Prośba do Warszawiaków

30.11.04, 21:04
We czwartek będę w Wawie (na pogrzebie, więc niestety spotkanie forumowe odpada :( ) i gdzieś międzu 8 a 10 rano musze się dostać na ul. Karolkową (równoległa do Towarowej - przecznica łącząca al. Solidarności z Prostą). I tu mam prośbę o doradzenie: jechać przez Pl. Zawiszy czy skręcić z Grójeckiej na ul. Bitwy warszawskej i przez rondo Zesłańców Syberyjskich i al. Prymasa 1000-lecia?
Jadę z kompletem pasażerów, więc pociągiem by się nam średnio opłacało..
Z góry wielkie dzięki za pomoc!
PS. Ostatnio to coś non stop jeżdże. Za 2 tygodnie zrobiłem już ponad 2000km - przed chwilą wróciłem z Rzeszowa :)
    • mejson.e Szczyt 30.11.04, 22:44
      Niestety - na dwoje babka wróżyła...

      Pierwszy korek-gigant napotkasz przy wjeździe do W-wy już od Janek. Ciągnie się
      od Janek do centrum :-(( (Albo do dziesiątej)

      Gdyby udało Ci się ominąć Raszyn od lewej, np przez Pęcice i dojechać do Alej
      Jerozolimskich, to postoisz jedynie na odcinku Reguły - Łopuszańska.
      Potem tunelem w Al. Prymasa Tysiąclecia, i w prawo jak już wiesz.
      Postoisz jeszcze trochę od Prymasa na wschód.

      Co do omijania Raszyna, to spróbuj takiej sztuczki:
      -w Jankach skręcasz w lewo (jak na Wrocław, Katowice), 30 m. dalej skręcasz w
      prawo, w pierwszą wąską asfaltową drogę, jedziesz przez Wyględy przejeżdżając
      ok, 10 "śpiących policjantów".
      -jedziesz ok. 300 m. od ostatniego "policjanta" i w szczerym poleu skręcasz w
      lewo, w główna drogę.
      -po ok. 2 km za stacją paliwową "Pegas", jest skrzyżowanie z drogowskazem w
      prawo (chyba na Reguły, Piastów) - skręcasz w prawo, 300 m po minięciu ronda
      skrecasz w prawo za ostrym lewym zakrętem. Jedziesz już cały czas prosto, mijasz
      przejazd kolejowy i dojeżdżasz do świateł - to już Al. Jerozolimskie.
      Dzisiaj rozgrzebali odcinek od przejazdu do Alej i trzeba było skręcać w
      pierwszą lewą za torami - trochę zakorkowane. Można też przed przejazdem skręcić
      w prawo i dojechać do następnego przejazdu w Michałowicach.

      W Jankach, Raszynie i dalej, stracisz w korkach ponad półtorej godziny, przez
      Aleje sporo mniej.
      Jadę tą drogą ale w przeciwnym kierunku...

      Szerokiej!

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
      (Leonardo Da Vinci)
      • drpawelek Re: Szczyt 30.11.04, 22:49
        Jestem tylko bylym Warszawiakiem, obawiam sie, ze juz bym sobie nie poradzil w
        tym ruchu. Opisy brzmia przerazajaco.
      • wo_bi Re: Szczyt 30.11.04, 22:53
        mejson.e napisał:

        > Niestety - na dwoje babka wróżyła...


        Wlasnie teraz siedzialem i sie glowilem, ktoredy bedzie lepiej. Z jednej strony,
        prosciej prze prac Zawiszy, bo mnie skrecania. Ale to problem "swierzego"
        kierowcy, a nie doswiadczonego. :))

        > Pierwszy korek-gigant napotkasz przy wjeździe do W-wy już od Janek. Ciągnie się
        > od Janek do centrum :-(( (Albo do dziesiątej)
        >
        > Gdyby udało Ci się ominąć Raszyn od lewej, np przez Pęcice i dojechać do Alej
        > Jerozolimskich, to postoisz jedynie na odcinku Reguły - Łopuszańska.
        > Potem tunelem w Al. Prymasa Tysiąclecia, i w prawo jak już wiesz.
        > Postoisz jeszcze trochę od Prymasa na wschód.
        >
        > Co do omijania Raszyna, to spróbuj takiej sztuczki:
        > -w Jankach skręcasz w lewo (jak na Wrocław, Katowice), 30 m. dalej skręcasz w
        > prawo, w pierwszą wąską asfaltową drogę, jedziesz przez Wyględy przejeżdżając
        > ok, 10 "śpiących policjantów".
        > -jedziesz ok. 300 m. od ostatniego "policjanta" i w szczerym poleu skręcasz w
        > lewo, w główna drogę.
        > -po ok. 2 km za stacją paliwową "Pegas", jest skrzyżowanie z drogowskazem w
        > prawo (chyba na Reguły, Piastów) - skręcasz w prawo, 300 m po minięciu ronda
        > skrecasz w prawo za ostrym lewym zakrętem. Jedziesz już cały czas prosto, mijas
        > z
        > przejazd kolejowy i dojeżdżasz do świateł - to już Al. Jerozolimskie.
        > Dzisiaj rozgrzebali odcinek od przejazdu do Alej i trzeba było skręcać w
        > pierwszą lewą za torami - trochę zakorkowane. Można też przed przejazdem skręci
        > ć
        > w prawo i dojechać do następnego przejazdu w Michałowicach.
        >
        > W Jankach, Raszynie i dalej, stracisz w korkach ponad półtorej godziny, przez
        > Aleje sporo mniej.
        > Jadę tą drogą ale w przeciwnym kierunku...
        >
        > Szerokiej!

        A moja "dzialke" zostaw!!!!!!! To sa moje smiecie, i ja najepiej wytlumacze, jak
        jechac, z Janek ;-PPPPP To wyjanie to w nastepnym poscie :)

        >
        > Pozdrawiam,
        > Mejson
      • wo_bi Jak ominac Janki 30.11.04, 23:26
        Opis bedzie nieco inny niz Mejsona. Lopatologiczny (nie obraz sie, ale zostal
        ostatnio sprawdzony na innym kierowcy :) ). Swoja droga, to wlasciwie jakbys sie
        dorze zamachnal kamieniem po drodze, to bys mogl mi szybe wybic w oknie ;))

        No to jak z Janek... (poczatek troche inny, niz Mejsona, ale troche latwiej, a
        czy roznica w czasie bedzie, hmm sam nie wiem, podejmiesz decyzje sam)
        1. Docierasz do Janek, trzymaj sie lewego pasa. A wlasciwie ustaw sie na lewym
        pasie na skrzyzowaniu (swiatla), laczacych sie tras tzw. Krakowska z Katowcka.
        2. Jedz caly czas tym pasem, ok. 200m, bedzie zjazd w lewo. Niestety nie ma tam
        zadnego znaku informacyjnego, kierujacego do jakies miejscowoasci lub miesciny.
        Jest wielce prawdopodobne, ze nie bedziesz jedynym kierowca skrecajacym. Nie
        powinienes przegapic. Jezeli przegapisz, to na pierwszych swiatlach zawracaj. :)
        (opisuje, jakby bym normalny ruch a nie korek ;) )
        3. Po skreceniu jedz, caly czas prosto (tu juz wlasciwie to samo co Mejson
        mowi), ogolnie pola, lub inne zabudowania, hale, magazyny itp. Po drodze miniesz
        skrzyzowanie ze swiatlami, jest tam przy tym ograniczenie do 40km/h. Jedziesz
        caly czas prosto. Jedziesz do momentu, az zobaczysz po lewej stronie stajce
        benzynowa, Group Pegas. Za nia jakies, 30m, jest skrzyzowanie, jest pare znakow,
        nie da sie przegapic, skrecasz w prawo (he he, tez nie pamietam, ale na Piastow
        chyba jest kierunek). Droga w terenie zabudowanym (domy), nie jest zbyt rowna...
        Mijasz po drodze rondo, jest malutkie, na nim prosto, tak, zeby po lewej miec
        kosciol. Dojezdzasz do ostrego zakretu (kat prosty)w lewo. I tam zaraz za nim w
        prawo na skrzyzowaniu (gdybys pojechal prosto, to trafilbys do Pruszkowa). I juz
        caly czas prosto. Po przejechaniu przejazdu kolejowego, na swiatlach w prawo. W
        tej sposob, bedziesz jechal przez rondo Zeslancow Syberyskich (wiec i tu bedzie
        problem rozwiazany), od strony Pruszkowa w strone Centrum. Korek bedzie (przed
        Łopuszanska), ale o tej porze powinien juz tak w miare mozliwie sie turlac. Cos
        wspomnial Mejson o jakis pracach juz w okolicy samego dojazdu do
        Jerozolimskich... Jakis czas nie jechalem tamtendy, tzn bedzie trzy dni ;) wiec
        nie wiem. Mejson pewnie dzisiaj jechal, wiec wie lepiej. :)

        Jezeli zagmatwalem a nie pomoglem, to zskanuje kawalek mapy i wysle Ci na maila. :)

        Pozdrawiam
        • mejson.e Re: Jak ominac Janki 30.11.04, 23:40
          wo_bi napisał:

          "1. Docierasz do Janek, trzymaj sie lewego pasa. A wlasciwie ustaw sie na lewym
          pasie na skrzyzowaniu (swiatla), laczacych sie tras tzw. Krakowska z Katowcka.
          2. Jedz caly czas tym pasem, ok. 200m, bedzie zjazd w lewo. Niestety nie ma tam
          zadnego znaku informacyjnego, kierujacego do jakies miejscowoasci lub miesciny.
          Jest wielce prawdopodobne, ze nie bedziesz jedynym kierowca skrecajacym. Nie
          powinienes przegapic. Jezeli przegapisz, to na pierwszych swiatlach zawracaj. :)
          (opisuje, jakby bym normalny ruch a nie korek ;) )"

          I tu może być kicha!
          Skręt w lewo planuje sporo samochodów, po południu można tam postać z 10 minut,
          ale rano nie ma takiego intensywnego ruchu z Warszawy, więc może się udać.
          W ten sposób znajdziesz się na drodze, o której ja pisałem.
          Jest alternatywa - "śpiący policjanci" albo skręt w lewo.
          Tu Wobi może mieć rację, wieczorem racja po mojej stronie ;-)

          Cała reszta zgodna z moim postem.

          "Cos wspomnial Mejson o jakis pracach juz w okolicy samego dojazdu do
          Jerozolimskich... Jakis czas nie jechalem tamtendy, tzn bedzie trzy dni ;) wiec
          nie wiem. Mejson pewnie dzisiaj jechal, wiec wie lepiej. :)"

          Jechałem rano i spotkałem sznurek nieszczęśników z przeciwka (od Krakowa!), jak
          przeciskali się boczną uliczką do Alej.
          Stał płotek, może jakaś chwilowa awaria, wieczorem nie jechałem tamędy, to nie wiem.

          Jak rano ok 8:45 spotkam tam białego Lanosa hatchbacka z czarnymi felgami na
          krakowskich blachach i wku.wionym kierowcą, to oddam mu kanapki :-)

          A ty, SH nie strzelaj do kierowcy czerwonego Pandy ze słoniem na masce...

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
          (Leonardo Da Vinci)
          • wo_bi Re: Jak ominac Janki 30.11.04, 23:52
            mejson.e napisał:

            >
            > Jak rano ok 8:45 spotkam tam białego Lanosa hatchbacka z czarnymi felgami na
            > krakowskich blachach i wku.wionym kierowcą, to oddam mu kanapki :-)
            >

            To ja przyjade z pelnym termosem. Ma byc kawa czy herbata?
            • mejson.e Żadnych płynów! 30.11.04, 23:56
              wo_bi napisał:

              "To ja przyjade z pelnym termosem. Ma byc kawa czy herbata?"

              Po godzinie przebijania się przez (pod)stołeczne korki, z reguły tak chce mi się
              lać, że nie dam rady niczego wypić...


              Pozdrawiam,
              Mejson
              --
              "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
              (Leonardo Da Vinci)
              • tomek854 Re: Żadnych płynów! 01.12.04, 00:05
                To mi troszke przypomina kawał "ilu użytkowników forum internetowego potrzeba do zmiany żarówki" - mam takei dziwne wrażenie, że więcej czasu zajmie SH czytanie tego wszystkiego i rozpatrywanie możliwości niż gdyby sobie postał 15 minut w korku :D
                • mejson.e Re: Żadnych płynów! 01.12.04, 00:07
                  tomek854 napisał:

                  "To mi troszke przypomina kawał "ilu użytkowników forum internetowego potrzeba
                  do zmiany żarówki" - mam takei dziwne wrażenie, że więcej czasu zajmie SH
                  czytanie tego wszystkiego i rozpatrywanie możliwości niż gdyby sobie postał 15
                  minut w korku :D"

                  Dopiero w korku będzie miał czas to przeczytać...


