Bezinteresowna złośliwość

20.03.05, 16:14
Kto się nie spotkał z przypadkami utrudniania jazdy przez innych uczestników
ruchu drogowego, nie tylko kierujących ale i tych spieszonych?

-jazda pasem kończącym się niedaleko rzadko bywa zakończono płynnym wjechaniem
pomiędzy samochody na sąsiednim pasie, które jakoś dziwnie zaczynają się
ścieśniac tym bardziej im bliżej końca pasa...
-wyprzedzanie grupy samochodów rzadko udaje się zrealizować poprzez
wyprzedzanie etapami po kilka samochodów. Odległości między nimi zmuszają do
wyprzedzenia całej kolumny albo rezygnację z manewru.
-jazda lewym pasem z prędkością równą tej osiąganej przez pojazdy na innych
pasach, co uniemożliwia jakiekolwiek przetasowanie i zmusza wszystkich do
jazdy z tą samą prędkością, często poniżej dozwolonej.
-zatrzymanie się obok samochodu wyjeżdżającego z miejsca postojowego - z
przodu korek, ale zatrzymanie z utworzeniem 2-metrowej luki nie jest wymagane
przepisami...
-wchodzenie na przejście przed ostatnim samochodem w kolumnie, zmuszając go do
zatrzymania, zamiast sekundowego opóźnienia w wejściu na jezdnie.

Zastanawiam się nieraz, co powoduje ludźmi robiącymi sobie takie złośliwości,
bo przecież żadne racjonalne oszczędności - czasu, paliwa czy zdrowia.
Ot, po prostu - chwila satysfakcji z ... no właściwie z czego?
Ze zdenerwowania innego, sprawienia że poczuł się zlekceważony i ośmieszony?

Nic nie zyskuję, ale mu pokażę!
Tylko tak właściwie, co mu pokażę?

Albo skrajną złośliwość albo/i głupotę i brak wyobraźni.

Ale to wcale nie jest za darmo!
Kiedyś się zemści...

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • oban Re: Bezinteresowna złośliwość 20.03.05, 16:52
      Ja mysle ze jakaies 90 % takich zachowan to wynik raczej bezmyslnosci
      niz zlosliwosci
      • jaki71 Re: Bezinteresowna złośliwość 20.03.05, 19:04
        Przychylam sie do tezy obana. Czesto jadac z koms samochodem widuje u nich
        takie zachowanie. wiekszosc jest spowodowane typowa bezmyslnoscia i
        nieogladaniem swiata dookola. "Ja jade i nic wiecej nie jest wazne". Kiedys
        zwracalem takim kierowcom uwage ale przestalem bo patrzyli na mnie z
        rozdziawiona geba - co od nich chce. Przestalem sie tym juz przejmowac. Dorzuce
        tylko ze trafia mnie jak na pasie do skretu w lewo z osobnym sygnalizatorem
        goscie zbieraja sie tak na wczesne rozowe (koniec cyklu zielonego) a nie na
        wczesne seledynowe (poczatek tego cyklu) tak ze na skrzyzowaniu policzonym na
        3, 4 samochody przejedzie w porywach 2.
      • mejson.e Złośliwość czy bezmyślność? 20.03.05, 23:16
        oban napisał:

        "Ja mysle ze jakaies 90 % takich zachowan to wynik raczej bezmyslnosci
        niz zlosliwosci"

        Boję się, że jedno nie wyklucza drugiego...;-)

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • typson Re: Bezinteresowna złośliwość 20.03.05, 22:04
      pierwszy raz spotkalem sie ze zlosliwoscia na drodze w dniu egzaminu na PJ.
      Wracalem juz ul Kasprzaka do osrodka na Bema. Oczywicsie jechalem 60km/h prawym
      pasem a wszyscy kurwili 100 srodkowym i lewym. Egzaminator wydal polecenie
      zjazdu do osrodka. Wiec czekalem na mozliwosc zmiany pasow, bo musialem skrecic
      w lewo a przeciez jechalem srodkowym pasem. Gdy wreszcie wyczekalem na ten
      moment, gdy srodkowy byl wolny wrzucilem kierunek i zmienilem pas. A tu jakis
      kutafon w DU espero zaczal walic dlugimi i trabic. Problem w tym, ze nie
      zajechalem mu drogi, byl przeciez conajmniej 100 metrow za mna. Po prostu chcial
      mnie uwalic na egzaminie - standardowy, zyczliwy rodak, jakich pelno. To ci, o
      ktorych piszesz mejsonie. W celu wyjasnienia dodam, ze auto na egzaminie latwo
      jest rozpoznac, bo ma napis "jazda egzaminacyjna"
      • dwiesciepompka Re: Bezinteresowna złośliwość 21.03.05, 21:08
        Największa frajda dla polskich kierowców to natrąbić na eLkę. Poziom
        samouwielbienia wzrasta pewnie o 100%.
        • sherlock_holmes Re: Bezinteresowna złośliwość 21.03.05, 21:29
          Wg wielu psychologów agresja na drodze jest spowodowana "leczeniem" kompleksów oraz niepowodzeń sfery seksualnej.
          Czyli co, mamy w społeczeństwie 50% impotentów?
    • bartoo Re: Bezinteresowna złośliwość 21.03.05, 13:42
      Niby racja ale zauwazyłem, że połowa kierowców "defaultowo" wyprzedza, jak
      tylko zostawię sobie większy odstęp przed sobą w kolumnie.
      I nic, że kolumna ma 10 czy 20 samochodów i jadą z normalną prędkością.
      Bo on musi wyprzedzić.
      Przecież to żadna różnica czy jesteś 3. czy 10. w kolumnie, która i tak jedzie
      razem. A więcej niż połowa tych wyprzedzań to jazda na "czołówkę".
    • sherlock_holmes Re: Bezinteresowna złośliwość 21.03.05, 20:48
      Przede wszystkim to bezmyślność. Do tego dochodzi buractwo, które - gdy kogoś upomnisz czy spróbujesz liczyć na dobre serce takiego delikwenta - przechodzi w ślepą nienawiść i pospolite chamstwo.
    • kolowr a pieszych głupota 21.03.05, 21:30
      nie ruszą mózgiem, jak chcą przejść przez jezdnię gdy ślisko po deszczu, a
      zwłaszcza gdy oblodzona jezdnia, na siłę się pchają, bo przecież to piesi, ale
      już nie biorą pod uwagę tego, zę jak tuż przed maskę się władują, to nawet auto
      jadące 40 kmh na lodzie może być dla nich niebezpieczne.... jeszce dzieciaki bym
      zrozumiał, ale dorośli?????????

      ale cóż, do pieszowania nie potrzeba "prawa chodzenia"....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja