krakus.mp
29.12.04, 20:54
Dzisiaj w Łodzi, pod MC Donaldem przy wylocie z miasta na Katowice.
Siedzieli w środku i obserwowali podjeżdżających gości.
Ponieważ mój Transit nie mieści się na normalnym miejscu parkingowym, to
musiałem postawić go pod skosem aby nie tarasować przejazdu.Poszedłem coś
zjeść, mając auto na oku.
Gdy usiadłem przy stoliku, trzech drecholi wyszło na parking i
przespacerowali się wkoło mojego auta licząc na moją nieuwagę.Czwarty z nich,
siedział wewnątrz i przez komórkę informował jednego drecha (z tych co
wyszli) co robię.
Ja miałem na wszystko oko i w chwili gdy ci trzej zaczynali kombinować włam,
uruchomiłem pilotem alarm.Odskoczyli jak poparzeni od mojego auta.
Ten czwarty, widząc że nic z tego nie wyszło co zamierzali, zmierzył mnie
wzrokiem tak podłym że odechciało mi się jeść.
Wstałem i wyszedłem z kanapką do samochodu.Stałem jeszcze przez chwilę i
obserwowałem tych typów z wnętrza samochodu.Zainteresowali się kolejnym
klientem, tym razem z BMW.
UWAŻAJCIE NA McDonaldy!!!!!!
Pzdr.