                  Pozdrawiam,
                  Mejson
                  --
                  "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
                  (Leonardo Da Vinci)
                  • wo_bi Oooo, i to nie jeden raz!!! n/t 01.12.04, 00:11
                    mejson.e napisał:

                    > tomek854 napisał:
                    >
                    > "To mi troszke przypomina kawał "ilu użytkowników forum internetowego potrzeba
                    > do zmiany żarówki" - mam takei dziwne wrażenie, że więcej czasu zajmie SH
                    > czytanie tego wszystkiego i rozpatrywanie możliwości niż gdyby sobie postał 15
                    > minut w korku :D"
                    >
                    > Dopiero w korku będzie miał czas to przeczytać...
                    >
                    >
                    > Pozdrawiam,
                    > Mejson
                    > --
                    > "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
                    > (Leonardo Da Vinci)
                    • sherlock_holmes Re: Oooo, i to nie jeden raz!!! n/t 01.12.04, 10:28
                      Dzięki Wam panowie, coś mi się rozjaśniło - ale jeśli Wobi mógłbyś mi rzucuić taka mapką na maila, byłbym niezmiernie dźwięczny. Zapas czasu mam spory, więc l;iczę się ze staniem w Jankach, bo nie znając okolic bałbym się pojechać "na żywca" bocznymi drogami...
                      Instrukcje sobie wydrukowałem i przeczytam jeszcze dziś - po drodze wolę aptrzeć na drogeniż czytać - nawet w korkach :)
                      • wo_bi Re: Oooo, i to nie jeden raz!!! n/t 01.12.04, 12:55
                        sherlock_holmes napisał:

                        > Dzięki Wam panowie, coś mi się rozjaśniło - ale jeśli Wobi mógłbyś mi rzucuić t
                        > aka mapką na maila, byłbym niezmiernie dźwięczny.

                        Ok, mapka poszla sobie na maila. :)
                        Przeciez niekoniecznie Ty musisz czytac opis podczas jazdy, od czego jest
                        pasazer obok kierowcy ;)) Chociaz, z tym roznie bywa... Czasami taki "pilot" nie
                        jest wstanie zorientowac sie, gdzie jest.
              • wo_bi Re: Żadnych płynów! 01.12.04, 00:10
                mejson.e napisał:

                > Po godzinie przebijania się przez (pod)stołeczne korki, z reguły tak chce mi si
                > ę
                > lać, że nie dam rady niczego wypić...
                >
                >
                Prawda!!! Nie przemyslalem tematu. A i przeciez SH bedzie z Karkowa juz na
                "pelnym zbiorniku" jechal. ;)

                Hmm poza tym, jak Wy nie, to wiecej dla mnie ;)

                Kurde, nie lubie jak turlam sie w korku i mi sie chce, w takich okolicznosciach
                przyrody, chce mi sie jeszce bardziej, bo wiem, ze nie mam gdzie sie nadmiaru
                pozbyc ;)

                Pozdrawiam
                Wobi
                • mejson.e Pełny zbiornik 01.12.04, 00:26
                  wo_bi napisał:

                  "Kurde, nie lubie jak turlam sie w korku i mi sie chce, w takich okolicznosciach
                  przyrody, chce mi sie jeszce bardziej, bo wiem, ze nie mam gdzie sie nadmiaru
                  pozbyc ;)"
                  Na filmie "Głupi i głupszy" uzywali butelek po piwie, na które później połasił
                  się spragniony gliniarz...

                  Pozdrawiam,
                  Mejson
                  --
                  "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
                  (Leonardo Da Vinci)
                  • mejson.e "Odpoczynek jest bronią" 01.12.04, 00:30
                    Trzeba wskoczyć do łóżka, bo jutro kolejna bitwa warszawska.
                    Dziś rano był taki biomed, że powieki połamałyby zapałki.


                    Dobranoc,
                    Mejson
                    --
                    "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
                    (Leonardo Da Vinci)
      • sherlock_holmes Re: Szczyt 01.12.04, 10:04
        Jak rozumiem, skręt w lewo w drogę na Wrocław i Katowice to na "gierkówkę"? Bo ja akurat tamtędy jadę - nie przez Kielce. Więc albo skręcę już za skrzyżowaniem w Jankach w lewo albo zawrócę - o ile jest to możliwe na skrzyżowaniu.
        A tak w ogóle to raz mi się udało przyjechać przez Janki bez problemów - o 3 w nocy :)
    • typson Wyjedz wczesniej 01.12.04, 02:05
      unikniesz korkow i stresu ;-)
      • sherlock_holmes Re: Wyjedz wczesniej 01.12.04, 10:29
        Właśnie wyjeżdżam wcześniej - mam być przed 11.00 i wyjeżdżamy o 4 rano. Musiałbym wyjechać o 2 w nocy żeby przejechać Janki płynnie :( A potem minimum 4 godziny w Wawie.
    • strongwaz Re: Prośba do Warszawiaków 01.12.04, 10:19
      Ja bym pojechał przez rondo,czesto tam jeżdze i najlepiej byc tam albo przed 7
      lub po9-10.
      pzdr
      • sherlock_holmes Re: Prośba do Warszawiaków 01.12.04, 10:32
        Przez Plac Zawiszy cześto jeździłem autobusem (jako pasażer) i dlatego pytałem o Rondo - czy tam jest aż tak źle jak na placu :)
        Wiem tyle - omijam Janki i Alejami Jerozolimskimi wjeżdżam z pieśnią na ustach do Warszawy :)
    • sherlock_holmes Re: Prośba do Warszawiaków 02.12.04, 20:37
      Wróciłem szczęśliwie i od razu skłądam serdeczne podziękowania zarówno Mejsonowi, jak i Wobiemu. Opis świetny, mapka po prostu rewelacja. Co prawda o 8.40 w Jankach było pustio, ale wolałem nie ryzykować i pojechałem tą boczną drogą. Przejechałem przez Michałowice (większość kierowców tamtędy jechała :) ) i trochę utknąłem na Alejach Jerozolimskich - bo już w Michałowicach był konkretny korek (przy okazji - moi pasażerowie bardzo narzekali, że stolica nie może tak wyglądać. Wjazd jak do Pcimia Dolnego - nawet chodnika nie ma :) ). Acha - pozdrawiam pana z Hyundaia Sonaty, który omijał korek poboczem wyglądającym jak poligon wojskowy. Pewnie gadał przez komórkę i odgryzł sobie język na muldach :PPP
      Za Łopuszańską korek był nadal, a ja nie mając odpowiedniego pilota sam patrzyłem na mapę. I stojąc obok biurowca Microsoftu zauważyłem, że jest rondo - w dodatku dokładnie tak wyglądało jak pokazane na mapie Rondo Zesłańców - i skręciłem w lewo w ...ul.Produkcyjną :) Właściwie to było dobre posunięcie, bo potem tylko 10 minut na Globusowej i wypadłem na Połczyńską, gdzie już można było śmiało śmigać. Potem już bez problemów, po mszy pojechaliśmy na Cmentarz Wolski (udało mi się trafić bez pudła - "na czuja").
      Powrót bez problemów (drogę powrotną do Janek już normalnie - al. Prymasa 1000-lecia i potem Dickensa do Grójeckiej)- nie licząc tego, że dwóch pasażerów (czynni kierowcy) próbowało mnie zmusić do wjechania pod tramwaj (no jedź, przecież masz wolne!) i potem na trasie parę przemądrzałych uwag (coś jakbym czytał wypowiedzi na Auto-moto tych "geniuszy" i "miszczów" :)
      W każdym razie dotarliśmy szczęśliwie i bez problemów. Szukałem czerwonej Pandy ze słoniem, tudzież czerwonej Thalii, niestety nic z tego :(
      Idę spać za chwilę, bo mi się oczy kleją :)
      • wo_bi Re: Prośba do Warszawiaków 02.12.04, 21:03
        sherlock_holmes napisał:

        > Wróciłem szczęśliwie i od razu skłądam serdeczne podziękowania zarówno
        > Mejsonow i, jak i Wobiemu. Opis świetny, mapka po prostu rewelacja.

        Prosze uprzejmie. :) Jak bede mial potrzebe krazyc po Krakwoie, to odezwe sie do
        Ciebie :)

        > Co prawda o 8.40 w Jankach było pustio, ale wolałem nie ryzykować i pojechałem
        > tą boczną drogą.

        Hmm, z samymi korkami co do Janek to ja az tak dobrze sie nie orientuje, bo
        jezdze tam zazwyczaj w godzinach "luznych". Ale Mejson tam codziennie kursuje.
        Moze taki dzien, ze bylo juz luzno. :) Ale na przyszlosc szlak przetarty.

        > Przejechałem przez Michałowice (większość kierowców tamtędy jechała :) ) i
        > trochę utknąłem na Alejach Jerozolimskich - bo już w Michałowicach był
        > konkretny korek (przy okazji - moi pasażerowie bardzo narzekali, że stolica
        > nie może tak wyglądać. Wjazd jak do Pcimia Dolnego -
        > nawet chodnika nie ma :) ).


        Hmm glowne wejscie to nie bylo ;)) Raczje od zaplecza :)) No ale jak to
        Karokowianie na Warszawe musza troche popsioczyc ;)))) Tamtedy przemieszcza sie
        tez polowa Pruszkowa. Aby ominac troche skrzyzowan ze swiatlami no i zeby
        ogolnie bylo troche szybciej.

        > Acha - pozdrawiam pana z Hyundaia Sonaty, który omijał korek poboczem
        > wyglądającym jak poligon wojskowy. Pewnie gadał przez komórkę i odgryzł sobie
        > język na muldach :PPP

        To jest standard!!! Az dziwne, ze tylko jednego amatora terenowej jazdy
        trafiles. Kto chce sie obudzic, to na pobocze i do przodu...


        > Za Łopuszańską korek był nadal, a ja nie mając odpowiedniego pilota sam
        > patrzyłem na mapę. I stojąc obok biurowca Microsoftu zauważyłem, że jest rondo
        > - w dodatku dokładnie tak wyglądało jak pokazane na mapie Rondo Zesłańców - i
        > skręciłem w lewo w ...ul.Produkcyjną :)


        No to wyszlismy z Mejosnem na soby nie znajoace realiow "korkowych" na
        Jerozolimskich ;) Aaaaa rondo zeslancow to teraz nie jakies tam bylejakie rondo.
        Toz to trzypoziomowe skrzyzowanie: tunelem, po ziemi i wiaduktem. Nie w kij
        dmuchal!!! ;))


        > W każdym razie dotarliśmy szczęśliwie i bez problemów. Szukałem czerwonej
        > Pandy ze słoniem, tudzież czerwonej Thalii, niestety nic z tego :(

        Krecilem sie tam popoludniu, troche sie rozgladalem za bialymi lanosami, ale i
        tak wiedzialem, ze tamtedy nie bedziesz wracal... No ale, moze jakis przypadek...


        > Idę spać za chwilę, bo mi się oczy kleją :)

        Dobranoc
        Pozdrawiam
        Wobi

        >
        • sherlock_holmes Re: Prośba do Warszawiaków 03.12.04, 13:27
          wo_bi napisał:

          > Prosze uprzejmie. :) Jak bede mial potrzebe krazyc po Krakwoie, to odezwe sie d
          > o
          > Ciebie :)

          Polecam się na przyszłość :)

          > Hmm glowne wejscie to nie bylo ;)) Raczje od zaplecza :)) No ale jak to
          > Karokowianie na Warszawe musza troche popsioczyc ;)))) Tamtedy przemieszcza sie
          > tez polowa Pruszkowa. Aby ominac troche skrzyzowan ze swiatlami no i zeby
          > ogolnie bylo troche szybciej.

          Nie było tragicznie - od Janek raptem godzina - nastawiałem się na więcej... Co do narzekania - jechali ze mna światowcy pełną gębą :) Tzn. byli w Wawie jakieś 15 lat temu ostatni raz - i stale narzekali że macie bardzo drogie życie. A ja odpowiedziałem:
          - Bilety MKP w tej samej cenie
          - paliwo nieco TAŃSZE niż w Krakowie
          - wynajem mieszkania w podobnej cenie
          - żywność w porównywalnej cenie
          - zarobki w Warszawie min. 2x wyższe niż w Krakowie

          > To jest standard!!! Az dziwne, ze tylko jednego amatora terenowej jazdy
          > trafiles. Kto chce sie obudzic, to na pobocze i do przodu...

          Prawdę mówiąc, dziwiłem się że tylko on jeden - i że nawet mu się udało wechać między samochody gdy pobocze się skończyło przed skrzyżowaniem.

          > No to wyszlismy z Mejosnem na soby nie znajoace realiow "korkowych" na
          > Jerozolimskich ;) Aaaaa rondo zeslancow to teraz nie jakies tam bylejakie rondo
          > .
          > Toz to trzypoziomowe skrzyzowanie: tunelem, po ziemi i wiaduktem. Nie w kij
          > dmuchal!!! ;))

          Wiem - bo wracając tam skeciłem w lewo. Faktycznie - rondo wygląda jak z "Hameryki" :)

          > Krecilem sie tam popoludniu, troche sie rozgladalem za bialymi lanosami, ale i
          > tak wiedzialem, ze tamtedy nie bedziesz wracal... No ale, moze jakis
          > przypadek.

          Wracaliśmy koło 14.30 - poganiałem pasażerów jak się dało. Dzięki temu w Jankach byliśmy już o 15 - i tylko raz się wpakowałem na lewym pasie, gdy gość skręcał i zablokował pas, a nikt nie wpuścił mnie na pas środkowy. Odniosłem wrażenie, że prędzej urwą mi przód (wjachałem już na sąsiedni pas na jakieś 20cm - co w Krakowie skutkuje tym, że zaraz ktoś mnie wpuści), niż ktoś się zlituje. W końcu wepchałem się przed wolniej jadące auto dostawcze. Co ciekawe, większość tych, którzy jechali "po mnie", miało rejestracje z łodzkiego lub okolic Radomia :)
      • mejson.e Mijanki 02.12.04, 22:37
        sherlock_holmes napisał:

        "Co prawda o 8.40 w Jankach było pustio, ale wolałem nie ryzykować i pojechałem
        tą boczną drogą. Przejechałem przez Michałowice"

        Ja minąłem Michałowice o ... 8:40, ale pojechałem aż do Reguł i tam skręciłem z
        Jerozolimskich.
        Opisany wcześniej korek zniknął ale wczoraj miał się jeszcze dobrze.
        Położyli nowy asfalt w dwa dni (?!) i teraz bedzie jazda!

        "skręciłem w lewo w ...ul.Produkcyjną :)"

        Nigdy tam nie skręciłem, nie wiem, co tam jest ...

        "Szukałem czerwonej Pandy ze słoniem, tudzież czerwonej Thalii, niestety nic z
        tego :("

        Ja też się rozgladałem, guzik!

        Moze kiedyś wpadnę do Krakowa, to skoczymy na pizzę na Szewską?
        Jest jeszcze tam pizzeria?
        Kolega we Włoszech rzewnie ją wspominał.
        Twierdził, że żadna włoska pizza do tej krakowskiej się nie równała...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
        (Leonardo Da Vinci)
        • sherlock_holmes Re: Mijanki 03.12.04, 13:30
          mejson.e napisał:

          > Ja minąłem Michałowice o ... 8:40, ale pojechałem aż do Reguł i tam skręciłem z
          > Jerozolimskich.
          > Opisany wcześniej korek zniknął ale wczoraj miał się jeszcze dobrze.
          > Położyli nowy asfalt w dwa dni (?!) i teraz bedzie jazda

          Hmm, na "objeździe" Cie na pewno nie spotkałem. Na Al. Jerozolimskich nie było za bardzo możliwości patrzenia na sąsiednią jezdnię - choć tam byłem już koło 9.00.

          >
          > "skręciłem w lewo w ...ul.Produkcyjną :)"
          >
          > Nigdy tam nie skręciłem, nie wiem, co tam jest ...

          Wcale nie tak źle - tam się łączą chyba 3 drogi ze sobą i stąd korek. Potem już za skrzyżowaniem było spokojnie i luźno.

          > Moze kiedyś wpadnę do Krakowa, to skoczymy na pizzę na Szewską?
          > Jest jeszcze tam pizzeria?
          > Kolega we Włoszech rzewnie ją wspominał.
          > Twierdził, że żadna włoska pizza do tej krakowskiej się nie równała...

          Zapraszam! Miło to słyszeć - pizzeria chyba jescze jest. A jak nie, to jest blisko inna, równie dobra pizza :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja