Palenie laczkow

15.11.04, 23:28
Zajrzalem na ta stronke o polonezach i zaciekawilo mnie jedno, moze ktos mi wyjasni, bo naprawde nei rozumiem

Co jest takiego fajnego w paleniu laczkow?
    • pap10 Re: Palenie laczkow 16.11.04, 12:18
      Cos w tym musi byc.
      Sam bym z checia spalil swoje laczki - rozlaza mi sie juz i wstyd tak po pracy
      chodzic :)

      Pozdrawiam,
      Pap :)))))
    • lajka_wro Re: Palenie laczkow 16.11.04, 18:13
      Na która strone zajrzałeś??
      • tomek854 Re: Palenie laczkow 16.11.04, 19:30
        na ta o polonezach i tam bylo jakies "wroclawskie palenie laczkow"
    • tomek854 Re: Palenie laczkow 16.11.04, 19:34
      no dobra. Ale niech mi ktos wytlumaczy, bo dalej nie rozumiem

      Rozumiem jeszcze np. ruch z piskiem opon duzym fiatem, zeby tylem zarzucilo i tak fajnie zaczal plywac, po czym lapie sie przyczepnosc i ejdzie do przodu, bo sam tak robilem, chodz na sliskim tylko, bo mi auta bylo szkoda. Ale tak, ze stawiamy samochod, polewamy kola czymstam, dodajemy mnostwo gazu, zrywamy przyczepnosc i tak siedzimy w smrodzie, dymie i halasie, az opony calkowicie sie zniszcza? A potem trzeba jeszcze te smierdzace kola zmienic. Co w tym zabawnego?

      Na prawdę nie rozumiem...
      • sherlock_holmes Re: Palenie laczkow 16.11.04, 20:00
        Moda przyszła z Hameryki. Tam pierwsi zaczęli się podniecać smrodem spalonej gumy. Podobnie jak hamburgerami z psa i prezydentami z IQ ameby
        • cigi Re: Palenie laczkow 16.11.04, 20:34
          sherlock_holmes napisał:

          > ... Podobnie jak hamburgerami z psa i prezydentami z IQ ameby
          >

          rozbawiłeś mnie tym ostatnim stwierdzeniem :-))
          coś w tym jednak jest.
          • sherlock_holmes Re: Palenie laczkow 16.11.04, 20:36
            No cóż, po Reaganie chyba nie mają za bardzo kim się chwalić...
            • lajka_wro Re: Palenie laczkow 17.11.04, 22:21
              Heh chłopaki nie generalizujcie tak.
              Jedni "palą laczki" drudzy montują mocniejsze silniki ... a jeszcze inni bawią
              się przy klasykach.
              Chodz sam zwolennikiem "palenia laczków" nie jestem, to znam wiekszość z tych
              osób i złego słowa powiedzieć o nich nie moge.
              Cieszę się że Coupe/3d się podoba.
              Pozdrawiam.
              • tomek854 Re: Palenie laczkow 18.11.04, 00:55
                ale ja dalej nie rozumiem. Jak sie ma mocniejszy silnik, to mozna lepiej pojezdzic. Jak sie ma zabytkowy samochod, to jest to cos fajnego - hobby, mozna duzo przy nim robic, mozna sie poczuc jak kierowca w starym stylu.
                Jak sobei ktos doczepi spojler lub kompakt pod lusterko, to sobie uatrakcyjni wyglad wozu wg swoich gustow. Ale co ktos ma z tego ze spali opony... Czy jest mi ktos to w stanie wyjasnic? Powaznie pytam, z nikogo sie nie smieje... Sa rozne hobby - gdziesz widzialem stronke faceta, co zbiera niebieskie klaczki z pepka :)
                • sherlock_holmes Re: Palenie laczkow 18.11.04, 11:39
                  Jak dla mnie - palenie gum to sposób na wyżycie się.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja