Mieszane odczucia.....

30.01.05, 20:21
....miałem wczoraj ok.godz.21.
Ale po kolei.
Jechałem swoim autesiem ul.Opolską w kierunku Radzikowskiego.
Na wysokości pl.Imbramowskiego zatrzymałem się na czerwonym świetle (na
środkowym pasie, dwa skrajne były wolne) gdy nagle usłyszałem pisk opon
(droga miejscami sych, a miejscami mokra i śliska)!
Z mojej lewej strony przemknęło na zablokowanych kołach czarne Audi 80 coupe
(chyba quatro, rocznik 90),które przecięło przejście dla pieszych (na
szczęście puste) i efektownym poślizgiem skręciło w prawo w wąską drogę
osiedlową.
Byłem pełen uznania dla kunsztu kierowcy, który widać znał się na "sportowej
jeździe" i panował nad autem w 100 %!
Pomyślałem że może zagapił się i nie wyhamował przed czerwonym, a ponieważ
chciał jechać w prawo tp z lewego pasa miał większe pole manewru do skrętu z
dużą szybkością na śliskiej drodze.
Był to manewr bardzo efektowny, powiedziałbym nawet godny podziwu.
Swiatełko się zmieniło na zielone i ruszyłem przed siebie.
Gdy dojeżdzałem do kolejnych świateł (też złapało mnie czerwone) spostrzegłem
znajome Audi (to samo) które nie bacząc na czerwień przemknęło na wprost ku
mojemu zdziwieniu i tym razem totalnemu wqurwieniu.Postanowiłem dogonić typa
w nadziei że na kolejnych światłach się zatrzyma.Istotnie tak było, bo znów
trafiłem na czerwone a tam już stały na pasach do jazdy na wprost inne
pojazdy.Typ musiał zejśc prawie do zera.Prawie, bo wykombinował że pojedzie
dalej z innego pasa (do skrętu w lewo, na wysokości ul.Nad Sudołem).I
pojechał znów na czerwonym.
Nie wiem czy ruszyło go sumienie,czy może się zreflektował że ktoś to widział
i zanotował numery, bo nagle zwolnił i jechał "normalnie".
Wtedy go dogoniłem i [rzy rondzie Radzikowskiego mogłem baranowi spojrzeć w
twarz.
Typ był wąsaty,ok.40 (jak ja) i jego gęba bardzo przypominała mi.....pewnego
policmajstra z drogówki (kiedyś mnie podobny typ czesał za szybkość).
Z pewnością nie był to dresiarz (miał czyprynę i wąsy) a jego Audi nie
posiadało charakterystycznych elementów dresowozu (worki na szybach,
taśmeksów,brewek).Mało tego, jego brawurowa ale i zarazem w pełni
kontrolowana jazda poślizgiem, sugeruje na policyjną szkołę jazdy.
Nie mam pewności co do swoich domysłów, ale kto wie?
Przecież najciemniej jest pod latarnią! A ten typ mógł wyjść z założenia że
kolesie po fachu go nie ukarzą mandatem.
Pzdr.
PS.
Czarne Audi 80 Coupe (Quatro) o numerze rej.KR 5068 L.
    • typson Re: Mieszane odczucia..... 30.01.05, 21:11
      jechalem kiedys z moim kolega policjantem. Byl po zazyciu koksu. Zatrzymali nas
      za szybka jazde. Pokazal szmate, posalutowali sobie i po krzyku. Tak to wyglada
      • sherlock_holmes Re: Mieszane odczucia..... 30.01.05, 21:22
        Zgadza się - do czasu aż nie spowoduje wypadku. Gdy drugi uczestnik wypadku będzie kumaty, gość dostaje dyscyplinarkę...
        Wbrew pozorom nie jest tak źle, żeby każdy policjant jeździł jak się mu podoba - choć niestety sam znam takich, którzynadużywają władzy. Jednego pokarało, bo rozbił sie samochodem i gdyby miał zapięte apsy, wyszedłby bez szwanku. A tak - wyciągali mu szklo z przedniej szyby z głowy. To, że szyba jest warswowa i hartowana wcale nie oznacza, że 100-procentowo bezpieczna...
        Szkoda tylko, że ci "źli" są widoczni, a ci którzy naprawdę mają powołanie do służby, siedzą cicho :(
        • typson Re: Mieszane odczucia..... 30.01.05, 21:23
          > Szkoda tylko, że ci "źli" są widoczni, a ci którzy naprawdę mają powołanie do s
          > łużby, siedzą cicho :(

          ot co!!
      • tomek854 Re: Mieszane odczucia..... 31.01.05, 02:44
        To tak jak z tymi moimi przyjaciółmi w Małopolsce - tam jak popiją to za kółkiem
        zawsze sadzają policjanta - bo nic mu nie zrobią jakby co...
    • tobey Re: Mieszane odczucia..... 30.01.05, 22:31
      Takie ze spojlerem na klapie tylnej.
      Widziałem je chyba kiedyś, późnego wieczoru w piatek, jak na jakimś rondku (nie
      pamietam jakim) na lekko oblodzonej jezdni zaczął jeździć wokół tego rondka
      BOKIEM.
      Stanąłem i patrzyłem z niedowierzaniem, jak koleś kręci rundke dookoła. Coś ala
      Kuzi.
      Nie widziałem jego twarzy, bo miał szyby oszronione.
      To jego auto musiało mieć naprawde mocny silnik, bo takie coś to zwykłym by się
      nie dało. :)
      • undercover_brother Re: Mieszane odczucia..... 31.01.05, 01:21
        Tu sie mylisz - jesli jezdnia nie jest sucha, to wcale nie trzeba super mocnego silnika do jazdy bokiem. Polecam chocby obejrzenie jednego odcinka 5th gear, gdzie koles jedzie poslizgiem po rondzie w jakims starym rupieciastym Austinie - z lat 70 czy cos takiego.
        • tomek854 Re: Mieszane odczucia..... 31.01.05, 02:43
          No. Nawet dużym fiatem da się efektownie pojeździć po śliskim...
    • krakus.mp Namierzyłem typa..... 09.02.05, 21:58
      ...w sąsiedztwie komisariatu na Zgody!
      Pzdr.
    • qrakki999 Zadośćuczynienie 10.02.05, 09:45
      Krakusie jeżeli juz go namierzyłeś to może zaproponuj, żeby swoje umiejętności
      i czas wolny, w ramach zadośćuczynienia za szaleństwa drogowe, poświęcił na
      kilka lekcji dla "zwykłych" kierowców. Przecież taka szkoła ksoztuje od groma,
      a on napewno ma dostęp do "słuzbowych" placyków:)

      Facet się wyszaleje, będzie oficjalnie podziwiany, dostanie pochwałe za akcję
      społeczną a ktoś może się coś nauczy - same plusy:)

      pzdr
      Q

Inne wątki na temat:
Pełna wersja