Kolejny, k..., rekordzista

20.12.04, 22:12
12,3 promila alkoholu stwierdzono we krwi 45- letniego mieszkańca jednej ze wsi pod Skierniewicami. Mężczyzna w stanie upojenia alkoholowego wracając z libacji został potrącony przez samochód.

Przeżył zarówno wypadek, jak i ilość wypitego alkoholu, mimo że śmiertelną dawkę alkoholu przekroczył - według specjalistów - trzykrotnie.

Jak poinformował PAP w poniedziałek Arnold Lorenc z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, 45-letni mężczyzna wracał na początku grudnia wieczorem z libacji środkiem drogi. Nadjeżdżający skodą 20-latek nie zauważył pijanego i potrącił go. W wyniku wypadku pieszy znalazł się w szpitalu z urazem głowy oraz wieloodłamowym złamaniem podudzia.

"Pierwszego dnia nie był w stanie odpowiedzieć na żadne pytanie. Nazajutrz powiedział jedynie jak się nazywa, bo całej sytuacji, która sprowadziła go do szpitala, jak i wcześniejszego alkoholowego upajania, nie pamiętał" - powiedział Lorenc.

Ponieważ mężczyzna nie był w stanie dmuchać w alkomat, pobrano od niego krew i przesłano ją do badania w laboratorium Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Badanie wykazało, że mężczyzna miał 12,3 promila alkoholu we krwi. Przekroczył dawkę śmiertelną trzykrotnie - według specjalistów śmiertelna dawka to 4- 4,5 promila alkoholu. Mężczyzna wciąż przebywa w szpitalu.

info.onet.pl/1026698,11,item.html

A później piszą na butelkach, że dawka śmiertelna alkoholu nie dotyczy Polaków i Rosjan. Ciekawe swoją drogą gdzie gość się tak zalał? Może był na wigilii z kolegami? :(
    • truskava Re: Kolejny, k..., rekordzista 20.12.04, 23:09
      sherlock_holmes napisał:

      > A później piszą na butelkach, że dawka śmiertelna alkoholu nie dotyczy
      > Polaków i Rosjan. Ciekawe swoją drogą gdzie gość się tak zalał? Może był
      > na wigilii z kolegami? :(


      Raczej wracał z "jajeczka"...
    • typson Re: Kolejny, k..., rekordzista 20.12.04, 23:23
      pewnie myslal, ze to zwykla mineralna i tak sobie chlapnal duszkiem. tfuj dzien,
      tfoja vuda
    • undercover_brother Re: Kolejny, k..., rekordzista 21.12.04, 00:19
      Sadze, ze nabicie takiej ilosci promili musialo trwac kilka dni. Nie mozliwe jest wprowadzenie podobnej ilosci alkoholu za jednym zamachem - to faktycznie bylaby dawka smiertelna. Pewnie dopijali sie z kolegami przez 3-4 dni i tyle wyszlo.
      • typson Re: Kolejny, k..., rekordzista 21.12.04, 01:06
        pamietam jak kiedys zalozylem sie z kolega, ze nie wypije 0,5 na cztery razy.
        Koles ma 198 cm wzrostu i ogolnie ulomkiem nie jest, wiec mial gdzie to wlewac.
        Po kwadransie bylo juz po flaszce a kolega byl bardzo dumny z siebie. Zaczal
        regularnie uczeszczac do kibla w celu oddania moczu. I za kazdym razem gdy
        wracal wygladal coraz gozej. Przy czwartym powrocie szural juz na czworaka jak
        niemowlak. To niesamowite, jak szybko alkohol dziala na czlowieka. Koles po
        prostu rozlozyl sie na lopatki w przeciagu 20 minut.

        a zreszta, wodkowych historii jest masa. W sam raz na forum kierowcow ;)
        • pap10 Re: Kolejny, k..., rekordzista 21.12.04, 09:22
          Hehe, to nic :)
          Jak bylem w sredniej pojechalem z 2 kumplami na biwak. Nawalilismy sie
          oczywiscie bo co bylo robic :))) No i kumpel wypil flaszke z gwinta od razu
          cala - w srodku flaszki tylko sie odessal zeby wziasc oddech i wypil ja do
          konca. Co ciekawe, byl najmniej "nawalony". Fakt ze glowe do picia ma niewaska,
          ale to i tak nieprawdopodobne...

          Pozdrowka,
          Pap Za Mlodu Chuligan :)
          • typson Re: Kolejny, k..., rekordzista 21.12.04, 15:00
            znalem takiego co zszedl po takim wyczynie.

            Kiedys dalismy jakiemus mlodszemu nieco "skjejtowi" szklaneczke i przyjechala po
            niego karetka. Ale sie strachu najedlismy.
    • mrzagi01 Re: Kolejny, k..., rekordzista 21.12.04, 15:07
      na trzezwo by tego wypadku nie przezyl....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja