ptic_a 22.11.04, 07:59 Pamiętam, że podobny wątek był tutaj lub na Auto-Moto rok temu - nie mogę go jednak znaleźć. Wdzięczny więc byłbym za przypomnienie co robić, gdy wpadnie się w poślizg jadąc przednionapedowcem. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jaki71 Re: Poślizg - co robić? 22.11.04, 09:12 Przednim? To zalezy gdzie? Na prostej, na zakrecie, czy jescze gdzie indziej? Generalnie jest jeden sposob dla osoby, ktora pyta o taka rzecz. Reczny i niech sie dzieje wola nieba. A tak profilaktycznie to polecam srdnich rozmiarow oblodzony placyk i z godzinke zabawy dziennie przez tydzien. Niezaleznie od napedu. Z tylnym jest wiecej zabawy ale i przedni daje troche radosci. Nie da sie tak "na papierze" tego opisac, musisz poczuc swoj samochod i poznac jego zachowanie na sliskim i reakcje na gaz i hamulec. Dopiero wtedy to zacznie wchodzic w krew. Tzn. zaczyna sie uczyc mozdzek, ktory odpowiada za takie czynnosci jak chodzenie, poslugiwanie sie lyzka, myszka od komputera i samochodem. W momencie kiedy to mozdzek zacznie prowadzic samochod a nie ty to i poslizgi beda mniej straszne. Odpowiedz Link
kierowiec1 To mialo byc na powaznie? 22.11.04, 12:25 jaki71 napisał: > Przednim? To zalezy gdzie? Na prostej, na zakrecie, czy jescze gdzie indziej? > Generalnie jest jeden sposob dla osoby, ktora pyta o taka rzecz. Reczny i > niech sie dzieje wola nieba. A wiec naprawde chcesz miec czyjes zycie lub zdrowie na sumieniu? Odpowiedz Link
jaki71 Re: To mialo byc na powaznie? 22.11.04, 16:23 Jezeli ktos pyta co robic gdy samochod z przednim napendem wpada w poslizg to nie mam pojecia jak sie taki samochod zachowuje. Naczytanie sie "dobrych rad" na forum niewiele tu pomoze. jedyne wyjscie to sie poslizgac na bezpiecznym placyku i poznanie samochodu. Dla takiego zielonego to zaciagniecie recznego moze byc najleprzym wyjsciem. W najgorszym przypadku zrobi baczka i poleci do rowu i to jeszcze tylem - same plusy. W najleprzym moze tyl nadgoni przod w poslizgu i jesli zimnej krwi wystarczy to po spuszczeniu recznego ma szanse "jakos" wyjsc z tego. JAki Odpowiedz Link
ptic_a Re: To mialo byc na powaznie? 23.11.04, 08:11 > Dla takiego zielonego to zaciagniecie recznego > moze byc najleprzym wyjsciem. W najgorszym przypadku zrobi baczka i poleci do > rowu i to jeszcze tylem - same plusy. W najleprzym moze tyl nadgoni przod w > poslizgu i jesli zimnej krwi wystarczy to po spuszczeniu recznego ma > szanse "jakos" wyjsc z tego. Dopuki jeździłem tylnonapędowcami miałem wrażenie, że mogę kontrolować to, co dzieje się z samochodem. Przy obecnych przednionapędowcach jakoś tej kontroli nie czuję. Wczoraj patrzyłem co się dzieje podczas hamowania na prostej, gdy wspomogę się ręcznym - tył samochodu wyprzedza przód (ABS). Nie miałem czasu porównać długości odcinka hamowania ze wspomaganiem ręcznym i bez - pobawię się dzisiaj (o ile znowu zrobi się ślisko). A jak hamować "na szklance"? Wówczas ABS ciągle buczy - koła się toczą - lepiej wówczas nadal wciskać pedał hamulca do podłogi, czy raczej odpuścić i starać się wyczuć moment utraty przyczepności? Odpowiedz Link
kierowiec1 Re: To mialo byc na powaznie? 23.11.04, 08:48 ptic_a napisał: > Wczoraj patrzyłem co się dzieje podczas hamowania na prostej, gdy wspomogę > się > ręcznym - tył samochodu wyprzedza przód (ABS). Sam widzisz. Nie rob tego. > Nie miałem czasu porównać > długości odcinka hamowania ze wspomaganiem ręcznym i bez - Nie ma potrzeby wyprobowania - droga hamowania bedzie ta sama, ale samochod bedzie jechal prosto. Po to jest ABS. > A jak hamować "na szklance"? Wówczas ABS ciągle buczy - koła się toczą - > lepiej Tak ma byc. Buczenie (czy tez terkotanie) to normalny objaw pracy ABS) > wówczas nadal wciskać pedał hamulca do podłogi, czy raczej odpuścić i starać > się wyczuć moment utraty przyczepności? Trzymac caly czas bez odpuszczania. Pozdr. K. Odpowiedz Link
bocian4 troszkę dedukcji 24.11.04, 17:51 JAk bedziesz używał jednocześnie hamulca zwykłego i ręcznego to oczywiście ze CI tył wyprzedzi przód bo przód jest hamowany z abs'em (tak jak powiedziałeś) czyli stawia optymalny opór na danym podłożu (lub bliski optymalnemu w zależnosci od ABS) a tył masz zblokowany bo ręczny jako hamulec mechaniczny blokuje bembenki i po ptokach. Czyli na dylnych masz pełne ślizg a na przednich opór - jasne? A co robić jak wpadniesz w poślizg? Nic gwałtownego - na ogół delikatnie bardzo gaz tak zeby nie stracił przez buksowanie przyczepnosci a delikatnie Cie wyprowadził (wyciągnął) z uślizgu. Poza tym przy lekkim gazie jeżeli ślizgają się koła tylne to je dociążasz i też maja większą szansę zalapać. A pozatym to ... ćwicz. Pozdro Odpowiedz Link
jothakam Re: Poślizg - co robić? 22.11.04, 10:26 witaj ptic_a, moje "dobre rady": nie dotykać hamulców (sic!), odjąć nieco gaz, ale utrzymywać pedał wciśnięty mn.w. do 1/3, kontrować (tego niestety trzeba się nauczyć - trudne do opisania) - generalnie chodzi o to by koła przednie były cały czas równolegle do osi jezdni (ew. osi żądanego kierunku jazdy), a jeśli już zaczynamy zmierzać w dobrym kierunku, należy delikatnie zwiększyć nacisk na pedał gazu. pozdrawiam Odpowiedz Link
kierowiec1 Re: Poślizg - co robić? 22.11.04, 12:27 jothakam napisał: > odjąć nieco gaz, ale utrzymywać pedał wciśnięty mn.w. do 1/3, Dla niewprawnych szybsze i pewniejsze jest wcisniecie sprzegla - brak koniecznosci dokladnosci. Pozdr. K. Odpowiedz Link
jaki71 Re: Poślizg - co robić? 22.11.04, 16:36 jothakam napisał: > witaj ptic_a, > moje "dobre rady": > nie dotykać hamulców (sic!), Jak najbardziej sluszne. > odjąć nieco gaz, ale utrzymywać pedał wciśnięty mn.w. do 1/3, Tez slusznie ale nie takie proste. Czasami sprzeglo albo puszczenie gazu moze byc skuteczne. > kontrować (tego niestety trzeba się nauczyć - trudne do opisania) - generalnie > chodzi o to by koła przednie były cały czas równolegle do osi jezdni (ew. osi > żądanego kierunku jazdy), Kontrowanie w przednim napedzie? Ciekawe. Pomylilo ci sie z tylnonapedowcem. Zakladam ze poslizg w samochodzie o przednim napedzie polega na tym ze na zakrecie kola skrecamy a samochod jedzie dalej prosto. Kontrowanie tu nic nie pomoze. Najwazniejsze to zeby kola odzyskaly przyczepnosc i sterownosc czyli wykonac pierwsze dwa punkty. Ale odzyskanie przyczepnosci moze stac sie nagle i wtedy samochod z podsterownosci wpada w potezna nadsterownosc i dopiero wtedy mozna rozmawiac o kontrowaniu. Chociaz wazniejsze w tym monencie jest to 1/3 gazu, ktore moze "wyciagnac samochod" na wlasciwy tor jazdy. Ale o tym piszesz dalej. > a jeśli już zaczynamy zmierzać w dobrym kierunku, należy delikatnie zwiększyć > nacisk na pedał gazu. > > pozdrawiam > Generalizujac starac sie nie wprowadzac przednionapedowego samochodu w poslizg - rada dla mniej wprwanych w operowaniu gazem: Jezdzic na biegu o jeden wyzszym niz bysmy to robili w lecie. Wtedy nie ma obawy ze nadmiar mocy (momentu) zerwie przyczepnosc. A gdy wpadniemy w poslizg to bez wprawy niewiele narzdzimy. JAki P.S. Zawsze w zimie marze o tylnym napedzie i o zabawie jak temu towazyszy. Odpowiedz Link
undercover_brother Re: Poślizg - co robić? 22.11.04, 18:02 jaki71 napisał: > > odjąć nieco gaz, ale utrzymywać pedał wciśnięty mn.w. do 1/3, > Tez slusznie ale nie takie proste. Czasami sprzeglo albo puszczenie gazu moze > byc skuteczne. Tu dodalbym, ze odjecie gazu zbyt gwaltownie bedzie mialo skutki odwrotne od zamierzonych - w ten sposob mozna zaczac jechac prosto przed siebie zamiast gdzies skrecac. > Kontrowanie w przednim napedzie? Ciekawe. Pomylilo ci sie z tylnonapedowcem. > Zakladam ze poslizg w samochodzie o przednim napedzie polega na tym ze na > zakrecie kola skrecamy a samochod jedzie dalej prosto. Zalozenie przyjales bledne, bo rownie dobrze moze Ci sie przytrafic uslizg tylnich kol. Prawde mowiac to z moich bardziej spektakularnych idiotyzmow uczynionych na drodze pamietam zbyt szybkie wejscie w zakret i wtedy tyl mnie wyprzedzil. To bylo autem przednionapedowym. A przednie kola posluzyly za os obrotu. Skontrowalem, ale na nic sie to zdalo - zatrzymalem sie w poprzek drogi. Natomiast ten typ poslizgu, o ktorym mowisz zdarzyl mi sie kilka razy, ale to przy probie zwolnienia, a potem ominiecia przeszkody na lodzie. > P.S. Zawsze w zimie marze o tylnym napedzie i o zabawie jak temu towazyszy. Tylko zabawa jest gorsza, gdy przyjdzie wyjechac z zaspy. Z przednim napedem zajmuje to jednak mniej czasu. Odpowiedz Link
jothakam Re: Poślizg - co robić? 24.11.04, 10:56 jaki71 napisał: > Kontrowanie w przednim napedzie? Ciekawe. Pomylilo ci sie z tylnonapedowcem. nie pomyliło mi się, ale racja, powinienem zaznaczyć że kontrowanie dotyczy poślizgu przy uślizgu tylnej osi (w swoim poście ograniczyłem się do opisu tylko takiego przypadku) a jeśli chodzi o podsterowność, dobrze jest wykonac takie ćwiczenie: na suchym (tak!) asfalcie przejechać slalomem między np. sześcioma słupkami a) utrzymując cały czas prędkość i dosyć wysokie obroty, b) odejmując gaz tuż przed każdym skrętem i dodając go po minięciu kolejnego słupka i kombinować :-))) pozdrawiam i dzięki za zwrócenie uwagi. Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: Poślizg - co robić? 23.11.04, 04:58 Moja dobra rada - tak jezdzic zeby w poslizgi nie wpadac. Poza tym tak jak koledzy pisza - warto sie wybrac na jakis pusty sniezony plac, wziasc ze soba duze pudlo kartonowe i cwiczyc, cwiczyc i cwiczyc az czlowiek bedzie wiedzial jak sie samochod zachowuje, jak nalezy go ratowac i w jakich sytuacjach jedynym wyjsciem jest odsuniecie sie od drzwi i otwarcie ust (zeby poduszka nie zalatwila bebenkow). Przednionapedowce sa zwykle bezpieczniejsze na sliskim - bo latwiej wyczuc poslizg i latwiej go skorygowac (przez puszczenie hamulca lub gazu). Warto tez sie nauczyc ze w pojezdzie z ABS'em trzeba cisnac hamulec do konca pomimo ze zdrowy rozsadek nakazuje na popuscic. P.S. Traction Control to cudowny wynalazek w przednionapedowcach z nadmiarem mocy na kolach - dzis u nas lalo i bylo slisko; gdyby nie traction i ABS to Honda byla by juz w warsztacie.... Odpowiedz Link