winnix
26.11.04, 14:59
Witam,
Wlasnie odebralam czerwonego demona, czyli Honde Jazz w wersji dla ubogich
(czyt. bez lakieru metalicznego za 2tys...):)))))
Najchetniej bym w kółko po mieście jeździła:)))) Teraz się przygotowuje
psychicznie na lanie benzyny, czyszczenie wnętrzna i zewnętrza, przeglądy,
itd, itd... Oczywiście autko już kocham miłością dozgonną, już chętnie bym je
wypucowała, chociaż jeszcze czyściutkie jest:))))
Oświadczam że rozpoczynam długi proces stawania się świadomym swojego auta
kierowcą. Bo na razie to nie mam pojęcia jak nim fachowo jeździć (ile
sprzęgła, jakie obroty są najlepsze, nie mówiąc już o wychodzeniu z poślizgu).
A za jakies może dwa miesiące idę na kurs bezpiecznej jazdy do Automobilklubu
Wielkopolskiego.
Ale się cieszę :))))))
Pozdr.
winnie