił i niebo wypił a z nim cały Rząd Polski, auta z kierownicą po prawej stronie tysiącami po Polsce jezdżą i będą jeździć. NIe tylko te zarejestrowane w UK i Irlandii ale także te zarejestrowane w innych krajach UE :)
                                • jerry_72 Re: angliki out 29.12.13, 21:11
                                  bassooner napisał:

                                  gdzie manewr ten, mając kierownicę po stronie
                                  > lewej, jest już bardzo trudny...


                                  Po PRAWEJ bass, po prawej:)

                                  ruch lewostronny jest stosowany tylko w KILKU państwach na świecie
                                  już sama ta informacja wskazuje jakże głupie jest to rozwiązanie:)
                                  • tomek854 Re: angliki out 29.12.13, 21:28
                                    > Po PRAWEJ bass, po prawej:)

                                    Przeczytaj jeszcze co on pisze, ze zrozumieniem a zobaczysz, ze ma rację. Nawet ja się z nim w tej częsci zgadzam :)

                                    > ruch lewostronny jest stosowany tylko w KILKU państwach na świecie
                                    > już sama ta informacja wskazuje jakże głupie jest to rozwiązanie:)

                                    W świetle tego, jak właśnie wykazałeś całkowitą nieznajomość tematu (nie pamiętam dokładnie ile to jest krajów, ale pamiętam, że 1/3 ludzkości mieszka w krajach z ruchem lewostronnym) nie bardzo jest sens pytac, ale myślę, że będzie bardzo ciekawe posłuchać Twojego wyjaśnienia na temat dlaczego ruch lewostronny sam w sobie jest głupim rozwiązaniem i w czym ruch prawostronny sam w sobie jest od niego lepszy :)
                                    • jerry_72 Re: angliki out 29.12.13, 21:43
                                      Tomku, tu masz mapkę
                                      jest to zdecydowana MNIEJSZOŚĆ więc 1/3 ludzkości jest lekką przesadą.
                                      tutaj możesz o tym przeczytać, zwłaszcza mapka powinna Ci dać do myślenia

                                      pl.wikipedia.org/wiki/Ruch_lewostronny
                                      a jeśli w ruchu lewostronnym kierownica po prawej jest czymś oczywistym, w ruchu PRAWOSTRONNYM jest DEBILIZMEM w czystej postaci

                                      polskie drogi i tak są najbardziej niebezpiecznie w Europie, poza Rumunią, Bułgarią i Litwą, dlaczego chcesz żeby liczba śmiertelnych wypadków jeszcze wzrosła? tego nie rozumiem

                                      a to że Ty jeździłeś busem angielskim po Polsce i żyjesz, to nie jest żaden argument


                                      • truskava Re: angliki out 29.12.13, 21:50
                                        jerry_72 napisał:

                                        > Tomku, tu masz mapkę
                                        > jest to zdecydowana MNIEJSZOŚĆ więc 1/3 ludzkości jest lekką przesadą.

                                        Nie mniej jednak piszą tam: Szacuje się, że ok. 1/3 ludności świata mieszka w krajach, gdzie obowiązuje ruch lewostronny, i że ponad 1/4 pojazdów na świecie porusza się po lewej stronie drogi.
                                        • jerry_72 Re: angliki out 29.12.13, 22:03
                                          Tak, to prawda. Hindusi ze swoją populacją na poziomie 1 000 000 000 mieszkańców zawyżają ostro tą statystykę. Ale to trzeci świat, bez żadnych podtekstów.
                                          • qqbek Pierdolony rasista. 29.12.13, 22:47
                                            jerry_72 napisał:

                                            > Tak, to prawda. Hindusi ze swoją populacją na poziomie 1 000 000 000 mieszkańcó
                                            > w zawyżają ostro tą statystykę. Ale to trzeci świat, bez żadnych podtekstów.

                                            Tyle w temacie.
                                            11 gospodarka świata.
                                            1,2 miliarda ludności.
                                            Największy kraj demokratyczny na świecie.

                                            A ty, buraku (bo nic innego mi się, przepraszam, nie ciśnie - mieliśmy w pracy ludzi "stamtąd" na szkoleniach i wielu Hindusów znam osobiście do tej pory) nazywasz ich "trzecim światem".

                                            Pierdolony szowinista, zwolennik "white power" zapewne.

                                            (przepraszam, możecie mnie wywalić, po tym poście, z tego forum, ale to na co odpisuje, zasługuje na taką odpowiedź, przepraszam)
                                            • dr.verte Re: Pierdolony rasista. 29.12.13, 23:24
                                              przeholowales kubek , raz ze watek idiotyczny to jeszcze takie WIELKIE SLOWA

                                              wytlumaczeniem moze byc tylko swiateczne przejedzenie i procenty "wody zycia" w organizmie
                                              • qqbek Re: Pierdolony rasista. 29.12.13, 23:30
                                                dr.verte napisał:

                                                > przeholowales kubek , raz ze watek idiotyczny to jeszcze takie WIELKIE SLOWA
                                                >
                                                > wytlumaczeniem moze byc tylko swiateczne przejedzenie i procenty "wody zycia" w
                                                > organizmie

                                                Coś tam jest - ale góra 3 piwa.
                                                Poza tym, chyba ofiara moich "prześladowań" też trochę została zbita z pantałyku (patrz dalsza część dyskusji).

                                                Ale słowo się rzekło - jeżeli wasza ocena brzmi tak, a nie inaczej, to gotów jestem stąd zmykać, byleby takiego szowinizmu doświadczać na forach otwartych, a nie na sympatycznych, skądinąd, prywatnych. Nie po to się jest członkiem forum prywatnego, by słyszeć, że jest się debilem, a nie móc argumentować, że interlokutor jest szowinistycznym rasistą (o czym jest się, z racji doświadczenia, przekonanym).

                                                Nie mówię, że "it's my way or highway", mówię jedynie, że "take it, or I'm leaving it".
                                              • qqbek Odnośnie grubych słów zaś. 29.12.13, 23:51
                                                dr.verte napisał:

                                                > przeholowales kubek , raz ze watek idiotyczny to jeszcze takie WIELKIE SLOWA

                                                Indie są i pozostają krajem demokratycznym.
                                                Dłużej, niźli druga i trzecia Rzeczpospolita kiedykolwiek były (7 lat od 1919 do 1926 i obecne 24 lata to raptem 31 lat dorobku demokratycznego... Indie mają dwa razy tyle - gdy ktoś twierdzi że "to taka demokracja", to przepraszam, zaczynam się zastanawiać, co taka osoba wie i czym, poza stereotypami, kieruje się w życiu).
                                                To grube słowa, ale cholera, miałem już przyjemność występować w roli pokrzywdzonego w sprawie karnej w UK, gdzie młody byczek z BNP zaatakował mnie za to, że śmiałem się przeciwstawić prześladowaniu Nigeryjczyka w moim zakładzie pracy ("Anglika" skazano w tym procesie, głównie na podstawie moich zeznań). Może po prostu dość we mnie jest odwagi cywilnej i prostego, ludzkiego, wkurwienia, by reagować na przejawy szowinizmu i rasizmu, może po prostu jestem zgorzkniałym idealistą. Nie mi decydować, wam to przyjdzie.

                                                > wytlumaczeniem moze byc tylko swiateczne przejedzenie i procenty "wody zycia" w
                                                > organizmie

                                                A to, akurat, nigdy nie powinno być wytłumaczeniem (choć jak wspomniałem już powyżej, jakieś tam piwo wypiłem, do domu wróciłem i teraz powoli kładę się spać).
                                                • dr.verte Re: Odnośnie grubych słów zaś. 30.12.13, 00:33
                                                  qqbek napisał:

                                                  > Może po prostu dość we mnie jest odwagi cywilnej i prostego, ludzkiego, wkurwienia,
                                                  > by reagować na przejawy szowinizmu i rasizmu, może po prostu jestem zgorzkniałym
                                                  > idealistą.


                                                  ja tu widze tylko glupia gornolotnosc i pijacki patos

                                                  (s_ven , franek , lexus - ratunku) , to jest jeden z najgorszych watkow w historii forum
                                                  • qqbek Re: Odnośnie grubych słów zaś. 30.12.13, 00:40
                                                    dr.verte napisał:


                                                    > ja tu widze tylko glupia gornolotnosc i pijacki patos

                                                    Być może.
                                                    Nie lubię nazywania "trzecim światem" czegoś, co zdecydowanie nim nie jest.
                                                    Sam nie przepadam za patosem.
                                                    Ale "głupia górnolotność" - to cecha tego wątku od momentu, gdy Jerry włączył się do niego tuż po wiadomości Tomka, ze swoim off-topem, ja jedynie wpisałem się w tą tendencję (wpierw naprawdę delikatnie sugerując, przedwczoraj uderzając już w lekko niemiłe tony, wczoraj/dziś "pojechałem po bandzie" - z pełną świadomością grożących mi za to konsekwencji).

                                                    > (s_ven , franek , lexus - ratunku) , to jest jeden z najgorszych watkow w histo
                                                    > rii forum

                                                    Owszem.
                                                    Wydaje mi się, że jako ślepiec mam głuchym mówić o kolorach.
                                                    Od samego początku.
                                                  • tomek854 Re: Odnośnie grubych słów zaś. 30.12.13, 01:52
                                                    > (s_ven , franek , lexus - ratunku) , to jest jeden z najgorszych watkow w histo
                                                    > rii forum

                                                    Masz prawo do takiej opinii. Zalecam proste rozwiązanie: nie czytać. Co będziesz swój czas marnować :)
                                              • tomek854 Re: Pierdolony rasista. 30.12.13, 01:51
                                                Gdzie byłeś verte kiedy jerry wielokrotnie nazywał nas debilami? Jakos wybiórczo ta Twoja troska o kulturę działa...
                                          • tomek854 Re: angliki out 30.12.13, 01:50
                                            > Tak, to prawda. Hindusi ze swoją populacją na poziomie 1 000 000 000 mieszkańcó
                                            > w zawyżają ostro tą statystykę. Ale to trzeci świat, bez żadnych podtekstów.

                                            Jak rozumiem takie kraje jak Australia, Japonia czy Irlandia to też jest trzeci świat? :)
                                      • tomek854 Re: angliki out 30.12.13, 01:49
                                        > a jeśli w ruchu lewostronnym kierownica po prawej jest czymś oczywistym, w ruch
                                        > u PRAWOSTRONNYM jest DEBILIZMEM w czystej postaci

                                        Dlaczego jest czymś oczywistym? Alfa Romeo przez długi czas była sprzedawana tylko z kierownicą po prawej stronie. Wiele włoskich ciężarówek do dziś jest sprzedawana w tej wersji żeby mogły jechać tak blisko krawędzi drogi na wąskiej górskiej szosie jak to możliwe.

                                        W wielu krajach pojazdy pocztowe mają kierownice po prawej stronie żeby listonosze mogli wrzucać listy do skrzynek bez wysiadania. Zamiatarki do ulic też mają kierownice po prawej stronie, nawet w Polsce (przyjrzyj się następnym razem). Więc o ile z oczywistych powodów znaczna większość pojazdów ma kierownice po lewej, to nie jest to wcale takie oczywiste.

                                        > polskie drogi i tak są najbardziej niebezpiecznie w Europie, poza Rumunią, Bułg
                                        > arią i Litwą, dlaczego chcesz żeby liczba śmiertelnych wypadków jeszcze wzrosła
                                        > ? tego nie rozumiem

                                        Nie rozumiesz, bo zakładasz że auta z kierownicą po złej stronie automatycznie przekładają się na wzrost wypadków śmiertelnych nie mając po temu żadnych podstaw.

                                        > a to że Ty jeździłeś busem angielskim po Polsce i żyjesz, to nie jest żaden arg
                                        > ument

                                        Oczywiście. Natomiast już fakt ze byłem jednym z setek tysięcy kierowców w Europie którzy jeździli po jednopasmowych drogach z kierownicą po złej stronie a pomimo tego nie słyszy się o tym, że jest to jakoś szczególnie niebezpieczne daje już do myślenia.
                                • tomek854 Re: angliki out 29.12.13, 21:22
                                  > a co do widoczności kierowcy siedzącego po stronie prawej na pas lewy to już sa
                                  > mo to zdanie jest wytłumaczeniem... ;-)

                                  A jak Ty wyprzedzasz to robisz to w formie zero-jedynkowej? Jesteś na prawym pasie BŁYSK jesteś na lewym pasie? Czy robisz to stopniowo wysuwając się na lewy pas i cały czas obserwujac ruch z naprzeciwka? Bo jeśli się to odbywa w sposób zerojedynkow, to faktycznie nie miałbym szans, ale jeszcze mi się tak nie udało zmienić pasa w życiu...

                                  > musisz też przyznać, że inna jest sytuacja kiedy ktoś jadąc angielskim busem pa
                                  > trzy ponad dachem osobówki na spokojną drogę, a inna kiedy jedzie angielską oso
                                  > bówką, zasłania go TiR i chce go wyprzedzić przy dużym przedświątecznym ruchu i
                                  > złych warunkach atmosferycznych, gdzie manewr ten, mając kierownicę po stronie
                                  > lewej, jest już bardzo trudny...

