Dodaj do ulubionych

Naukowo o płytach CD kontra radarach

27.10.04, 19:41
Mitem ze współczesnej półki są też „pozamuzyczne” właściwości płyty CD. Niektórzy wierzą, że kompakt zawieszony pod wstecznym lusterkiem wewnętrznym zakłóca pracę radaru. Takie manewry tylko rozweselają policjantów. Okazuje się, że słusznie. – Płyta jako zabezpieczenie to kompletna bzdura – potwierdza profesor Marian Kozielski z Politechniki Warszawskiej. – Kto ją wiesza w samochodzie, nie rozumie w jaki sposób działa radar. Chodzi tu o odbicie fali, która ma powrócić do odbiornika. Żeby do niego nie dotarła, samochód musiałby mieć osłonę swej wielkości ze specjalnego materiału, który pochłania fale. Takim tworzywem pokryte są powierzchnie samolotów niewidocznych dla radarów.

Płyta CD nie tylko nie pochłania fal, ale jeszcze pomaga je odbijać. Kto chce ustrzec się przed policyjnym radarem, dodatkowo mu pomaga. – W przypadku radaru ważna jest kwestia kątów – dodaje profesor Kozielski. – Można by próbować oszukać urządzenie i spowodować, żeby fale odbijały się pod „złymi” kątami i nie wracały do odbiornika. Ale samochód musiałby mieć ostre krawędzie, kształt samolotu niewidocznego dla radarów i być zupełnie płaski, podobnie jak kosmiczny spodek. Kto stworzy taką hybrydę, będzie miał auto antyradarowe.

Calosc artykulu tutaj:
kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1197191&KAT=241
Ciekawe co by powiedzial taki jeden z drugim gdyby sie dowiedzial,ze kompakt na lusterku pomaga radarowi? :)
Obserwuj wątek
          • truskava Re: Esteci 27.10.04, 23:04
            sherlock_holmes napisał:

            > Chcesz przez to powiedziec,ze wieszasz proporczyki? :P I pewnie jeszcze masz
            na
            > polce z tylu pieska z kiwajaca glowa :)))
            >

            Pewnie tępy jestem, ale skąd bierze się nagonka na te kiwające pieski z tyłu?
            Fakt, lata temu co 5 auto miało takiego kiwaka, ale nie widziałem tego już co
            najmniej od 10, może 15 lat (w przeciwieństwie do płyt CD, pluszowych "kostek
            do gry", proporczyków, choinek zapachpwych itd.).
            Pytanie drugie: czy posiadanie takiego kiwaka było lub jest w kręgach
            motoryzacyjnych buractwem bliższym "buractwu" posiadania Skody, czy może
            buractwu białych skarpetek do czarnych garniturów i dlaczego akurat tak?

            PS. Nie mam takiego pieska, choć pamiętam że miał coś takiego mój dziadek,
            ale nie w samochodzie, tylko w domu.
            Piesek ów służył do wkurw.ania drugiego pieska (takiego żywego)
            • typson Re: Esteci 27.10.04, 23:22
              > PS. Nie mam takiego pieska, choć pamiętam że miał coś takiego mój dziadek,
              > ale nie w samochodzie, tylko w domu.
              > Piesek ów służył do wkurw.ania drugiego pieska (takiego żywego)

              dodatkowo w rejonach aktywnych sejsmicznie (np. Olsztyn) bylby miernikiem
              richtera. Wystarczyloby mu wetknac olowek w pyszczek i przesuwac przed nim
              papier - np toaletowy, czyli potrzebne by byly dwa gramofony rolka srajki i
              druga pusta do nawijania. I sejsmograf gotowy!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka