"Krakowiak" przyznajacy sie do bledu. :)

12.03.05, 21:08
Jechalem rano do Warszawy al. Jerozolimskimi. Ja prawym pasem, lewym Opel
Astra Kombi. Jechalismy z ta sama predkoscia, moj przod zaczynal sie w jego
polowie dlugosci samochodu. W pewnym momencie zaczal zjezdzac na moj pas. Hmm
nie bylo to zamierzone, bo widac to bylo. Nie winikam, pisal SMSa, rozmawial
przez telefon czy przegladal kalendarz. Zatrabilem... Kierowca zorientowal
sie, co sie dzieje, skorygowal swoj tor jazdy, lekko dodal gazu. I szczerze
wam przyznam, pierwszy raz spotkalem sie z tym, ze ktos przyznaje sie do
popelnienia bledu na drodze. Przprosil mnie mrugajac krotko awaryjnymi. A
czemu pisze ze Krakowiak, bo samochod byl na krakowskich numerach. :)

Pozdrawiam
Wobi
    • typson Re: "Krakowiak" przyznajacy sie do bledu. :) 12.03.05, 22:03
      czyli tzw. wyjatek potwierdzajacy regule ;-)
    • mejson.e Re: "Krakowiak" przyznajacy sie do bledu. :) 12.03.05, 23:16
      wo_bi napisał:

      "Zatrabilem... Kierowca zorientowal sie, co sie dzieje, skorygowal swoj tor
      jazdy, lekko dodal gazu. I szczerze wam przyznam, pierwszy raz spotkalem sie z
      tym, ze ktos przyznaje sie do popelnienia bledu na drodze. Przprosil mnie
      mrugajac krotko awaryjnymi."

      Toś chyba nigdy mnie nie spotkał ;-)

      Mnie się to parę razy zdarzyło.
      Nobody's perfect...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • wo_bi Re: "Krakowiak" przyznajacy sie do bledu. :) 12.03.05, 23:29
        mejson.e napisał:
        >
        > Toś chyba nigdy mnie nie spotkał ;-)
        >
        > Mnie się to parę razy zdarzyło.
        > Nobody's perfect...
        >
        W takim razie musze sie na Ciebie przyczaic i sprowokowac do popelnienia
        bledu. ;)) Sprawdze, czy rzeczywiscie przyznasz sie innym na drodze, do
        popelnionego bledu. ;)

        Pozdrawiam
        Wobi
    • jaki71 Re: "Krakowiak" przyznajacy sie do bledu. :) 13.03.05, 11:20
      Tosmy sie pewnie nie spotkali jeszcze na drodze. Coraz czesciej robie maniane
      na drodze. Dlaczego nie wiem. Moze za duzo na glowie, moze rutyna mnie trawi, a
      moze jak wiekszosc manianowiczow przeceniam swoje mozliwosci? Ale zawsze
      przepraszam a tablica moja zaczyna sie od KR przerwa dalej cyferki...
      • wo_bi to moze to Ty byles ;)))) n/t 13.03.05, 16:12
    • sherlock_holmes Re: "Krakowiak" przyznajacy sie do bledu. :) 13.03.05, 17:36
      Ja też mam KR, staram sie jeździć wyraźnie i kulturalnie - zawsze dziękuję jeśli ktoś mnie wpuści (i przepraszam jeśli zrobię jakąś głupotę - nikt w końcu nie jest nieomylny), choć czasem jeżdżę 'po warszawsku", tzn. włączam się do ruchu w troche bezczelny sposób, wykorzystując większą lukę wcianm się w potok samochodów i oczywiście daję po garach, żeby ten z tyłu nie musiał zwalniać.

      Za to niestety wielu kierowców w Krakowie na zwrócenie uwagi reaguje eskalacją agresji i nienawiści. Dziś lekko trąbnąłem na pana, który skręcał w lewo pół godziny (nie stał, tylko wjeżdżał z pr. 5km/h), po czym tuż za skrętem zatrzymał się na środku pasa. Odpowiedzią na moje zatrąbienie był szereg nieartykułowanych gestów i włączenie długich świateł...
      • albercik7 Re: "Krakowiak" przyznajacy sie do bledu. :) 15.03.05, 22:45
        to ja dzisiaj widzialem jak autobus trzy razy zajechal droge mobilkowi z TIRa i
        gostek nie wytrzymal inni zajechali mu droge i prawie faceta wyciagneli z
        autobusu i wiadomo co grzecznie mu wytlumaczyli co robi nie tak haha byla jazda
Inne wątki na temat:
Pełna wersja