meldunek z Dojczlandu

07.12.04, 20:21
melduje poslusznie.

droga mila, choc tradycyjnie zmeczylem sie najbardziej jadac przez PL.

O 13:30 wyjechalem z Kielc i dopiero o 19:50 przekraczalem granice. Po drodze
dwa sikania i jedno tankowanie.

Od zgorzelca do chemnitz dojechalem w godzine (slychac bylo wir w baku) :D
Pözniej jüz nie bylo tak rözowo, bo remonty, ograniczenia i przypomnialem
sobie ze zimowki sa z indexem T. Ale i tak te 450 od granicy pokonalem w 3:30
co w porownaniu z 450km od Kielc do Zgorzelca w 6:50 daje chyba wystarczajace
swiadectwo o poziomie naszych drog i calej reszty.

Jutro o 7:30 mam serwis w Ingolstadt - wymiana tylnej szyby i powrot nach
Kelce.

ceny

benzyna Pb95 1,09
zestaw z bigmakiem 4,99
piwo - bezcenne

pözdröwka
    • typson Re: meldunek z Dojczlandu 07.12.04, 20:34
      ale klawiaturz maja tu do döpy
      • tomek854 Re: meldunek z Dojczlandu 07.12.04, 22:46
        Co tz nie powiesy :)
    • typson wrocilem 09.12.04, 18:32
      wjazd do PL z reguly jest troche dolujacy. Rodacy za granica jezdza w miare
      spokojnie i sie nie wychylaja. Za to tuz za zgorzelcem dostaja malpiego rozumu.
      Szkoda gadac.


      Za to A4 na odcinku Wro - Legnica zaczyna wygladac coraz lepiej. Hitlerowskimi
      plytami jezdzi sie juz tylko kilka kilometrow, a odcinki jednojezdniowe pokonuje
      sie juz nowymi jezdniami. Przejazd tamtedy zaczyna byc przyjemny.
      • tomek854 Re: wrocilem 09.12.04, 19:26
        Taaa. Tylko zwróć uwagę, że autopstrada jest bez pasów awaryjncych :)
        Niby są zatoczi, ale jak mi się tir popsuje, to mam go wepchać 500 m do tej zatoczki, czy jak?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja