lexus400
19.03.05, 18:57
Dzisiaj przyjechał klient umówić się na montaż gazu, sprowadzonym w
grudniu "złomem z Niemiec". "Złom" to BMW 730 z 1992 roku wyglądem i stanem
technicznym przypominające auto max 2-3-letnie. W komorze silnika czystość na
każdym elemencie dosłownie jak silnik po przebiegu kilku tyś. km a nie jak
według licznika 192.000 km, wnętrze jak nowe, lakier srebrny metalik w 100%
oryginał i w 100% bezwypadkowy (obejrzałem go baaaaardzo dokładnie), bagażnik
wewnątrz wyglądał jakby nie był nigdy otwierany, podnośnik do samochodu ani
razu nie użyty, zimówki na stalowych felgach + komplet alu na Continentalach
z ciekawości zrobiłem analizę spalin - Lambda 1.002, HC 18ppm, CO 0,00,
popielniczka jeszcze "cnotliwa", wszystkie urządzenia w samochodzie
działające - możecie mi wierzyć lub nie ale w takim stanie samochodów bardzo
mało jest w naszy kraju. Szczerze mówiąc niebardzo lubię tego gościa i
dlatego też poświęciłm na oględziny jego samochodu około 1,5 godź. mając
nadzieję, że coś mu wytknę, że coś ma nie tak w samochodzie ale niestety
zrobiłem to za free i w dodatku bez satysfakcji.Jazda próbna jeszcze bardziej
mnie "rozczarowała". W poniedziałek będę go gazował.
Pzdr.