Dodaj do ulubionych

Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut

22.09.15, 15:26
Przydażyło się niemieckiej marce na masową skalę. Chińczycy.

Skandal wybuchł, gdy w USA tamtejsza federalna Agencja Ochrony Środowiska (EPA) ustaliła, że oprogramowanie, zainstalowane w ponad 480 tys. pojazdów Volkswagena z napędem dieslowskim, uaktywnia system ograniczania emisji spalin (przestawianie silnika na szczególnie oszczędny tryb pracy) tylko na czas oficjalnych pomiarów testowych.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,18872457,skandal-w-fabrykach-volkswagena-producent-przyznaje-dotyczy.html
Obserwuj wątek
    • bassooner Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 22.09.15, 15:44
      a wiesz że już skopiowałem linka tego samego co ty i miałem zakładać nowy wątek ;-)

      a swoją drogą to jest to dla mnie jakieś niezrozumiałe, przecież iluś tam ludzi musiało wiedzieć o tych "fortelach"... i że nikt nie krzyknął "panowie a jak nas złapią!"... nie no po prostu mi się to we łbie nie mieści...
      • sven_b Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 22.09.15, 16:55
        Jeżeli to prawda, a wygląda na to, że jednak (otworzyłem sobie FAZ - podobny wydźwięk) to wtopa niezła. Nigdy jakoś nie kochałem tej marki, ale miałem dla nich sporo uznania. Wydawało mi się, że w dieslach rozdają karty. Prasę motoryzacyjną zawsze mają za sobą. Testy w AutoBildzie to już klasyka SF:) Ciekawe jak będzie z cierpliwością klientów? Wpadka z z jakością TDI, wpadka z ustawką z ADAC, teraz to. Ludzie naprawdę muszą kochać ten brand.
          • edek40 Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 23.09.15, 10:44
            Karty rozdaja oszaleli na punkcie ekologii politycy, naciskani przez politycznie poprawnych zielonych. I jednym i drugim wystarcza fikcja, potwierdzona prawdziwym papierem, z prawdziwymi pieczatkami. Ze dane sa jakby mniej prawdziwe...?

            Producent mogl miec taki patent latami, poniewaz, jak napisalem, politykom/ustawodawcom wystarczal glejt, a konkurencji to, ze sami bez watpienia tez maja mniej lub wiecej za uszami.

            Wszyscy siedza cicho, a pryszczaci bohaterowie ekologii swieca triumfy...
              • edek40 Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 23.09.15, 14:43
                > aaa teraz rozumiem, źli są Ci co dbają, żebyśmy nie wdychali syfu

                Czytales moze dane? Czy tylko mi wydawalo sie, ze miedzy deklarowanymi i laboratoryjnie zmierzonymi wartosciami, a faktyczna emisja siega czterdziestokrotnosci tych pierwszych?

                > Czyli złym nie jest oszust tylko ten co się dał oszukać

                Dal sie oszukac, bo jest durniem.
                  • edek40 Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 23.09.15, 15:35
                    > jest to fenomen socjologiczny opisywany niejednokrotnie. Tylko w Polsce oszukan
                    > y uważany jest za winnego sytuacji, bo dał się oszukać. Ewenement na skalę świa
                    > tową. Edek jak prawdziwy Polak stygmatyzuje oszukanego a nie oszusta. LOL

                    Ciekawe gdzie postawisz granice absurdu? MOze dopiero wtedy, gdy unijne derektywy nakaza tak produkowac samochody, aby w czasie jazdy wtlaczaly pod ziemie rope naftowa, w czystej formie i to od razu w kraju pochodzenia? Czy widzisz moze jakas inna granice?

                    Od lat wiadomo, ze wszelkie deklaracje producentow pojazdow dotyczace spalania sa fikcja. I rosna wraz z wprowadzaniem nowych norm. Czy to zbyt slaba przeslanka do przemyslen? Czy moze urzednicy UE uwazaja, ze to spoleczenstwo glupieje i coraz gorzej prowadzi swoje auta? Zapewne tak. Daje im to porzadna dawne zadowolenia, ze oni sa tacy madrzy. Chyba.
                    • franek-b Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 23.09.15, 15:48
                      Jesteś człowiekiem z misją. Nie podejmuję się dalszej dyskusji.

                      Naprawdę nie potrzebuję dalszych argumentów a mi logika podpowiada, że urząd narzucający ostrzejsze normy ekologiczne działa w moim interesie a nie branża motoryzacyjna sprzedająca trujące g...wno. Dla mnie oszustami są koncerny a dla Ciebie urzędnicy, ponieważ jako człowiek z misją zawsze będziesz widział winę urzędników.

                      Parafrazując jedno pytanie: czy yoda jest urzędnikiem z UE?
                      www.youtube.com/watch?v=bYRYHLUNEs4
                      • edek40 Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 23.09.15, 15:53
                        > Naprawdę nie potrzebuję dalszych argumentów a mi logika podpowiada, że urząd na
                        > rzucający ostrzejsze normy ekologiczne działa w moim interesie

                        Sprobuj oderwac sie od manifestow, pieknych slowek i takich tam i skup sie na tym, co UE robi w kierunku faktycznego wyegzekwowania. Czy moze oni sa od ustaw, dziennikarze od realnych testow, a urzednicy od... dalszego zaostrzania przepisow, nie baczac na to, ze istniejace nie sa realizowane.

                        Jesli tak rozumiesz "dbanie", to ja osobiscie wolalbym, aby sie odpierdolili.
                        • franek-b Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 24.09.15, 11:44

                          > Sprobuj oderwac sie od manifestow, pieknych slowek i takich tam i skup sie na t
                          > ym, co UE robi w kierunku faktycznego wyegzekwowania. Czy moze oni sa od ustaw,
                          > dziennikarze od realnych testow, a urzednicy od... dalszego zaostrzania przepi
                          > sow, nie baczac na to, ze istniejace nie sa realizowane.
                          >
                          > Jesli tak rozumiesz "dbanie", to ja osobiscie wolalbym, aby sie odpierdolili.

                          To ja mam propozycję dla Ciebie, byś oderwał się od postsowieckiego myślenia o kontaktach urząd - producent/urząd - obywatel. Wg mnie sam sobie zaprzeczasz, ponieważ z jednej strony kontestujesz jak działają urzędy w PL (w tym skarbowe), czyli zgodnie z modelem stalinowski - z założeniem, że obywatel/przedsiębiorca jest złodziejem. Wychwalasz pod niebiosa zachodnie standardy w tym obszarze a jednocześnie negujesz gdy chodzi o inny obszar.

                          Więc jak w dowcipie o tym jak król dżungli Lew postanowił podzielić zwierzaczki na piękne i mądre. Na środku została tylko żaba, która nie mogła zdecydować się czy jest mądra czy piękna.

                          Edku, zdecyduj czy chcesz po europejsku czy po polsku?
                          • edek40 Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 24.09.15, 12:02
                            > To ja mam propozycję dla Ciebie, byś oderwał się od postsowieckiego myślenia o
                            > kontaktach urząd - producent/urząd - obywatel.

                            Bardzo chetnie o ile pseudonormy nie beda tak silnie wplywaly na koszt obslugi i napraw auta.

                            Albo wiec prosze sie uprzejmie odpierdolic, bo zalozenia realnie nie dzialaja, ale realnie kosztuja, albo, co raczej celowe, tak ustalac normy, konsultujac je z fachowcami, a nie mitomanami, aby postep (byc moze kosztowny) byl faktem, a nie kosztownym mitem czy wrecz regularnym oszustwem.

                            > Edku, zdecyduj czy chcesz po europejsku czy po polsku?

                            Chce normalnie. I do tego chce/moge placic, ale za fakty, a nie zalozenia. Nawet jesli sa cudowne.
                  • sven_b Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 23.09.15, 23:02
                    > jest to fenomen socjologiczny opisywany niejednokrotnie. Tylko w Polsce oszukan
                    > y uważany jest za winnego sytuacji, bo dał się oszukać. Ewenement na skalę świa
                    > tową.

                    Bardzo trafne. Argumentacja szczególnie popularna wśród właścicieli komisów samochodowych. Cofanie liczników, lepienie karoserii z kilku ćwiartek. Klient chciał.
                    • bassooner Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 23.09.15, 23:17
                      my tu czytamy a ja osobiście (!) wyławiam takie kąski ;-)

                      > Dal sie oszukac, bo jest durniem.

                      jest to fenomen socjologiczny opisywany niejednokrotnie. Tylko w Polsce oszukany uważany jest za winnego sytuacji, bo dał się oszukać. Ewenement na skalę światową. Edek jak prawdziwy Polak stygmatyzuje oszukanego a nie oszusta. LOL
                      • edek40 Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 24.09.15, 10:27
                        > my tu czytamy a ja osobiście (!) wyławiam takie kąski ;-)
                        >
                        > [i]> Dal sie oszukac, bo jest durniem.

                        Zapomnialem dodac, ze za ciezkie pieniadze powszechnie uwazany jest za madrego :)))

                        A juz na bank na tyle madrego, ze nie baczac na realia zaostrza przepisy, sklaniajac producentow do machlojek lub... podnoszenia cen aut do poziomow powszechnie uwazanych za absurdalne.

                        Zauwazasz ten rozkrok intelektualny urzednikow UE?
                    • truskava Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 24.09.15, 07:38
                      sven_b napisał:

                      > Bardzo trafne. Argumentacja szczególnie popularna wśród właścicieli komisów sam
                      > ochodowych. Cofanie liczników, lepienie karoserii z kilku ćwiartek. Klient chciał.

                      Niektórzy kupujący żyją w jakimś innym wymiarze. 10 lat temu sprzedawałem 4-letnie Uno z najazdem 60 kkm. Auto w bardzo przyzwoitym stanie. Kilku emerytów oglądało, cmokało, że jaki ładny itd, a jak zobaczyli przebieg, to było tylko: Paaaanie, ale dużo kilometrów najechane... !!! I na tym kończyła się rozmowa. Potem w końcu pójdzie taki do autokomisu, gdzie dostanie to co chciał - przynajmniej tak mu się wydaje. Niestety sprawdza się, że okazja czyni złodzieja.
                      Wina oszusta czy złodzieja jest bezsporna, ale trudno nie załamywać rąk nad naiwnością oszukanych. Ale OK, my o takich rzeczach wiemy, emeryt nie musi znać realiów, może myśleć że normą jest robienie 5 kkm rocznie, bo on tyle robi.

                      Ostatnio złapali jakąś babę, która cudownie rozmnażała pieniądze zawinięte w kocyk - tylko brońboże zaglądać do zawiniątka wcześniej niż za kilka tygodni a nawet miesięcy.
                      Babie należy się publiczna egzekucja. Ale co można powiedzieć o jej ofiarach?

                      Nikt nie usprawiedliwia złodzieja, który skorzystał z podręcznikowej okazji typu kluczyki w stacyjce, ale trudno pominąć niefrasobliwość właściciela.
                    • edek40 Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 24.09.15, 10:23
                      > Bardzo trafne. Argumentacja szczególnie popularna wśród właścicieli komisów sam
                      > ochodowych. Cofanie liczników, lepienie karoserii z kilku ćwiartek. Klient chci
                      > ał.

                      Wcale nie trafne.

                      Zacznijmy od tego, abys wskazal mi obywatela, ktory ma dosc rozlegla wiedze, aby:

                      1. wykryc oszustwa komisow

                      2. wykryc oszustwa producentow nowych aut

                      Kto ma jakiekolwiek narzedzia? Rzady panstw i grajdolek w Brukseli. Czy cos robia? Oczywiscie!!! Zaostrzaja przepisy. Nie dziala... Dalej zaostrzamy.
                        • edek40 Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 24.09.15, 12:48
                          > Ale w jakim celu skoro uważam, że wina oszustwa bezspornie leży po stronie sprz
                          > edającego?

                          Oczywiscie!!!

                          Ale UE fest namieszala i zupelnie nie dopilnowala. Myslalem, ze tylko nasze wladze sa nieruchawe, a tu prosze - UE dziala tak samo. Robia ustawe/przepisy i koniec. Nic wiecej ich nie interesuje. Wystarcza im podrobione zaswiadczenie, ze wszystko jest OK. VW zlapali za reke (ale w USA). Inne firmy, posrednio, rowniez. Ich deklaracje dotyczace spalania to mit. To tak scisle strzezona tajemnica, ze wiedza o tym wszyscy z wyjatkiem UE. A przeciez zwiekszone spalanie to zwiekszona ponad norme emisja CO2. Co jeszcze musi sie zdarzyc, aby UE zadala producentom niewygodne pytania?
        • franek-b Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 23.09.15, 14:29
          Nie bardzo rozumiem w jaki sposób to ma wpływ na moje użytkowanie auta? I mówię to z perspektywy użytkownika kolejnego auta tej marki, przejechane cirka 75k km bez najmniejszego problemu od nowości. Nic się nie psuje, nawet żarówki nie chcą się przepalić. Dlaczego mam narzekać na auto skoro spełnia moje oczekiwania czyli zawozi mnie tam gdzie chcę?
          • edek40 Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 23.09.15, 16:26
            > Nie bardzo rozumiem w jaki sposób to ma wpływ na moje użytkowanie auta?

            2,0 TDI - pekajace glowice, scierajace sie kola napedu pompy oleju, wyeliminowane dopiero po dobrych kilku latach

            1,4 TSI - rozciagajace sie lancuchy, pekajace tloki, wyeliminowane po kilku latach (i mam nadzieje, bo zaraz odbieram)

            1,8, 2,0 TSI - olejozernosc ponad miare - VW w USA wymienial wadliwe elementy, w Europie twierdzi, ze nie ma problemu. Proponuje rozwiazanie polegajace na wymianie wadliwego (za cienkiego) pierscienia olejowego. Wraz z pozostalymi pierscieniami. Tlokami. Korbowodami. Razem cos kolo 15000 zl po 80-100 kkm. Pojedynczego pierscienia starego typu nie ma w sprzedazy. Zamiennikow tez nie.

            Uzytkowanie auta nie ma wplywu na awarie. Awaria ma wplyw na uzytkowanie auta i koszta z tym zwiazane.
              • edek40 Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 24.09.15, 10:35
                > Czyli on ma narzekać na JEGO auto, ponieważ inne auta się psują? :) :) :)

                Alez nie. Nadal moze wyciagac wnioski, ze wszelkiej masci oszustwa czy niedorobki nie dotycza marki pojazdu, ktorym jezdzi, poniewaz on nie ma z nim problemow. Byc moze nawet jego auto nie ma zaszytego programu-oiszusta, co w ogole wybiela marke...
            • franek-b Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 24.09.15, 10:45
              Oj jak ja lubię ten interenetowy hejt tych, którzy nigdy nie jeździli tymi autami.

              Czy naprawdę jesteś tak naiwny by sądzić, że jest jakiś producent, którego auta się nie psują? Statystyki pokazują, że aut vw są lepsze niż przeciętna jeśli chodzi o usterkowość.

              No ale Ty wiesz lepiej, bo internety pisały.
              • edek40 Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 24.09.15, 10:58
                > Czy naprawdę jesteś tak naiwny by sądzić, że jest jakiś producent, którego auta
                > się nie psują? Statystyki pokazują, że aut vw są lepsze niż przeciętna jeśli c
                > hodzi o usterkowość.

                Byc moze.

                Jednak jesli chodzi o palenie oleju, to sprawa jest banalna. VW ustalil wysoka norme spalania oleju (0,5 l/1000 km - co kolo tego, co w pobiedzie). Dzieki temu udowadnia klientom, ze ich pojazd na gwarancji miesci sie w normie, a statystyki nie odnotowaly zwiekszonych ilosci napraw. Usterka zaczyna byc wyraznie widoczna dopiero po 70-80 kkm, a tu juz wiekszosc aut jest po gwarancji. VW cene naprawy ustalil na poziomie 20 000 zl (wraz z cena uslugi). Nie notuje wiec nadmiaru klientow, wiec ci nie zasmiecaja mu statystyk.

                W Polsce (a moze i Europie) klienci na swoj koszt i odpowiedzialnosc rozfrezowuja najnizszy rowek tloka i dobieraja inny pierscien olejowy.

                Pytanie tylko czemu, skoro problemu nie ma, nie mozna dostac czesci do starego silnika i nalezy dokonac powaznego upgradu na swoj koszt? A moze mozna? W wielu zrodlach czytalem, ze nie mozna wymienic 1 pierscienia (a nawet kompletu, choc dwa gorne sa nominalne). MOze te zrodla sie myla i mozna? Moze amerykanie nieslusznie boksowali sie w 2014 roku w sadzie w pozwie zbiorowym na tyle skutecznie, ze VW dokonywal upgreadu na swoj koszt?
          • sven_b Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 23.09.15, 22:56
            > Dlaczego mam narzekać na auto skoro spełnia moje oczekiwania
            > czyli zawozi mnie tam gdzie chcę?

            Chodzi mi o szerszy kontekst postrzegania marki. Taki, w którym świadomemu użytkownikowi nie wystarczy zadowolenie z bezawaryjnej eksploatacji, ale interesuje go filozofia marki. Kierunek w którym podąża, jak wytwarza produkty. Takim polem budowania świadomości jest ekologia. Toyota jest w czołówce aut bezawaryjnych, a mimo to klientom Prusa nie było w smak, gdy wyszło na jaw, w jakich warunkach powstają ogniwa HV. Myślę, że dla przynajmniej połowy klientów VAG podejście do środowiska też nie jest to obojętne.
            • franek-b Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 24.09.15, 11:19
              > Chodzi mi o szerszy kontekst postrzegania marki. Taki, w którym świadomemu użyt
              > kownikowi nie wystarczy zadowolenie z bezawaryjnej eksploatacji, ale interesuje
              > go filozofia marki. Kierunek w którym podąża, jak wytwarza produkty. Takim pol
              > em budowania świadomości jest ekologia. Toyota jest w czołówce aut bezawaryjny
              > ch, a mimo to klientom Prusa nie było w smak, gdy wyszło na jaw, w jakich warun
              > kach powstają ogniwa HV. Myślę, że dla przynajmniej połowy klientów VAG podejśc
              > ie do środowiska też nie jest to obojętne.

              Nie wiem, ale nie sądzę. Ja widzę, kto jest w zakonie japończyków, czy amerykańskich aut i to ustawia w większości tę dyskusję. Generalnie vw jest jednym z ulubionych 'chłopców do bicia' dla tych co nigdy nie jeździli tymi autami.
              Mam do czynienia z produktami tego producenta od 1993 roku, gdy miałem swojego pierwszego golfa (MK III) i widzę jak ludziska zmieniają swoje nastawienie do tych aut po tym jak zaczną je użytkować (bardzo wielu znajomych przesiada się z japończyków, czy włochów na coś z grupy vw). Z mojego doświadczenia, są to solidne auta, którymi dobrze się jeździ, bez pieprzenia o sportowości czy luksusie. Dla mnie swietnie się prowadzą, zwłaszcza czuć, że to auta projektowane w taki sposób, że szybsza auta na autobahnie nie powoduje zawłu serca.
              Wszyscy tak napieprzają w vw a on po cichu i konsekwentnie nadaje ton europejskiej motoryzacji, zaczynając od tego jak:
              - zbudowali portfolio produktowe (marki w różnych segmentach - reaktywacji marki Audi to mistrzostwo, czy też Skoda),
              - narzucili standard związany z platformami technicznymi - vw to wymyślił i wdrożył, teraz cały świat to kopiuje
              - wzornictwo przemysłowe - wszyscy narzekają jak to brzydkie auta, tylko po latach okazuje się, że minimalizm niemiecki jest ponad czasowy, popatrz sobie na deski rozdzielcze aut francuskich i odpowiedz na pytanie: dlaczego wyglądają jak kopia z vw lub audi?

              Można by tak jeszcze długo, ale zaraz Edek przypomni, że w jakimś silniku coś tam pęka, tak jakby nie pękały głowice w 2.5l benzynach Subaru, 2.0l diesle subaru wymagają remontu koszztującego 20k pln po 100k km, a 2.2 diesle od Toyoty mają problemy z dwumasami. KAŻDY producent ma lepsze i gorsze konstrukcje i tyle w temacie.

              Hejt będzie dalej trwał, tak jak toyota miała gorąco w 2008 tak teraz ma vw. Shit happens.
              • edek40 Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 24.09.15, 11:39
                > Można by tak jeszcze długo, ale zaraz Edek przypomni, że w jakimś silniku coś t
                > am pęka, tak jakby nie pękały głowice w 2.5l benzynach Subaru, 2.0l diesle suba
                > ru wymagają remontu koszztującego 20k pln po 100k km, a 2.2 diesle od Toyoty ma
                > ją problemy z dwumasami. KAŻDY producent ma lepsze i gorsze konstrukcje i tyle
                > w temacie.

                Nie ulega to kwestii. Kazdemu producentowi zdarzaja sie wpadki.

                Wymienione przeze mnie usterki (wystarczajaco powszechne, aby bylo o nich glosno) jakos mocno pokrywaja sie z prawie cala oferta popularnych silnikow VW. Dodac nalezy, ze popularnych w popularnych autach dla mas.

                Czy potrafisz oszacowac koszt naprawy ww. usterek w ASO? Czy istnieja solidne i sprawdzone rozwiazania producentow niezaleznych? W wypadku 1,8 i 2,0 TSI mozna kupic kute tloki, na ktore wchodza nowe piercienie, a zabieg nie wymaga wymiany korbowodow. Koszt w USA to 800$. Po sprowadzeniu okolo 8000 zl. Dosc drogo, ale... Czemu zatem VW nie wymyslil podobnego rozwiazania, tylko oferuje przekladke calego silnika, poniewaz poprzedni byl tak znakomity, ze nie ma do niego czesci? Czemu oferuje je za tak bandyckie pieniadze?

                Chowanie glowy w piasek, wydaje sie, powinno miec swoje granice. Tu wyglada na to, ze na nieistniejacym problemie VW kreci niezle lody...
              • sven_b Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 24.09.15, 13:10
                > Nie wiem, ale nie sądzę. Ja widzę, kto jest w zakonie japończyków, czy amerykań
                > skich aut i to ustawia w większości tę dyskusję.

                Szczerze mowiąc nie patrzyłem na dyskusję pod tym kątem. Tej jesieni kończę przygodę z japończykami:) Zostawiam potwora oczywiście, którego traktuję jako taką przygodę:)

                > Z mojego doświadczenia, są to solidne auta

                Tu przecież się zgadzamy. Wyraziłem swoje uznanie, zapominając może jeszcze o ergonomii. Jako skrzywiony esteta nie do końca lubię ich wzornictwo, ale to już krok w gusta, o których się nie dyskutuje:) Nie rozumiem tylko, dlaczego przy takiej dominacji i dorobku zdecydowali się na tak przyziemny trick.
                • edek40 Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 24.09.15, 13:19
                  > krok w gusta, o których się nie dyskutuje:) Nie rozumiem tylko, dlaczego przy t
                  > akiej dominacji i dorobku zdecydowali się na tak przyziemny trick.

                  Albo jak to sie moglo stac, ze podobnym czasie wyprodukowali supernowosci (2,0 TDI, 1,4, 1,8 i 2,0 TSI), ktore okazaly sie bardzo kosztownymi (dla klientow) wpadkami technicznymi.
                • bassooner Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 24.09.15, 13:43
                  > > Nie wiem, ale nie sądzę. Ja widzę, kto jest w zakonie japończyków, czy am
                  > erykańskich aut i to ustawia w większości tę dyskusję.


                  _____________________________________________________________________________

                  mi to obleci, nie mam jakoś sentymentu do marki, a lancie kupiłem zupełnie przypadkowo ;-)

                  Nie rozumiem tylko, dlaczego przy t
                  > akiej dominacji i dorobku zdecydowali się na tak przyziemny trick.


                  może nie szło inaczej albo szło ale byłoby od groma roboty
          • edek40 Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 23.09.15, 10:58
            > Twój wpis nie wyjaśnia technicznych aspektów tego o co pytam.

            Bo to nieslychanie skomplikowany problem.

            Zastanawiales sie kiedys jako to jest, ze Twoj smartfon rozpoznaje glos? I to wyraznie coraz bardziej bezblednie.

            A jak to jest, ze wspolczesny aeroplan, po latach czasem smiertelnych prob nauki oprogramowania, lata juz calkiem sprawnie, choc pilot ma malutki joystick, ktorym "nie czuje" maszyny?

            Ale, jesli chcesz, moge opisac Ci jak to jest, ze sterownik silnika wie, ze musi wzbogacic mieszanke po rozruchu, szczegolnie w zimie ;) To rozumiem w 100% ;))
              • edek40 Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 23.09.15, 11:26
                > Założę się, że VW nie jest jedynym koncernem który tak robi.

                Tez tak uwazam.

                Ciekaw jestem jak zadziala urzedostan w USA. Jak zadziala UE wiem - zadowoli sie jedna ofiara, bo przeciez nie moze byc tak, ze UE pomylila sie w czymkolwiek, w tym w takim zaostrzaniu norm, ze staly sie one w praktyce nie do zastosowania.
                  • edek40 Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 23.09.15, 14:31
                    > Zgodnie z Twoją logiką, jak poprosisz syna o to by odrobił zadanie domowe, a na
                    > stępnego dnia odkryjesz, że zrobił tylko połowę to Twoja wina a nie syna-lenisz
                    > ka, bo źle zaplanowałeś mu zadanie. Gratuluję:-)

                    Blysnales, nie ma co!!!

                    Wezmy wiec tatusia edka, ktory postawil synkowi poprzeczke na poziomie 25 godzin lekcji na dobe. I zadowalal sie pokazywaniem wypelnionego zeszytu, nie wnikajac nic, a nic czy postawilem realne wymagania i czy on rzeczywiscie im sprostal. Wystarczyl mi rzut oka, sprawdzenie poprawnosci odpowiedzi, aby zyc w uludzie tego, ze moj synek jest niebywalym prymusem, lepszym od Einsteina.

                    Gratuluje wiec dobrego samopoczucia, gdy jestes dymany bez wazeliny gdzie tam Cie (i nas) dymaja. Usmiechasz sie z blogim zadowoleniem, nie czujac nic a nic, ze zamiast znanego i soczystego piarda zaczynaj Ci wychodzic podejrzane pyf...
                    • franek-b Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 23.09.15, 14:58
                      > Blysnales, nie ma co!!!

                      Dzięki :-)

                      > Wezmy wiec tatusia edka, ktory postawil synkowi poprzeczke na poziomie 25 godzi
                      > n lekcji na dobe. I zadowalal sie pokazywaniem wypelnionego zeszytu, nie wnikaj
                      > ac nic, a nic czy postawilem realne wymagania i czy on rzeczywiscie im sprostal
                      > . Wystarczyl mi rzut oka, sprawdzenie poprawnosci odpowiedzi, aby zyc w uludzie
                      > tego, ze moj synek jest niebywalym prymusem, lepszym od Einsteina.

                      Cały ten wywód możes sobie schować w buty, ponieważ inni producenci aut są w stanie spełnić te normy, tylko vw ich nie spełniał. Czyli normy mozna spełnić.
                      A Twoje wywody na temat UE są już zupełnie nie na temat, poniewaz dotyczy norm i badań robionych w USA.

                      > Gratuluje wiec dobrego samopoczucia, gdy jestes dymany bez wazeliny gdzie tam C
                      > ie (i nas) dymaja. Usmiechasz sie z blogim zadowoleniem, nie czujac nic a nic,
                      > ze zamiast znanego i soczystego piarda zaczynaj Ci wychodzic podejrzane pyf...

                      Oj oj to się nazywa w psychologi przeniesienie, czyli przenosisz na mnie własne odczucia czy tez fantazje. Dziękuję ale postoję.

                      A po tym ostatnim fekalnym wywodzie już się zgubiłem, kto kogo dyma EU nas? vw nas? czy EU vw? czy vw eu? a może vw nas i EU jednocześnie? a może jeszcze inna kombinacja chodzi Ci po głowie?

                      Rozmowa z Tobą zaczyna przypominać poniższą
                      www.youtube.com/watch?v=bYRYHLUNEs4
                      • edek40 Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 23.09.15, 15:24
                        > Cały ten wywód możes sobie schować w buty, ponieważ inni producenci aut są w st
                        > anie spełnić te normy, tylko vw ich nie spełniał.

                        Znaczy sie tylko VW? Niech i tak bedzie.

                        Auto Swiat musi sie mylic, piszac to:

                        "A co z nowszymi dieslami? Te od kilku lat obowiązkowo wyposażone są przecież w filtry cząstek stałych (DPF, FAP), które powinny zatrzymywać ok. 90-95 proc. sadzy zawartej w spalinach. Problem polega na tym, że przy takiej skuteczności filtr działający czysto mechanicznie szybko by się zatkał i raz na jakiś czas musi zostać przepalony.

                        W tym celu wtryskiwana jest dodatkowa dawka paliwa, które dopala się dopiero w filtrze. Przez kilka-kilkanaście minut skład spalin jest wtedy taki, że teoretycznie ekologiczne auto nie przeszłoby nawet standardowego badania na stacji diagnostycznej. To jednak nie problem, bo lobbyści koncernów motoryzacyjnych zadbali o to, żeby w czasie badań homologacyjnych nie uwzględniać tych wstydliwych momentów – jeśli w czasie pomiarów wystąpi faza dopalania i emisja toksyn gwałtownie wzrośnie, pomiar się powtarza do skutku, aż wyjdzie to, co trzeba."

                        [...]

                        "Już w 2011 roku eksperci niemieckiego automobilklubu ADAC wykonali serię badań, w czasie których stwierdzili, że np. w przypadku BMW 116i z silnikiem benzynowym z bezpośrednim wtryskiem emisja szczególnie niebezpiecznych, najdrobniejszych cząstek stałych przekracza niemal 7-krotnie normę Euro 5 obowiązującą wówczas dla diesli, a Golf 1.2 TSI przekraczał normę 3,5 raza. Tak wygląda ekologia w praktyce..."

                        "Co się stanie, jeśli zamiast w warunkach laboratoryjnych, tak jak robią to producenci aut, badania emisji spalin wykonuje się w normalnym ruchu drogowym? Czar ekologicznych, niskoemisyjnych aut szybko pryska! Widoczne na zdjęciu obok BMW 320d uczestniczyło obok Volkswagena CC 2.0TDI i Mazdy 6 Skyactiv-D w testach wykonywanych przez TUEV Nord na zlecenie Krajowego Urzędu ds. Środowiska, Pomiarów i Ochrony Przyrody Badenii-Wirtembergii (LUBW).

                        Aparaturę pomiarową zamontowano na aucie, a kierowcy testowi jeździli z nią, przestrzegając przepisów i unikając zbyt gwałtownej jazdy, która mogłaby zaburzyć wyniki pomiarów. Efekty? Choć obowiązująca norma Euro 6 przewiduje, że emisja szkodliwych tlenków azotu nie może przekraczać 80 mg/km, w praktyce okazało się, że pojazdy testowe – niemal nowe, sprawne, o niskich przebiegach – emitowały ich nawet blisko 680 mg/km!"

                        Ani wiec tylko VW, ani w celu ochrony naszych organizmow. Jak u Mlynarskiego drukuja dla dementycznej babci gazetke, w mysl slow: "Po co babcie denerwowac, niech sie babcia cieszy". Cieszy sie i UE i Franek. Franek do tego placac krocie za te "ekologie".

                        > A po tym ostatnim fekalnym wywodzie już się zgubiłem, kto kogo dyma EU nas?

                        Nas.

                        Kupujesz moze tradycyjne zarowki, czy moze "ekologiczne"? Czemu to robisz? Masz swiadomosc ich produkcja bardziej obciaza srodowisko niz tradyzyjnych zarowek, czy ich swiatlo jest zdrowe, czy istotnie sa tak energooszczedne, jak sie mowi oraz jakim obciazeniem sa w czasie utylizacji, o awarii wypelnianej rtecia swietlowki nie wspomne. Opary bowiem utylizujesz w swoim organizmie. Pamietamy przy tym, ze swiatojebliwa UE zakazala termometrow zawierajacych metaliczna rtec. Bo da sie to latwo zebrac i ochronic dzieci przed zatruciem. Zafundowala nam rtec w wersji o wiele latwiej przyswajalnej - w formie wziewnej. Wszystko dla nas!!! I naszych dzieci, tlukacych zarowke w swojej lampce nocnej.

                        Oczywiscie chodzi przede wszystkim o straszna strasznosc czyli CO2. A co z dziesieciokrotnie bardziej cieplarnianym metanem? Czy tak trudno powiazac dupe coraz liczniejszych krow, sluzacych zaspokojeniu wymagan coraz wiekszej populacji z ocieplaniem sie klimatu? Co sie dzieje? Przeciez istnieja metody wylapywania metanu z gowna. Dlaczego nie sa one powszechne czy wrecz nakazane dla gospodarstw powyzej (...) krow? Za mala kase da sie z tego ukrecic? Instalacja jest zapewne o wiele tansza niz przestawienie takiej Polski na energie z czegokolwiek innego niz wegiel. To jest kolektor (daszek z blachy) nad zbiornikiem gowna wygarnianego z obory, zbiornik oparow, sprezarka (moze byc z Castoramy) i zbiornik sprezonego. Pozostaje problem opodatkowania tego. Oj, moze w tym wlasnie jest problem. Kazdego rolnika kontrolowac czy placi akcyze? Lepiej przemilczec i sprzedawac prawa do emisji. Kasa wieksza, klopotow mniej...

                        Kiedys, w tych nienowoczesnych czasach (powiedzmy po 1990 roku), telewizor kupowales i miales na 10 lat spokoj. Teraz swiatojebliwa Unia w ogole nie zauwaza problemu zasmiecania swiata nowoczesnym gownem, ktore pada niedlugo po gwarancji. Ty sie cieszych bo za male pieniadze masz ciagle cos nowego. Zapominasz przy tym, ze nasza planeta nie jest ani nowa, ani wieczna, a nawet przy zalozeniu, ze 100% tego szmelcu jest utylizowane, to.... zapewnia to nieprzerwana emisje CO2, za ktora trzeba, tak zupelnie przypadkiem, zaplacic, jakby to powodowalo, ze go ubedzie. Ale tego nie zauwazmy, bo tak jest wygodniej i przed nowoczesnoscia nie uciekniemy.
            • tomek854 Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 23.09.15, 20:32
              > Bo to nieslychanie skomplikowany problem.

              No coś takiego. A z innego źródła wiem, że bardzo prosty.

              Auto trzeba przełączyć na tryb testowy jak stoi na rolkach, bo inaczej jak przednie koła się będą kręcić a tylne nie, to ESP i inne systemy dostaną kręćka.

              I Volkswagen zrobił tak, że jak jest w tym trybie testowym, to nie tylko odłącza ESP ale i przerzuca silnik na coś w rodzaju limp mode.
    • jeepster Więcej informacji... 23.09.15, 17:06
      ...jak to było zrobione i kto to wykrył (po angielsku):

      www.autoguide.com/auto-news/2015/09/here-s-how-vw-tricked-the-epa-s-emissions-test.html
      www.huffingtonpost.com/entry/the-unassuming-engineer-who-exposed-volkswagen_5601e295e4b0fde8b0d05376
    • tody1305 Re: Mieliście racje z tym zdalnym hackowaniem aut 23.09.15, 22:29
      Sztuczki z oszukiwaniem przepisów ograniczających zanieczyszczenie spalin są w USA prawie tak stare, jak te ograniczenia. Pierwszy przypadek to silnik Pontiaca 455 Super Duty, któremu udało się zdać test spalin dzięki ograniczeniu działania systemu oczyszczania spalin do 2 minut, gdy test trwał 90 sekund. Po tym czasie silnik zaczynał pracować z pełną mocą. Dzięki temu, że był to silnik bazowany na wcześniej homologowanej jednostce, nie musiał zdawać testu po dłuższym przebiegu. Było to chyba w 1974 roku.

      Jeśli to prawda, to trochę śmiesznie tak brzmią amerykańskie pretensje, skoro sami pokazali jak oszukiwać.
    • edek40 A biednia UE nic nie wiedziala... 24.09.15, 14:13
      Afera spalinowa moze dotyczyc rowniez innych, czolowych producentow.

      A tak sie starali narzucajac coraz bardziej wyszukane normy. Ale nie potrafili zlecic zadnej weryfikacji. Wystarczal im papier od producenta.

      Farsa!!!

      Ale, trzeba przyznac, bardzo kosztowna dla wlascicieli, ktorzy sa obdarzani coraz bardziej kaprysnymi bolidami, ktorych koszta napraw rosna nawet szybciej niz normy emisji.
    • edek40 Swiat wedlug korporacji... 24.09.15, 16:05
      "Według ostatniego raportu VW w zeszłym roku podstawowa pensja Winterkorna wyniosła 1 mln 617 tys. 25 euro. Zgodnie z prawem, jeśli przejdzie na emeryturę będzie miał prawo do otrzymywania 70 proc. ostatnich poborów. W sumie VW będzie musiał mu wypłacić 28,5 mln euro - wylicza "FT".

      Dodatkowo członkom zarządu VW, którzy nie z własnej winy odejdą z firmy, przysługuje odprawa, która w przypadku Winterkorna wyniesie 3 mln euro. Może on też liczyć na dwuletnie wynagrodzenie oraz samochód służbowy. "

      Na koniec wszystko rozleje sie w drabinie kompetencji, niejasnych i nieudokumentowanych poleceniach i... Ty Franek juz za to placisz. Ja niebawem odbieram skode, wiec sie dorzuce.

      Za oszustwa bankow tez placimy, choc tu kilka osob (tylko kilka!!??) poszlo siedziec.

      I tak dalej...
    • edek40 I na koniec swiat wedlug UE :))) 24.09.15, 16:29
      "Ta afera stawia także pod znakiem zapytania rzetelność nadzoru unijnych instytucji nad największymi europejskimi koncernami. Co kilka lat UE zaostrza normy toksyczności spalin z samochodów, aby w powietrzu było coraz mniej trucizn szkodliwych dla środowiska i zdrowia ludzi. Ale afera Volkswagena pokazuje, że unijne instytucje nie sprawdzają, jak faktycznie koncerny przestrzegają tych przepisów."

      Czyli troszke wychodzi na moje, ze UE jest wspolwinna tego burdelu, choc jest oszukana. Kluczowe jest jednak to, ze i tak w ostatecznym rozrachunku placimy za te niefrasobliwosc/ zdebilenie/demencje/skostnienie/otepienie czy jaby tego nie nazywac. I wtedy gdy placimy za auto, i wtedy gdy go naprawiamy, a najwiecej placimy za zdrowie.

      A Franek twierdzi, ze jego piardy sa nadal soczyste i nie brzmia glucho "Pyf"...

      LINK
        • edek40 Re: I na koniec swiat wedlug UE :))) 24.09.15, 17:25
          > i to jest najważniejsze! że wychodzi na twoje ;-)

          Ani troche, poza osobista (maciupenka) satysfakcja.

          Wala nas w odbyt bez wazeliny. Byc moze jeszcze mamy porzadne piardy, ale, jesli nic sie nie zmieni, zaczniemy robic "pyf", zadowoleni ze na papierze wszystko dzieje sie dla nas.

          Pamietamy oczywiscie, ze kolejna cyferka za 6 (numer obowiazujacej normy spalin) mamy 7. I wprowadza ja, kosztem kientow, choc nie mam pewnosci, czy pojazdy tak naprawde spelniaja choc Euro5.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka