Czerwony demon juz jest moj:))))

26.11.04, 14:59
Witam,
Wlasnie odebralam czerwonego demona, czyli Honde Jazz w wersji dla ubogich
(czyt. bez lakieru metalicznego za 2tys...):)))))
Najchetniej bym w kółko po mieście jeździła:)))) Teraz się przygotowuje
psychicznie na lanie benzyny, czyszczenie wnętrzna i zewnętrza, przeglądy,
itd, itd... Oczywiście autko już kocham miłością dozgonną, już chętnie bym je
wypucowała, chociaż jeszcze czyściutkie jest:))))

Oświadczam że rozpoczynam długi proces stawania się świadomym swojego auta
kierowcą. Bo na razie to nie mam pojęcia jak nim fachowo jeździć (ile
sprzęgła, jakie obroty są najlepsze, nie mówiąc już o wychodzeniu z poślizgu).
A za jakies może dwa miesiące idę na kurs bezpiecznej jazdy do Automobilklubu
Wielkopolskiego.

Ale się cieszę :))))))

Pozdr.
winnie
    • pap10 Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 26.11.04, 15:01
      Gratulacje!!!

      Poprosimy o troche wiecej informacji o autku :) Jaki ma silnik, jakie
      wyposazenie :) Fajne uczucie jak sie odbiera nowe autko :) Jeszcze raz
      gratuluje!!! :)

      Pap-Gratulator :)
      • winnix Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 29.11.04, 08:52
        Witam:)

        Autko ma silnik 1.2, wyposażenie standardowe bardzo, czyli najtańsza wersja.
        Radyjko i tak postanowiłam sama kupić, bo jakoś nie ufam tym oryginalnym
        dilerowym, a poza tym, chyba w Hondzie jest wbudowane w panel a tego chciałam
        uniknąć. Dwie poduszki, ESP, ABS, zimówki, zamek centralny, szyb elektrycznych
        nie udało mi się wywalczyć. 4 głośniki, immobiliser, gaśnica, trójkąt:)))) Koło
        dojazdowe, lusterka sterowane elektrycznie. Nie wiem co tam jeszcze:) 75KM,
        akurat jak na mało doświadczonego kierowcę:)))

        A co do tych wersji silnikowych, to 1.4 zostało w Polsce, bo Honda zadycydowała
        że ma być w ofercie. Ale sam koleś u dilera stwierdził, że to auto się nie
        sprzedaje, bo jest za drogie i w tej cenie można już niezłego kompakta dostać.

        W autku pachnie nowością, cały czas się martwię czy ją dobrze traktuje,
        nakarmiłam ją, załatwiłam nocleg, wprawdzie pod gołym niebem, ale pod czujnym
        okiem pana strażnika:))) Teraz czekam z niecierpliwością na radio wylicytowane
        na Allegro, bo się tak smutno bez muzyki jeździ... Tylko rano wycieraczki mnie
        w trans wprowadzały:)))

        Pozdrawiam,
        winnie.
        • undercover_brother Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 02.12.04, 10:15
          winnix napisała:

          > Teraz czekam z niecierpliwością na radio wylicytowane
          > na Allegro, bo się tak smutno bez muzyki jeździ...

          A ja musze powiedziec, ze lubie bez radia. Odglos silnika mnie uspokaja. Lubie sobie posluchac tego klekotu :). To mi chyba przypomina czasy dziecinstwa i Mercedesa 112 (dobrze napisalem model? - o trapeza chodzi), ktorego mial moj wujek.
    • mrzagi01 Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 26.11.04, 15:23
      no to chyba... BRAWA!
    • sherlock_holmes Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 26.11.04, 15:28
      Ja również gratuluję!
      Silnik to chyba 1.2? Bo Honda wycofała z polskiej oferty 1.4
      Najlepeij smakuje to, na co się długo czekało :) No i nie musisz już być zdana na łaske i niełaskę MPK czy jak to się zwie w Poznaniu
      • wowo5 Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 27.11.04, 22:08
        Gratulacje.
      • winnix Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 29.11.04, 08:56
        > No i nie musisz już być zdana
        > na łaske i niełaskę MPK czy jak to się zwie w Poznaniu

        MPK, PKP, PKS... Tylko do Warszawy nadal będę jeździć pociągiem. Po pierwsze
        nie czuję się na siłach, po drugie jak jadę sama to wychodzi mnie taniej, a
        Politechnika jest tak blisko dworca, że nie ma problemu z dojazdem. No i pociąg
        chyba nawet szybciej jedzie:))) A najbardziej się cieszę, że nareszcie moja
        Mama nie będzie się musiała tłuc pociągami jak mnie odwiedza w Poznaniu (ma
        prawo jazdy, ale boi się jeździć, dlatego też nigdy samochodu nie miała))).
        Kobieta zawsze jakieś torby z jedzeniem targa, a w końcu swoje lata już ma:)

        Pozdrawiam,
        winnie

        --
        Czerwony demon jest mój:)
    • marekatlanta71 Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 27.11.04, 23:02
      Gratuluje wejscia w nastepny stan swiadomosci: posiadaczka Hondy. Objawia sie
      ten stan nieopanowanym chichotaniem sie na czyjes opowiesci o problemach z
      samochodem i mruczeniem pod nosem "trzeba bylo kupic Honde to bys nie mial
      problemow"...

      P.S. Niektore Hondy sie jednak psuja....
      • sherlock_holmes Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 28.11.04, 11:23
        Tak to jest - jeśli coś ma teoretyczną możliwość awarii, to ta awaria kiedyś nastąpi :( Może nie w każdym samochodzie, ale na pewno w serii powiedzmy miliona egzemplarzy znajdzie sie paru "szczęśliwców", którzy doświadczą działania prawa Murphy'ego...
      • winnix Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 29.11.04, 08:58
        Haha, ja już się złapałam nad tym, że się zastanawiałam czemu ludzie kupują
        inne samochody. Jak można kupować taką Yaris, czy Clio, czy Fieste, małe to to,
        cena porównywalna, a tu lepszy silnik, niskie spalanie i och i ach:))))))

        Po głębszym zastanowieniu nadal nie mogę tego zrozumieć:)))))

        Pozdr.
        winnie
        • lexus400 Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 29.11.04, 14:34
          Dołączam się do gratulacji:))
          Pzdr.
        • strongwaz Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 01.12.04, 10:40
          Sam się zastanawiam dlaczego ludzie jezdzą fiestą czy ka(łem)lub punto
          (pracowałem w fordzie)zamiast kupic jazz lub yaris(nie jest zla!!)(ford gowno
          wort a fiat jego brat).BArdzo mnie cieszy fakt że czujesz respekt przed
          jeżdzeniem(Jezu....żeby tak każda kobita myślala(albo chociaż myślala że ma
          myśleć ,,,za kierownicą oczywiscie)Jako podowiedz zalecam kierowanie sie
          zdrowym rozsądkiem(czsasem to ważniejssze niż znaki,ktotre często ustawiaJĄ
          TĘPAKI),A TAKŻE CZĘSTE PATRZENIE W LUSTERKA .
          thats ALL FENK JU WERY MOCZ.
          pzdr
    • undercover_brother Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 29.11.04, 15:10
      Gratuluje nowego samochodu. Niechaj dobrze sie prowadzi :).

      Ech, chcialbym w koncu pogratulowac komus nie tylko nowego, ale i ladnego samochodu, bo Honda Jazz nalezy do grupy samochodow, wedlug mnie, nieurodziwych. Jak to powiedzial Jeremy Clarckson o C5: 'It has absolutely no style at all'. A potem dodal, ze jest to idealne auto do napadow na bank - nikt nie bedzie potrafil go opisac. Niestety ta wypowiedz mozna podpasowac do znakomitej wiekszosci dzisiejszych aut :/.

      Takie jakies malo zgrabne te samochody teraz sie robi...
      • winnix Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 30.11.04, 10:53
        > Ech, chcialbym w koncu pogratulowac komus nie tylko nowego, ale i ladnego
        samochodu, bo Honda Jazz nalezy do grupy samochodow, wedlug mnie, nieurodziwych

        Wiesz, mnie na początku się podobała bardzo. A potem tak na nią spojrzałam jak
        szłam odebrać demona z parkingu i tak sobie pomyślałam "Hm... no najpiękniejsza
        to ty nie jesteś..." Ale i tak ją lubię najbardziej i generalnie mi się podoba,
        ale nie rzuca mnie na kolana. Z tym napadem na bank to jest idealne porównanie,
        bo właśnie tak jest: ciężko opisać co to właściwie jest. Niby małe, ale jednak
        trochę duże, niby minivan, ale trochę mniejszy niż minivan, i tak dalej:))))

        Co tam, i tak jest najwspanialsza:))) A na piękne samochody mam nadzieję będzie
        mnie stać za parę lat:)

        Pozdrawiam,
        winnie
        • krakus.mp Nie będę gratulował. 30.11.04, 20:56
          Bo bardzo Ci zazdroszczę tej Hondy! :))))))))))))))))
          Pzdr.
          • winnix Re: Nie będę gratulował. 01.12.04, 08:54
            > Bo bardzo Ci zazdroszczę tej Hondy! :))))))))))))))))

            No to mnie teraz zawstydziłeś... I zaskoczyłeś:) Myślałam że raczej będę
            plebsem samochodowym jak czasami czytam czym Wy jeździcie:)))

            A tak swoją drogą, wiesz może (albo ktokolwiek inny) jak to jest z parowaniem
            szyb w środku. To znaczy: nawiew jest, przednia, boczne przednie i tylna szyba
            czyściutka, a boczne tylne zaparowane. Albo jakiegoś zaćmienia dostałam po
            dwóch sobotnich egzaminach, albo zgłupiałam, bo nie mogę dojśc do tego co mam
            zrobić żeby mi te szyby nie parowały... A może tak se ne da i będą zaparowane i
            koniec? :))

            Pozdrawiam,
            winnie
            • sherlock_holmes Re: Nie będę gratulował. 01.12.04, 10:24
              Każdy ma taki samochód jaki mu sie podoba (i na jaki go stać :) )
              Co do szyb - nie spotkałem samochodu, gdzie tylne boczne szyby nie parują (no może poza limuzynami, gdzie są podwójne szyby i/lub kanał doprowadzający na nie powietrze.
              Możesz spróbować jakiegoś środka przeciwko parowaniu szyb - ale z własnego doświadczenia wiem, że skuteczność jest wątpliwa, do tego łatwo robią się smugi irefleksy świetlne, a przetarcie zaparowanej szyby pokrytej takim środkiem to już masakra :( Może używałem złych środków...
        • undercover_brother Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 02.12.04, 00:32
          Ja ze swoim autem mialem tak: na poczatku to bylo po prostu najwieksze auto za te pieniedze (te, czyli kwote, w ktorej posiadaniu bylem :) ). Oprocz tego silnik 2,3D, ktory sobie upatrzylem cieszy sie dobra opinia wsrod uzytkownikow i mechanikow. I faktycznie - na razie nie moge zlego slowa powiedziec. No moze poza tym, ze nie jest to demon predkosci :), ale mnie nie o to chodzilo, wiec nie placze. Ale jesli chodzi o urode, to Sierra (bo o tym 'bolidzie' mowimy) jakos nigdy mnie nie porywala. Natomiast od kiedy jestem posiadaczem tego samochodu, to stal sie jednym z ladniejszych :).

          Tez mam nadzieje, ze kiedys bedzie mnie stac na ladne samochody :).
    • fanfan1 Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 01.12.04, 09:47
      Gratuluję - ale nie byłabyś kobietą, gdyby samochód nie był czerwony.
      Oczywiście nie mam zastrzeżeń do czerwonego ... jest ładny.
      • winnix Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 01.12.04, 10:42
        > Gratuluję - ale nie byłabyś kobietą, gdyby samochód nie był czerwony

        To był jedyny kolor bez dopłaty... Dlatego napisałam że to wersja dla ubogich,
        czyli tych których nie stać na dopłacanie 2tys za metalik (swoją drogą lekkie
        przegięcie jak na mój gust).
        Ja bym chciała ciemną zieleń, albo bordowy. Kiedyś sobie go przemaluje jak mnie
        będzie stać:)))

        Pozdrawiam,
        winnie
        • sherlock_holmes Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 01.12.04, 10:55
          Praktycznie wszyscy producenci żądają dopłaty za lakier metaliczny lub z efektem perłowym. Podstęp polega na tym, że bez dopłaty jest kolor biały i ew. czerwony. Choć często dawniej dopłacało się właśnie za czerwień i ew. czarny.
        • fanfan1 Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 01.12.04, 11:14
          A ja myślałem, że tylko Ford sprzedawał samochody w każdym kolorze, byle były
          czarne (chodzi o Forda T), a tu proszę - Honda też "tak ma".
        • pap10 Re: Czerwony demon juz jest moj:)))) 02.12.04, 10:18
          "Ja bym chciała ciemną zieleń, albo bordowy"
          Ja mam ciemno zielone autko - niepraktyczne jak cholera, widac kazda ryske i
          szybko widac brud - wiec nie ma tego zlego.. :)

          Pozdrawiam,
          Pap :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja