Dodaj do ulubionych

W kwestii zakupu nowego pojazdu

27.04.16, 22:11
Jako że mój Grand Scenic powoli się starzeje rozglądam się za jego następcą. Musi być to minivan lub SUV (bardziej jednak minivan) z dużym bagażnikiem (500+ ale litrów), na podłodze kompaktu (Sharan i podobne rozmiarem raczej nie wchodzą w grę).

Rozglądałem się po rynku żeby znaleźć jakąś sensowną używkę maksymalnie 3 letnią. Renault Grand Scenic III trochę mnie zawiodło (a to pierwotnie chciałem najbardziej), silniki benzynowe 1.2 TCE to nie dla mnie, ewentualnie 1.6 dci-podobał mi się nawet ale na kolana mnie nie rzucił. Ceny tez nie były atrakcyjne, jak policzyłem zacząłem być już blisko pułapu nowych samochodów. Dlatego rozważam raczej nowe samochody i rozwiązanie leasingu z pakietem serwisowym, 4-5 lat i później zostawić (wysoki wykup, coś jak VW Easy Drive). Boję się kosztów serwisu po wykupie, w ASO sobie poradzą, ale cena może być zabójcza jak w przypadku trafienia układu wtryskowego. Silnik 130 KM i w górę (max. 180 KM), automat, raczej benzyna i żadne downsizingi. Wyposażenie takie żeby było wygodnie (klimatronik, bezkluczykowy dostęp, najlepiej oddzielne fotele z tyłu, wystarczy 5 miejsc). Na razie w grę wchodzą:
1. Kia Carens 1.7 crdi lub 2.0 dohc (testowałem 1.7 z automatem i zrobił na mnie dobre wrażenie).
2. VW Touran 1.8TSI lub 2.0 TDI DSG
3. Mitsubishi Outlander 2.0 CVT 4WD
4. Renault Grand Scenic IV zależnie od tego jakie silniki zaproponują. Jeżeli będzie tylko 1.2 TCE to odpada...
5. Subaru Forester 2.0i Exclusive

I z pomysłów które mi się po głowie pałętają, ale nie trafiają w dokładne ustalenia-trochę zbyt duży rozmiar:
1. Fiat Freemont 2.0D Black Code
2. Ford S-MAX ale tutaj nie mogę w dobry silnik trafić...

No i mam zagwostkę. Jakieś sugestie?
Obserwuj wątek
      • pizza987 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 27.04.16, 23:13
        Zafira-model zejściowy, 5008 wizualnie nie, nowy Espace trochę za wielki i za małe silniki (1.6 benzyna i diesel). Grand Picasso największy silnik 1.6 160 KM. Te same obawy co Espace.

        Freemont podchodził relacją cena/wyposażenie (nówka 2015 r. Black Code za ok. 127-130000 zł. 4WD ze skórą, i wszystkimi atrakcjami.

        Downsizing nie i zdecydowanie nie. Mam Grand Scenika 2.0T, dla porównania jeździłem Scenikiem III 1.4 TCE i juz nie był dla mnie zbyt fajny a spalanie miał większe od mojego. 1.2 TCE to nie dla mnie. Na obroty jak wchodzi to dobrze, jak potrzebuje ich bardzo dużo żeby zacząć jechać to już nie...

        Jeszcze kwestia rozmiaru: ograniczenie to garaż gdzie w zimie muszą mieścić się dwa samochody, długość do 4,5 m. daje z tym spokój. Dodatkowo poręczność w mieście-czyli znowu kompromis. Gdyby nie to już bym Freemonta załatwiał, ale 5 m. i kiepska zwrotność (wynikająca z rozmiaru) na razie jeszcze mówią nie...
        • qqbek Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 28.04.16, 00:49
          Freemont jest trochę ociężały moim zdaniem.
          Moja siostra stryjeczna ma topowy model (3,6 benzyna) i cienkie to jak dupa węża w poniedziałek, jeżeli chodzi o dynamikę, a promień zawracania ma jak Star. Do tego dochodzi naprawdę przeciętna jakość materiałów i wykończenia.
          Podejrzewam, że dwulitrowy Diesel jest jeszcze ślamazarniejszy.

          Wiem, że jestem niepoprawnym fanem BMW, ale może X3 (to najnowsze - F25)? Nie dość, że mniejsze niż Freemont (4,65 m a więc prawie mieści się w wyznaczonych gabarytach) to podobnie pakowne i zdecydowanie bardziej dynamiczne. Tylko silnik Diesla trzeba by było brać z 6 garami, a nie "legendarne" N47. 4-cylindrowe benzyniaki wolne są od tej wady, więc te też można rozważyć.
          • pizza987 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 28.04.16, 09:01
            qqbek napisał:

            > Wiem, że jestem niepoprawnym fanem BMW, ale może X3 (to najnowsze - F25)? Nie d
            > ość, że mniejsze niż Freemont (4,65 m a więc prawie mieści się w wyznaczonych g
            > abarytach) to podobnie pakowne i zdecydowanie bardziej dynamiczne. Tylko silnik
            > Diesla trzeba by było brać z 6 garami, a nie "legendarne" N47. 4-cylindrowe be
            > nzyniaki wolne są od tej wady, więc te też można rozważyć.
            >

            Dzięki za podsunięcie pomysłu, wylatuję poza budżet niestety.
      • pizza987 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 28.04.16, 08:32
        Właśnie toto mi póki co najbardziej podchodzi. Jeżeli chodzi o wyposażenie jest chyba jak na razie najbliższym założeń rozwiązaniem. Obawy mam co do silnika i jego apetytu na olej, ale biorąc pod uwagę finansowanie i pakiety serwisowe może nawet być cienki, najwyżej jeździłbym zastępczym ;)

        Freemont własnie nieporęcznością mnie trochę zniechęcił, poza tym spodobał mi się oczami-szczególnie Black Code bo odpowiada moim oczekiwaniom do czerni na wszystko ;)

        qqbek:
        Wiem, że jestem niepoprawnym fanem BMW, ale może X3 (to najnowsze - F25)? Nie dość, że mniejsze niż Freemont (4,65 m a więc prawie mieści się w wyznaczonych gabarytach) to podobnie pakowne i zdecydowanie bardziej dynamiczne. Tylko silnik Diesla trzeba by było brać z 6 garami, a nie "legendarne" N47. 4-cylindrowe benzyniaki wolne są od tej wady, więc te też można rozważyć.

        Tego samochodu nie brałem pod uwagę, na razie bardziej patrzyłem na serię 2, ale może i to warte przemyślenia? Znaczy się z którymi silnikami patrząc na konfigurator powinienem się zapoznać?

        Z drugiej strony też nie chcę poszybować za bardzo, Touran Highline już trzeszczy w budżecie ale jest jeszcze do przełknięcia.
    • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 28.04.16, 10:47
      Zalecam daleko idaca ostroznosc w wypadki VW 1,8TSI z DSG.

      Wiadomosci oczywiscie nieoficjalne, czytane w prasie, bo VW do niczego nie przyznaje sie, ale...

      1. silnik nawet w okolicach 100 kkm zaczyna wciagac olej pol na pol z benzyna; nie mam pojecia, to cza sprawdzic, do kiedy problem wystepuje. Na bank cos z tym zrobili, poniewaz nie mozna nawet kupic samych pierscieni do starego silnika - konieczny jest zakup tlokow (ktore nie sa zuzyte), korbowodow i panewek (ktore nie sa zuzyte) oraz naturalnie pierscieni - koszt zabija (blisko 15 000 zl) i zdaniem pismakow przekracza koszt takich samych czesci w populatnej marce, jaka jest mercedes

      2. szesciobiegowe DSG, a takie przykrecaja do silnikow powyzej 150 KM, o ile nic nie zmienili, potrafi bardzo drogo sie zepsuc. Rozwiazaniem jest niezalecane oficjalnie przez VW wymienianie oleju w przekladni. A ten do tanich nie nalezy. Powodem jest to, ze skrzynia ma wspolny obieg smarowidla w przekladni, sprzeglach (oj, pyl z tarcz) i sterowania z zaworami. Filtr w koncu daje ciala.

      Uzytkuje TSI 1,4 150 KM. Przebieg 20 000 km - 1 litr dolewki oleju. Dynamika calkowicie akceptowalna - utrudnieniem wyprzedzania sa wylacznie wysepki, mikroronda, ciagle linie i... pojazdy z przeciwka ;). Na autostradzie z pelnym zaladunkiem wyraznie czuc przyspieszenie nawet gdy jedzie sie 120 km/h. Spalanie srednie (sprawdzone) - 6,3 l/100. Moj rekord to 4,6 l/100 km. I to wcale nie powoli, za to plynnie z nielicznymi postojami na swiatlach. W druga strone 8 l/100 km na autostradzie przy licznikowym 150 km/h pod naprawde silny czolowy wiatr. Z reguly okolo 7-7,2 l/100 km. Silnik nie nadaje sie wiec dla repa, ktory wiecej robi w trasie. Dla przecietnego uzytkownika, oszczednosci w spalaniu na co dzien rekompensuja luksus wyjazdu na urlop.

      Siedmiobiegowe DSG w gore biegi zmienia znakomicie (choc jak sie depnie naprawde mocno o zera, to czuc szarpniecie). W dol... No coz, wymaga to przyzwyczajenia. Generalnie trwa to chwilke. Jesli sie zniecierpliwisz i nieco dodasz gazu, to skrzynia znowu zaczyna zastanawiac sie czy aby nie zmienic o dwa biegi. Nieco utrudnia to efektywna zmiane pasa w gestym ruchu. Hydrauliczny automat daje jednak moc caly czas. Nieco uciazliwa jest jazda w pelznacym korku. Wprawny kierowca prowadzi wtedy auto uzywajac sprzegla, gdy predkosc spada. DSG szarpie nieco, poniewaz zbyt pozno wylacza bieg.

      Tak na marginesie wylacznik silnika to paten dziwki i szatana. Wylacza agregat juz przy 5-7 km/h. Zdjecie nogi z hamulca i dodanie gazu powoduje bardzo gwaltowne szarpniecie, bo DSG szybko "puszcza" sprzeglo. Wymaga przeprogramowania (zagadam na przegladzie), albo calkowitego wylaczania w pelzajacym korku.

      Z uwagi na to, ze rozszerzylem gwarancje na czas wynajmu, mam w dupie mechaniczne aspekty zuzywania sie wysilonych silnikow czy awarii DSG.
      • pizza987 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 28.04.16, 11:06
        Dzięki za odpowiedź. Z tego co pamiętam masz taki zestaw w Octavii kombi, prawda? Jaką masz przynajmniej w dokumentach wpisaną masę?

        Będąc na etapie poszukiwań będę chciał wszystkie pojazdy z zestawu finałowego wypróbować i to w warunkach miejskich jak i poza miastem. A jak mnie wszystko wkrowi to zostanę przy swoim samochodziku ;)

        Liczę się z możliwymi usterkami, ale dlatego planuję leasingo-wynajem z założeniem zostawienia samochodu, z przedłużoną do 120000 km. gwarancją (w układzie 4 lat możliwe że do 100000 km. nie dojdę nawet).

        Przy nowoczesnych samochodach boję się po prostu kosztu serwisu i dlatego rozpatruję wzięcie pojazdu w abonament jak to nazywam.

        Bass, czy może regenerowałeś lampy u kolesia w Cerekwicy?
        • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 28.04.16, 11:27
          pizza987 napisał:

          > Dzięki za odpowiedź. Z tego co pamiętam masz taki zestaw w Octavii kombi, prawd
          > a? Jaką masz przynajmniej w dokumentach wpisaną masę?

          1217 kg (podobno razem ze mna :)). Oszczedzaja na wszystkim. W zbiornik paliwa nigdy nie wlalem wiecej niz 48 l. Deklarowany jest jednak zasieg w granicach 750 km (i chyba tyle wynosi, bo tankowanie nie jest udreka). Zbiornik do spryskiwacza to 2,5 l. I, o dziwo, wystarcza na jakis czas. Spryskiwacze robia bardzo drobny dym na szybie.

          > Liczę się z możliwymi usterkami, ale dlatego planuję leasingo-wynajem z założen
          > iem zostawienia samochodu, z przedłużoną do 120000 km. gwarancją (w układzie 4
          > lat możliwe że do 100000 km. nie dojdę nawet).

          Kuzwa, tez tak myslalem. A po niespelna 6 miesiacach mam blisko 20 000 km...
          >
          > Przy nowoczesnych samochodach boję się po prostu kosztu serwisu i dlatego rozpa
          > truję wzięcie pojazdu w abonament jak to nazywam.
          >
          Idziesz moim tokiem rozumowania :)

          Jesli chodzi o skode to ich program nie przewidywal kosztow serwisu czy opon. Moze teraz sie to zmienilo. Mimo to jest dosc drogo, ale po wzieciu pod uwage tego, ze samochod wpisuje w firme, a potem nikomu nie sprzedaje (co wiaze sie ze zwrotem czesci "oszczednosci") juz tak zle nie wychodzi. W necie jest ksiazeczka, w ktorej opisowo i na zdjeciach ujete jest co jest dozwolone, a co nie przy zwrocie. Mowa oczywiscie o drobnych uszkodzeniach. Gdy pytalem o to samo w fordzie (czyli w samochodzie, ktorego nie chcieli mi sprzedac, pomimo tzykrotnych prob) sprzedawca stwierdzil, ze przeciez wszyscy wiedza, ze bede oddawal auto uzywane. Hm. Chyba wole broszurke z fotkami.
          • pizza987 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 28.04.16, 12:14
            Ja sobie to przeliczyłem trochę inaczej (na przykładzie Tourana): Biorę samochód za 120-140000 zł. (jak mi wychodziło z konfiguracji), rzeczywistych wpłat robię za ok. 70-75000 zł. (odliczam VAT tyle ile można) i przez 4 lata kosztuje mnie tyle co podstawowy Golf Variant a mam minivana. Koszty serwisu mam w abonamencie, nie wiem jeszcze jak z oponami, ale wywiem się jak pójdę w salonie porozmawiać. Po 4 latach nie muszę odkupywać i martwić się o serwis (koszty!) a później odsprzedawać samochód (panie, 200000 km.? przecież z Niemiec taki sam i to TDI ma 150000 km. i Niemiec płakał... znaczy się puść pan za dychę bo nie mam czasu ;) ). Za to po 4 latach biorę kolejny nowy i przez kilka lat nie obchodzą mnie wydatki poza ratą którą jestem w stanie przełknąć.
            • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 28.04.16, 12:51
              pizza987 napisał:

              > Ja sobie to przeliczyłem trochę inaczej

              Ja zrobilem to jeszcze prosciej. Przy konfiguracji auta mila pani od razu podawala mi miesieczny koszt auta. Doszlismy do pewnej kwoty, ktorej polowa stanowila szacowana oszczednosc na paliwie, po porzuceniu pickupa. Szacunki okazaly sie w miare dokladne, a konfiguracja auta wiecej niz zadowalajaca. Place miesiecznie 1250 zl brutto.

              > Za to po 4 latach biorę kolejny nowy i przez kilka lat nie obchodzą m
              > nie wydatki poza ratą którą jestem w stanie przełknąć.
              >
              Od kiedy zaczal mi chodzic po glowie nowy samochod, gdzies na poczatku wieku, szukalem takiego rozwiazania. Wszyscy, z ktorymi rozmawialem pukali sie wglowe i pytali czemu nie chce po okresie leasingu zatrzymac auta. Nie chce, bo to juz auto uzywane. A uzywane mozna kupic taniej, wiec po co mi takie drogie :)?

              Pomijam fakt, ze ja uzywane zawsze kupuje zepsute i drogo, a sprzedaje w dobrym stanie, za to tanio.

              Zaczelo sie wszystko od tego, ze w jakiejs amerykanskiej gazecie zobaczylem oferte wynajmu jeepa cherokee za jedyne 199$/mc. Spodobala mi sie ta kwota oraz warunki, opisane ponizej zdjecia auta.
              • pizza987 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 28.04.16, 14:21
                Ogromny opór przedstawia mój ojciec i wspólnik równocześnie. Twierdzi że płacę ale nie zostanie mi po skończeniu umowy walor w postaci samochodu. Jednak przeliczenie wg mojego opisanego wyżej schematu zaczęło trafiać. Dodatkowo dla mnie na plus że rata będzie znośna (czyli ok 1500 zł. brutto) za fabrycznie nowy duży samochód na gwarancji.
                • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 28.04.16, 17:17
                  pizza987 napisał:

                  > Ogromny opór przedstawia mój ojciec i wspólnik równocześnie.

                  To zaszlosc. Kiedys samochod to bylo dobro najwyzszej wagi.

                  Moj ojciec nie mogl pojac jak to mozliwe, ze moj sasiad, bez zbednych pytan, pozyczyl mi samochod na wakacje. Moj sie niefortunnie w czasie zepsul i znalazlem sie w klopocie. Tlumaczylem, ze samochod rzecz nabyta. Nie docieralo. A jak stukniesz, a jak ukradna? Dotarlo dopiero wtedy, gdy porownalem wartosc tego auta do... telewizora, ktory wtedy kupilem.
                  • pizza987 Powrót do adremu, czyli oglądałem interesujące... 11.05.16, 22:31
                    .... mnie pojazdy.

                    1. KIA Carens. o ile żonie nawet się podobała, mi coraz bardziej, to jednak odpadła w związku z brakiem możliwości dopisania pakietu przeglądów do leasingu.
                    2. Mitsubishi Outlander. Bardzo ładny, ciekawa jakość wykonania, fajne wyposażenie, jednak wersja z odpowiadająca mi skrzynią biegów, ale 2,2 DiD poza zasięgiem finansowym. Może jako kolejny samochód?
                    3. VW Touran 2.0 TDI. Pozytywnie zaskoczyłem się jakością, przyjemnością z jazdy, wygodą. Konserwatywny w wyglądzie, ale jestem w stanie to strawić. Czekam na wypożyczenie testowego na łikend. Od ręki mógłbym mieć wersję Comfortline ale uzupełnioną do Highline (z Comfortline został mu wygląd bez chromowanych listew wokół okien i takich relingów) ale z manualem. Co prawda 2015 r. (mnie to nie boli), kolor niezbyt, ale chcę automat więc odpuściłem. A cena nie była dużo bardziej atrakcyjna od konfigurowanego na moje potrzeby, tyle że planowany odbiór w październiku... Przy konfigurowaniu udało się przyzwoity rabat dogadać. W grę wchodził jeszcze samochód demo, 2015 r. bogatsze od oczekiwanego wyposażenia, ale już ponad 12000 km. przebiegu, a cena tez nie najlepsza. Teraz myślę...
                    4. Citroen C4 Grand Picasso 2.0 HDI EAT6 Exclusive. Super wyposażony, wizualnie ładny, przemyślany, bardziej wizjonerski od Tourana. Cena z pakietem serwisu wyszła niezła, ale jak porównałem maksymalnie podobne układy finansowania VW i Citroen to lepiej wygląda to w VW. Nie miałem okazji pojeździć, czekam na info czy mogą taką wersję na jazdę próbną zorganizować, bez tego się nie zdecyduję. Wersja jaka mi pasuje jest od ręki, ale w ciemno nie wezmę...

                    Różnica w finansowaniu między VW a Citroen jest widoczna w cenie wykupu. VW to ok. 50% ceny początkowej, w Citroenie poniżej 40... Muszę poprzeliczać. Mimo tego że Citroen chyba bardziej mi się podoba (fajniejsza zabawka, trochę gadżeciarski) to finanse wskazują na VW.

                    Oraz największa porażka dzisiejszego dnia:
                    5. Toyota Verso 1.8 CVT Prestige. Mały bagażnik, materiały niezbyt, z bliska wzornictwo na nie. I totalny zlew wobec klienta. Kręciliśmy się z małżowiną wokół samochodu jakieś 8-10 minut oglądając go z każdej strony i nikt się nie zainteresował. Toyota Chodzeń na Czerniakowskiej w Warszawie otrzymuje ode mnie nagrodę złamanego zaworu wydechowego.

                    Więc teraz siedzę i knuję.
                    • edek40 Re: Powrót do adremu, czyli oglądałem interesując 12.05.16, 15:17
                      pizza987 napisał:

                      > 3. VW Touran 2.0 TDI.

                      Koniecznie z gwarancja na caly okres. O ile silnik 2,0 TDI po zmianach (w 2008 roku) powinien bez napraw wytrzymac zakladany przebieg, to DSG jest zagadka. O siedmiobiegowce wiadomo, ze nic nie wiadomo. O starej szesciobiegowce nie slyszalem, aby dokonali modernizacji, a ta stara potrafi tak napylic sprzeglami do oleju, ze pada mechatronika.

                      > 4. Citroen C4 Grand Picasso 2.0 HDI EAT6 Exclusive.

                      Sprawdz koszta serwisu. Znaczy tego, co nie jest objete gwarancja, jak na przyklad klocki czy tarcze. Moj klient mial berlingo i podawane koszta ASO byly dosc wysokie, szczegolnie w zestawieniu z przebiegami miedzyklockowymi nie przekraczajacymi 30 000 km.
                      >
                      > Różnica w finansowaniu między VW a Citroen jest widoczna w cenie wykupu. VW to
                      > ok. 50% ceny początkowej, w Citroenie poniżej 40... Muszę poprzeliczać. Mimo te
                      > go że Citroen chyba bardziej mi się podoba (fajniejsza zabawka, trochę gadżecia
                      > rski) to finanse wskazują na VW.

                      To bylo kluczowe gdy wybieralem miedzy fordem, a skoda (VW odpadl, bo golf jest nieco mniejszy od octavii, a passat za wielki i... nie podobami sie).

                      > Więc teraz siedzę i knuję.

                      Knuj.

                      Ja zaczalem zas zastanawiac sie nad aspektem niewykupowania auta. Wezmy moje auto, za ktore, nie liczac kosztow leasingu, zaplace 48 000 zl. Nastepny klient zaplaci 45 000 zl za uzywane, czteroletnie auto. Hm... Kupi, za podobne pieniadze, samochod bez gwarancji, ktory moze (nie musi) kosztownie sie zepsuc. Zaleta jest to, ze na koniec bedzie jego wlascicielem. Wada brak gwarancji oraz to, ze to jednak auto, w ktore ja pierwszy pierdzialem.

                      Faktem jest, ze wszystko wskazuje na to, ze splata polowy wartosci auta wyraznie wplynela na sprzedaz nowych. Powiazanie z gwarancja na okres wynajmu zdjelo z glowy aspekt kosztownych wpadek producentow, co sklonilo mnie w ogole do zakupu auta. Mam nadzieje, ze posprzedaja te uzywance, abym mogl znowu kupic sobie cos, co nie stanie sie moja wlasnoscia. Chyba tak wole.
                      • pizza987 Re: Powrót do adremu, czyli oglądałem interesując 12.05.16, 23:57
                        Touran właśnie z gwarancja na cały okres. Zauważyłem też że kombinowanie i zdejmowanie poszczególnych elementów wyposażenia dla obniżenia raty nie ma sensu. Podobnie doszedłem do wniosku że ubierając się w samochód bez wykupu w perspektywie nie będę wpłacał nic na dzień dobry.

                        Po dzisiejszym węszeniu po sieci wpadł mi w oko ponownie Outlander, ale benzyna. Przy okazji dostałem ofertę z Getin który finansuje Mitsubishi i niestety bardzo drogo wychodzi, mimo niższej ceny niż Touran. Jutro w planie zajrzenie do Mitcaru w celu obejrzenia i dowiedzenia się czym to jeść i ponowne wyliczenie na konkretnym przykładzie, no i przejażdżka.

                        Do rozważań powróciła także RAV4. Ale bez przekonania. Diesel nie występuje z automatem, do tego nie ma napędu 4x4. Rata za to sensowna.

                        Chyba też kolejny raz przyjrzę się Verso. Bo wreszcie udało mi się ją skonfigurować i zaczyna mi wyglądać zachęcająco...

                        A myślałem że to szybko pójdzie...

                        Rozważam także odpuszczenie sobie nowego i wzięcie w normalny leasing Grand Scenica III 1.6 dci. Ubiegłorocznego z gwarancją (co pewien czas pojawiają się takie z Renault Polska, przebiegi 30-40000 km.). Wykup też wtedy biorę pod uwagę. A dlatego że mam sensowny serwis tej marki który dobrze ogarnia mi moje obecne samochody. I znowu knuję...
                        • pizza987 Re: Powrót do adremu, czyli oglądałem interesując 13.05.16, 14:10
                          Outlander obejrzany, pojeżdżone, prowadzi się super, cichutko wewnątrz. Skrzynia CVT pracuje bardzo przyjemnie, ręczna zmiana łopatkami też. Wycenę dostałem bardzo ładną, wersja Intense Plus 2.0 CVT lakier metalik, z hakiem holowniczym, dołożonymi czujnikami parkowania przód/tył z wizualizacją na ekranie radia, alarmem i dywanikami gumowymi (cała reszta jest już w standardzie) poniżej 124000 zł. brutto i odbiór możliwy 25.05. jak się zdecyduję. Teraz liczę leasingi, ale jednak odpuszczam abonament i liczę wykup po spłacie. Jeżeli wyjdzie że dam radę pociągnąć takie koszty to się decyduję. W poniedziałek jako uspokojenie sumienia Verso.
                          • pizza987 Re: Powrót do adremu, czyli oglądałem interesując 14.05.16, 14:01
                            Outlander po sprawdzeniu forum mitsumaniaków odrzucony. 2.0 CVT pali jak głupie, słabo z przyspieszaniem, dokładnie przepatrzyłem charakterystykę silnika. Momentu mało i wysoko. Opinie o serwisach, cenach i żywotności tarcz hamulcowych i klocków mnie dobiły... Samochód nie dla mnie, poza tym trochę za wielki jak na użytkowanie głównie w mieście.

                            Powraca temat Kii Carens. wg konfiguratora ciekawie wychodzi 1.7 CRDI z automatem w wersji Business Line. W poniedziałek oględziny i konfiguracja na żywo. Zaczynam być coraz bardziej załamany tym co jest na rynku... Jak jest w miarę sensowne to drogie w kosmos, jak już cenowo lepiej i człowiek myśli że ciekawa markę znalazł to wychodzi chłam koszmarny...
        • bassooner Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 28.04.16, 14:21
          "Bass, czy może regenerowałeś lampy u kolesia w Cerekwicy?"

          nie. raz że nie miałem takiej potrzeby i w związku z tym (dwa) pierwsze słyszę... a co jest u mnie w okolicy jakiś niezwykły magik od tych rzeczy, że pytasz ty, z tak daleka?
            • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 28.04.16, 13:01
              bassooner napisał:

              > słowem: topór wojenny cały czas gdzieś tam itd... ;-)
              >
              Alez skad.

              Tomek nie rozumie takich drobiazgow jak geometria ronda czy wysepki (z tym jest bardzo wyraznie lepiej - w zasadzie nie ma juz takich, ktore wymagaja wygibasow, ktore jesli sie nie udadza, groza tym, co pokazal kiedys mejson). Schowalem wiec topor, bo nie ma to zadnego sensu. Drogi sa wyraznie lepsze i (chyba) tylko mi wydaje sie, ze kilkoma drobnymi zabiegami moglyby byc jeszcze lepsze i bezpieczniejsze.
              • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 29.04.16, 23:09
                edek40 napisał:

                > Tomek nie rozumie takich drobiazgow jak geometria ronda czy wysepki

                Rozumiem, że skoro nie załapałem się na małą przynętę musiałeś dowalić jakąś bzdurę większego kalibru? Próbuj dalej, na razie mi sie znudziło, wiec wątpię, że Ci się znowu mnie uda zachęcić, ale wiem, że jesteś w stanie mnie zadziwić, wiec a nuz wyskoczysz z czymś nowym! :P
                • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 02.05.16, 12:40
                  tomek854 napisał:

                  > edek40 napisał:
                  >
                  > > Tomek nie rozumie takich drobiazgow jak geometria ronda czy wysepki
                  >
                  > Rozumiem, że skoro nie załapałem się na małą przynętę musiałeś dowalić jakąś bz
                  > durę większego kalibru? Próbuj dalej, na razie mi sie znudziło, wiec wątpię, że
                  > Ci się znowu mnie uda zachęcić, ale wiem, że jesteś w stanie mnie zadziwić, wi
                  > ec a nuz wyskoczysz z czymś nowym! :P

                  Raczej nie. To bezcelowe.
                    • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 02.05.16, 20:33
                      tomek854 napisał:

                      > dokladnie. poza walorami rozrywkowymi twoja kampania przeciwko faktom i zdrowem
                      > u rozsadkowi nie ma najmniejszego sensu :)
                      >
                      Faktem jest to, ze do mojej wsi nie mozna puscic autobusu o odpowiedniej pojemnosci. Nie miesci sie na "europejskim" rondzie.
                        • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 04.05.16, 10:23
                          tomek854 napisał:

                          > Oczywiście.
                          >
                          > I jestem też przekonany, że istnieją jak zwykle niezwykle istotne powody dla kt
                          > órych owego ronda nam nie możesz pokazać na googlach i musimy Ci wierzyć na sło
                          > wo? :)
                          >
                          1. pokazywalem nie raz

                          2. to pokazywanie mimo wszystko nieco narusza moja prywatnosc

                          Ronda (bo sa w sumie 3, w tym dwa w tandemie) sa oficjalnym powodem tego, ze woze moja corke do szkoly, choc autobus dowozi ja o czasie na miejsce. Dziecko po prostu wciaz nie ma jeszcze dosc europejskosci w sobie, aby wcisnac sie w nabity po dach autobus, ktory tylko dlatego jest tak "pusty", bo wiekszosc mieszkancow juz dawno dala sobie spokoj z europejskoscia i jezdzi autami.
                            • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 05.05.16, 09:47
                              tomek854 napisał:

                              > więc co szkodzi na przeszkodzie żeby pokazać jeszcze raz tym, co nie widzieli?
                              > chyba że z uwagi na prywatność pokazujesz tak, żeby nikt nie widział.....
                              >
                              Jezeli wyjasnisz skad wzielo sie napisane przez Ciebie kiedys zdanie, ze zachodni truckerzy widza Polske jako kraj malych rond. I czy cos sie zmienilo i juz tak Polski nie widza.
                              • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 05.05.16, 20:56
                                ZNOWU mam wyjaśniać?

                                Proszę bardzo.

                                Wzięło się to stąd, że byli to truckerzy, którzy jeździli po całej Europie. I kiedy jechali przez całą Europę autostradami i głównymi drogami, to jak wjeżdżali do Polski, gdzie podówczas autostrad było jak na lekarstwo to był to dla nich niesamowity kontrast.

                                Zaznaczam, że wbrew Twojej nadinterpretacji mowa było o MAŁYCH rondach a nie o ZA MAŁYCH rondach. W Wielkiej Brytanii ronda na głównych drogach to są o takim promieniu (zwykle, bo nie wszystkie krajówki są o standardzie trunk road), że ciężarówka przelatuje 35 mph nie schodząc nawet na dolną skrzynię biegów.

                                Miałem okazję Ci to już nie raz tłumaczyć (bo jeśli dobrze pamiętam to twierdzenie pochodziło z jednego z pierwszych wątków który się rozwinął na trucknet.uk po tym, jak jako pierwszy Polak się tam zapisałem, a to było bodajże w 2008 roku), ale jak zwykle jak coś Ci nie łechcze Twojego confirmation bias, to ci wylata z pamięci i dalej się kręcisz w kółko jak pies za swoim ogonem.

                                Co więcej, parę lat temu, czyli o parę lat później, przy okazji któregoś razu, w którym żądałeś ode mnie, żebym Ci się wytłumaczył z tego, co o Polsce mówili w 2008 roku brytyjscy TIRowcy podrzuciłem Ci cytat, w którym byli oni zachwyceni tym, jak przez ostatnie kilka lat wspaniale rozwinęła się w naszym kraju infrastruktura drogowa. Niestety ten cytat, jako jawnie sprzeczny (do niedawna, bo ostatnio nawet Ty zauważyłeś poprawę) z Twoimi przekonaniami jest przez ciebie z automatu wyparty.

                                Skoro więc zatem po raz nie wiem już który wyłuszczyłem Ci jak to było z tym cytatem, który Ci tak zapadł w pamięć (pewnie dlatego, że lekko go naciągając można było z niego zrobić poparcie Twojego stanowiska a taka okazja zdarza się raczej rzadko), to pewnie Ci na honorze ujmy nie zrobi jak po raz kolejny przedstawisz nam owo rondo tak małe, że nie mieszczą się w nim autobusy :-)
                                • samspade Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 06.05.16, 10:06
                                  Stanę w obronie Edka. Jechałem sobie ostatnio jedno jezdniową krajówką i nie mogłem wyprzedzać mimo że z naprzeciwka nic nie jechało. Pusto a jakiś wariat ustawił wysepkę na przejściu dla pieszych. I weź się nie zdenerwuj.
                                  • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 06.05.16, 10:30
                                    samspade napisał:

                                    > Stanę w obronie Edka. Jechałem sobie ostatnio jedno jezdniową krajówką i nie mo
                                    > głem wyprzedzać mimo że z naprzeciwka nic nie jechało. Pusto a jakiś wariat ust
                                    > awił wysepkę na przejściu dla pieszych. I weź się nie zdenerwuj.

                                    Nie mogles, bo przejscia byly tak czesto, ze nie zmiescilbys sie miedzy nimi. Nie myl pojec.
                                      • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 09.05.16, 13:55
                                        samspade napisał:

                                        > Na odcinku jakiegoś 1,5 km spokojnie się zmieszczę. A dzisiaj jak wracałem to
                                        > musiałem się wlec 85 za autobusem. Jak żyć?

                                        Zupelnie niespojne. Jezeli jedziesz 85 km/h za autobusem, a masz 1,5 km calkowicie swobodnego wyprzedzania, to nie rozumiem o co Ci chodzi.

                                        Jesli Ci to przeszkadza, a nie wyprzedzasz to znaczy, ze zupelnie nie umiesz wyprzedzac, wtedy nie jatrz tylko sie naucz. Albo Ci nie przeszkadza. Wtedy nie mam pojecia po co o tym piszesz. I to jeszcze w kontekscie przejsc, ktorych odstep calkowicie nie utrudnia wyprzedzania.
                                        • samspade Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 09.05.16, 18:28
                                          To nie ja jątrzę narzekając na wysepki, ciągłe i na ronda. Przez to twoje mazgajenie się z ciekawości zwróciłem uwagę z jaką prędkością pokonują ronda. I mniej niż te 35 mam bardzo rzadko. I nikt ani nic nie piszczy. Z wysepkami nie mam problemu. Ale to dlatego że nie zapieprzam jak debil i spokojnie się mieszczę. Co do wysepek to ciągle są dwie bezsensowne na 12-ce. Ale to w sumie niewiele.
                                          • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 10.05.16, 10:32
                                            samspade napisał:

                                            > To nie ja jątrzę narzekając na wysepki, ciągłe i na ronda.

                                            Robie to rzadko ostatnio.

                                            > Przez to twoje mazgajenie się z ciekawości zwróciłem uwagę z jaką prędkością pokonują ronda. I mnie
                                            > j niż te 35 mam bardzo rzadko. I nikt ani nic nie piszczy.

                                            Gratuluje przejezdnych rond.

                                            > Z wysepkami nie mam problemu. Ale to dlatego że nie zapieprzam jak debil i spokojnie się mieszczę.

                                            Pisalem wyraznie, ze znikaja wysepki-zabojcy.

                                            Zapieprzania nie skomentuje, bo zbyt sie szanuje.

                                            > Co do wysepek to ciągle są dwie bezsensowne na 12-ce. Ale to w sumie niewiele.
                                            >
                                            Jezeli tylko bezsensowne, to pol biedy. Gorzej, gdy sa niebezpieczne. Nawet na jednej w promieniu setek kilometrow moze zabic sie czlowiek.
                                            • samspade Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 10.05.16, 17:17
                                              edek40 napisał:

                                              > samspade napisał:
                                              >
                                              > > To nie ja jątrzę narzekając na wysepki, ciągłe i na ronda.
                                              >
                                              > Robie to rzadko ostatnio.

                                              Zrozumiałeś jakie bzdury pisałeś. Dobre i to.

                                              > Gratuluje przejezdnych rond.

                                              Normalne ronda. Tyle że realnie na nie patrzę.

                                              > Pisalem wyraznie, ze znikaja wysepki-zabojcy.

                                              Nie wiem gdzie znikają ale w rzeczywistym świecie wysepek nie ubywa.

                                              > Zapieprzania nie skomentuje, bo zbyt sie szanuje.

                                              Pamiętam filmik mający udowodnić że wysepki są zabójcze. TIR zapieprzał i miął problemy ze zmieszczeniem się. Masz rację szanuj się i tego nie komentuj.

                                              > Jezeli tylko bezsensowne, to pol biedy. Gorzej, gdy sa niebezpieczne. Nawet na
                                              > jednej w promieniu setek kilometrow moze zabic sie czlowiek.

                                              Jest na to prosta metoda. Wystarczy w nią nie wjeżdżać. Zresztą człowiek może się zabić na tylu obiektach przy drodze czy na drodze że dwie wysepki w środku niczego nie robią żadnej różnicy.
                                              • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 11.05.16, 09:42
                                                samspade napisał:

                                                > Zrozumiałeś jakie bzdury pisałeś. Dobre i to.

                                                Nie.

                                                Wiekszosc wysepek ulegla poprawie i nie sa juz tak mordercze lub sa po prostu "przezroczyste" dla ruchu. Znaczy sie dolali gdzie nalezy troszke asfaltu i mija sie je lagodnym lukiem.

                                                Ronda nadal uznaje za zdecydowanie niedostosowane swoimi walorami do natezenia ruchu. Wiekszosc mi znanych.
                                                >
                                                > Normalne ronda. Tyle że realnie na nie patrzę.

                                                Czy jak nie bylo korka nie bylo, jak sie pojawily masz duuuuuzo czasu na realny obglad?
                                                >
                                                > Nie wiem gdzie znikają ale w rzeczywistym świecie wysepek nie ubywa.

                                                Sie ucywilizowaly. W realnym swiecie.
                                                >
                                                > Pamiętam filmik mający udowodnić że wysepki są zabójcze. TIR zapieprzał i miął
                                                > problemy ze zmieszczeniem się. Masz rację szanuj się i tego nie komentuj.

                                                I byl to powod do zmiecenia tego z przeciwka, ktorego na szczescie wtedy nie bylo. Taka kara dla kierowcy szarzujacego....

                                                > Jest na to prosta metoda. Wystarczy w nią nie wjeżdżać.

                                                Wystaczy, ze jest zle/wcale nie oznakowana.

                                                > Zresztą człowiek może się zabić na tylu obiektach przy drodze czy na drodze że dwie wysepki w środku n
                                                > iczego nie robią żadnej różnicy.

                                                Sa kraje, gdzie sie likwiduje takie miejsca. U nas sie buduje.
                                                • samspade Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 11.05.16, 13:52
                                                  edek40 napisał:


                                                  > Wiekszosc wysepek ulegla poprawie i nie sa juz tak mordercze lub sa po prostu "
                                                  > przezroczyste" dla ruchu. Znaczy sie dolali gdzie nalezy troszke asfaltu i mija
                                                  > sie je lagodnym lukiem.

                                                  Tak jak dawniej pisałem że jeździmy po innych drogach tak teraz widzę ze po drogach po których jeżdżę ja nic nie zmieniono. Ale w sumie nie było co zmieniać. Bo nie kojarzę morderczych wysepek.

                                                  > Ronda nadal uznaje za zdecydowanie niedostosowane swoimi walorami do natezenia
                                                  > ruchu. Wiekszosc mi znanych.

                                                  Mam inne spostrzeżenia. Ale to może dlatego ze jeżdżę po naszych drogach nie tylko w piątek i niedzielę.

                                                  > > Normalne ronda. Tyle że realnie na nie patrzę.
                                                  >
                                                  > Czy jak nie bylo korka nie bylo, jak sie pojawily masz duuuuuzo czasu na realny
                                                  > obglad?

                                                  Zdarza się że mam dużo czasu na tzw. realny ogląd. Kiedy wawa jedzie do domu i kiedy z tego domu wraca. Na szczęście wiem jak ominąć to newralgiczne rondo

                                                  > > Pamiętam filmik mający udowodnić że wysepki są zabójcze. TIR zapieprzał i
                                                  > miął
                                                  > > problemy ze zmieszczeniem się. Masz rację szanuj się i tego nie komentuj.
                                                  >
                                                  > I byl to powod do zmiecenia tego z przeciwka, ktorego na szczescie wtedy nie by
                                                  > lo. Taka kara dla kierowcy szarzujacego....

                                                  Jedyna metoda na debili to jada w betonowych rynnach oddzielających kierunki ruchu. Problemem nie była wysepka ale debil. Ale zawsze można znaleźć wymówkę na usprawiedliwienie debila. Czemu debil jest niewinny a winna jest a jakże waaaada.

                                                  > > Zresztą człowiek może się zabić na tylu obiektach przy drodze czy na drod
                                                  > ze że dwie wysepki w środku n
                                                  > > iczego nie robią żadnej różnicy.
                                                  >
                                                  > Sa kraje, gdzie sie likwiduje takie miejsca. U nas sie buduje.

                                                  Jasne a świstak siedzi i zawija te sreberka. Gdybym nigdzie nie był i nie widział to może bym uwierzył
                                                  • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 11.05.16, 14:05
                                                    samspade napisał:
                                                    >
                                                    > Zdarza się że mam dużo czasu na tzw. realny ogląd. Kiedy wawa jedzie do domu i
                                                    > kiedy z tego domu wraca. Na szczęście wiem jak ominąć to newralgiczne rondo

                                                    I na bank jestes jedynym, ktory ten objazd zna, a do tego prowadzi on droga, ktora swobodnie przejmie obowiazki glownej, gdy inni sie zorientuja.
                                                    >
                                                    > Jedyna metoda na debili to jada w betonowych rynnach oddzielających kierunki ru
                                                    > chu.

                                                    Znam inne, ale skoro tak uwazasz.
                                                  • samspade Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 11.05.16, 14:29
                                                    edek40 napisał:


                                                    > I na bank jestes jedynym, ktory ten objazd zna, a do tego prowadzi on droga, kt
                                                    > ora swobodnie przejmie obowiazki glownej, gdy inni sie zorientuja.

                                                    Jedynym nie. A droga którą jadę nie musi przejmować obowiązków. Zresztą skoro waaaadza w swoim marnotrawstwie walnęła autostradę to chyba można z niej skorzystać. A omijanie przez innych jest bezcelowe bo i tak musieli by wjechać do tego ronda. Po prostu jadący z wawy muszą odstać w piątek swoje. Lub wracający w niedzielę/poniedziałek rano

                                                    > > Jedyna metoda na debili to jada w betonowych rynnach oddzielających kieru
                                                    > nki ru
                                                    > > chu.
                                                    >
                                                    > Znam inne, ale skoro tak uwazasz.

                                                    Może kiedyś je wyjawisz. Wróć zapomniałem już kiedyś pisałeś. nasiąkanie w foteliku. Może to być trudne w przypadku debila jeżdżącego tirem ale cóż.
                                                  • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 12.05.16, 15:18
                                                    samspade napisał:

                                                    > Może kiedyś je wyjawisz. Wróć zapomniałem już kiedyś pisałeś. nasiąkanie w fote
                                                    > liku. Może to być trudne w przypadku debila jeżdżącego tirem ale cóż.

                                                    Policja patrolujaca w ruchu, a nie z krzakow.
                                                  • samspade Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 12.05.16, 20:22
                                                    Nie ma w tym kraju takiej ilości policjantów. Skoro kierowcy jeżdżą jak głąby i dają się łapać tam gdzie zawsze to samo z większenie ilości patroli nie załatwi sprawy. Trzeba fizycznie uniemozliwiać manewry. I bezwzględnie karać.
                                                  • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 13.05.16, 10:57
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nie ma w tym kraju takiej ilości policjantów.

                                                    Ale jest ich w sam raz, aby nieomal codziennie stac na Wislostradzie przy wyjezdzie z tunelu, w ktorym obowiazuje 50 km/h z powodu zakupu tablicy, ktora wiecej nie moze wyswietlic. Albo kolo Okecia na Wirazowej, gdzie z powodu ekspresowki po lewej i lotniska po prawej konieczne jest wyegzekwowanie 50 km/h.

                                                    > Skoro kierowcy jeżdżą jak głąby i dają się łapać tam gdzie zawsze to samo z większenie ilości patroli nie załatw
                                                    > i sprawy.

                                                    Oczywiscie, ze zalatwi.

                                                    > Trzeba fizycznie uniemozliwiać manewry. I bezwzględnie karać.

                                                    Karac z krzakow oraz za rozjechanie kraweznika oraz tego z przeciwka.

                                                    Hm... Wolalbym nieco bardziej po ludzku.
                                                  • samspade Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 13.05.16, 11:09
                                                    edek40 napisał:

                                                    > > Skoro kierowcy jeżdżą jak głąby i dają się łapać tam gdzie zawsze to samo
                                                    > z większenie ilości patroli nie załatw
                                                    > > i sprawy.
                                                    >
                                                    > Oczywiscie, ze zalatwi.

                                                    To tylko twoje zdanie. Jak widać nie przystające do rzeczywistości. Ale tym gorzej dla rzeczywistości.
                                                  • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 13.05.16, 13:35
                                                    samspade napisał:

                                                    > To tylko twoje zdanie. Jak widać nie przystające do rzeczywistości. Ale tym gor
                                                    > zej dla rzeczywistości.

                                                    Udowodnij na przykladach, ze wzmozone i trwale w czasie dzialania policji (rowniez) spoza krzakow nie przyniosly niczego. Udokumentuj zmiane zasad pracy policji.
                                                  • samspade Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 13.05.16, 14:09
                                                    Zobacz wjazd 7 do Radomia. Jeżdżą cały czas i co? Ciągle łapią kierowców zachowujących się głupio.
                                                    To jedna rzecz.
                                                    A rzecz druga że widać wyraźnie że zmiany w infrastrukturze przynoszą więcej pożytku. A że cierpi na tym Św. Przepustowość? Trudno.
                                                  • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 13.05.16, 14:16
                                                    samspade napisał:

                                                    > Zobacz wjazd 7 do Radomia. Jeżdżą cały czas i co? Ciągle łapią kierowców zachow
                                                    > ujących się głupio.

                                                    Oznakowanym?

                                                    Tylko w tym jednym miejscu?

                                                    Co znaczy glupio? Ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym z tego powodu, ze stoja znaki?

                                                    > A rzecz druga że widać wyraźnie że zmiany w infrastrukturze przynoszą więcej po
                                                    > żytku.

                                                    Oczywiscie, ze tak. A miliardy oszczedzone na nieleczeniu czy nie grzebaniu w ziemi, spokojnie mozna puscic na drogi.

                                                    > A że cierpi na tym Św. Przepustowość? Trudno.

                                                    Wezmy na przyklad brak zintegrowanego sterowania ruchem w Warszawie. Dzieki temu znikomy, jak na warunki europejskie, odsetek prywatnych robi kibel tak wielki, ze moje miasto zawsze plasuje sie w czolowce zakorkowanych miast. Mozesz mi opisac cel blokowania miasta? Ja widze tylko indolencje waaadzy i choroby pluc u mieszkancow. Celu nie widze.

                                                    To samo z miejscami zbyt radykalnie blokujacymi ruch. Jesli szykana jest zbyt potezna kierowcy wybieraja inne drogi. A moze szykany blokujace ruch powinny byc wszedzie, aby nie dalo sie ominac? Pomyslmy nad zyskami.... Strat nie musisz mi opisywac.
                                                  • samspade Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 13.05.16, 14:43
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Oznakowanym?

                                                    Też.

                                                    > Tylko w tym jednym miejscu?

                                                    W jednym miejscu o długości nastu kilometrów.

                                                    > Co znaczy glupio?

                                                    Przekraczanie prędkości, omijanie wyprzedzanie na pasach, jazda agresywna(siedzenie na zderzaku skakanie z pasa na pas).

                                                    > Oczywiscie, ze tak. A miliardy oszczedzone na nieleczeniu czy nie grzebaniu w z
                                                    > iemi, spokojnie mozna puscic na drogi.

                                                    Tyle ile u nas puszcza się na drogi to chyba nigdzie w europie nie idzie.
                                                  • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 14.05.16, 11:08
                                                    samspade napisał:

                                                    > edek40 napisał:
                                                    >
                                                    > > Oznakowanym?
                                                    >
                                                    > Też.

                                                    To marnotrastwo. Ludzie na widok WIDOCZNEGO radiowozu jada jak baranki. Ekonomicznie nieuzasadnione.
                                                    >
                                                    > > Tylko w tym jednym miejscu?
                                                    >
                                                    > W jednym miejscu o długości nastu kilometrów.

                                                    Ale ciagle na dluuuuugiej prostej?
                                                    >
                                                    > > Co znaczy glupio?
                                                    >
                                                    > Przekraczanie prędkości, omijanie wyprzedzanie na pasach, jazda agresywna(siedz
                                                    > enie na zderzaku skakanie z pasa na pas).

                                                    Nie wiem jak to dokladnie jest. Ile razy jechalem DK7 od polnocy, nie widzialem zywego ducha na nogach. W kazdym razie rzadko. Ide o zaklad, ze sa w Radomiu niesterowane przejscia o wiele wiekszym natezeniu ruchu pieszych. O poprawe ich bezpieczenstwa walcza na DK7...
                                                    >
                                                    > > Oczywiscie, ze tak. A miliardy oszczedzone na nieleczeniu czy nie grzeban
                                                    > iu w z
                                                    > > iemi, spokojnie mozna puscic na drogi.
                                                    >
                                                    > Tyle ile u nas puszcza się na drogi to chyba nigdzie w europie nie idzie.

                                                    Moze u Ciebie.

                                                    Owszem - widuje ich troche. Oni zas nie widuja wykroczen.
                                                  • samspade Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 14.05.16, 14:12
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Ale ciagle na dluuuuugiej prostej?

                                                    I co z tego że są proste skoro na nich są skrzyżowania przejścia?

                                                    > Nie wiem jak to dokladnie jest. Ile razy jechalem DK7 od polnocy, nie widzialem
                                                    > zywego ducha na nogach. W kazdym razie rzadko. Ide o zaklad, ze sa w Radomiu n
                                                    > iesterowane przejscia o wiele wiekszym natezeniu ruchu pieszych. O poprawe ich
                                                    > bezpieczenstwa walcza na DK7...

                                                    Walczą również na tej DK7 gdzie nie widziałeś żywego ducha.
                                                    www.radom24.pl/artykul/czytaj/22328
                                                    Omijanie przed przejściem w wykonaniu busa było na DK7. 500 metrów wcześniej na przejściu dochodziło do potrąceń. Byłem świadkiem jak kierowca ominął 8 czy 9 latka idącego do szkoły. Na szczęście ten chłopiec był mądrzejszy od debila w samochodzie.
                                                    Swoją droga to ciekawe że piesi na miejskim odcinku DK7 chowają się kiedy jedziesz. Akurat wtedy.

                                                    > > Tyle ile u nas puszcza się na drogi to chyba nigdzie w europie nie idzie.
                                                    >
                                                    > Moze u Ciebie.

                                                    A w Warszawie nic ostatnio nie zbudowano. Przerąbane tak przez ten Raszyn i Janki ciągle wjeżdżać i wyjeżdżać. I z północy na południe też trzeba się wlec przez korki.
                                • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 06.05.16, 10:30
                                  tomek854 napisał:

                                  > Zaznaczam, że wbrew Twojej nadinterpretacji mowa było o MAŁYCH rondach a nie o
                                  > ZA MAŁYCH rondach. W Wielkiej Brytanii ronda na głównych drogach to są o takim
                                  > promieniu (zwykle, bo nie wszystkie krajówki są o standardzie trunk road), że c
                                  > iężarówka przelatuje 35 mph nie schodząc nawet na dolną skrzynię biegów.

                                  Wiekszosc znanych mi ronda na naszych krajowkach jest nie do przelecenia 35 km/h, nie mowiac o 35 mph. Chodzi, Tomku, o celowo zawezane wjazdy i zjazdy. Ktore przy takim samym promieniu ronda czynia je torem przeszkod, a nie spowalniaczem. Rondo kolo mojego domu pokonuje osobowka z predkoscia nie wieksza niz 15-20 km/h. Powyzej tego piszcza opony i dzieci. Fakt, to nie krajowka. Te na krajowkach osobowka pokonuje okolo 30 km/h na wprost. Dzieci wtedy piszcza. Opony tez. Wlasnie przez zaciesnione wjazdy/zjazdy. Chyba, ze zdecyduje sie na podskok na wyniesieniu dla ciezarowek. Wtedy opony nie pisza. Ale dzieci owszem.
                                  >
                                  > Co więcej, parę lat temu, czyli o parę lat później, przy okazji któregoś razu,
                                  > w którym żądałeś ode mnie, żebym Ci się wytłumaczył z tego, co o Polsce mówili
                                  > w 2008 roku brytyjscy TIRowcy podrzuciłem Ci cytat, w którym byli oni zachwycen
                                  > i tym, jak przez ostatnie kilka lat wspaniale rozwinęła się w naszym kraju infr
                                  > astruktura drogowa. Niestety ten cytat, jako jawnie sprzeczny (do niedawna, bo
                                  > ostatnio nawet Ty zauważyłeś poprawę) z Twoimi przekonaniami jest przez ciebie
                                  > z automatu wyparty.

                                  Alez ja widze, ze sie poprawila i bardzo to doceniam.

                                  Ubolewam wylacznie nad bezmyslnoscia geometrii i rozmieszczenia szykan na drogach.

                                  Nowa moda na remontowanych drogach sa dlugie pasy do skretu w lewo. Swietny pomysl. Niestety, zasada jest to, ze maja zawezony wjazd, co zmusza/sklania wjezdzajacacych na nie do hamowania o wiele wczesniej niz moznaby. A to oznacza, ze hamowac musza wszyscy, choc za ciezkie pieniadze wybudowano pas do skretu w lewo.
                                  >
                                  > Skoro więc zatem po raz nie wiem już który wyłuszczyłem Ci jak to było z tym cy
                                  > tatem, który Ci tak zapadł w pamięć (pewnie dlatego, że lekko go naciągając moż
                                  > na było z niego zrobić poparcie Twojego stanowiska a taka okazja zdarza się rac
                                  > zej rzadko), to pewnie Ci na honorze ujmy nie zrobi jak po raz kolejny przedsta
                                  > wisz nam owo rondo tak małe, że nie mieszczą się w nim autobusy :-)
                                  >
                                  Nie wytlumaczyles mi, chyba, ze wskazesz mi w Polsce droge krajowa, na ktorej zasada jest to, ze ciezarowka nie musi schodzic ponizej 35 mph na rondzie. Ja nie znam, ale moze takie sa...

                                  I to sa te detale, ktorych za cholerenie mozesz pojac, czego dowodem jest Twoje "takie samo rondo", ktore jednakze mozna pokonac z predkoscia wrecz astronomiczna, jak na polskie warunki.
                                    • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 06.05.16, 13:09
                                      tomek854 napisał:

                                      > standardowe pierdu pierdu. a linku do ronda którego rzekomo nie można pokonać
                                      > autobusem jak nie było tak nie ma.
                                      >
                                      Jakie pierdu pierdu? Konkretnie? Czy potrafisz pokazac mi choc jedno rondo w Polsce (nie sterowane, takie w plenerze), ktore mozna pokonac 35 mph ciezarowka? Ja nie znam.

                                      Jezezli chodzi o "nie moze", to zapewne moze. Ale ZTM nie chce niszczyc przegubow. Takie jest stanowisko na interpelacje mieszkancow, aby albo zagescic kursy, albo choc w godzinach szczytu puscic przegubowiec.

                                      Prosze o wnikliwa ocene rond w Rembelszczyznie. Skrecamy z 633 w lewo na 632, jadac na polnoc. Celowo nie daje satelity, bo jest rozmyty. Przejedz sobie na SV. Choc, tak na oko, samochodem jest jakby ciezej niz komputerem.

                                      Mozesz tez, jako kierowca duzego, opowiedziec o skrecie w lewo z 632 na 633. Jedziemy z poludniowego wschodu z miejsca, ktore gmina wyznaczyla na maly przymysl. I skrecamy na poludnie, jedyna dostepna dla pojazdow powyzej 20t trasa do Warszawy. Rondo ma zewnrtrzna srednice okolo 25 m. Ile ma naczepa?

                                      Z reszta wiesz co. Nic nie oceniaj. Mam to w nosie. Na zdjeciu jest luzacko. Tnace centralna wyspe TIRy czy autobusy przegubowe (na wprost puscili) widze ja. Coroczne remonty kostki tez.
                                      • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 06.05.16, 14:01
                                        ale dlaczego mam mówić o domach które można pokonać z takimi prędkościami (choć pewnie się takie niejedno znajdzie)? to tu miała pokazywać takie którego się nie da pokonać autobusem. z ZADNA predkosccia.

                                        na razie takiego nie widzę, rondo jest duże i szerokie z dodatkową przestrzenią wewnątrz dla większych pojazdów. jego promień zewnetrzny z pomiarow google razy pi razy oko to jakieś 10-12 metrow co nie powinnp mastrevzac zadnej trudnosci (wpadnie sprawdziłem na stronie dafa że najdłuższa ciężarówka jaka jeździłem zwraca w kole o średnicy 19 metrów). owszem, zjazd z tobą jest ciasny ale rondo jest wystarczająco szerokie żeby się odpowiednio ustawić i wjechac "na plasko". za wysepka trzeba by trochę nos wystawić na lewo, ale to jest do zrobienia o czym świadczy fakt, że nie jest całkowicie rozjezdzone więc zahaczaja tylko niektórzy. moznaby oczywiście zrobić to lepiej. moznaby też zrobic pay ruchu o szerokości 10m.
                                        • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 06.05.16, 14:09
                                          tomek854 napisał:

                                          > ale dlaczego mam mówić o domach które można pokonać z takimi prędkościami (choć
                                          > pewnie się takie niejedno znajdzie)? to tu miała pokazywać takie którego się n
                                          > ie da pokonać autobusem. z ZADNA predkosccia.
                                          >
                                          > na razie takiego nie widzę, rondo jest duże i szerokie z dodatkową przestrzeni
                                          > ą wewnątrz dla większych pojazdów. jego promień zewnetrzny z pomiarow google r
                                          > azy pi razy oko to jakieś 10-12 metrow co nie powinnp mastrevzac zadnej trudnos
                                          > ci (wpadnie sprawdziłem na stronie dafa że najdłuższa ciężarówka jaka jeździłem
                                          > zwraca w kole o średnicy 19 metrów). owszem, zjazd z tobą jest ciasny ale ro
                                          > ndo jest wystarczająco szerokie żeby się odpowiednio ustawić i wjechac "na plas
                                          > ko". za wysepka trzeba by trochę nos wystawić na lewo, ale to jest do zrobien
                                          > ia o czym świadczy fakt, że nie jest całkowicie rozjezdzone więc zahaczaja tyl
                                          > ko niektórzy. moznaby oczywiście zrobić to lepiej. moznaby też zrobic pay ruc
                                          > hu o szerokości 10m.
                                          >
                                          I da sie je pokonac ciezarowka 35 mph?
                                          • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 06.05.16, 15:06
                                            nie, dlaczego miałoby się? czemuż żeś się uczepil znowu tak absurdalnie tej liczby?

                                            wytłumaczę Ci jeszcze raz, bo najwyraźniej masz pewne problemy ze zrozumieniem (to taka dyplomatyczne metoda na powiedzenie że się przypierdalasz bez ładu i składu byle tylko moc udowadniac że Polska jest do niczego zamiast się odnieść do konkretów):

                                            z faktu, ze brytyjscy kierowcy przyzwyczajeni do tego, że wiele rond w ich kraju można pokonać z taką prędkością mówili na Polskę, że jest to kraj małych rond w żaden sposób, wbrew takim suggestiom z dupy, nie wynika, że ktokolwiek (poza tobą może) twierdzi, że wszystkie ronda zawsze i wszędzie ma się moc pokonać z taką prędkością. nawet w uk tak nie jest, choć tam drogi krajowe dzieła się na dwie kategorie; tzw. trunk roads, oznaczane na mapach zwykle na zielono o standardzie niewiele gorszym od naszych ekspresowek (tak samo szerokie drogi o łagodnych lukach, tyle, że z rondami, skrzyżowaniami i kombajnami jadacymi na pola) oraz na oznaczone czerwono krajowki o standardzie nierzadko znacznie gorszym niż w Polsce (szczególnie na północy Szkocji czy Walii).

                                            brytyjski kierowca, szczególnie w anglii, większość czasu się porusza takimi drogami, więc częściej spotyka duże ronda, których w Polsce prawie nie ma, bo jak się u nas buduje gierkowke czy ekspresowke to na nich rond raczej nie ma. ot i cała tajemnica.
                                            • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 06.05.16, 15:14
                                              tomek854 napisał:

                                              >
                                              > brytyjski kierowca, szczególnie w anglii, większość czasu się porusza takimi
                                              > drogami, więc częściej spotyka duże ronda, których w Polsce prawie nie ma, b
                                              > o jak się u nas buduje gierkowke czy ekspresowke to na nich rond raczej nie ma.
                                              > ot i cała tajemnica.
                                              >
                                              Czyli statystycznie mamy o wiele lepiej.

                                              Teraz rozumiem istote budowania rond niewiele wiekszych od naczepy. Bo w innym miejscu kraju, tam gdzie jest Gierkowka czy autostrada, rond nie ma. Znaczy na Gierkowce i autostradzie.

                                              Srednio z moim kotem mam 3 nogi.
                                              • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 06.05.16, 16:59
                                                statystycznie mamy faktycznie lepiej (przy założeniu że im mniej rond tym lepiej) bo tam gdzie Brytyjczycy maja małe ronda, my też mamy małe ronda a tam gdzie Brytyjczycy maja duże ronda my mamy albo skrzyżowania że światłami, albo skrzyżowania wielopoziomowe.
                                                • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 07.05.16, 10:17
                                                  > statystycznie mamy faktycznie lepiej (przy założeniu że im mniej rond tym lepie
                                                  > j) bo tam gdzie Brytyjczycy maja małe ronda, my też mamy małe ronda a tam gdzi
                                                  > e Brytyjczycy maja duże ronda my mamy albo skrzyżowania że światłami, albo skr
                                                  > zyżowania wielopoziomowe.

                                                  Juz zrzumialem. My mamy rondo w Kolbieli poniewaz Brytyjczycy nie maja Gierkowki.
                                                  • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 09.05.16, 18:55
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Juz zrzumialem. My mamy rondo w Kolbieli poniewaz Brytyjczycy nie maja Gierkowk
                                                    > i.

                                                    Nie, nie zrozumiałeś. Nie, żebym się zaskoczył. Ale sprobuję jeszcze raz:

                                                    Brytyjczycy mają więcej rond niż mamy my. Bo oni mają też ronda na drogach o standardzie naszych gierkówek a nawet na autostradach.

                                                    Tak więc na sto losowo wybranych rond w UK większy procent będzie rondami dużymi (a nawet gigantycznymi) niż w Polsce.
                                                  • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 10.05.16, 10:38
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > Brytyjczycy mają więcej rond niż mamy my. Bo oni mają też ronda na drogach o st
                                                    > andardzie naszych gierkówek a nawet na autostradach.

                                                    I sa to ronda, ktore trucker pokonuje w czasie powiedzmy 20-30-40 sekund, bo ma do wykonania skret w lewo (w UK w prawo), koszac zawieszenie i centralna wyspe? I to na drodze, ktora TIR zaszczyca statystycznie co minute-dwie?

                                                    > Tak więc na sto losowo wybranych rond w UK większy procent będzie rondami dużym
                                                    > i (a nawet gigantycznymi) niż w Polsce.

                                                    I tu wlasnie kryje sie roznica. Tylko, albo az tu.

                                                    U nas dominuja ronda za male, wybudowane po taniosci, czesto kuriozalne, poniewaz wybudowane asymetrycznie, co dla jednego kierunku oznacza przejezd bez wiekszych zaklocen (znaczy sie szybko i niezbyt bezpiecznie), a dla drugiego kierunku jest generatorem korkow. Ich cecha wspolna jest to, ze dobudowano je do istniejacej drogi w taki sposob, aby miescily sie w dotychczasowym pasie drogi, co eliminuje koniecznosc wykupow i uzgodnien. Znaczy sie tanio i do dupy. Jak chinska podrobka znakomitego towaru.
                                                  • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 10.05.16, 23:20
                                                    edek40 napisał:

                                                    > I sa to ronda, ktore trucker pokonuje w czasie powiedzmy 20-30-40 sekund, bo ma
                                                    > do wykonania skret w lewo (w UK w prawo), koszac zawieszenie i centralna wyspe
                                                    > ? I to na drodze, ktora TIR zaszczyca statystycznie co minute-dwie?

                                                    Poważnie? 40 sekund na objechanie 3/4 ronda na tyle dużego, żeby się na nim mieściła centralna wyspa?

                                                    Przeżyjmy to jeszcze raz: zawracanie na mikrorondzie wielkości dużej pizzy:

                                                    youtu.be/5hkNYZwOlDE
                                                    Manewr zajął 17 sekund (od 0:10 do 0:27). I rest my case.

                                                    > I tu wlasnie kryje sie roznica. Tylko, albo az tu.

                                                    Ok, to teraz spróbujemy łatwiej na przykładzie.

                                                    W Anglii jest 10 rond: pięć takich o średnicy 5 metrów, i pięc takich o średnicy 10 metrów.

                                                    W Polsce jest 5 rond o średnicy pięć metrów. Dużych rond nie ma, są skrzyżowania wielopoziomowe albo ze światłami.

                                                    Zagadka: jak to, że w Anglii oprócz małych rond są także ronda duże wpływa na różnicę czasu pokonywania ronda oraz mieszczenie się dużych pojazdów na rondzie o tej samej średnicy?

                                                    > U nas dominuja ronda za male, wybudowane po taniosci, czesto kuriozalne, poniew
                                                    > az wybudowane asymetrycznie,

                                                    Ach, więc asymetryczne ronda to kuriozum typowe tylko dla Polski mówisz?

                                                    Ciekawe, ciekawe. Musiałem mieć szczęście mieć bardzo nisko ładowane ciężarówki, bo to rondo w tym kierunku: goo.gl/maps/GuNXLLgPsBx przejeżdżam na odcięciu... A jest to bardzo typowe w Wielkiej Brytanii asymetryczne rondo jakich wiele: goo.gl/maps/phaRDexFxTr,

                                                    O, to Ci się spodoba, rondo które przez prawie dekadę było rondem donikąd (przejeżdżałem tam tydzień temu po raz pierwszy od jakiegoś roku i się okazało, że przy bocznej ulicy wybudowano domek: goo.gl/maps/RvVTFskGmBF2

                                                    O, jak już weszliśmy na temat rond donikąd: goo.gl/maps/1JtxhbdVgAy :)

                                                    co dla jednego kierunku oznacza przejezd bez wieks
                                                    > zych zaklocen (znaczy sie szybko i niezbyt bezpiecznie), a dla drugiego kierunk
                                                    > u jest generatorem korkow. Ich cecha wspolna jest to, ze dobudowano je do istni
                                                    > ejacej drogi w taki sposob, aby miescily sie w dotychczasowym pasie drogi, co e
                                                    > liminuje koniecznosc wykupow i uzgodnien. Znaczy sie tanio i do dupy. Jak ch
                                                    > inska podrobka znakomitego towaru.


                                                    Rondo nie zmieści się nigdy w istniejącym pasie drogi, wykup ziemi zawsze jest. Oczywiście łatwiej jest wykupić trochę ziemi z jednej strony niż z obu, mądrzy Brytyjczycy tak robią, tu na przykład to ładnie widać jak sobie przełączysz na satelitę, bo jeszcze nie ma zdjęcia po wybudowaniu ronda: goo.gl/maps/3gfe3MgCApy
                                                  • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 11.05.16, 11:29
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > Przeżyjmy to jeszcze raz: zawracanie na mikrorondzie wielkości dużej pizzy:
                                                    >
                                                    > youtu.be/5hkNYZwOlDE
                                                    > Manewr zajął 17 sekund (od 0:10 do 0:27). I rest my case.

                                                    Liczmy razem: doba ma 86400 sekund. Skoro objechanie ronda zajmuje 17, znaczy ze zmiesci sie na nim 5000 TIRow. Znaczy sie nasi daja rade. Przez Kolbiel przejezdza ich 7000 i to tylko w osi DK50. A ze korki... Ty nie stales i to sie liczy....
                                                    >
                                                    > > I tu wlasnie kryje sie roznica. Tylko, albo az tu.
                                                    >
                                                    > W Anglii jest 10 rond: pięć takich o średnicy 5 metrów, i pięc takich o średnic
                                                    > y 10 metrów.
                                                    >
                                                    > W Polsce jest 5 rond o średnicy pięć metrów. Dużych rond nie ma, są skrzyżowani
                                                    > a wielopoziomowe albo ze światłami.
                                                    >
                                                    > Zagadka: jak to, że w Anglii oprócz małych rond są także ronda duże wpływa na r
                                                    > óżnicę czasu pokonywania ronda oraz mieszczenie się dużych pojazdów na rondzie
                                                    > o tej samej średnicy?

                                                    Czy te pieciometrowe rodna obsuluguja powazny ruch tranzytowy?
                                                    >
                                                    > > U nas dominuja ronda za male, wybudowane po taniosci, czesto kuriozalne,
                                                    > poniew
                                                    > > az wybudowane asymetrycznie,
                                                    >
                                                    > Ach, więc asymetryczne ronda to kuriozum typowe tylko dla Polski mówisz?
                                                    >
                                                    > Ciekawe, ciekawe. Musiałem mieć szczęście mieć bardzo nisko ładowane ciężarówki, bo to rondo w tym kierunku: goo.gl/maps/GuNXLLgPsBx przejeżdżam na odcięciu... A jest to bardzo typowe w Wielkiej Brytanii asymetryczne rondo jakich wiele: goo.gl/maps/phaRDexFxTr,
                                                    >
                                                    > O, to Ci się spodoba, rondo które przez prawie dekadę było rondem donikąd (przejeżdżałem tam tydzień temu po raz pierwszy od jakiegoś roku i się okazało, że przy bocznej ulicy wybudowano domek: goo.gl/maps/RvVTFskGmBF2
                                                    >
                                                    > O, jak już weszliśmy na temat rond donikąd: goo.gl/maps/1JtxhbdVgAy :)

                                                    Czyli wszystko jest w znakomitym porzadku. Nie spelniaja glownego postulatu rond dla jednego kierunku, a dla drugiego sa blokada.

                                                    A moze chodzi o to, ze uklad drog jest asymetryczny i wyhamowyje sie tylko wlasciwy kierunek? Nie, na bank nie.
                                                    >
                                                    > Rondo nie zmieści się nigdy w istniejącym pasie drogi, wykup ziemi zawsze jest. Oczywiście łatwiej jest wykupić trochę ziemi z jednej strony niż z obu, mądrzy Brytyjczycy tak robią, tu na przykład to ładnie widać jak sobie przełączysz na satelitę, bo jeszcze nie ma zdjęcia po wybudowaniu ronda: goo.gl/maps/3gfe3MgCApy
                                                    >
                                                    Poddaje sie. 17 sekund na obciazonej krajowce to czas w sam raz....
                                                  • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 11.05.16, 14:12
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Liczmy razem: doba ma 86400 sekund. Skoro objechanie ronda zajmuje 17, znaczy z
                                                    > e zmiesci sie na nim 5000 TIRow. Znaczy sie nasi daja rade. Przez Kolbiel przej
                                                    > ezdza ich 7000 i to tylko w osi DK50. A ze korki... Ty nie stales i to sie licz
                                                    > y....

                                                    właśnie dlatego lubię z tobą dyskutować, zawsze mnie rozpluszawia jak nieudolnie manipulujesz. 17 sekund to zajmuje zawrocenie na mikrorondzie a nie przejechanie normalnego...

                                                    zalozmy jednak ze na twoim rondzie w korbieli na każdego tira przypadają 3 osobowe i przejazd takiej paczki zajmuje rszem 17 sekund. wynikaloby z tego ze korek na tym rondzie dziennie rosnie o 2000 tirow i 6000 mniejszych. czyli jesli to rondo jest tam juz kilka lat. to jeśli wierzyć twoim danym mówi sięga już gdzieś do podnoza góry. góry mount Olympus, na Marsie :D
                                                    >
                                                    > Czy te pieciometrowe rodna obsuluguja powazny ruch tranzytowy?

                                                    jeśli taki ruch idzie akurat wąskimi drogami z małymi rondami to oczywiście tak. na szerszych drogach obsługuja dla większe, na autostrafach jeszcze większe. nie średnica jest tu jednak istotną a stosunek przepustowości ronda do natężenia ruchu na nim. więc jeśli jak się domyślam tak naprawdę pytasz o to, czy w uk są ronda które nie radzą sobie z ruchem przez nie to oczywiście.

                                                    > Czyli wszystko jest w znakomitym porzadku. Nie spelniaja glownego postulatu ron
                                                    > d dla jednego kierunku, a dla drugiego sa blokada.

                                                    jeśli mają spełniać to na kierunku "prostym" robi się szykany z wysepek. BETON W JEZDNI! ŚMIERĆ, POZOGA, SZATAN I GENDER!

                                                    > A moze chodzi o to, ze uklad drog jest asymetryczny i wyhamowyje sie tylko wlas
                                                    > ciwy kierunek? Nie, na bank nie.

                                                    Czemu na bank nie? a może jednak?
                                                    > >
                                                    > Poddaje sie. 17 sekund na obciazonej krajowce to czas w sam raz....
                                                    >
                                                    oto jak poddac się w dyskusji powołując się na bzdure, która się samemu wymyślilo :)
                                                  • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 12.05.16, 15:22
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > właśnie dlatego lubię z tobą dyskutować, zawsze mnie rozpluszawia jak nieudoln
                                                    > ie manipulujesz. 17 sekund to zajmuje zawrocenie na mikrorondzie a nie przejec
                                                    > hanie normalnego...

                                                    A zawrocenie. To ile czasu zajmuje skret w lewo z DK17 na DK 50 w Kolbieli, przy zalozeniu, ze z przeciwka tez nadjezdza TIR, rowniez pragnacy skrecic w lewo.
                                                    >
                                                    > zalozmy jednak ze na twoim rondzie w korbieli na każdego tira przypadają 3 osob
                                                    > owe i przejazd takiej paczki zajmuje rszem 17 sekund. wynikaloby z tego ze kor
                                                    > ek na tym rondzie dziennie rosnie o 2000 tirow i 6000 mniejszych. czyli jesli t
                                                    > o rondo jest tam juz kilka lat. to jeśli wierzyć twoim danym mówi sięga już gd
                                                    > zieś do podnoza góry. góry mount Olympus, na Marsie :D

                                                    Czyli nie jest za male? Bo korek jakos nie siega Marsa?

                                                    > oto jak poddac się w dyskusji powołując się na bzdure, która się samemu wymyślilo :)
                                                    >
                                                    Ja codziennie widze gramolace sie duze pojazdy na naszych rondkach. Gdyby to dotyczylo tylko moich, z zalozenia (choc nie z praktyki) lokalnych, to pol biedy.
                                                  • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 12.05.16, 22:30
                                                    edek40 napisał:

                                                    > A zawrocenie. To ile czasu zajmuje skret w lewo z DK17 na DK 50 w Kolbieli, prz
                                                    > y zalozeniu, ze z przeciwka tez nadjezdza TIR, rowniez pragnacy skrecic w lewo.

                                                    Według Twojego doświadczenia po 40 sekund na TIRa czyli jakąś minutę dwadzieścia sekund.

                                                    Szacując na podstawie mojej praktyki za kółkiem strzelałbym że tak naprawdę to z 8-10 sekund. Moze 20, jeśli będą musieli ustąpić jadącym z przeciwka żeby wysunąć przód na przeciwny pas żeby się zmieścić w tym ciasnym miejscu tak jak ci na tym filmiku:


                                                    > Czyli nie jest za male? Bo korek jakos nie siega Marsa?

                                                    Czyli albo z dupy wzięte są Twoje szacunki obłożenia tego ronda ruchem, albo czasu przejazdu przez nie ciężarówki albo (obstawiam to trzecie) i jedno, i drugie.

                                                    > Ja codziennie widze gramolace sie duze pojazdy na naszych rondkach. Gdyby to do
                                                    > tyczylo tylko moich, z zalozenia (choc nie z praktyki) lokalnych, to pol biedy.

                                                    Ja codziennie widzę duże pojazdy sprawnie przejeżdżające przez małe rondka (patrz filmik wyżej). Widać to prawda, że wszyscy ci, którzy umieli jeździć ciężarówkami już wyjechali z Polski żeby zarabiać w innych krajach.
                                                  • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 12.05.16, 22:35
                                                    Haha, właśnie sobie obejrzałem ten filmik sam z ciekawości.

                                                    Na krawężnik najechały trzy cieżarówki. Dwie lekko, jedna praktycznie przeciągnęła naczepę całą szerokością chodnika.

                                                    I teraz zabawny fragment: ta jedna to była naczepa DSV. Tak się składa, że na studiach będąc a i trochę potem pracowałem w sumie przez kilka miesięcy dla DSV.

                                                    DSV nie ma swoich ciężarówek w UK. Lokalny transport obsługują solówkami lokalne firmy (w Szkocji jest to Pollock Scottrans Ltd), naczepy ciągane są po europie przez dwie firmy. Jedną z Polski, jedną z Estonii... ;-) ;-) ;-)

                                                    Cóż... Aż się chce sparafrazowac:
                                                    www.openminds.tv/wp-content/uploads/I-am-not-saying.jpg
                                      • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 06.05.16, 18:59
                                        No, teraz mogę odpowiedzieć porządnie a nie się pimpać w komórkę.

                                        edek40 napisał:

                                        > Jakie pierdu pierdu?

                                        Standardowe :)

                                        Konkretnie? Czy potrafisz pokazac mi choc jedno rondo w Po
                                        > lsce (nie sterowane, takie w plenerze), ktore mozna pokonac 35 mph ciezarowka?
                                        > Ja nie znam.

                                        A ja, choć tam nie mieszkam, znam.

                                        goo.gl/maps/jVgzaWpe2GH2
                                        Gwarancij 35 mph nie daję, ale jak je objeżdżałem na nauce jazdy na trzecim (z pięciu) biegów, to na mnie instruktor krzyczał, że co tak wolno :)

                                        > Jezezli chodzi o "nie moze", to zapewne moze. Ale ZTM nie chce niszczyc przegub
                                        > ow. Takie jest stanowisko na interpelacje mieszkancow, aby albo zagescic kursy,
                                        > albo choc w godzinach szczytu puscic przegubowiec.

                                        Najwidoczniej kierowcy, którzy umieją jeździć już wszyscy w Szkocji.

                                        Tędy na ten przykład autobusy jeżdżą:
                                        goo.gl/maps/xj1Dxya7vfq
                                        Co prawda akurat nie przegubowe, ale już 13 metrowy trzyosiowy piętrus taki jak ten:
                                        suzyscott.com/suzyscottdotcom/26_August_2003-First-VT9.jpg
                                        jak najbardziej, regularnie tamtędy śmiga, trasa bodajże 84 (dawno autobusem nie jeździłem w tych okolicach).

                                        > Mozesz tez, jako kierowca duzego, opowiedziec o skrecie w lewo z 632 na 633. Je
                                        > dziemy z poludniowego wschodu z miejsca, ktore gmina wyznaczyla na maly przymys
                                        > l. I skrecamy na poludnie, jedyna dostepna dla pojazdow powyzej 20t trasa do Wa
                                        > rszawy. Rondo ma zewnrtrzna srednice okolo 25 m. Ile ma naczepa?

                                        Naczepa ma bodaj 13 m, cały zestaw ma 16.5 metra, ale akurat to żaden problem, bo takim sprzętem to można zawrócić w sumie "objeżdżając tylne osie naczepy dookoła":


                                        Autobus przegubowy to gorsze sprawa jednak, bo się łamie inaczej, ale z drugiej strony (z wyjątkiem Ikarusów, które mają podsterowną przyczepę) przegub jest w stosunku do osi umiejscowiony w taki sposób, że trzecia oś wcale nie jedzie po takim ciaśniejszym łuku jak by się człowiek spodziewał, na tym filmie fajnie to widać ok. 55 sekundy:


                                        Więc jeśli da się normalnym sztywnym 12 metrowym pojazdek,
                                        >
                                        > Z reszta wiesz co. Nic nie oceniaj. Mam to w nosie. Na zdjeciu jest luzacko. Tn
                                        > ace centralna wyspe TIRy czy autobusy przegubowe (na wprost puscili) widze ja.
                                        > Coroczne remonty kostki tez.

                                        Pod moją starą pracą też ciągle naprawiano kostkę na rondzie:
                                        goo.gl/maps/7K85BXHCQpr
                                        a jest ono pod każdym względem wystarczające nawet dla wprowadzonych tu niedawno zestawów o całkowitej długości 18.55 m...

                                        Pytanie: ZŁE RONDO i ŹLI DROGOWCY? Czy może jednak ŹLI KIEROWCY?
                                        • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 07.05.16, 10:26
                                          tomek854 napisał:


                                          > A ja, choć tam nie mieszkam, znam.
                                          >
                                          > goo.gl/maps/jVgzaWpe2GH2
                                          > Gwarancij 35 mph nie daję, ale jak je objeżdżałem na nauce jazdy na trzecim (z
                                          > pięciu) biegów, to na mnie instruktor krzyczał, że co tak wolno :)

                                          Piekne. Szkoda, ze tak malo takich. Pomagalyby, zamiast przeszkadzxac.
                                          >
                                          > Tędy na ten przykład autobusy jeżdżą:
                                          > goo.gl/maps/xj1Dxya7vfq
                                          > Co prawda akurat nie przegubowe, ale już 13 metrowy trzyosiowy piętrus taki jak
                                          > ten:

                                          Zamailuje do ZTM, aby kupili pietrusy. Na razie jezdza 12 metrowe bez drugiewgo poziomu. Czyli dwa razy mniej.

                                          > Naczepa ma bodaj 13 m, cały zestaw ma 16.5 metra, ale akurat to żaden problem,
                                          > bo takim sprzętem to można zawrócić w sumie "objeżdżając tylne osie naczepy doo
                                          > koła":
                                          >
                                          I robi sie to na szosie i na parkingu. Wyrywajac kostki z centralnej wyspy i katujac opony oraz zawieszenie. Jak to w Europie.

                                          > Pod moją starą pracą też ciągle naprawiano kostkę na rondzie:
                                          > goo.gl/maps/7K85BXHCQpr
                                          > a jest ono pod każdym względem wystarczające nawet dla wprowadzonych tu niedawn
                                          > o zestawów o całkowitej długości 18.55 m...
                                          >
                                          > Pytanie: ZŁE RONDO i ŹLI DROGOWCY? Czy może jednak ŹLI KIEROWCY?
                                          >
                                          Znaczy, sie ze sami zli. Kierowcy autobusow pokonuja te ronda tak powoli, jakby... jakby mieli w srodku pasazerow. A kierowcy ladunek. Wysoko.

                                          Sami zli.
                                          • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 07.05.16, 18:37
                                            edek40 napisał:

                                            > Piekne. Szkoda, ze tak malo takich. Pomagalyby, zamiast przeszkadzxac.

                                            Generalnie w Polsce jest znacznie mniej rond niż w UK, szczególnie na głównych trasach. Szkoda, bo nawet małe ronda często pomagają.

                                            > Zamailuje do ZTM, aby kupili pietrusy. Na razie jezdza 12 metrowe bez drugiewgo
                                            > poziomu. Czyli dwa razy mniej.

                                            Założe, że nie konfabulujesz tym razem świadomie, tylko po prostu piszesz to z niewiedzy. Bo wbrew pozorom piętrusy wcale nie wożą więcej pasażerów niż zwykłe "polskie" autobusy. Taki piętrus ma zwykle jakieś 45 foteli na górze oraz 15-25 na dole, czyli 60-70 miejsc siedzących. Jeśli chodzi o miejsca stojące to jest ich jedynie kilka-kilkanaście, często w miejscu rozkładanych fotelików albo na wózki dziecięce/inwalidzkie. NIe można stać na górnym pokładzie, kierowca ma podgląd i nie pojedzie póki wszyscy nie usiądą.

                                            Czyli taki typowy piętrus to jakieś 80 luda.

                                            Dla porównania solaris urbino 12 (czyli autobus o długości również 12 metrów) ma oficjalną pojemnosć 105 pasażerów, tyle, że blisko 2/3 z nich na stojąco. Więc o ile komfort jazdy jest mniejszy to za jednym zamachem taki Solaris przewiezie wiecej ludzi niż np. piętrowy Wright. Do tego przewiezie im szybciej, bo dzięki trzem drzwiom wymiana pasażerów odbywa się szybciej niż w pojeździe, w którym nie dośc, że używana (a często zainstalowana) jest jedynie jedna para drzwi koło kierowcy, to jeszcze muszą uganiać się w górę i w dół po wąskich schodach.

                                            Popularność autobusów piętrowych na wyspach jest historyczną, po prostu w tym kraju nie ma legalnych ograniczeń wysokosci pojazdów, za to abutobusy kiedyś musiały mieć bodajże max 8.5 metra długości (czyli niewiele więcej niż typowy Sprinter) - stąd rosły w górę a nie wzdłuż.

                                            Czyli znowu skucha, bo akurat autobusy niepiętrowe nie dość, że przewiozą więcej pasażerów, to jeszcze zrobią to szybciej, więc potrzeba znacznie mniej wozokilometrów na przewiezienie tej samej ilości :)

                                            > I robi sie to na szosie i na parkingu. Wyrywajac kostki z centralnej wyspy i ka
                                            > tujac opony oraz zawieszenie. Jak to w Europie.

                                            Fakt, że w całej Europie są miliony niewielkich rond oraz ciasnych zakrętów i rogów ulic bez wyrwanych kostek wskazuje na to, że problem (jak zwykle) nie jest aż tak wielki jak go próbujesz przedstawic :)

                                            > Znaczy, sie ze sami zli. Kierowcy autobusow pokonuja te ronda tak powoli, jakby
                                            > ... jakby mieli w srodku pasazerow. A kierowcy ladunek. Wysoko.
                                            >
                                            > Sami zli.

                                            Gdyby nie było tam ronda tylko np światła, pokonywaliby to samo skrzyżowanie znacznie szybciej. Po tym, jak odstaliby swoje parę cykli w korku...
                                            • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 09.05.16, 10:21
                                              tomek854 napisał:

                                              > Generalnie w Polsce jest znacznie mniej rond niż w UK, szczególnie na głównych
                                              > trasach. Szkoda, bo nawet małe ronda często pomagają.

                                              Znaczy sie w czym i komu pomagaja nasze male rondka na trasach o duzym natezeniu ruchu? Czy rondo o rozmariach adekwatnych do potrzeb spisze sie gorzej?

                                              Komu pomaga rondo w Toruniu, otwarte w asyscie naczelnych wladz partyjnych i panstowywch oraz ksiedza, szerokiego i wspanialego do tego stopnia, ze jesli na sasiadnim pasie znajduje sie auto, autobus (dowolny) nie jest wstanie na nie wjechac i musi czekac na domyslnosc "malego" ktoremu wszak wydaje sie, ze skoro sa dwa pasy i nic nie wchodzi mu w kolizje, to moze wjechac. A tu gucio. Autobus miejski potrzebuje wiecej niz pasa, aby wyrobic sie.
                                              >
                                              > Założe, że nie konfabulujesz tym razem świadomie, tylko po prostu piszesz to z
                                              > niewiedzy. Bo wbrew pozorom piętrusy wcale nie wożą więcej pasażerów niż zwykłe
                                              > "polskie" autobusy. Taki piętrus ma zwykle jakieś 45 foteli na górze oraz 15-2
                                              > 5 na dole, czyli 60-70 miejsc siedzących. Jeśli chodzi o miejsca stojące to jes
                                              > t ich jedynie kilka-kilkanaście, często w miejscu rozkładanych fotelików albo n
                                              > a wózki dziecięce/inwalidzkie. NIe można stać na górnym pokładzie, kierowca ma
                                              > podgląd i nie pojedzie póki wszyscy nie usiądą.
                                              >
                                              > Czyli taki typowy piętrus to jakieś 80 luda.

                                              Tomek, kuzwa, jak Ty dawno wyjechales z naszego raju. W Polsce miejsc stojacych jest tyle ile trzeba.

                                              > Dla porównania solaris urbino 12 (czyli autobus o długości również 12 metrów) m
                                              > a oficjalną pojemnosć 105 pasażerów, tyle, że blisko 2/3 z nich na stojąco. Wię
                                              > c o ile komfort jazdy jest mniejszy to za jednym zamachem taki Solaris przewiez
                                              > ie wiecej ludzi niż np. piętrowy Wright. Do tego przewiezie im szybciej, bo dzi
                                              > ęki trzem drzwiom wymiana pasażerów odbywa się szybciej niż w pojeździe, w któr
                                              > ym nie dośc, że używana (a często zainstalowana) jest jedynie jedna para drzwi
                                              > koło kierowcy, to jeszcze muszą uganiać się w górę i w dół po wąskich schodach.

                                              Wyraznie widac, jak w Polsce jest lepiej, ze mamy male ronda. Dzieki temu nie trzeba puszczac pietrusa, ktory ma malo miejsc, a mozna puscic giganta ze 100 miejscami. A ze miesci sie w nim na bank ponad 100 osob, to jest nawet lepiej niz dobrze. Oszczednosc powierzchni i miejsca jest znaczna. Emisja spalin rowniez. Czymze wiec jest troszke pognieciona kiecka czy urwany rekaw. Chwalmy zatem male ronda. Dzieki nim nie wpuszcza nam autobusu o wiekszej pojemnosci!!!
                                              >
                                              >
                                              > Popularność autobusów piętrowych na wyspach jest historyczną, po prostu w tym k
                                              > raju nie ma legalnych ograniczeń wysokosci pojazdów, za to abutobusy kiedyś mus
                                              > iały mieć bodajże max 8.5 metra długości (czyli niewiele więcej niż typowy Spri
                                              > nter) - stąd rosły w górę a nie wzdłuż.
                                              >
                                              > Czyli znowu skucha, bo akurat autobusy niepiętrowe nie dość, że przewiozą więce
                                              > j pasażerów, to jeszcze zrobią to szybciej, więc potrzeba znacznie mniej wozoki
                                              > lometrów na przewiezienie tej samej ilości :)

                                              j.w.

                                              > Fakt, że w całej Europie są miliony niewielkich rond oraz ciasnych zakrętów i r
                                              > ogów ulic bez wyrwanych kostek wskazuje na to, że problem (jak zwykle) nie jest
                                              > aż tak wielki jak go próbujesz przedstawic :)

                                              Nie jest wielki. Jest maly. Doslownie.
                                              >
                                              > Gdyby nie było tam ronda tylko np światła, pokonywaliby to samo skrzyżowanie zn
                                              > acznie szybciej. Po tym, jak odstaliby swoje parę cykli w korku...

                                              Mejson wrzucil kiedys film z codziennosci bodaj w Karczewie. Przy tej codziennosci kilka cykli to pikus.

                                              Reasumujac - rondo jest dobre, bo jest dobre, a wystarczajace do natezenia ruchu wtedy, gdy TIR zlamie sie na nim na jeden raz.
                                              • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 09.05.16, 12:18
                                                edek40 napisał:

                                                > Znaczy sie w czym i komu pomagaja nasze male rondka na trasach o duzym natezeni
                                                > u ruchu? Czy rondo o rozmariach adekwatnych do potrzeb spisze sie gorzej?

                                                pomagają kierującym, uplynniajac ruch i likwidując ryzyko zderzenia bocznego przy dużej prędkości.

                                                duże by się spisywalo lepiej dlatego jeśli są pieniądze i miejsce to się buduje duże.


                                                >
                                                > Komu pomaga rondo w Toruniu, otwarte w asyscie naczelnych wladz partyjnych i pa
                                                > nstowywch oraz ksiedza, szerokiego i wspanialego do tego stopnia, ze jesli na s
                                                > asiadnim pasie znajduje sie auto, autobus (dowolny) nie jest wstanie na nie wje
                                                > chac i musi czekac na domyslnosc "malego" ktoremu wszak wydaje sie, ze skoro sa
                                                > dwa pasy i nic nie wchodzi mu w kolizje, to moze wjechac. A tu gucio. Autobus
                                                > miejski potrzebuje wiecej niz pasa, aby wyrobic sie.

                                                To jest całkowicie normalne i w całej Europie tak jest. w uk np kierowcy są tego swiadomi i robia dużym miejsce w takich sytuscjach.

                                                > Tomek, kuzwa, jak Ty dawno wyjechales z naszego raju. W Polsce miejsc stojac
                                                > ych jest tyle ile trzeba.


                                                nie chciałem poruszać tego tematu bo się bałem że wlazlbys na kolejnego konika i udowadnial że komunikacja miejska w Polsce to patologia i że jest to wina drogowcow :)

                                                oczywiście tak jest, co tym bardziej sprawia że twoja teza o pietrusach wozacych dwa razy tyle pasażerów co autobusy w twoich stronach jest bzdura.
                                                >
                                                > Wyraznie widac, jak w Polsce jest lepiej, ze mamy male ronda. Dzieki temu nie t
                                                > rzeba puszczac pietrusa, ktory ma malo miejsc, a mozna puscic giganta ze 100 mi
                                                > ejscami. A ze miesci sie w nim na bank ponad 100 osob, to jest nawet lepiej niz
                                                > dobrze. Oszczednosc powierzchni i miejsca jest znaczna. Emisja spalin rowniez.
                                                > Czymze wiec jest troszke pognieciona kiecka czy urwany rekaw. Chwalmy zatem ma
                                                > le ronda. Dzieki nim nie wpuszcza nam autobusu o wiekszej pojemnosci!!!

                                                wiem że to jest kolejna nieudolna próba bycia dowcipnym ale rozmiar ronda nie wpływa na ew. możliwość puszczenia przez nie piętrowego autobusu. pomyliło ci się z przeswitem wiaduktu.
                                                >
                                                > j.w.

                                                nie j. w., bo te autobusy już od kilkudziesięciu dobrych lat nie muszą być krótkie i powstają na tych samych podwoziach co parterowe w całej Europie.

                                                >
                                                > Nie jest wielki. Jest maly. Doslownie.

                                                a t robisz sferę jakby to był problem wielkości ronda w Głogowie.
                                                >
                                                > Reasumujac - rondo jest dobre, bo jest dobre, a wystarczajace do natezenia ruch
                                                > u wtedy, gdy TIR zlamie sie na nim na jeden raz.

                                                a jak są normalne skrzyżowania to jakiś są promienie lukow na drogach ulic?
                                                • simr1979 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 09.05.16, 13:17
                                                  tomek854 napisał:

                                                  > [ronda] pomagają kierującym, uplynniajac ruch (...)

                                                  Apeluję o nieuleganie - mimo wszystko - emocjom, i pisanie do rzeczy: ronda są spowalniaczami i do tego zostały wymyślone - nie upłynniają ruchu, tylko go hamują.
                                                  Na ile pomagają kierującym, to sprawa dyskusyjna - trzeba by jeszcze zapytać, którym kierującym: zapewne najbardziej tym, którym przejechanie skrzyżowania o ruchu niekierowanym sprawia nie dające się pokonać trudności.
                                                  We wszystkich znanych mi miejscach na polskich drogach i ulicach, gdzie zbudowano większe lub mniejsze ronda (także mini-ronda), doprowadziło to - w momentach występowania dużych natężeń ruchu - do tworzenia się korków, których wcześniej tam nie było.
                                                  Jeśli zaś chodzi o UK - ronda stanowią tam element wielopokoleniowej tradycji (jakżeby inaczej), podobnie zresztą jak fakt, że od zarania masowej motoryzacji jeździ się tam najwolniej w Europie.
                                                  • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 09.05.16, 13:51
                                                    simr1979 napisał:

                                                    > tomek854 napisał:
                                                    >
                                                    > > [ronda] pomagają kierującym, uplynniajac ruch (...)
                                                    >
                                                    > Apeluję o nieuleganie - mimo wszystko - emocjom, i pisanie do rzeczy: ronda są
                                                    > spowalniaczami i do tego zostały wymyślone - nie upłynniają ruchu, tylko go ham
                                                    > ują.

                                                    Nie wiem, jak na Wyspach, ale wiele naszych rond jest tak mikroskopijna, ze nie widac (zle widac) prawego, zjazdowego kierunkowskazu. Wielu kierowcow wiec, zapewne slusznie, czeka az sytuacja sie wyklaruje. Powoduje to megakumulacje korka. Bo ruch ogromny.

                                                    Wybudowanie zapory drogowej, warto by ktos to zbadal, bez watpienia pogarsza standard zycia okolicznych mieszkancow, o ich zdrowiu, katowanym nieustannym halasem, pylami i spalinami nie wspominajac.

                                                    Do uderzenia zas bocznego, w tym konkretnym przypadku, dochodzi na jednym ze skrzyzowan obok, z ktorego korzystaja ci, ktorym nie w smak stanie w korku. Jada wiec lokalna uliczka, ktorej wyjazd jest tak zlokalizowany, ze po prostu zle widac. A ustapic trzeba.
                                                  • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 09.05.16, 19:12
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Nie wiem, jak na Wyspach, ale wiele naszych rond jest tak mikroskopijna, ze nie
                                                    > widac (zle widac) prawego, zjazdowego kierunkowskazu. Wielu kierowcow wiec, za
                                                    > pewne slusznie, czeka az sytuacja sie wyklaruje. Powoduje to megakumulacje kork
                                                    > a. Bo ruch ogromny.

                                                    Jeśli rondo jest na tyle małe, że nie widać kierunkowskazu (czyli ma średnicę z 5 metrów) to i tak jeśli kierunkowskaz włączać zgodnie z przepisami polskimi (czyli po minięciu ostatniego z poprzednich zjazdów) nie robi Ci to żadnej różnicy.

                                                    Tu akurat rozwiązanie brytyjskie na którym mruga się już przed wjazdem na rondo aby wskazać kierunek w którym się będzie jechało (bo skoro migacza powinno się używać przed skrzyżowaniem, to dlaczego skrzyżowanie o ruchu okrężnym miałoby być wyjątkiem) znacznie pomagają.

                                                    NIemniej jednak w Wielkiej Brytanii nie wszyscy mrugają przed wjazdem na rondo, więc zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania jeździ się w sumie tak, jak po Polsce. I wielkosć rond nie jest problemem.

                                                    > Wybudowanie zapory drogowej, warto by ktos to zbadal, bez watpienia pogarsza st
                                                    > andard zycia okolicznych mieszkancow, o ich zdrowiu, katowanym nieustannym hala
                                                    > sem, pylami i spalinami nie wspominajac.

                                                    Najlepiej jakby wszedzie były proste drogi po których grzałoby się 120. To by mieszkańcom miejscowości przy tych drogach położonych zdecydowanie ułatwiło życie.

                                                    A tak poważnie to skoro badania wykazują, że uspokajanie ruchu przez ronda, które spowalniają pojazdy ale rzadko kiedy zmuszają je do zatrzymania (bo ruch w różnych kierunkach się ładnie przenika) akurat wpływają korzystnie na standard życia w okolicy w porównaniu ze skrzyżowaniami ze światłami na przykład. Więc Twoja teza została już zbadana i okazało się, że Twoje "bez wątpienia przekonanie" (skąd, skoro nie wiesz nawet, że to było badane?) o szkodliwości tego rozwiązania jest błędne.

                                                    Sorki, że CI nie podam linka, kiedyś się zaczytywałem materiałami w tym temacie, to pamietam, ale dziś żadnych źródeł pod ręką nie mam.
                                                    >
                                                    > Do uderzenia zas bocznego, w tym konkretnym przypadku, dochodzi na jednym ze sk
                                                    > rzyzowan obok, z ktorego korzystaja ci, ktorym nie w smak stanie w korku. Jada
                                                    > wiec lokalna uliczka, ktorej wyjazd jest tak zlokalizowany, ze po prostu zle wi
                                                    > dac. A ustapic trzeba.

                                                    A jak we wsi będzie ograniczenie do 50 a ci, co nie będą chcieli być spowalniani będą objeżdżać wieś polną, dziurawą piaszczystą drogą i zarzuci ich na zakręcie przy 90 na godzinę i zabiją się o pochyloną przydrożną wierzbę, to też będzie wina znakologów, że uniemożliwili szybką jazdę przez wieś i dlatego ci, co chcieli jechać szybko musieli jechać nieprzystosowaną do tego drogą? :)
                                                  • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 10.05.16, 10:51
                                                    tomek854 napisał:


                                                    > Tu akurat rozwiązanie brytyjskie na którym mruga się już przed wjazdem na rondo
                                                    > aby wskazać kierunek w którym się będzie jechało (bo skoro migacza powinno się
                                                    >  używać przed skrzyżowaniem, to dlaczego skrzyżowanie o ruchu okrężnym miałoby
                                                    > być wyjątkiem) znacznie pomagają.

                                                    Ale u nas ronda w wiekszosci wypadkow maja centralna wyspe mocno wyniesiona i zarosnieta. Nie wiedac.
                                                    >
                                                    > NIemniej jednak w Wielkiej Brytanii nie wszyscy mrugają przed wjazdem na rondo,
                                                    > więc zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania jeździ się w sumie tak, jak po Po
                                                    > lsce. I wielkosć rond nie jest problemem.

                                                    Znaczy sie nie jest problemem, ze ostatnie 500 m przed rondem zajmuje 10-15 minut? Sporo czasu maja Brytyjczycy.
                                                    >

                                                    > Najlepiej jakby wszedzie były proste drogi po których grzałoby się 120. To by m
                                                    > ieszkańcom miejscowości przy tych drogach położonych zdecydowanie ułatwiło życi
                                                    > e.

                                                    Jakby co, to nie ja powiedzialem. Ale skoro lubisz....
                                                    >
                                                    > A tak poważnie to skoro badania wykazują, że uspokajanie ruchu przez ronda, któ
                                                    > re spowalniają pojazdy ale rzadko kiedy zmuszają je do zatrzymania (bo ruch w r
                                                    > óżnych kierunkach się ładnie przenika) akurat wpływają korzystnie na standard ż
                                                    > ycia w okolicy w porównaniu ze skrzyżowaniami ze światłami na przykład.

                                                    Jestem tego samego zdania. Odpowiednie zarzadzanie strumieniami ruchu, w tym spowalnianie ruchu jest korzystne i zauwazyli to nawet polscy kierowcy, ktorzy tak na oko wyraznie zdjeli noge z gazu.

                                                    Znaczy sie jednak, ze rondo w Rembelszczyznie calkowicie tego postulatu nie wypelnia. To generator korkow. Codzienny, typowy zator siega nawet 1000 m. "Ubity" robi sie nie dalej niz 300-400 m. Spedzam tu z reguly nie mniej niz 10 minut.

                                                    Weekendowy (to dojazd nad Zalew Zegrzynski oraz wyjazd w kierunku Mazur) ciagnie sie przez wiele kilometrow i zajmuje nie mniej niz 30-40 minut. Intensywnosc ruchu na szosie 633 blokuje wyjazd z szosy 632.

                                                    Mieszkancy tego nie doceniaja....

                                                    > Więc Twoja teza została już zbadana i okazało się, że Twoje "bez wątpienia przekonani
                                                    > e" (skąd, skoro nie wiesz nawet, że to było badane?) o szkodliwości tego rozwią
                                                    > zania jest błędne.

                                                    Ja nie stawiam tezy, ze ronda to samo zlo. Stawiam teze, ze zle rondo to samo zlo. Opisuje zas jedno ze znanych mi rond-zapor drogowych. Myslisz, ze wlasnie takie ronda byly badane? Ronda, na ktorych dzien w dzien, przez wiele godzin, stoja korki ciagnace sie setki metrow?

                                                    Ciekawe co maja do powiedzenia mieszkancy nie male w sumie Gory Kalwarii, ktorym rondo zafundowalo korek ciagnacy sie przez pol miasta. Dzis, w tej chwili, wg googla, ma okolo 500 m. Wczoraj ponad 1500 m.

                                                    > A jak we wsi będzie ograniczenie do 50 a ci, co nie będą chcieli być spowalnian
                                                    > i będą objeżdżać wieś polną, dziurawą piaszczystą drogą i zarzuci ich na zakręc
                                                    > ie przy 90 na godzinę i zabiją się o pochyloną przydrożną wierzbę, to też będzi
                                                    > e wina znakologów, że uniemożliwili szybką jazdę przez wieś i dlatego ci, co ch
                                                    > cieli jechać szybko musieli jechać nieprzystosowaną do tego drogą? :)
                                                    >
                                                    Ale Ty rozrozniasz spowalnianie od tamowania ruchu?
                                                  • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 10.05.16, 23:04
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Ale u nas ronda w wiekszosci wypadkow maja centralna wyspe mocno wyniesiona i z
                                                    > arosnieta. Nie wiedac.

                                                    Myślałem, że rozmawiamy o tych malutkich rondach, co to się w nich cięzarówki i autobusy nie mieszczą? Na takich to się ledwo jakaś choinka zmieści.

                                                    Większe oczywiście są wyniesione w całej Europie. Celowo. Muszę tłumaczyć dlaczego?

                                                    > Znaczy sie nie jest problemem, ze ostatnie 500 m przed rondem zajmuje 10-15 min
                                                    > ut? Sporo czasu maja Brytyjczycy.

                                                    Jeśli infrastruktura drogowa nie nadąża za natężeniem ruchu to i więcej. Kiedyś w wakacje mi zajęło ponad 2 h żeby przejechać to rondo koło Stonehenge. A ono to akurat z tych co jakby korków nie było to by ciężarówką pewnie i ze 40 mph się dało...

                                                    > Jakby co, to nie ja powiedzialem. Ale skoro lubisz....

                                                    Nie dziś, to jeden z Twoich wcześniejszych cytatów. Parę lat temu na wyścigi z emesem pisaliście o tym, jak wioski przydrożne i wysepki spowalniają ruch uniemożliwiając ludziom dotarcie na czas na spotkania biznesowe :)

                                                    > Jestem tego samego zdania. Odpowiednie zarzadzanie strumieniami ruchu, w tym sp
                                                    > owalnianie ruchu jest korzystne i zauwazyli to nawet polscy kierowcy, ktorzy ta
                                                    > k na oko wyraznie zdjeli noge z gazu.

                                                    Suuuper.

                                                    > Znaczy sie jednak, ze rondo w Rembelszczyznie calkowicie tego postulatu nie wyp
                                                    > elnia. To generator korkow. Codzienny, typowy zator siega nawet 1000 m. "Ubity"
                                                    > robi sie nie dalej niz 300-400 m. Spedzam tu z reguly nie mniej niz 10 minut.

                                                    Ciekawe jest, że tych Twoich "typowych" korków jakoś nigdy nie widać. Ani na googlach, ani zdjęć jakoś nie bardzo widać, wszystkie zdjęcia w internecie tego ronda to jeden-dwa samochody.

                                                    Przegooglowałem sobie internet, bo skoro takie korki, to pewnie coś o tym ludzie pisza na forach. Znalazłem wątek z 2006 roku, w ktorym ktoś pisze, że straszne korki, bo kolejka nie jeździ i ludzie się przesiedli na samochody. Oraz komentarz z 2013 roku w którym ktoś mówi, że żeby uniknąć korków jadąc nad zalew Zegrzyński, to jeździ przez Rembelszczyznę, bo choć dookoła to jest szybciej niż przez Legionowo. Rozumiem, że w Legionowie są jeszcze mniejsze ronda? :)

                                                    Co do tych Twoich twierdzeń o korkujących rondach, mieliśmy dyskusję o jakimś innym na sąsiednim forum. Twierdzisz, że się stoi po 40 minut. Ja tamtędy przejechałem lekko tylko zwalniając ostatnio jak byłem w Twoich stronach, a inni forumowicze bywający regularnie też nie widzieli tam żadnych korków specjalnych. Nawet sobia paczałem na google traffic w godzinach szczytu i też tych strasznych korków nie widać, co jest dość ciekawe, bo u mnie pod starą pracą widać. A podobno w Szkocji to nikt nie jeździ, drogi puste i w ogóle, bo nie ma tranzytu. (Pod moją starą pracą jest ruch tranzytowy przez Renfrew z Glasgow do Inchinnan :P)

                                                    Zresztą, zabawne, że jak sobie włączysz google traffic i popatrzysz na to Twoje rondo w Rembelszczyźnie włączając typowy ruch na godziny szczytu, to się okazuje, że większe korki są na skrzyżowaniu ze światłami z ulicą Kobiałka niż na tym rondzie - tam jest aż czerwono :)

                                                    > Weekendowy (to dojazd nad Zalew Zegrzynski oraz wyjazd w kierunku Mazur) ciagni
                                                    > e sie przez wiele kilometrow i zajmuje nie mniej niz 30-40 minut. Intensywnosc
                                                    > ruchu na szosie 633 blokuje wyjazd z szosy 632.

                                                    Spróbuj sobie wyjechać na weekend z dowolnego dwumilionowego miasta w Wielkiej Brytanii to się zdziwisz.

                                                    > Mieszkancy tego nie doceniaja....

                                                    No pewnie. Bo przecież każdy z nich chciałby, żeby te tysiące ludzi walące na Mazury jechało "którędyś indziej", nie? :)

                                                    > Ja nie stawiam tezy, ze ronda to samo zlo. Stawiam teze, ze zle rondo to samo z
                                                    > lo. Opisuje zas jedno ze znanych mi rond-zapor drogowych. Myslisz, ze wlasnie t
                                                    > akie ronda byly badane? Ronda, na ktorych dzien w dzien, przez wiele godzin, st
                                                    > oja korki ciagnace sie setki metrow?

                                                    W tym opracowaniu które czytałem parę lat temu był wlaśnie opisany taki przypadek. Rondo, z jednej strony strasznie blokują, z drugiej mniej, korki. Przebudowano na skrzyżowanie ze światłami - po chwilowej poprawie zrobiły się tam jeszcze gorsze korki, bo wszyscy zaczęli tamtędy jeździć myśląc, że będzie szybciej. Z bocznej drogi można było wyjechać szybciej, za to stało się dlużej na głównej. Po tym, jak parę osób zginęło wrócono do starego rozwiązania, montując rondo, ale ze światłami regulującymi ruch. Takie rozwiązanie też okazało się kepskie, bo łączyło wady obu rozwiązań. W końcu wrócono do rozwiązania pierwotnego.

                                                    Przykładem znanym mi z własnego doświadczenia jest dawne podwójne rondo w Dundee. Kiedyś wyglądało tak goo.gl/maps/EPHdBPBA7M22 i były korki w godzinach szczytu na drodze od strony Aberdeen (wracałem stamtąd zwykle po południu właśnie) gdzieś tak do Morissona. Teraz jest tak: goo.gl/maps/cbeSJ4fUSUU2 i korki się zaczynają zaraz za pierwszym rondem przy wjeździe do Dundee (przy salonie Toyoty).

                                                    Co ciekawe w porannych godzinach szczytu korki od strony Glasgow jadąc na wschód (czyli od tej, od której ustawiłem streetview) są teraz dłuższe.
                                                    >
                                                    > Ciekawe co maja do powiedzenia mieszkancy nie male w sumie Gory Kalwarii, ktory
                                                    > m rondo zafundowalo korek ciagnacy sie przez pol miasta. Dzis, w tej chwili, wg
                                                    > googla, ma okolo 500 m. Wczoraj ponad 1500 m.

                                                    Według danych na google traffic dzisiaj o 10:50 korek (jeśli, przez analogię do Dundee, uznamy za niego najdłuższe pomarańczowe ramię dochodzące do ronda) miał 836m. To jest za krótki odcinek, żeby google traffic podał typowy czas przejazdu, więc wrzuciłem trasę z Piaseczna do Potycza i ustawiłem czas wyjazdu na wtorek 10:30. Jest to dystans 26 km i typowo zajmuje to od 28 do 35 minut. Czyli niecałe 30 km w pół godziny - jakieś 50 km/h średnia. Naprawdę, tak źle? Uważam, że jak na skrzyżowanie dwóch ruchliwych krajówek w centrum dość dużego miasteczka przy jedną z nielicznych w okolicy przepraw przez Wisłę to całkiem spoczko. Ostatnio jak tamtędy jechałem (w środku dnia, nie powiem CI o której dokładnie, pewnie coś koło południa, może 13:00) to ze wschodu na południe przejechałem całkowicie płynnie.

                                                    > Ale Ty rozrozniasz spowalnianie od tamowania ruchu?

                                                    Tak. Jak sobie suwaczek "spowalniania" przerzucimy na maksa do końca to będziemy mieli ruch zatamowany :)
                                                  • samspade Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 09.05.16, 18:57
                                                    simr1979 napisał:

                                                    > Apeluję o nieuleganie - mimo wszystko - emocjom, i pisanie do rzeczy: ronda są
                                                    > spowalniaczami i do tego zostały wymyślone - nie upłynniają ruchu, tylko go ham
                                                    > ują.

                                                    Ronda przede wszystkim są bezpieczniejsze niż skrzyżowania "tradycyjne". A czy hamują ruch? To zależy. Od ronda, natężenia ruchu itp.
                                                  • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 10.05.16, 10:53
                                                    samspade napisał:

                                                    > Ronda przede wszystkim są bezpieczniejsze niż skrzyżowania "tradycyjne"

                                                    Prawdziwy i zgodny z prawda truizm.

                                                    > A czy hamują ruch? To zależy. Od ronda, natężenia ruchu itp.

                                                    I o tym "zalezy" pisze. Tomek nie widzi nic zlego w rondach, poniewaz, jak sam pisze, wiekszosc jest wystarczajaco duza. Wiekszosc znanych mi w Polsce to generatory korkow. Te w Radomiu tez. Jest za male, jak na natezenie ruchu. Choc nalezy do wiekszych z mi znanych.
                                                  • samspade Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 10.05.16, 17:46
                                                    edek40 napisał:

                                                    > samspade napisał:
                                                    >
                                                    > > Ronda przede wszystkim są bezpieczniejsze niż skrzyżowania "tradycyjne"
                                                    >
                                                    > Prawdziwy i zgodny z prawda truizm.

                                                    I to jest ten największy problem. Dyskwalifikujący stwierdzenie.

                                                    > > A czy hamują ruch? To zależy. Od ronda, natężenia ruchu itp.
                                                    >
                                                    > I o tym "zalezy" pisze. Tomek nie widzi nic zlego w rondach, poniewaz, jak sam
                                                    > pisze, wiekszosc jest wystarczajaco duza. Wiekszosc znanych mi w Polsce to gene
                                                    > ratory korkow. Te w Radomiu tez. Jest za male, jak na natezenie ruchu. Choc nal
                                                    > ezy do wiekszych z mi znanych.

                                                    A kilka kilometrów dalej na kolejnym rondzie nie ma tego problemu. Korków. Mimo że jest o wiele wiele mniejsze. A mimo jego niewielkich rozmiarów pokonuję go z prędkością 35 bez żadnych problemów.
                                                    A co do ronda NSZ. W tym miejscu trudno żeby nie było korków. A właściwie chwilowych zatorów. Być może przy przebudowie można by delikatnie te zatory zmniejszyć. Na jednym kierunku.
                                                  • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 09.05.16, 19:04
                                                    simr1979 napisał:

                                                    > Apeluję o nieuleganie - mimo wszystko - emocjom, i pisanie do rzeczy: ronda są
                                                    > spowalniaczami i do tego zostały wymyślone - nie upłynniają ruchu, tylko go ham
                                                    > ują.

                                                    Nie do końca jest tak jak mówisz.

                                                    Na tradycyjnym skrzyżowaniu sprawa wygląda tak, że jedni przejeżdżają bez zwalniania, a drudzy stoją.

                                                    Na rondach wszyscy mniej więcej muszą zwolnić o tyle samo i w miarę płynnie przejechać.

                                                    Znam miejsce w Szkocji w którym zanim zrobili rondo stało się w korku z bocznej czasem i przez kilka minut a główną przelatywało się bez zwalniania. Dziś jest rondo, główną sie zwalnia z 30 mph do jakichś 20 mph, z bocznej nie ma absolutnie żadnego problemu, żeby się włączyć do ruchu.

                                                    Spowalniaczami ronda są tylko jeśli rozpatrujemy je w kategorii jednej osi jazdy, średni czas przejazdu wszystkich pojazdów w każdej relacji jest zwykle mniejszy. Udowodniły to już dawno badania na Zachodzie i dlatego nie tylko UK, ale i Francja, Skanynawia, Włochy i wiele innych krajów ładują ronda gdzie tylko się da.

                                                    > Na ile pomagają kierującym, to sprawa dyskusyjna - trzeba by jeszcze zapytać, k
                                                    > tórym kierującym: zapewne najbardziej tym, którym przejechanie skrzyżowania o r
                                                    > uchu niekierowanym sprawia nie dające się pokonać trudności.

                                                    Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi? Że jak ktoś nie umie jeździć, to nie będzie umiał jeździć po rondzie? Idąc tym tropem światła też są złe, bo jak ktoś jest daltonistą, to może wjechać na czerwonym.

                                                    Ale pozostaje jeszcze ten drugi aspekt: jak ktoś nie umie jeździć po rondzie, to się skończy stłuczką. Jak ktoś wjedzie na czerwonym na skrzyżowanie X czy T to bardzo prawdopodobne, że skończy się na cmentarzu.

                                                    > We wszystkich znanych mi miejscach na polskich drogach i ulicach, gdzie zbudowa
                                                    > no większe lub mniejsze ronda (także mini-ronda), doprowadziło to - w momentac
                                                    > h występowania dużych natężeń ruchu - do tworzenia się korków, których wcześnie
                                                    > j tam nie było.

                                                    I kolejny przykład, w którym dowiadujemy sie, że Polska jest w innym wszechświecie. Wszedzie ronda upłynniają ruch, w Polsce szkodzą :)

                                                    > Jeśli zaś chodzi o UK - ronda stanowią tam element wielopokoleniowej tradycji (
                                                    > jakżeby inaczej), podobnie zresztą jak fakt, że od zarania masowej motoryzacji
                                                    > jeździ się tam najwolniej w Europie.

                                                    ...a to ze względu, że wbrew tezom głoszonym przez niektórych, główne drogi prowadzą szlakiem średniowiecznych duktów w Wielkiej Brytanii właśnie, a nie w Polsce.
                                                • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 09.05.16, 13:37
                                                  tomek854 napisał:

                                                  > pomagają kierującym, uplynniajac ruch i likwidując ryzyko zderzenia bocznego p
                                                  > rzy dużej prędkości.

                                                  To zalozenia. Praktyke mozna poznac doglebnie stajac w megakorkach przez nie tworzonych.

                                                  > duże by się spisywalo lepiej dlatego jeśli są pieniądze i miejsce to się buduje
                                                  > duże.

                                                  A jak sie nauczysz grac, to i struny ci kupie....

                                                  Ja twierdze, ze duze by sie spisywalo. ZA male tworzy wiecej negatywow niz pozytywow. "Moje" ronda o przepustowosci zdecydowanie za malej do potrzeb powoduja, ze ogromna czesc strumienia aut migruje na okoliczne, calkowicie lokalne uliczki, w obu wypadkach przebiegajace kolo szkol. Poczekamy, az dojdzie do uderzenia bocznego w ucznia, aby przemyslec celowosc blokowania ruchu w wyniku oszczedzania kasy?

                                                  Z reszta zgodnie z teoria o rondach, przydatne sa one glownie tam, gdzie strumienie ruchu sa podobne na wszystkich kierunkach. To podwojne absolutnie nie spelnia tego kryterium, uniemozliwiajac czasem wyjazd z moich okolic na dluuuuugie minuty. Kilkukrotnie wiekszy ruch na wylotowce blokuje nasza szose lokalna.
                                                  >
                                                  > nie chciałem poruszać tego tematu bo się bałem że wlazlbys na kolejnego konika
                                                  > i udowadnial że komunikacja miejska w Polsce to patologia i że jest to wina dro
                                                  > gowcow :)

                                                  Chciales, bo poruszyles.

                                                  Patologia jest to, ze Ty liczysz ilosc miejsc, a moi sasiedzi licza na to, ze sie zmieszcza do autobusu, niezaleznie od ilosci miejsc na tabliczce znamionowej.

                                                  Za oszczednosci drogowcow placa obywatele. I to nie tylko z moich okolic. Wszyscy ci, ktorzy maja do czynienia ze zwiekszosnym ruchem indywidualnym, wynikajacym rowniez z tego, ze zbiorkom nie daje rady.

                                                  > wiem że to jest kolejna nieudolna próba bycia dowcipnym ale rozmiar ronda nie w
                                                  > pływa na ew. możliwość puszczenia przez nie piętrowego autobusu. pomyliło ci
                                                  > się z przeswitem wiaduktu.

                                                  W Polsce nie ma pietrusow - sa przegubowce. Codziennie ogladam, jak "szczesliwcy", ktorym dano to cudo, maja symulator plywania na wysokiej fali, gdy "mieszczacy" sie autobus pokonuje przez wyniesienia z kostki kolejne dwa rondka w Rembelszczyznie. Ide o zaklad, ze blogoslawia projektanta, poniewaz wiedza, ze dzieki temu tworowi co najwyzej straca zeby, uderzajac w porecz, ale nie dostana strzala w bok, ktory ich zabije.

                                                  > a jak są normalne skrzyżowania to jakiś są promienie lukow na drogach ulic?
                                                  >
                                                  Dowcipne. Ale niech Ci bedzie. Sa skrzyzowania, na ktore nie da sie wjechac przegubowcem/TIRem. Znaczy da sie je pokonac, ale nie mozna mowic o sprawnosci tego manewru. Dotyczy to glownie drog w zwartej zabudowie lub o bardzo lokalnym charakterze. Nie da sie tego powiedziec o drogach przelotowych. Tu mozliwosc sprawnego wykonania manewru (nie szybkiego) jest kluczowa dla zachowania ruchu. Te 35 mph wydaje mi sie niezle. Znaczy sie na bank lepsze o naszego 3,5 mph...
                                                  • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 09.05.16, 19:45
                                                    edek40 napisał:

                                                    > To zalozenia. Praktyke mozna poznac doglebnie stajac w megakorkach przez nie tw
                                                    > orzonych.

                                                    Aha. To ile razy niezgodnie z tym założeniem ktoś Ci wjechał w bok albp wyjechał przed nos jak stałeś w korku? :)

                                                    > A jak sie nauczysz grac, to i struny ci kupie....

                                                    Żeby się nauczyć grać nie potrzebujesz strun za 5000 złotych. Wystarczą najtańsze nylonowe z defila.


                                                    > Ja twierdze, ze duze by sie spisywalo.

                                                    Zawsze coś. Bo duże też spowalnia ruch!

                                                    ZA male tworzy wiecej negatywow n
                                                    > iz pozytywow.

                                                    A dokładnie to jak wygląda bilans za i przeciw? Czytałeś takie badania, czy po prostu "argumentum at "bo u mnie jest rondo i są korki".

                                                    "Moje" ronda o przepustowosci zdecydowanie za malej do potrzeb

                                                    Ale Ty wiesz, że cała infrastruktura w Twojej okolicy jest nieadekwatna do potrzeb?

                                                    I można by albo zbudować rondo na pół wsi, przez co na tym jednym rondzie by się troszkę płynniej jechało a cała okolica dalej będzie zasrana autami. A można zbudować rondo, które
                                                    po tym, jak pojawią się alternatywne drogi bedzie adekwatne do pozostałego na lokalnych drogach ruchu lokalnego.

                                                    > woduja, ze ogromna czesc strumienia aut migruje na okoliczne, calkowicie lokaln
                                                    > e uliczki, w obu wypadkach przebiegajace kolo szkol.

                                                    "A gdyby tam było przedszkole..."

                                                    Poczekamy, az dojdzie do u
                                                    > derzenia bocznego w ucznia, aby przemyslec celowosc blokowania ruchu w wyniku o
                                                    > szczedzania kasy?

                                                    Skoro kierowcy nie potrafią jeździć przepisowo koło szkoły, to być może powinno się tam postawić jakieś szykany albo progi zwalniające?


                                                    > Z reszta zgodnie z teoria o rondach, przydatne sa one glownie tam, gdzie strumi
                                                    > enie ruchu sa podobne na wszystkich kierunkach.

                                                    To jest oczywiście Twoja teoria. Bo prawdziwa zauwaza, że ronda są pomocne także tam, gdzie na jednym kierunku strumień jest znacznie większy niż na drugim, bo spowalniają ruch na głównej umożliwiając włączenie się z bocznej - tym bardziej, że włączający się nie musi, dzięki rondu, czekać aż będzie miał wolne z obu stron.

                                                    To podwojne absolutnie nie spel
                                                    > nia tego kryterium, uniemozliwiajac czasem wyjazd z moich okolic na dluuuuugie
                                                    > minuty. Kilkukrotnie wiekszy ruch na wylotowce blokuje nasza szose lokalna.

                                                    Dłuuuugie dwie minuty? Czy dłuuuuugie cztery minuty?

                                                    > Chciales, bo poruszyles.

                                                    Nie, Ty poruszyłeś. Bo Ci się wydawało, że możesz zastosować jeden ze swoich myków erystycznych i że jak wykażesz, że to, że nie wspomniałem, że w Polsce autobusy są bardziej zatłoczone niż to przewidział producent to jakoś z tego będzie wynikać, że w innych tematach też nie mam racji.

                                                    Po pierwsze: wiedziałem, tylko nie wspomniałem o tym, ograniczając się do porównania teoretycznych pojemności pojazdów. Po drugie: nawet jakbym nie wiedział, to w żaden sposób nie wpływałoby to na to, co mówię o rondach.

                                                    > Patologia jest to, ze Ty liczysz ilosc miejsc, a moi sasiedzi licza na to, ze s
                                                    > ie zmieszcza do autobusu, niezaleznie od ilosci miejsc na tabliczce znamionowej

                                                    Fajnie mają. Autobus się zatrzyma, a oni się mogą zmieścić albo nie zmieścić. U mnie jak jest pełny to się poi prostu nie zatrzyma. I trzeba czekać na następny. Albo na jeszcze następniejszy. Mój rekord - dopiero piąty autobus zatrzymał się i wpuścił pierwsze trzy osoby z kolejki (bo akurat tylu pasażerów wysiadło).

                                                    > Za oszczednosci drogowcow placa obywatele.

                                                    A ci drogowcy to sobie na wakacje oszczędzają? Czy może po prostu
                                                    a) tak krawiec kraje, jak mu materiału staje
                                                    b) wszystkie inwestycje w Polsce nie podlegają nadrzednemu celowi, którym byłoby, żeby Edek miał wygodnie pojechać do sklepu po bułki i są pewne priorytety
                                                    c) przepustowość nie jest najwyższym czynnikiem zawsze i wszędzie, czasem się ją ogranicza jeśli można uzyskać dużo więcej na polu bezpieczeństwa
                                                    d) nie ma sensu dziś wywłaszczać pół wsi, żeby zbudować gigantyczne rondo, bo za 10 lat ruch tranzytowy będzie się poruszał jakąś inną planowaną inwestycją a na drogach lokalnych wystarczą rozwiązania dla ruchu lokalnego
                                                    ?

                                                    I to nie tylko z moich okolic. Wszys
                                                    > cy ci, ktorzy maja do czynienia ze zwiekszosnym ruchem indywidualnym, wynikajac
                                                    > ym rowniez z tego, ze zbiorkom nie daje rady.

                                                    No, ale to juz nie wina drogowców. Gdyby przez to rondo zamiast jednego pełnego autobusu na X czasu jechały trzy pełne autobusy na X czasu, to korki byłyby znacznie mniejsze, a przepustowość ronda wystarczająca.

                                                    > W Polsce nie ma pietrusow

                                                    Owszem, są. W trójmieście, w Jaworznie kiedyś widziałem, a po wojnie to nawet prawdziwe londyńskie jeździły po Warszawie z drzwiami po lewej :)

                                                    - sa przegubowce.

                                                    W Wielkiej brytanii też. Tak na ruchu lokalnym jak i na dalekobieżnych relacjach. Megabus z Glasgow do Londynu nawet sypialne puszcza :)

                                                    Codziennie ogladam, jak "szczesliwc
                                                    > y", ktorym dano to cudo, maja symulator plywania na wysokiej fali, gdy "mieszcz
                                                    > acy" sie autobus pokonuje przez wyniesienia z kostki kolejne dwa rondka w Rembe
                                                    > lszczyznie. Ide o zaklad, ze blogoslawia projektanta, poniewaz wiedza, ze dziek
                                                    > i temu tworowi co najwyzej straca zeby, uderzajac w porecz, ale nie dostana str
                                                    > zala w bok, ktory ich zabije.

                                                    ...i myślą sobie "ach, gdybyśmy tylk ojechali nieprzegubowym autobusem, ów unosiłby się 40 cm nad jezdnią zapewniając nam całkowicie płaską jazdę!"

                                                    > Dowcipne. Ale niech Ci bedzie. Sa skrzyzowania, na ktore nie da sie wjechac prz
                                                    > egubowcem/TIRem. Znaczy da sie je pokonac, ale nie mozna mowic o sprawnosci teg
                                                    > o manewru. Dotyczy to glownie drog w zwartej zabudowie lub o bardzo lokalnym ch
                                                    > arakterze. Nie da sie tego powiedziec o drogach przelotowych. Tu mozliwosc spra
                                                    > wnego wykonania manewru (nie szybkiego) jest kluczowa dla zachowania ruchu

                                                    Że niby w Polsce wszystkie skrzyżowania i zakręty na drogach przelotowych zawsze umożliwiają płynny przejazd TIRem? Kurcze, zajebiście. Brytyjczycy mogą tylko o tym pomarzyć...

                                                    I ty narzekasz na polski system drogowy?

                                                    Te
                                                    > 35 mph wydaje mi sie niezle. Znaczy sie na bank lepsze o naszego 3,5 mph...

                                                    Ale dotarło już do Ciebie, że 35mph nie jest średnią ani typową prędkoscią pokonywania wszystkich rond w UK? Tylko tych największych?
                                                  • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 10.05.16, 11:17
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > Aha. To ile razy niezgodnie z tym założeniem ktoś Ci wjechał w bok albp wyjecha
                                                    > ł przed nos jak stałeś w korku? :)

                                                    Nigdy. Ale to oczywiscie o niczym nie swiadczy.
                                                    >
                                                    > Żeby się nauczyć grać nie potrzebujesz strun za 5000 złotych. Wystarczą najtańs
                                                    > ze nylonowe z defila.

                                                    I rondo o srednicy 20 m na skrzyzowniu dwoch waznych szlakow tranzytowych w Kolbieli. A jak sie naucza pokonywac je driftem, wybuduje sie wieksze.
                                                    >
                                                    > Zawsze coś. Bo duże też spowalnia ruch!

                                                    No i co? Daje rade odroznic spowolnienie od zatrzymania. Robie to bez trudu i przyrzadow pomiarowych.
                                                    >
                                                    > A dokładnie to jak wygląda bilans za i przeciw? Czytałeś takie badania, czy po
                                                    > prostu "argumentum at "bo u mnie jest rondo i są korki".

                                                    Pamietam czasy, gdy ronda nie bylo. Rondo absolutnie nic nie poprawilo. Nikomu. Zaszkodzilo tym na glownej, ktorzy smrodza godzinami mieszkancom, i nie skrocilo radykalnie czasu wyjazdu na glowna tym z dawnej podporzadkowanej. Zgadza sie, nie dochodzi tu do wypadkow. Maja one miejsce 500 m wschod. Przed wybudowaniem rond ruch byl tam glownie na szosie 632. Teraz doszedl rowniez poprzeczny.
                                                    >
                                                    > Ale Ty wiesz, że cała infrastruktura w Twojej okolicy jest nieadekwatna do potr
                                                    > zeb?
                                                    >
                                                    > I można by albo zbudować rondo na pół wsi, przez co na tym jednym rondzie by si
                                                    > ę troszkę płynniej jechało a cała okolica dalej będzie zasrana autami.

                                                    Nie bylaby. Rondo jest koncentratorem korkow i jedym miejscem, gdzie dochodzi do duzych spietrzen ruchu.

                                                    > A można zbudować rondo, które
                                                    > po tym, jak pojawią się alternatywne drogi bedzie adekwatne do pozostałego na l
                                                    > okalnych drogach ruchu lokalnego.

                                                    Znasz jakies plany, ktorych ja nie znam?
                                                    >
                                                    > "A gdyby tam było przedszkole..."

                                                    Byloby bardzo zabawne, gdyby nie to, ze faktycznie jest. Drogi alternatywne od wschodu przechodza kolo przedszkola i gimnazjum, a od zachodu kolo szkoly (i w niedalekiej przyszlosci przedszkola, ktore sie buduje). I dzieci tam chodza, a nie "gdyby tu chodzily".
                                                    >
                                                    > Skoro kierowcy nie potrafią jeździć przepisowo koło szkoły, to być może powinno
                                                    > się tam postawić jakieś szykany albo progi zwalniające?

                                                    Sa. I co. W tak wielkim ruchu, jaki tam jest predzej czy pozniej dojdzie do tragedii. I wcale niekoniecznie, "bo pedzi".
                                                    >
                                                    > To jest oczywiście Twoja teoria. Bo prawdziwa zauwaza, że ronda są pomocne takż
                                                    > e tam, gdzie na jednym kierunku strumień jest znacznie większy niż na drugim, b
                                                    > o spowalniają ruch na głównej umożliwiając włączenie się z bocznej - tym bardzi
                                                    > ej, że włączający się nie musi, dzięki rondu, czekać aż będzie miał wolne z obu
                                                    > stron.

                                                    Praktyka.
                                                    >
                                                    > Dłuuuugie dwie minuty? Czy dłuuuuugie cztery minuty?

                                                    To zalezy. Czasem dluzej.
                                                    >
                                                    > > Chciales, bo poruszyles.
                                                    >
                                                    > Po pierwsze: wiedziałem, tylko nie wspomniałem o tym, ograniczając się do porów
                                                    > nania teoretycznych pojemności pojazdów. Po drugie: nawet jakbym nie wiedział,
                                                    > to w żaden sposób nie wpływałoby to na to, co mówię o rondach.

                                                    Moznaby postawic jeszcze bramke, aby autobusy w ogole sie nie miescily. Wtedy dopiero byloby dobrze. Busik raz na godzine...
                                                    >

                                                    > Fajnie mają. Autobus się zatrzyma, a oni się mogą zmieścić albo nie zmieścić. U
                                                    > mnie jak jest pełny to się poi prostu nie zatrzyma. I trzeba czekać na następn
                                                    > y. Albo na jeszcze następniejszy. Mój rekord - dopiero piąty autobus zatrzymał
                                                    > się i wpuścił pierwsze trzy osoby z kolejki (bo akurat tylu pasażerów wysiadło)
                                                    > .
                                                    Co ile jezdza autobusy? U mnie w szczycie co 60-70 minut.
                                                    >
                                                    > A ci drogowcy to sobie na wakacje oszczędzają? Czy może po prostu
                                                    > a) tak krawiec kraje, jak mu materiału staje

                                                    To moze wiecej na Swiatynie? A mniej na drogi, edukacje, lecznictwo? Bo nie ma.

                                                    > b) wszystkie inwestycje w Polsce nie podlegają nadrzednemu celowi, którym byłob
                                                    > y, żeby Edek miał wygodnie pojechać do sklepu po bułki i są pewne priorytety

                                                    To oczywiscie bardzo zabawne. Ja potrafie ominac ten kibel. Ze szkoda dla tych, ktorzy tam mieszkaja.

                                                    > c) przepustowość nie jest najwyższym czynnikiem zawsze i wszędzie, czasem się j
                                                    > ą ogranicza jeśli można uzyskać dużo więcej na polu bezpieczeństwa

                                                    Ja zas nazywam to eksportem niebezpieczenstw. Zbyt duza szykana takie cos powoduje. Chocby po polnej drodze.

                                                    > d) nie ma sensu dziś wywłaszczać pół wsi, żeby zbudować gigantyczne rondo, bo z
                                                    > a 10 lat ruch tranzytowy będzie się poruszał jakąś inną planowaną inwestycją a
                                                    > na drogach lokalnych wystarczą rozwiązania dla ruchu lokalnego?

                                                    Jezeli tak jest, to tak jest. U mnie nie.
                                                    >
                                                    > No, ale to juz nie wina drogowców. Gdyby przez to rondo zamiast jednego pełnego
                                                    > autobusu na X czasu jechały trzy pełne autobusy na X czasu, to korki byłyby zn
                                                    > acznie mniejsze, a przepustowość ronda wystarczająca.

                                                    Ale nie przejezdzaja.
                                                    >
                                                    > Że niby w Polsce wszystkie skrzyżowania i zakręty na drogach przelotowych zawsz
                                                    > e umożliwiają płynny przejazd TIRem? Kurcze, zajebiście. Brytyjczycy mogą tylko
                                                    > o tym pomarzyć...

                                                    Gdzie to napisalem?

                                                    A mozesz mi wskazac jakies miejsce, gdzie TIRy musza wykonac karkomny manewr i jest to przy okazji jakas szosa przelotowa? Dover sobie daruj. Tu rondo jest dwa razy wieksze niz w Kolbieli.

                                                    > Ale dotarło już do Ciebie, że 35mph nie jest średnią ani typową prędkoscią poko
                                                    > nywania wszystkich rond w UK? Tylko tych największych?
                                                    >
                                                    A do Ciebie dotarlo, ze u nas wiekszosc jest taka, ze 10 km/h dla wysoko zaladowanego TIRa to maks?
                                                  • samspade Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 10.05.16, 17:48
                                                    edek40 napisał:

                                                    > A do Ciebie dotarlo, ze u nas wiekszosc jest taka, ze 10 km/h dla wysoko zalado
                                                    > wanego TIRa to maks?

                                                    Całe szczęście że w mojej części kraju takie ronda nie występują. A może TIRy nie są załadowane wystarczająco wysoko.
                                                  • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 11.05.16, 00:09
                                                    dek40 napisał:

                                                    > Nigdy. Ale to oczywiscie o niczym nie swiadczy.

                                                    Owszem. Natomiast już fakt, ze obaj wiemy, że jest to w takiej sytuacji skrajnie nieprawdopodobne potwierdza zwiększenie bezpieczeństwa. Nawet, jeśli kosztem korka.

                                                    > I rondo o srednicy 20 m na skrzyzowniu dwoch waznych szlakow tranzytowych w Kol
                                                    > bieli. A jak sie naucza pokonywac je driftem, wybuduje sie wieksze.

                                                    Zwiększenie tego ronda nie zwiększyłoby przepustowiści "dwóch ważnych szlaków tranzytowych". Tylko całościowe rozwiązanie poprawiłoby sprawę.

                                                    > No i co? Daje rade odroznic spowolnienie od zatrzymania. Robie to bez trudu i p
                                                    > rzyrzadow pomiarowych.

                                                    Na pewno zatem nie miałbyś problemu na rozpoznanie zatrzymań następujących na o wiele większych rondach w Wielkiej Brytanii :)

                                                    > Pamietam czasy, gdy ronda nie bylo. Rondo absolutnie nic nie poprawilo. Nikomu.

                                                    Poza tym, że nie dochodzi już do wypadków, to żadnej poprawy nie ma czyli? :-)
                                                    I poza tym, że jednak trochę wyjazd tym z dawnej podporządkowanej skróciło? :)

                                                    > Zaszkodzilo tym na glownej, ktorzy smrodza godzinami mieszkancom,

                                                    Myślisz, że woleli jak im walił tir za tirem 80 km/h na godzinę pod oknami?

                                                    > Nie bylaby. Rondo jest koncentratorem korkow i jedym miejscem, gdzie dochodzi d
                                                    > o duzych spietrzen ruchu.

                                                    Google trafiic pokazuje, że większe spiętrzenia ruchu występują na okolicznych (i to tych głównych) skrzyżowaniach ze światłami.

                                                    > Znasz jakies plany, ktorych ja nie znam?

                                                    Planów w internecie jest dużo, akurat nie śledzę tej okolicy, więc nie wiem, które wejdą w fazę realizacji. NIe sugerujesz jednak chyba, że wyjazd ze stolicy na Mazury będzie docelowo odbywał się przez Rembelszczyznę?

                                                    > Byloby bardzo zabawne, gdyby nie to, ze faktycznie jest. Drogi alternatywne od
                                                    > wschodu przechodza kolo przedszkola i gimnazjum, a od zachodu kolo szkoly (i w
                                                    > niedalekiej przyszlosci przedszkola, ktore sie buduje). I dzieci tam chodza, a
                                                    > nie "gdyby tu chodzily".

                                                    A przez skrzyżowanie, które było wcześniej tam gdzie są ronda nie chodziły?

                                                    > Sa. I co. W tak wielkim ruchu, jaki tam jest predzej czy pozniej dojdzie do tra
                                                    > gedii. I wcale niekoniecznie, "bo pedzi".

                                                    Myslisz, że ryzyko jest większe niż kiedy nie było rond i można było przelecieć przez Rembelszczyznę z północy na południe bez zwalniania?

                                                    > >
                                                    > > Dłuuuugie dwie minuty? Czy dłuuuuugie cztery minuty?
                                                    >
                                                    > To zalezy. Czasem dluzej.

                                                    Zwykle siedem minut według Googla, od tego głównego skrzyżowania na południu.

                                                    > Moznaby postawic jeszcze bramke, aby autobusy w ogole sie nie miescily. Wtedy d
                                                    > opiero byloby dobrze. Busik raz na godzine...

                                                    Ale nie chodzi o to, żeby się nie mieściły, tylko żeby się mieściły. Skoro sztywne się mieszczą, to przegubowe też się zmieszczą, obejrzyj sobie jeszcze raz ten filmik, różnica śladów drugiej i trzeciej osi to jest z 15 centymetrow.

                                                    > Co ile jezdza autobusy? U mnie w szczycie co 60-70 minut.

                                                    Zależy które. Są takie co w szczycie jeżdżą "co pięć minut lub częsciej", a mam też pod domem taki, który ma dwa kursy w tygodniu :)

                                                    > To moze wiecej na Swiatynie? A mniej na drogi, edukacje, lecznictwo? Bo nie ma.

                                                    No właśnie dostali więcej, teraz to muzeum w świątyni Opaczności będzie państwo utrzymywać. Fajnie, nie? :)

                                                    > To oczywiscie bardzo zabawne. Ja potrafie ominac ten kibel. Ze szkoda dla tych,
                                                    > ktorzy tam mieszkaja.

                                                    A macie takie fajne poradniki dla obcych jak Anglicy?
                                                    www.stonehenge-traffic.co.uk/ :)

                                                    > Ja zas nazywam to eksportem niebezpieczenstw. Zbyt duza szykana takie cos powod
                                                    > uje. Chocby po polnej drodze.

                                                    Podoba mi się ten pomysł, żebyśmy sobie sami wymyślali nazwy. Ja sobie to zjawisko w takim razie nazwę "STEFAN".

                                                    > Jezeli tak jest, to tak jest. U mnie nie.

                                                    Wszędzie na świecie tak jest, tylko jak zwykle akurat u Ciebie nie :)

                                                    > Ale nie przejezdzaja.

                                                    No to masz przyczynę korków.

                                                    Tak samo jak w 2006 roku był remont na kolei, według tego drugiego wątku co znalazłem, to też tam były straszne korki, bo wszyscy się na auta przesiedli.

                                                    Można zatem wybetonować wszędzie piętnastopasowe autostrady i przeć w ślepą uliczkę w której dziś siedzi USA, a można pójść śladem wielu europejskich miast i pomimo w żaden sposób nie przystającej do potrzeb siatki ulic, w centum czesto niezmienionej od Średniowiecza, mieć stosunkowo małe korki dzięki wyjątkowo sprawnej komunikacji zbiorowej oraz zniechęcania kierowców na wszystki możliwe sposoby do poruszania się samochodem kiedy tego nie potrzebują.

                                                    > Gdzie to napisalem?

                                                    Kilkukrotnie odnosiłeś się do mojego przykładu z rondem 35mph w taki sposób, że sugerowałeś jakoby to był stan pożądany.

                                                    > A mozesz mi wskazac jakies miejsce, gdzie TIRy musza wykonac karkomny manewr i
                                                    > jest to przy okazji jakas szosa przelotowa? Dover sobie daruj. Tu rondo jest dw
                                                    > a razy wieksze niz w Kolbieli.

                                                    Tu masz na przykład jedną z bardziej ruchliwych krajówek w Anglii (tędy się jedzie z Southampton do Exeter). W wiosce jest za wąsko, żeby się TIRy minęły, więc zainstalowano system wzajemnego ostrzegania, żeby dwa nie utknęly na zwężeniu: www.youtube.com/watch?v=zbdazB5LHu4

                                                    To jest krajowka w Walii na którą TIRom w ogole nie można wjeżdżać, muszą nadrabiać ze 40 mil: www.youtube.com/watch?v=HcEMome74Is

                                                    goo.gl/maps/42fCEfM7rYG2
                                                    To jest objazd słabego mostu w drodze krajowej A67

                                                    goo.gl/maps/w7R5UQA51Ws
                                                    Na tym odcinku drogi dwa większe pojazdy nie wyminą się bez poskładania lusterek (widze, że nawet master miał kłopoty, żeby się z czymś zmieścić)

                                                    goo.gl/maps/TSdFEQ77p292
                                                    Tu też naprawiają mur po podobnej przygodzie (zresztą, tu tak długo wiecznie naprawiali, że w końcu zostawili światła na stałe).

                                                    To są takie przykładowe i moze mało jaskrawe miejsca, ale sorki, nie pamiętam lokalizacji wszystkich tych miejsc, choc jest ich mnóstwo, a ciężko jest wygooglać "to miejsce gdzieś w Essex, co się trzeba było łamac na trzy razy żeby skręcić w lewo" albo "to miejsce, gdzie zakręt jest taki ciasny, że trzeba nadrobić kilka mil do miejsca w którym jest nawrotka" :)

                                                    Ale możesz sobie pogooglać za filmikami:
                                                    www.youtube.com/watch?v=Z_SO_jAA_Gw
                                                    www.youtube.com/watch?v=EyHiL-wLx_E
                                                    Jak trochę poszukasz to sobie znajdziesz i wiele z nich będzie na drogach kategorii A, czyli odpowiednikach naszych krajówek.

                                                    > A do Ciebie dotarlo, ze u nas wiekszosc jest taka, ze 10 km/h dla wysoko zalado
                                                    > wanego TIRa to maks?

                                                    Citation needed.
                                                  • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 11.05.16, 20:04
                                                    Każdy ma jakieś hobby. Jedni oglądają któryś tam sezon kolejnego serialu, inni sobie lubią popisać.

                                                    Dziś to i tak już nic w porównaniu do tego jak się kiedyś dyskutowało, choć edek akurat, jeśli sądzić po jego aktywności na sąsiednim forum, wciąż trzyma poziom :)
                                                  • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 12.05.16, 15:27
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > Dziś to i tak już nic w porównaniu do tego jak się kiedyś dyskutowało, choć ede
                                                    > k akurat, jeśli sądzić po jego aktywności na sąsiednim forum, wciąż trzyma pozi
                                                    > om :)

                                                    Juz nie.

                                                    Syty glodnego nie zrozumie.

                                                    A moze siec drogowa UK jest do bani i jest rownie niewydolna i pelna nieprzekraczalnych zapor, ktore ominac mozna tylko kluczac po zabitych dechami dziurach, aby nie tracic godzin w korkach. Nie wiem. Tam gdzie jezdzilem wiecej poza autostradami (Niemcy, Holandia, Szwecja, Hiszpania, Wlochy) takich zapor drogowych nie spotykalem. Dodac nalezy, ze te kraje maja na tyle kompletna siec drog tranzytowych, ze pojedyncze zapory nie demoluja ruchu dla tylu uzytkownikow.
                                                  • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 12.05.16, 22:42
                                                    edek40 napisał:

                                                    > Syty glodnego nie zrozumie.

                                                    To prawda. Jakoś nie mam tego głodu ciągłego narzekania na wszystko i szukania winnych wszystkiego, co nie jest na świecie perfekcyjne.

                                                    > A moze siec drogowa UK jest do bani i jest rownie niewydolna i pelna nieprzekra
                                                    > czalnych zapor, ktore ominac mozna tylko kluczac po zabitych dechami dziurach,
                                                    > aby nie tracic godzin w korkach. Nie wiem.

                                                    Ja wiem. I nie raz Ci mówiłem. Tak właśnie jest, sieć drogowa w Wielkiej Brytanii w ogóle nie przystaje do natężenia ruchu na niej.

                                                    Co więcej w Europie jest wiele takich miejsc, nawet w podobno wzorcowych miejscach znałem takie miejsca w których zasuwało się przez pole po jakichś kocich łbach żeby ominąć korek na głównej.

                                                    Tam gdzie jezdzilem wiecej poza auto
                                                    > stradami (Niemcy, Holandia, Szwecja, Hiszpania, Wlochy)


                                                    Ja nie jeździłem po Hiszpanii a po Szwecji tyle co autostradą od Kopenhagi do Norwegii, więc się nie wypowiadam. Natomiast w Niemczech na takie miejsca nadziewałem się nie raz (nawet Ci filmiki kiedyś wklejałem, już mi się nie chce n-ty raz), w Holandii gdyby nie to, że znałem kilka bocznych uliczek (dzięki odwiedzinom u Margo!) to bym się ostatnio spóźnił na prom, a Włochy, to mnie nawet nie rozśmieszaj, przecież oni tam WSZYSTKO robią żeby tylko całkowicie zniechęcić ludzi do zjeżdżania z autostrad :)

                                                    takich zapor drogowych
                                                    > nie spotykalem. Dodac nalezy, ze te kraje maja na tyle kompletna siec drog tran
                                                    > zytowych, ze pojedyncze zapory nie demoluja ruchu dla tylu uzytkownikow.

                                                    Poza oczywiscie miejscami w których sieć dróg tranzytowych jest niekompletna i ruch utyka właśnie na tych zaporach.

                                                    W Polsce z oczywistych względów sieć dróg tranzytowych jest znacznie mniej kompletna to i takich miejsc jest wiecej. Ale to nie znaczy, że takie miejsce samo w sobie to jest jakaś patologia. Po prostu nie rozwiąże się problemu braku dróg tranzytowych budując rondoo średnicy 50 m albo wielopoziomowego ślimaka na każdym wiejskim skrzyżowaniu na ktorym się czasem robią korki.
      • rapid130 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 29.04.16, 13:18
        > konieczny jest zakup tlokow (ktore nie sa zuzyte), korbowodow i panewek (ktore nie sa zuzyte) oraz
        > naturalnie pierscieni - koszt zabija (blisko 15 000 zl) i zdaniem pismakow przekracza koszt takich
        > samych czesci w populatnej marce, jaka jest mercedes.

        Są już firmy w Polsce, które obcykały przeróbkę oryginalnych tłoków pod nowe szersze pierścienie. To pozwala unikać wymiany korbowodów i panewek na nowy typ. Naprawa daje wyższą żywotność niż zestaw fabryczny z wąskimi pierścieniami. Koszt operacji 4x niższy.
        • edek40 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 29.04.16, 13:21
          rapid130 napisał:
          >
          > Są już firmy w Polsce, które obcykały przeróbkę oryginalnych tłoków pod nowe sz
          > ersze pierścienie. To pozwala unikać wymiany korbowodów i panewek na nowy typ.
          > Naprawa daje wyższą żywotność niż zestaw fabryczny z wąskimi pierścieniami. Kos
          > zt operacji 4x niższy.
          >
          A w USA VW wymienia bebechy na swoj koszt. Daleko nam do ich mocy konsumenckiej...
    • simon921 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 28.04.16, 15:35
      Jako posiadacz TCE w wersji mikro (0,9) i wadze auta ponad 1200kg napiszę krótko - jak jeździsz w miarę spokojnie, to silnik jest oszczędny - trasa 5,0 - 5,5, autostrada 6,0 - 6,2 przy 120km/h, miasto 6,5 - 7,0. I jazda spokojna, ale nie przyśpieszam jak ostatni emeryt (na światłach nie jestem ostatni). Fajnie, bo ciągnie od dołu już. Jak ciśniesz wszędzie ostro i dużo po autostradach po 140, to przestaje być ekonomicznie. Przejedź się, wykasuj spalanie, zobacz swoim stylem codziennym. O awaryjności nie powiem, bo mam dopiero 35kkm. Ale w przeciwieństwie do TSI z VW nie słychać nic o TCE. Przy okazji służbowa corolla ma spalanie w mieście ponad 9,0 przy podobnym stylu jazdy.
      • lobuzek1 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 28.04.16, 15:45
        Miło słyszeć o dylematach zmiany samochodu na tak fajne (w większości) propozycje.
        Ja bym optował za CRV. Niby to suv, ale jedzie faktycznie jak dobra osobówka. Miejsca w cholerę, płaska podłoga, kufer wielki. W wersji 2,0 benzin nie jest demonem prędkości, ale zawalidrogą też, a przy dbaniu ten silnik jest totalnie bezawaryjny i naprawdę fajnie jedzie. No i do tego napęd 4x4, co prawda prosty, ale zawsze.
      • tomek854 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 29.04.16, 23:22
        Ej, ale to tak poważnie to ja nie do końca rozumiem idei tych "oszczędnych" mikrosilniczków.

        Ja mam 1.3, auto na pusto waży tonę, wiec ze mną niewiele mniej niż Twoje, do tego jest mało opływowe. No i ja zdecydowanie na światłach to jestem raczej pierwszy, bo nogę mam ciężką.

        I spalanie mam rzędu niecałych 6 w trasie, do 6.5 po mieście...
    • franek-b Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 28.04.16, 15:59
      Toyota Rav4 Hybryda - 2,5l benzyna + elekryki = ok. 200KM - dopiero co weszła do salonów. Wg mnie to powiew przyszłości, który toyota serwuje już dzisiaj. Cenowo wydaje mi się w Twoim budżecie, najnowsza rav w prowadzeniu bardziej przypomina crossovera niż suva. Ceny startują od 130k, sam zastanawiam się czy nie przesiąść się do takiego auta - ale ja mam skrzywienie na elektryki :-)
      • simr1979 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 29.04.16, 11:09
        Ponieważ syn ma rav-kę (co prawda diesla 2.0, trochę słaby), mogę dwa słowa napisać - wnętrze auta jest naprawdę przeogromne (szczególnie w porównaniu z poprzednimi generacjami), równie wielki jest bardzo głęboki bagażnik. Niestety auto jest twarde jak deska, dla mnie koszmar.. ;-)
        • qqbek Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 29.04.16, 12:22
          simr1979 napisał:

          > Niestety auto
          > jest twarde jak deska, dla mnie koszmar.. ;-)

          To chyba dobrze w wypadku RAV4.
          Nową nie jeździłem, ale poprzednie generacje zawieszenie miały z gumy od majtek najwyraźniej. Co nie szybciej pokonywany zakręt to człowiek miał wrażenie, że zaraz się toto wywróci i na boku w plener pojedzie.
            • qqbek Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 29.04.16, 23:38
              simr1979 napisał:

              > Dla mnie niedobrze - nawet rustykalna terenówka powinna być w miarę miękka (żeb
              > y mieć lepszy wykrzyż)

              Nie rozumiem jak na wykrzyżowanie osi ma wpływać twarde czy miękkie zawieszenie. Owszem, skok zawieszenia ma, ale to jak zawieszenie jest zestrojone to chyba już mniej.

              > a co dopiero auto do codziennej jazdy po polskich miejs
              > kich dziurskach.

              Nie wiem - jak siadłem do X5 to się zdziwiłem ostro. Bo raz - nie wybijało plomb z zębów jak X3, a dwa - w zakrętach nie prowadziło się właśnie tak bylejak, jak stara RAV4.

              Możemy się różnić pojęciami komfortu podróży, ale dopóki nie siądziesz za "sterami" starszej RAV4 i nie spróbujesz pojechać nią trochę dynamiczniej po krętej drodze, dyskusja nasza pozostanie bezprzedmiotowa (z resztą ja powinienem w tym samym celu siąść za kierownicą RAV4 IV generacji, by mieć porównanie... a jakoś nikt ze znajomych się takowej nie dorobił niestety).
              • simr1979 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 04.05.16, 14:07
                qqbek napisał:

                > Nie rozumiem jak na wykrzyżowanie osi ma wpływać twarde czy miękkie zawieszenie
                > . Owszem, skok zawieszenia ma, ale to jak zawieszenie jest zestrojone to chyba
                > już mniej.

                Jak zawieszenie jest TWARDE, to nie wybiera skoku na kole dociążonym, w związku z tym wykrzyż diabli biorą (wykrzyż to w istocie suma skoku dobicia na kołach dociążonych i skoku odbicia na odciążonych, najłatwiej to sobie wyobrazić na przykładzie osi sztywnych, czyli właśnie RUSTYKALNEJ terenówki).
                Sam mam lift 5-cio centymetrowy, co pozwala co prawda zamontować nieco większe koła i dzięki temu zyskać na prześwicie pod mostami, no i daje wyraźną poprawę kąta rampowego, ALE na wykrzyżu - mimo tych 5 dodatkowych centymetrów TEORETYCZNEGO skoku, nic nie zyskałem, bo liftowe sprężyny są strasznie twarde (żeby odczuć poprawę w wykrzyżu, musiałbym jeździć pod pełnym obciążeniem).


                > Możemy się różnić pojęciami komfortu podróży,

                Właśnie! Dlatego pisałem "dla mnie"...
                Dla mnie przechyły samochodu nie stanowią najmniejszego problemu, natomiast potrząsanie na każdym wyboju - koszmarny. Ale chętnie uwierzę, że połowa ludzi ma odwrotnie... ;-)
        • franek-b Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 29.04.16, 14:14
          Ojciec ma takiego samego, Nie powiedziałbym, że zawieszenie jest twarde, raczej sprężyste, co mocno zbliża jego prowadzenie do zwykłego auta segmentu D.
          Moja najmłodsza (3,5 roku) ostatnio stwierdziła, że dziadka auto jest najfajniejsze, bo tak wysoko się siedzi - co dla mnie jest przekomiczne jak widzę ile musi wysiłku włożyć by się wgramolić na fotelik w zwykłym kombi :-) A wracając do hybryd to mamy na forum jednego posiadacza i może powiedziać jakie ma wrażenia :-)
    • pizza987 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 28.04.16, 23:06
      Pogodzę wszystkich. Po dokładniejszym przejrzeniu sugerowanych pojazdów trochę się ograniczyłem. SUV-y odpadają (mimo ich fajności). Jednak z ceny zaczynają się wspinać coraz wyżej i rata już nie będzie do przełknięcia. Tak, wiem, sam zacząłem z Outlanderem i Foresterem, ale było to chyba trochę zachłyśnięcie się pomysłami. Na placu boju zostają minivany i to raczej te z bazą na podłogach kompaktów:
      1. Kia Carens
      2. VW Touran
      3. Renault Grand Scenic IV (wiem że go jeszcze nie ma, ale ja nie mam ciśnienia żeby zmieniać samochód pojutrze, do premiery powinienem wytrzymać).
      4. Toyota Verso

      Pozostałe: Opel Zafira, Citroen Grand Picasso, Peugeot 5008 po przejrzeniu ofert odpadły z rozmaitych względów (jak pasowało wyposażeniem to silniki nie takie, najlepiej przy 5008: w konfiguratorze wyskakiwał tylko diesel z manualem, chyba że nie umiałem go odpowiednio poprowadzić).

      Na razie zdaje się prowadzić Touran, Grand Scenic to póki co wielka niewiadoma chociaż sympatii najbliższa (łącznie 3 Sceniki, pierwszy wciąż od nowości już 9,5 roku ciągłego użytkowania), Kia w miarę sensowna, ale ze strony nie potrafię pakietów serwisowych wynaleźć no i wzornictwo wnętrza, jakieś nie taki do końca... skośne... Toyoty na żywo jeszcze nie oglądałem, ale w sumie może stać się czarnym koniem.
        • pizza987 Re: W kwestii zakupu nowego pojazdu 01.05.16, 15:43
          Carens jeżeli chodzi o jakość wykonania zrobił na mnie bardzo dobre wrażenia, gorzej ze stylistyką ;) Varso, jeżeli będzie podobna do ostatniej Corolli (chodzi mi o wystrój i wnętrze) ma wtedy duże szanse na wygraną (teść ma taką i jestem pod wrażeniem szczególnie porównując do poprzedniej serii). Realnie najlepsze wyposażenie, przy wstępnych wycenach cenowo atrakcyjnie i nie wymagające gigantycznych dopłat. Po łikendzie planuję obejrzeć VW i Toyotę, jak już będę miał ogląd i poznam warunki finansowania zaczną się kolejne przymiarki.

          Edek, dzięki za info o 1.4 TSI, zaczynam je coraz bardziej rozpatrywać, TDI raczej odpada, chyba że trafi się jakaś superokazja.