                                  A mając kierownicę po prawej stronie jest niewiele trudniejszy. Wiem, bo wielokrotnie to robiłem, w swoim czasie często bywałem w Polsce na święta (tak jak tysiące innych Polaków).
                                  • truskava Re: angliki out 29.12.13, 22:16
                                    Mam wrażenie, że strach przed otwarciem rynku na lewe auta wynika z naszego "czucia przez skórę", że główny strumień lawet będzie szedł do tych wszystkich "oszczędnych i przedsiębiorczych", co to już cały złom (prawdziwy złom) z rzeszy wywieźli. Kasy starczyło jeszcze na buczący wydech i szersze oponki (oczywiście prawie łyse używki), ale na amorki już brakło. Potem niektóre z tych aut kończyło na drzewach o świcie w niedzielę.
                                    • tomek854 Re: angliki out 30.12.13, 01:24
                                      Ale przecież nic takiego nikt nie postuluje. W pierwszym poście chwaliłem rozwiązanie czeskie, które ludziom przeprowadzającym się z innych krajów, mających już takie auto i umiejących nim jeździć pozwala je bez problemu zachować jednoczesnie nie umożliwiając masowego importu i rejestracji sztrucli (co ciekawe także w Czechach, o czym powiedział mi mój czeski znajomy, znacznie trudniej zarejestrować auto po przekładce).

                                      To najwięksi krzykacze PRZECIWKO autom RHD tak się zacietrzewili na widok "anglików" że aż zapomnieli przeczytać o czym piszę :)
                                • tomek854 Re: angliki out 30.12.13, 01:57
                                  > może masz rację z tą nogą i siedzeniu bokiem... ;-) ale my tu nie o komforcie a
                                  > o bezpieczeństwie... ;-)

                                  To ma zdecydowany wpływ na bezpieczeństwo. Jeśli jadę autem RHD i chcę zmienić pozycję, daję sobie lewą nogę w bok (nawet mogę ją sobie położyć w poprzek foteli) a prawą wciaż mam na pedałach w razie konieczności nagłego hamowania.

                                  Jeśli zrobię tak w aucie LHD to albo muszę hamować lewą noga, która nie jest do tego przyzwyczajona, albo zmienić pozycję żeby prawa noga wróciła na swoje miejsce.

                                  Przy długiej jeździe jest istotne aby czasem choć na chwilę móc zmienić pozycję - jeździłem kiedyś dużo autostopem i widziałem niezliczoną ilość razy jak kierowca TIRa zapinał tempomat a potem kładł prawą nogę na pokrywie silnika...
                                  • lexus400 Re: angliki out 30.12.13, 08:54
                                    Może jeszcze napiszę aby było wszystko jasne. W związku z tym, że moje jeżdżenie po polskich drogach zostało poważnie "okrojone" bo jeżdżę teraz zdecydowanie mniej niż parę lat temu nie mam nic przeciwko autom RHD tzn. powiem brzydko "wali mnie to", jak komuś nie przeszkadza jazda takim autem to niech sobie jeździ. Ja sobie, jak już pisałem takiego auta bym nie kupił a nawet gdybym je miał dostać za darmo to bym nie chciał chyba, że byłby to Maybach :)) Moim zdaniem ubezpieczyciele powinni finansowo zniechęcić do kupna tych samochodów podwyższając skutecznie stawki ubezpieczeń.
                                    • tomek854 Re: angliki out 30.12.13, 17:58
                                      Moim zdaniem ube
                                      > zpieczyciele powinni finansowo zniechęcić do kupna tych samochodów podwyższając
                                      > skutecznie stawki ubezpieczeń.

                                      Na jakiej podstawie mieliby podnosić? Sugerujesz, że ubezpieczyciele powinni ustawiać stawki według swojego widzimisię?

                                      No chyba, że zrobiliby najpierw odpowiednie badania. Ja byłbym za tym - pewnie by przyniosło podobne wyniki jak w UK i ubezpieczenia byłyby nieznacznie droższe.
                                      • lexus400 Re: angliki out 30.12.13, 21:47
                                        tomek854 napisał:

                                        > Moim zdaniem ube
                                        > > zpieczyciele powinni finansowo zniechęcić do kupna tych samochodów podwyż
                                        > szając
                                        > > skutecznie stawki ubezpieczeń.
                                        >
                                        > Na jakiej podstawie mieliby podnosić? Sugerujesz, że ubezpieczyciele powinni us
                                        > tawiać stawki według swojego widzimisię?

                                        Tomku, choćby na takiej samej podstawie jak dopłata do ubezpieczenia za "niemanie" 25 lat życia i innych bzdurnych podwyżek.
                                        • tomek854 Re: angliki out 31.12.13, 01:36
                                          > Tomku, choćby na takiej samej podstawie jak dopłata do ubezpieczenia za "nieman
                                          > ie" 25 lat życia i innych bzdurnych podwyżek.

                                          Te podwyżki są na bazie statystyki. Ja wiem, że statystycznie to ja i mój kot mamy po trzy nogi i pół ogona, ale przynajmniej za tymi podwyżkami stoją jakieś konkretne dane.
          • tomek854 Re: angliki out 27.12.13, 20:27
            > tak naprawdę to problem jest z reflektorami.

            Reflektory w Czechach oczywiście trzeba zmienić, tak samo przełożyć tylne przeciwmgielne jak się ma niesymetryczne i jeszcze jest jakiś test sprawdzający czy lusterka zapewniają minimum widoczności na potrzeby ruchu prawostronnego.

            Więc "od zewnątrz" auto zarejestrowane w Czechach jest najzupełniej normalne.
    • dr.verte Re: Tak jeszcze a'propos aut angielskich w PL 27.12.13, 20:48
      wszystko to przypomina dyskusje homoseksualistow domagajacych sie coraz wiekszych
      praw , moze i homoseksualizm jest jakas tam norma tak jak anglikiem da sie oczywiscie
      jezdzic ale jedno i drugie to jest odstepstwo , na adopcje dzieci przez gejow sie nie
      zgadzam i na swobodna rejestracje pojazdow z kierownica gdzie nie trzeba rowniez
      • qqbek Brak argumentów merytorycznych najlepiej jest... 27.12.13, 21:57
        ...jak widać poprzeć solidną dozą ideologii oraz doprawić szczyptą populizmu.

        "Skoro Prezes jedzie na tym od 20 lat, to i ja mogę".
        • dr.verte Re: Brak argumentów merytorycznych najlepiej jest 27.12.13, 22:57
          zostalo juz ustalone ponad wszelka watpliwosc , iz dyskusje merytoryczna moga prowadzic
          tylko osoby , ktore smigaly lewusami po roznych krajach , inni nie maja tu nic do powiedzenia
          badz ich zdanie jest a priori niewazne , zostawiam wiec obu panow w swojej niszy , cieszac sie
          tylko , ze nie maja najmniejszego wplywu na prawodawstwo w tym kraju
          • qqbek Re: Brak argumentów merytorycznych najlepiej jest 27.12.13, 23:30
            Niestety prawodawstwo naszego kraju naraza nas na sankcje ze strony UE.
            To po pierwsze.
            Druga sprawa jest fakt, ze nikt nikomu nie broni sprobowac jazdy lewusem przed formulowaniem kategorycznych sadow.
            Trzecia sprawa to to, ze ideologia plus 'ja wim lepiej, wytlumacze na przykladzie homoseksualistow' to juz czysta demagogia.

            NIE ROSZCZE SOBIE monopolu na ocenianie zasadnosci dopuszczenia pojazdow z kierownica po prawej do ruchu prawostronnego. Twierdze jedynie, ze moje doswiadczenia w tej materii zupelnie nie pokrywaja sie z tym, co wiedza ci, ktorzy 'lepiej wiedza i juz' a dopuszczenie aut z Albionu to sodomia, pederastia i pedofilia ustawodawcza w jednym.
            • tomek854 Re: Brak argumentów merytorycznych najlepiej jest 28.12.13, 01:20
              Dokładnie. Zasadnicza różnica między kwestią gejowstwa a jazdy samochodem z kierownicą po prawej jest taka, że każdy kto by spróbował jeździć tym samochodem na tyle, żeby przestał go peszyć sam fakt tego, że siedzi gdzie indziej niż zwykle, przekonałby się, że większość z apokaliptycznych opowieści o tym, jakie to jest niebezpieczne jest gówno warta. Z byciem gejem na próbę tak by nie działało :-)
              • qqbek Nie wiem. 28.12.13, 01:29
                Nie byłem gejem nawet na próbę :)

                Ale zgodzę się, że jeśli o te apokaliptyczne opowieści chodzi, to jedyny problem, jaki napotkałem po przesiadce do "lewusa" to jak tu zmieniać biegi lewą ręką.

                Problem przeszedł "sam z siebie" po dwóch czy trzech dniach.

                Szokujące (przynajmniej dla osoby takiej jak ja - wyuczonej i mającej już jakieś doświadczenie w ruchu prawostronnym w samochodach z kierownicą po lewej) było co innego (co nie stanowi przedmiotu obecnej dyskusji) - z kierownicą po prawej jeździło się jakoś tak... naturalniej i wygodniej (niezależnie od strony drogi, po której akurat jeździć należało).

                I tak - tak, jak jakieś 90% populacji (niestety nie pewien Napoleon Bonaparte), jestem praworęczny.
                • lexus400 Re: Nie wiem. 28.12.13, 19:43
                  Jeśli można wrzucę swoje 3 grosze. Śmiem twierdzić, ze w PL baranów na drogach jest wystarczająca ilość i wolałbym aby więcej ich nie było. Ludzie nie potrafią sobie radzić z kierownicą po "właściwej" stronie co widać właśnie w statystykach wypadków, więc jeżeli jest tak straszna ilość wypadków drogowych dziennie to strach pomyśleć co będzie jak ten kraj "znormalnieje". Ja osobiście nie chciałbym takiego auta do swojej dyspozycji bo źle mi się zmienia biegi, włączam wycieraczki zamiast kierunków i ogólnie odczuwam dyskomfort nie siedząc na "swoim" miejscu.
                  • tomek854 Re: Nie wiem. 28.12.13, 20:47
                    > Jeśli można wrzucę swoje 3 grosze. Śmiem twierdzić, ze w PL baranów na drogach
                    > jest wystarczająca ilość i wolałbym aby więcej ich nie było.

                    Sugerujesz, że baranem zostaje się od posiadania kierownicy po złej stronie? No ładnie tu po mnie dzisiaj jedziecie, jeden mi od debili, drugi od baranów...)

                    Ludzie nie potrafi
                    > ą sobie radzić z kierownicą po "właściwej" stronie co widać właśnie w statystyk
                    > ach wypadków, więc jeżeli jest tak straszna ilość wypadków drogowych dziennie t
                    > o strach pomyśleć co będzie jak ten kraj "znormalnieje".

                    Nic nie bedzie, bo jak już mowiliśmy, nie wpływa to znacząco na bezpieczeństwo jazdy. Skutek mógłby być wręcz odwrotny, dzięki propagandzie tego jakie to niebezpieczne ludzie jadący takimi autami bardziej by uważali.

                    Ja osobiście nie chcia
                    > łbym takiego auta do swojej dyspozycji bo źle mi się zmienia biegi, włączam wyc
                    > ieraczki zamiast kierunków i ogólnie odczuwam dyskomfort nie siedząc na "swoim"
                    > miejscu.

                    Bo jesteś nieprzyzwyczajony. Jakby to był Twój jedyny samochód, to byś się przyzwyczaił. A co do kierunkowskazów to chyba przez te Wasze Preludy z Japonii tak masz, bo we wszystkich samochodach którymi jeździłem poza Kią Rio starą kierunkowskazy były normalnie.
                    • dgr Re: Nie wiem. 28.12.13, 21:25
                      > Nic nie bedzie, bo jak już mowiliśmy, nie wpływa to znacząco na bezpieczeństwo
                      > jazdy. Skutek mógłby być wręcz odwrotny, dzięki propagandzie tego jakie to nieb
                      > ezpieczne ludzie jadący takimi autami bardziej by uważali.
                      No tak. Skoro kilka osób twierdzi że nie wpływa znacząco, to nie może wpływać. A jeżeli ktoś ma inne zdanie, to musi się mylić.
                      Możesz przedstawić jakieś obiektywne badania, na temat zachowania takiego samego poziomu bezpieczeństwa w pojazdach z kierownicą znajdującą się po właściwej i niewłaściwej stronie pojazdu ?


                      • tomek854 Re: Nie wiem. 28.12.13, 23:25
                        No widzisz. Właśnie tu tkwi sedno takiej dyskusji.

                        Kiedyś o tym czytałem i okazuje sie, że wyższe koszta rejestracji aut z kierownicą po złej stronie nie biorą się ze względów bezpieczeństwa (szybkie google wypluwa potwierdzenie tego faktu w poradniku na stronie Tesco: www.tescobank.com/insurance/carins/elh/left-hand-drive-vs-right-hand-drive-for-insurance.html) a ze względu na to, że takie auto jest nietypowe i dlatego jego naprawa może kosztować drożej. Z tego samego powodu droższe jest ubezpieczenie aut sprowadzonych z Japonii, choć one przecież kierownicę mają po tej samej stronie.

                        Brytyjscy ubezpieczyciele nie lubią aut nietypowych i niestandardowych, ale kiedyś z ciekawości jeszcze jak miałem nissana sobie sprawdziłem. Płaciłem parę groszy więcej za to, że miałem dodatkowe reflektory, jakbym jeszcze założył sobie hak to bym płacił więcej niż za standardowe auto z kierownicą po lewej stronie.

                        Myślę, że jeśli auta z kierownicą po złej stronie byłyby pojazdami zwiększonego ryzyka, ubezpieczyciele nie przepuściliby takiej okazji żeby przywalić wyższe stawki, jest to więc najwyraźniej wskaźnik tego, że nie ma to takiego znaczenia jak się temu (w Polsce) przypisuje.

                        Na poparcie tego faktu mam też swoje własne doświadczenie, myslę, że mam przejechane grubo ponad 50 000 km autem z kierownicą po "złej" stronie po drogach Europy. Regularnie bywam takim autem w kraju, poza tym przez 3 lata i 7 miesięcy pracowałem w firmie zajmującej się ekspresową kurierką po Europie w której w swoim czasie bardzo dużo śmigaliśmy po Europie.

                        NIe mam więc danych WPROST, natomiast mam dwie bardzo silne poszlaki wskazujące na to, że posiadanie kierownicy po złej stronie nie ma znaczacego wpływu na bezpieczeństwo jazdy.

                        Co mamy po stronie przeciwnej? Badania Brytyjskie dotyczące ciężarówek - gdzie sytuacja jest inna o czym już pisałem - oraz badania Kanadyjskie z których wynika że auta RHD mają więcej wypadków niż LHD. Jeżeli się bliżej zapoznać z takimi badaniami (a ja je kiedyś czytałem) to jasno widać, że dzieki możliwosci importu tanich sportowych samochodów z Japonii, jest znacznie bardziej prawdopodobne, że za kierownicą pełnoletniego Skyline'a i podobnego auta będzie siedział niedoświadczony kierowca. To trochę tak jak u nas z dresowozami po dziadku Helmucie.

                        Kanadyjskie badania były ostro skrytykowane przez inne badania, których autorzy wytykali poprzednikom podobne braki w rzetelnym podejściu do statystyki jak ja. Smaczku dodaje fakt, że pierwsze badania sponsorowali dealerzy samochodów, drugie badania sponsorowała organizacja walcząca o prawo do rejestracji aut RHD. Jak dla mnie więc kanadyjskie badania (ani jedne, ani drugie) nie są żadnym wiarygodnym źródłem.

                        A Ty, jakie masz źródła?
                        • dgr Re: Nie wiem. 29.12.13, 12:24
                          Czyli tylko potwierdzasz że nie ma wiarygodnych i jednoznacznych badań, które byłyby prowadzone pod kątem bezpieczeństwa prowadzenia pojazdów z kierownicą po niewłaściwej stronie. Są tylko pewne poszlaki. Zwłaszcza ta o twoich własnych doświadczeniach jest najbardziej wiarygodna.
                          Natomiast, to że ubezpieczyciele nie podwyższają składki na takie pojazdy, nie koniecznie musi wypływać z takiego samego poziomu bezpieczeństwa. Wystarczy że ich średnia szkodowość jest taka sama lub nawet niższa jak 'zwykłych' samochodów. A to że jest taka sama, może mieć kilka powodów, które niekoniecznie mają związek z bezpieczeństwem.

                          Śmieszy mnie tylko, że ze wszystkich sił starasz się udowodnić, że jazda takim samochodem, niczym się nie różni od jazdy 'zwykłym' samochodem. A poziom bezpieczeństwa jest taki sam, a nawet wyższy niż, w zwykłym samochodzie.

                          A źródeł nie mam. Może dlatego, że nawet ich nie szukałem ? A może dlatego, że własne doświadczenia oraz obserwacje, skłaniają mnie do wyrażenia opinii, że jazda samochodem z kierownicą po niewłaściwej stronie, nie jest na tyle bezpieczna i komfortowa, abym był zwolennikiem takich pojazdów.
                          • lexus400 Re: Nie wiem. 29.12.13, 13:38
                            dgr napisał:

                            >
                            > A źródeł nie mam. Może dlatego, że nawet ich nie szukałem ? A może dlatego, że
                            > własne doświadczenia oraz obserwacje, skłaniają mnie do wyrażenia opinii, że ja
                            > zda samochodem z kierownicą po niewłaściwej stronie, nie jest na tyle bezpieczn
                            > a i komfortowa, abym był zwolennikiem takich pojazdów.

                            Mam dokładnie takie samo zdanie na ten temat ale Ty to ładnie ująłeś, więc podłączam się pod opinię:))
                          • tomek854 Re: Nie wiem. 29.12.13, 17:36
                            > Śmieszy mnie tylko, że ze wszystkich sił starasz się udowodnić, że jazda takim
                            > samochodem, niczym się nie różni od jazdy 'zwykłym' samochodem. A poziom bezpie
                            > czeństwa jest taki sam, a nawet wyższy niż, w zwykłym samochodzie.

                            Mnie to bardzo śmieszy również, bo nigdzie takiej tezy nie stawiałem. Więc faktycznie, jest to bardzo zabawne.

                            Jeździ się takim samochodem inaczej - to oczywiste. Ale dużo bardziej "inaczej" jeździ się np. maluchem albo 20 letnim polonezem, a nikt nie postuluje zakazu jazdy maluchami lub pełnoletnimi polonezami.

                            Nie mówię też, że wyprzedzanie takim autem jest takie samo jak zwykłym - wiele okazji w których normalnym samochodem byśmy polecieli trzeba odpuściić. Ale znacznie więcej musiałem odpuszczać sytuacji do wyprzedzania kiedy jeździłem krowiastym dużym fiatem. NIkt mi nigdy nie próbował wmawiać że moja jazda dużym fiatem stwarza ryzyko sugerując, że zabierałbym się do wyprzedzania wtedy, kiedy możliwości mojego auta by mi na to nie pozwalały. Dlaczego więc zakładasz, że jadący autem RHD zachowywałby się w ten sposób?

                            > A źródeł nie mam. Może dlatego, że nawet ich nie szukałem ? A może dlatego, że
                            > własne doświadczenia oraz obserwacje, skłaniają mnie do wyrażenia opinii, że ja
                            > zda samochodem z kierownicą po niewłaściwej stronie, nie jest na tyle bezpieczn
                            > a i komfortowa, abym był zwolennikiem takich pojazdów.

                            Czyli ani Ty, ani ja nie mamy źródeł. Ty nie szukałeś, ja szukałem. Ty nie masz doświadczenia w tej dziedzinie, ja doświadczenie mam bardzo duże. I pomimo tego twierdzisz, że Twoja opinia w odróżnieniu od mojej jest słuszna?
                            • dgr Re: Nie wiem. 30.12.13, 08:24
                              > Mnie to bardzo śmieszy również, bo nigdzie takiej tezy nie stawiałem. Więc fakt
                              > ycznie, jest to bardzo zabawne.
                              Nigdzie nie pisałeś że jazda takim samochodem jest tak samo bezpieczna ? To ja chyba jakiś inny wątek czytałem.

                              > Nie mówię też, że wyprzedzanie takim autem jest takie samo jak zwykłym - wiele
                              > okazji w których normalnym samochodem byśmy polecieli trzeba odpuściić. Ale zna
                              > cznie więcej musiałem odpuszczać sytuacji do wyprzedzania kiedy jeździłem krowi
                              > astym dużym fiatem.
                              Porównujesz jazdę dwoma różnymi pojazdami i uważasz że to jest argument ?

                              > Czyli ani Ty, ani ja nie mamy źródeł. Ty nie szukałeś, ja szukałem. Ty nie masz
                              > doświadczenia w tej dziedzinie, ja doświadczenie mam bardzo duże. I pomimo teg
                              > o twierdzisz, że Twoja opinia w odróżnieniu od mojej jest słuszna?
                              Gdzie napisałem że nie mam doświadczenia ? Rozumiem że z racji tego że jeździsz dużo ( można to przeczytać w co drugiej twojej wypowiedzi ), rościsz sobie prawo do tego, żeby decydować czym powinno móc się jeździć po drodze ? Tylko dla mnie, to nie jest żaden argument. Większe doświadczenie nie jest żadnym gwarantem, że kierowca jeździ dobrze, a tym bardziej nie wie czym powinni móc jeździć inni użytkownicy.
                              • tomek854 Re: Nie wiem. 30.12.13, 18:04
                                > Nigdzie nie pisałeś że jazda takim samochodem jest tak samo bezpieczna ? To ja
                                > chyba jakiś inny wątek czytałem.

                                Pisałem wielokrotnie - i nie tylko w tym wątku - że różnice w bezpieczeństwie jazdy takim samochodem są nieznaczne, porównywalne, jeśli nie mniejsze, do różnic w bezpieczeństwie jazdy pomiędzy samochodem o dużej mocy silnika i małej mocy silnika.

                                > Porównujesz jazdę dwoma różnymi pojazdami i uważasz że to jest argument ?

                                Ty też porównujesz jazdę dwoma różnymi pojazdami - autem RHD i autem LHD. Najwyraźniej więc jest to argument.

                                Ja przywołałem ten przykład aby pokazać, ze posiadanie kierownicy po prawej stronie nie jest nie tylko jedynym czynnikiem który moze sprawiać wyprzedzanie nieco trudniejszym, ale także niekoniecznie jest najgorszym z możliwych.

                                > Gdzie napisałem że nie mam doświadczenia ?

                                Nie napisałeś że masz :) A jakbyś miał, to byś nie powtarzał takich bzdur o tym, jaka jest to tragedia, bo byś wiedział, ze to nie jest prawda. Zwróc uwagę, że w tej dyskusji trzech z zabierających głos ma doświadczenie: ja, qqbek i lexus. Żaden z nas nie jest za całkowitym zakazem, choć wszyscy w różnym stopniu dostrzegamy związane z tym niedogodności.

                                Rozumiem że z racji tego że jeździsz
                                > dużo ( można to przeczytać w co drugiej twojej wypowiedzi ), rościsz sobie pra
                                > wo do tego, żeby decydować czym powinno móc się jeździć po drodze ?

                                Źle rozumiesz. Natomiast jeżdżę wystarczająco dużo (szczególnie autami RHD) aby wiedzieć, kiedy wciska mi się ciemnote sugerując, że jazda takim autem to jest igranie ze śmiercią na każdym kroku.
                    • lexus400 Re: Nie wiem. 29.12.13, 10:04
                      tomek854 napisał:

                      > > Jeśli można wrzucę swoje 3 grosze. Śmiem twierdzić, ze w PL baranów na dr
                      > ogach
                      > > jest wystarczająca ilość i wolałbym aby więcej ich nie było.
                      >
                      > Sugerujesz, że baranem zostaje się od posiadania kierownicy po złej stronie? No
                      > ładnie tu po mnie dzisiaj jedziecie, jeden mi od debili, drugi od baranów...)

                      ....a w którym miejscu ja tak sugeruję ?? absolutnie nie, mam jedynie na myśli, że w PL ludzie nie potrafią jeździć z kierownicą po właściwej stronie bo wykonują tak dziwne manewry, że trzeba się zastanawiać co oni chcą robić, wjazd na rondo bezkolizyjne to sukces, bo stoją jak barany na rzeź przed wjazdem i czekają chuj wie na co a przecież nigdzie nie ma znaku STOP a jest jedynie "ustąp" ale oni stoją i czekają aż w promieniu 500m nie będzie żadnego auta, wjazd na autostradę pasem rozbiegowym - debile wjeżdżają na pas rozbiegowy i zwalniają czekając na łaskę lecących już autostradą a potem zatrzymują się na końcu pasa i czekają, skręt w prawo i o dziwo jakimś zawsze małym gównem zaczyna się zawsze od ostrego odbicia do osi a potem zajechania w prawo. Takich przykładów można mnożyć a jazda naszymi drogami to jakiś kabaret. Wracając do tematu, ja nie mam nic przeciwko tym samochodom i jak już powiedziałem ja odczuwam dyskomfort co nie znaczy, że nie radzę sobie z takim autem a patrząc na to co się dzieje na drogach i obserwując jak ludzie jeżdżą wolałbym aby tych aut na drogach było jak najmniej. Tomku nie każdy jest takim kierowcą jak Ty i to musisz wziąć pod uwagę a że jest to w pewnym stopniu utrudnienie to jest oczywiste i żadne Twoje argumenty nie przekonają przeciwników.
                      • tomek854 Re: Nie wiem. 29.12.13, 17:41
                        > ....a w którym miejscu ja tak sugeruję ??

                        Napisaleś "wystarcza baranów tyle co jest i nie chciałbym żeby ich było więcej" w kontekście dopuszczenia aut RHD.

                        Tomku nie każdy jest takim kierowcą jak Ty i to musisz wziąć pod uwag
                        > ę a że jest to w pewnym stopniu utrudnienie to jest oczywiste i żadne Twoje arg
                        > umenty nie przekonają przeciwników.

                        Owszem. Ale to wcale nie jest NAJWIĘKSZE utrudnienie jakie może być. I na przykład wolałbym mieć w Polsce do dyspozycji moje auto z kierownicą po "złej" stronie ale z mocnym silnikiem niż europejskie auto takie jak moje z rachitycznym silniczkiem 1.0. Zapewniam Cię, że tym drugim wyprzedzanie byłoby znacznie bardziej utrudnione (wiem, bo jeździłem również takim).

                        A to, że zadne argumenty nie przekonają przeciwników to ja wiem. Choćbym tu miał do dyspozycji jednoznaczne badania wskazujące na to, ze auta z kierownicą po złej stronie mają znikomy wpływ na bezpieczeństwo na drogach oni i tak będą wiedzieli lepiej, bo, ze sparafrazuję drg, "oni nie są zainteresowani faktami, oni mają swoją opinię i już".
                        • lexus400 Re: Nie wiem. 30.12.13, 08:12
                          tomek854 napisał:

                          > > ....a w którym miejscu ja tak sugeruję ??
                          >
                          > Napisaleś "wystarcza baranów tyle co jest i nie chciałbym żeby ich było więcej"
                          > w kontekście dopuszczenia aut RHD.

                          Zgadza się napisałem tak ale nie widzę tam sugerowania, że TY jesteś baranem. "Baranów" mając na myśli ludzi nie radzących sobie w ruchu jadących autem LHD oraz tych co mało tego, że nie radzą sobie autem LHD kupują bo tanio auto RHD. Więc jeżeli uważasz się za człowieka nie radzącego sobie w ruchu to tak - jesteś baranem.:))
                  • qqbek Re: Nie wiem. 28.12.13, 23:52
                    lexus400 napisał:

                    > Jeśli można wrzucę swoje 3 grosze. Śmiem twierdzić, ze w PL baranów na drogach
                    > jest wystarczająca ilość i wolałbym aby więcej ich nie było.

                    Czyli fakt, że jeździłem po całej Polsce z kierownicą po prawej, czyni ze mnie "barana"?

                    > Ludzie nie potrafi
                    > ą sobie radzić z kierownicą po "właściwej" stronie co widać właśnie w statystyk
                    > ach wypadków, więc jeżeli jest tak straszna ilość wypadków drogowych dziennie t
                    > o strach pomyśleć co będzie jak ten kraj "znormalnieje".

                    Nic?
                    Nieradzących sobie z prowadzeniem auta będzie nadal tyle samo.
                    Ale ja na przykład mógłbym sobie oszczędzić kosztów przekładki, chcąc zachować auto, które mi się podobało (już nie wspomnę, że w wypadku niektórych aut przekładka taka sprawia, że konieczne jest spore "rzeźbienie w brązie" w tym ingerencja w ścianę grodziową czy punkty mocowania elementów układu kierowniczego, tak więc wymóg przełożenia kierownicy może, miast pozytywnie, negatywnie odbić się na bezpieczeństwie czynnym i biernym takich aut).

                    > Ja osobiście nie chcia
                    > łbym takiego auta do swojej dyspozycji bo źle mi się zmienia biegi,

                    Dwa-trzy dni i nie zauważasz różnicy - serio :)

                    > włączam wyc
                    > ieraczki zamiast kierunków
                    ???
                    A to dlaczego?
                    Przecież są w RHD (przynajmniej w zdecydowanej większości) tam gdzie w autach LHD (kierunkowskaz i długie po lewej, wycieraczki po prawej).

                    > i ogólnie odczuwam dyskomfort nie siedząc na "swoim"
                    > miejscu.

                    Kwestia przyzwyczajenia - nic więcej.
                    Ja większy dyskomfort odczuwam w Fordzie Escorcie wuja (ostatnio jeździłem, bo to dyżurne kombi w rodzinie ostatnio), niż gdy siedziałem po prawej w BMW.
                    • lexus400 Re: Nie wiem. 29.12.13, 10:22
                      qqbek napisał:

                      > lexus400 napisał:
                      >
                      > > Jeśli można wrzucę swoje 3 grosze. Śmiem twierdzić, ze w PL baranów na dr
                      > ogach
                      > > jest wystarczająca ilość i wolałbym aby więcej ich nie było.
                      >
                      > Czyli fakt, że jeździłem po całej Polsce z kierownicą po prawej, czyni ze mnie
                      > "barana"?

                      ...i następny nie czyta ze zrozumieniem albo szuka zaczepki :)) jeżeli ktoś czuje się baranem to jego problem ja nie twierdzę, że jeżdżący takimi autami to barany a twierdzę, że ludzie w PL nie potrafią jeździć normalnymi samochodami a odnośnie aut z kierownicą po lewej też mam swoje negatywne spostrzeżenia na ich użytkowników. Owszem nie można generalizować ale gro przypadków na drogach świadczy o tym, że użytkownik takiego samochodu nie radzi sobie z sytuacją siedzenia po "złej" stronie. Nie jestem zdecydowanym przeciwnikiem rejestracji tych samochodów i jak ktoś decyduje się na takie auto to jego sprawa a mnie nic do tego. Ja osobiście nie widzę sensu kupowania takiego auta do użytku.
                      • tomek854 Re: Nie wiem. 29.12.13, 17:46
                        > go. Ja osobiście nie widzę sensu kupowania takiego auta do użytku.

                        Ale w podanym przeze mnie przykładzie z Czech nikt nie będzie specjalnie kupował takiego samochodu żeby go używać w Czechach. Natomiast osoby które do Czech się przeprowadzają i już taki samochód mają nie będą go musiały ani przerabiać, ani sprzedawać i szukać zamiennika, co w obu przypadkach będzie wiązało się ze znacznymi kosztami i niewygodą. Takie osoby jeżdżą takim samochodem od lat i nie są to "przeciętniacy" którzy pierwszy raz wsiądą za kierownicę przez prawe drzwi.

                        Nie mówię, żeby hurra i jutro pozwalać na rejestrowanie wszystkiego jak leci, tylko mówię o stworzeniu w Polsce tego rodzaju furtki zwyczajnie ułatwiającej ludziom życie.
                    • tomek854 Re: Nie wiem. 29.12.13, 17:43
                      > Czyli fakt, że jeździłem po całej Polsce z kierownicą po prawej, czyni ze mnie
                      > "barana"?

                      Nie, debila. Patrz drugi post w tym wątku :)
          • crannmer Re: Brak argumentów merytorycznych najlepiej jest 27.12.13, 23:50
            dr.verte napisał:
            > zostalo juz ustalone ponad wszelka watpliwosc , iz dyskusje merytoryczna moga p
            > rowadzic
            > tylko osoby , ktore smigaly lewusami po roznych krajach , inni nie maja tu nic
            > do powiedzenia
            > badz ich zdanie jest a priori niewazne , zostawiam wiec obu panow w swojej nisz
            > y , cieszac sie
            > tylko , ze nie maja najmniejszego wplywu na prawodawstwo w tym kraju

            Na poczatek dobrze by bylo, gdyby w kwestiach nie tylko merytorycznych nie pierdolily osoby bez cienia pomyslunku (o wiedzy w temacie nie smiem nawet wspominac) i kultury osobistej.

            BTW spacje stawia sie normalnie za znakiem interpunkcyjnym. Przed znakiem stawia sie spacje tylko dla myslnika, nawiasa otwierajacego i cudzyslowu otwierajacego.
            • dr.verte Re: Brak argumentów merytorycznych najlepiej jest 28.12.13, 00:31
              crannmer napisał:

              > Na poczatek dobrze by bylo, gdyby w kwestiach nie tylko merytorycznych nie pierdolily
              > osoby bez cienia pomyslunku i kultury osobistej.


              bardzo ciekawa i udana proba samobojcza


              > BTW spacje stawia sie normalnie za znakiem interpunkcyjnym. Przed znakiem stawi
              > a sie spacje tylko dla myslnika, nawiasa otwierajacego i cudzyslowu otwierajacego.


              to juz sie trzeba nie miec kompletnie do czego przyczepic , czuje sie Big In Japan ze
              akurat do mnie sie z tym zwrociles choc forum i caly internet stoja otworem
              • crannmer Re: Brak argumentów merytorycznych najlepiej jest 28.12.13, 00:49
                dr.verte napisał:
                > bardzo ciekawa i udana proba samobojcza

                Nie, robaczku. To tylko znizenie sie do twojego poziomu, cobys zrozumial.

                Ale to tylko na krotko, zebys mnie na tym poziomie nie pokonal doswiadczeniem.
          • tomek854 Re: Brak argumentów merytorycznych najlepiej jest 28.12.13, 01:15
            > zostalo juz ustalone ponad wszelka watpliwosc , iz dyskusje merytoryczna moga p
            > rowadzic
            > tylko osoby , ktore smigaly lewusami po roznych krajach , inni nie maja tu nic
            > do powiedzenia
            > badz ich zdanie jest a priori niewazne ,

            Ależ nie, oczywiście, że możesz mieć zdanie na temat jazdy lewusem w ruchu prawostronnym. Dokładnie tak samo jak mozesz rozsądzać najnowsze poczynania trenera kadry naszych skoczków narciarskich, trudną sztukę pilotażu Tupolewa czy przyczyny problemów technicznych Wielkiego Zderzacza Hadronów. Tylko zwyczajnie żeby Twoje zdanie miało jakąkolwiek wartość musisz, z braku doświadczenia, posilić je jakimiś innymi źródłami - opracowaniami statystyki wypadków na przykład, albo chociaż wypowiedzią kogoś, kto się na temacie zna i ma zdanie podobne do Twojego.
          • tomek854 Re: Brak argumentów merytorycznych najlepiej jest 28.12.13, 01:21
            cieszac sie
            > tylko , ze nie maja najmniejszego wplywu na prawodawstwo w tym kraju

            I jeszcze dodam, że wpływ mamy dokładnie taki sam jak Ty. Z tym, że tak się śmiesznie składa, że UE jest po naszej stronie a nie po Twojej, więc prędzej czy później albo rząd sam pójdzie po rozum do głowy, albo zmuszą go do tego drakońskie kary które będzie musiał płacić tym, którzy powygrywają te wszystkie sprawy w Strasburgach :)
    • lexus400 No to jeszcze taki sobie przykład. 26.01.14, 10:37
      Chyba jednak coś jest nie tak z tą kierownicą bo mamy tutaj fajny przykład, nawet po pijaku mu nie wyszło :D
      • tomek854 Re: No to jeszcze taki sobie przykład. 26.01.14, 18:19
        Gratuluję Lexusie, sprawę śledzę od lat, a jeśli dobrze pamiętam to właśnie teraz po raz pierwszy trafiłem dzięki tobie na informację prasową o wypadku z udziałem auta na angielskich blachach :) Może jak poczekamy kolejne 10 lat to się zdarzy jakiś wypadek w którym bezapelacyjnie przyczyną wypadku będzie takie a nie inne umiejscowienie kierownicy - a nie pijany umiejscowiony za umieszczoną tu albo tam kierownicą :)
        • lexus400 Re: No to jeszcze taki sobie przykład. 26.01.14, 18:32
          No wiesz Tomku, gość był nachlany to jasne a to że kierownica po prawej to tak mnie tylko pchnęło w stronę Twojego wątku. Jednak co by nie mówić mnie nie przekonasz do tego, że to nie przeszkadza bo przeszkadzać musi.
          • jerry_72 Re: No to jeszcze taki sobie przykład. 26.01.14, 19:42
            Facet był pijany więc musiało się tak skończyć. A co do tego dziwacznego a dosadnie mówiąc głupiego parcia do rejestracji anglikòw- oczywiste jest że takie auta są przeznaczone na rynki gdzie jest ruch lewostronny i nie wydaje mi się żeby np w takiej Japonii znaleźć można by było wielu pieniaczy którzy będą udowadniać że to jest wspaniałe rozwiązanie. W przeciwieństwie do Polski gdzie jak wiadomo powszechnie obowiązuje hasło " musi to na Rusi..."
            • jerry_72 Re: No to jeszcze taki sobie przykład. 26.01.14, 19:53
              Pisząc o Japonii mam na myśli to, że nikt tam nie kwestionuje zasadności jeżdżenia autem z kierownicą po prawej stronie, to naturalne gdy ruch jest lewostronny. Polacy ZAWSZE muszą iść pod prąd, nawet gdy mija się to z celem. Dlatego jesteśmy dymani przez wszystkich (prawie) od setek lat. Powiem więcej, sami szukamy sobie problemów.
              • lexus400 Re: No to jeszcze taki sobie przykład. 26.01.14, 20:39
                jerry_72 napisał:

                Polacy ZAWSZE muszą iść pod prąd, nawet gdy mija się to z celem. Dlatego j
                > esteśmy dymani przez wszystkich (prawie) od setek lat. Powiem więcej, sami szuk
                > amy sobie problemów.

                To jest sedno sprawy. Zamiast jeździć normalnym autem "my" Polacy chcemy aby było źle.
                • tomek854 Re: No to jeszcze taki sobie przykład. 26.01.14, 21:28
                  Ale moje auto jest normalne, o czym wiesz, bo sam nim jeździłeś i poprzednim zresztą też.

                  Normalne jest także to, ze jak się przeprowadzam z kraju A do kraju B to biorę ze sobą swój samochód. Tylko Polska i bodaj Litwa robi z tego problemy i idzie pod prąd.
              • tomek854 Re: No to jeszcze taki sobie przykład. 26.01.14, 21:27
                No własnie, sami sobie szukamy problemów. W takiej Japonii na przykład, na którą się tak powołujesz, nikt nie robi problemu z rejestracją samochodów z kierownica po lewej stronie. Ba, tam posiadanie np. Mercedesa albo BMW z Europy to większy prestiż :)
          • tomek854 Re: No to jeszcze taki sobie przykład. 26.01.14, 21:32
            Przeszkadzać - nie przeszkadza. Robi jazdę nieco trudniejszą.

            Tak jak np. nie przeszkadza posiadanie silnika 1.0, ale jeździ się nieco mniej bezpiecznie jeśli chodzi o wyprzedzanie niż np. 1.6.
    • tomek854 Re: Tak jeszcze a'propos aut angielskich w PL 11.02.14, 11:33
      Tak mi się skojarzyło w kwestii bezpieczeństwa:


      :-)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka