Lexus GS300 - wyniki crash-testu

29.03.05, 13:29
motoryzacja.interia.pl/news?inf=606763
Co samochód, to ma "najwyższe wyniki". Miejmy nadzieję, że wyniki te pokrywaja się z rzeczywistym bezpieczeństwem.
A tak gwoli ścisłości - nowy Focus dostał 100% w zderzeniu czołowym i bocznym - czyli zebrał max. punktów.
PS. W ostatnim "top gear" redaktoryz rozpływają się nad Megane II i robią własny crash-test: kaskader siedzi w środku, Renówka z pr. ok. 50km/h uderza w bok innego auta (Mondeo I?). No i redaktorzy rozpływają się jaki to bezpieczny samochód, bo kierowca wyszedł bez szwanku itd. Tyle, że uderzenie w betonowy blok z przyczepionym odkształcalnym elementem nie może się równać z uderzeniem w miękki bok auta - w dodatku przesuwający się po uderzeniu.
PS2. W najnowszym Motorze polecam zderzenie Poldolota z tramwajem - ciarki przechodzą...
    • inna-bajka Re: Lexus GS300 - wyniki crash-testu 29.03.05, 13:38
      Jeśli chodzi o Lexa, potwierdzam.
      Miałam ES 300 93'.
      Zderzenie boczne przy prędkości 40 km/h z Mercedesem Vito.
      Ja centralnie w bok Vito. Mercedes aż podskoczył, Lex miał lekko porysowane
      lampeczki i zgiętą maskę. Policja nie chciała uwierzyć w wypadek. Chwała bogu,
      że to było pod cmentarzem i widziało to pół miasta.

      Dodaję, że to była wina Vito, wyskoczył przed maskę jak z procy, nawet nie było
      kiedy hamować.
    • kompressor Re: Lexus GS300 - wyniki crash-testu 29.03.05, 14:02
      Hmm ostatni Top Gear ? to chyba jest stara seria (cos koniec 2003 poczatek 2004)
      Crash test Megane byl jakby oderwany od tamtych aut ze studia, nie mial
      porownywac z tamtymi tylko ukazac jak dzialaja nowoczesne systemy
      bezpieczenstwa (stad przywalil w inne auto a nie w mur). Kiedys przejezdzajac
      pod wiaduktem na Kaliskiej (Lodz) widzialem skutki zderzenia Megan II z karetka
      pogotowia (bylo o tym na onecie). Renowka przywalila centralnie w bok
      przejezdzajacej karetki - karetka przewrocila sie na bok, Megane sracila
      wiekszosc przodu Wygladala na nienaruszona ale jakby ktos poprostu odcial jej
      polowe maski. Naprawde ciekawy widok, jestem sklonny uwierzyc ze pasazerowie
      wyszli o wlasnych silach bez zadrapania, wszystko zamortyzowaly strefy zgniotu,
      ktore moze az nienaturalnie łatwo sie wygiely.
      Ale to pewnie tez na reke koncernom, po takim dzwonie trzeba bedzie kupic brand
      new, bo naprawiac nie bedzie czego.
      Ja mam inna uwage co do tych crash-testow, porownywanie bezpieczenstwa na bazie
      uderzen w betonowy blok (auta w studio) chyba nie jest adekwatne do
      rzeczywistosci na drodze. Wiekszosc wypadkow to zderzenia 2 aut, a na pewno
      inaczej wygladaloby taki Land Rover (2/3 gwiazdki) po zderzeniu z autem
      sredniej klasy np. Avensisem (5 gwiazdek)
    • typson Re: Lexus GS300 - wyniki crash-testu 29.03.05, 14:16
      tez to widzialem. Marny test jak dla mnie. Inna sprawa, ze w betonowe
      odksztalcalne bloki uderza sie rzadziej.

      Natomiast zaszokowal mnie Freelander. Pogiete slupki, zablokowane drzwi, etc.
      Gozej niz fiesta. Az obudziem zone i krzycze "widzisz!? widzisz, do czego nadaja
      sie te pseudoterenowe gowna!!!"
      • kompressor Re: Lexus GS300 - wyniki crash-testu 29.03.05, 14:25
        Co to znaczy gorzej niz Fiesta ? gorzej niz Fiesta jak przywalisz w betonowa
        sciane, ale wierzysz w to ze na drodze Fiesta jest bardziej bezpieczna ??
        • typson Re: Lexus GS300 - wyniki crash-testu 29.03.05, 14:30
          oczywisnie ze nie. Malo tego, gdybym maialy sie zderzyc fiesta z freelanderem to
          zdrcydowanie wolalbym siedziec w tym drugim. Tylko jednak zdarzaja sie sytuacje
          blizsze betonowej scianie niz udezeniu w fieste. I dlaczego w takim aucie lamia
          sie slupki i faluje dach? To nic dobrego nie wrozy
          • kompressor Re: Lexus GS300 - wyniki crash-testu 29.03.05, 14:35
            No w takim wypadku chyba najgorsza jest ogromna masa wlasna, ktora w zderzeniu
            z innym autem jest blogoslawienstwem. Biegnacego grubasa nic nei zatrzyma, ale
            jak skoczy z 1szego pietra to polamie sobie kregoslup :)

            typson napisał:
            Tylko jednak zdarzaja sie sytuacje
            > blizsze betonowej scianie niz udezeniu w fieste

            Hmm ilu znasz przypadkow gdy ktos z twoich znajomych/rodziny mial zderzenie z
            autem a ile z murem itp ?
            • sherlock_holmes Re: Lexus GS300 - wyniki crash-testu 29.03.05, 14:41
              A ile znasz przypadków zderzenia z drzewem? Tych jest znacznie więcej, a drzewo jest bardziej paskudne niż betonowa ściana :(
              • kompressor Re: Lexus GS300 - wyniki crash-testu 29.03.05, 14:59
                Wielokrotnie wiecej zderzen auto v auto niz sciana, drzewem, slupem i co tam
                jeszcze. Mysle ze statystyki to potwierdzaja.
                • typson Re: Lexus GS300 - wyniki crash-testu 29.03.05, 15:02
                  Ale ten freelander wazy 1450kg. To moj cabrios jest ciezszy, nie mowiac o drugim
                  aucie. Im ciezszy "przeciwnik" tym z fizycznego punku widzenia blizej mu do
                  sciany niz do fiesty
                  • kompressor Re: Lexus GS300 - wyniki crash-testu 29.03.05, 15:11
                    A no w takim razie zgadzam sie, jesli to zaledwie 1.5 t to beznadziejny
                    przypadek :)
              • typson Re: Lexus GS300 - wyniki crash-testu 29.03.05, 15:00
                chodzi mi o to, ze nie zawsze trafiasz na CC lub fieste. Moze byc to np Lublin
                wyladowany mrozonkami i juz nie jest to 800 kb ale kilka ton.

                Moga to byc drzewa, tiry, słupy, filary, cokolwiek ciezkiego. Kiepsko jest
                siedziec w wielkim aucie ze swiadomoscia, ze sa sytuacje, gdy to auto jest
                bardziej niebezpieczne od fiesty
                • kompressor Re: Lexus GS300 - wyniki crash-testu 29.03.05, 15:19
                  Jasne, zagrozen jest tyle, ze nie da sie obejsc bez jakichs kompromisow, ale
                  jednak kierujac sie statystyka, wole auto ktore zapewnia wieksze bezpieczenstwo
                  w najczesciej spotykanych wypadkach, niz tyvh "szczegolnych".
                  Zreszta nie ma co sie ludzic ze przy uderzeniu w drzewo czy słup mamy juz
                  jakiekolwiek inne pewniejsze zabezpieczenie niz szczescie..i to obojetnie w
                  jakim samochodzie
                  • sherlock_holmes Re: Lexus GS300 - wyniki crash-testu 29.03.05, 17:23
                    Można by nawet iść dalej i stwierdzić, że jak się ma szczęście, to samochodem z 10 poduszkami można stracić życie - i piszę to zupełnie poważnie...
                    Wg mnie zbyt wielki nacisk kladzie sie na łagodzenie skutków zderzenia, za mały na eliminowanie rpzyzyn, czyli:
                    - odpowiednią konstrukcję podwozia samochodu, zapewniającą panowanie nad autem i dającą duży margines bezpieczeństwa (trudno o tym mówić gdy auta są coraz cięższe i coraz wyższe - dzięki czemu mają coraz wyżej środek ciężkości, a załadowane diametralnie zmieniają charakterystykę prowadzenia)
                    - edukację kierowców - bo to leży w powijakach nie tylko w Polsce. W końcu nie tylko u nas kierowcy mający świadomość prowadzenia teoretycznie bezpeicznego samochodu, dociskają mocniej pedał gazu... Nie jest sztuką mieć 20 wypadków nie ze swojej winy - jeden kierowca myśli za innych i rzadko kiedy ktoś go na drodze zaskoczy - a nawet wtedy i tak reaguje ułamek sekundy wcześniej. "Jedź tak jakby każdy na drodze chciał cię zabić" - kto stosuje tę zasadę podczas jazdy?
                    • kompressor Re: Lexus GS300 - wyniki crash-testu 29.03.05, 19:59
                      Zgadzam sie, jednak wypadki zawsze beda sie zdarzac, poprostu inaczej sie nie
                      da :)
                    • typson Re: Lexus GS300 - wyniki crash-testu 30.03.05, 00:17
                      e swojej winy - jeden kierowca myśli za innych i rzadko kiedy ktoś go na drodze
                      > zaskoczy - a nawet wtedy i tak reaguje ułamek sekundy wcześniej. "Jedź tak jak
                      > by każdy na drodze chciał cię zabić" - kto stosuje tę zasadę podczas jazdy?

                      ja! ;-)

                      moze dlatego (odpukac) na spory jak na mlodego kierowce osobowek przebieg,
                      nialem tylko stluczke na skrzyzowaniu, gdy koles spanikowal na widok tira i na
                      wstecznym wjechal mi w boczne drzwi. To ze ludzie jezdza kiepsko to widac i nic
                      sie na to nie poradzi. Dlatego trzeba zawsze brac poprawke, by nie uprzykrzac
                      sobie zycia naprawami, strata czasu i nerwami. To tak przy okazji polamanych
                      klamek i zamkow w audi - juz dzis wiem, ze bede jezdzil z takimi zamkami jeszcze
                      przez najblizszy miesiac - bo nie mam kiedy ich naprawic, nie mam kiedy nawet
                      letnich kol przykrecic.
          • sherlock_holmes Re: Lexus GS300 - wyniki crash-testu 29.03.05, 14:40
            Dokładnie - poza tym: co z tego, że jeden samochód jest cięższy i przekazuje energie drugiemu, lżejszemu, jeśli podczas zderzenia kierownica przebije kierowcę? Nie jest tak, że zderzenie 2/3 gwiazdkowego SUVa z 5-gwiadkowym małym autem musi skazać na przegraną mniejszego...
            Mnie też ten Freelander zszokował - nie wiem jakim cudem zdobył 3 gwiazdki -chyba przez dobry wynik w eście bocznym, bo przód to całkowita porażka.
            www.euroncap.com/content/safety_ratings/details.php?id1=10&id2=142
    • derwisz911 Re: Lexus GS300 - wyniki crash-testu 29.03.05, 22:00
      Test w top gear robil wrazenie.
      Ale czy ogladaliscie tak BTW fifth gear - test zderzenia quasi-czołowego Espace
      dwa modele do tyłu i Espace nowego (5-gwiazdkowego)?

      Cóż... Nowy był bezlitosny dla kierowcy w starszym.
      Jak ekspert opisywał, że prawdopodobnie kierowcy (niemałego przecież) starego
      espace złamane kości udowe powinny przebić pośladki a kolo się na śmierć
      wykrwawi zanim go wytną z auta...
      ... no cóż - troszkę mi się zimno zrobiło.

      Jak zobaczę takiego lexa na czołowe to mierzę w drzewo, bo prędzej przeżyję.

      pozdrawiam
      • marekatlanta71 Re: Lexus GS300 - wyniki crash-testu 30.03.05, 00:20
        derwisz911 napisał:

        > Jak zobaczę takiego lexa na czołowe to mierzę w drzewo, bo prędzej przeżyję.


        Raczej odwrotnie :) Dzieki temu ze ten Lexus taki zgniotny to zabezpiecza nie
        tylko ludzi w srodku ale i na zewnatrz (mniejsze przyspieszenia).
        • derwisz911 Re: Lexus GS300 - wyniki crash-testu 30.03.05, 01:13
          Wiesz co, Marku, po tym teście z Espace'ami wnioski były jednoznaczne.

          Dużo szatywniejsze podłużnice w nowym modelu i ogólnie inaczej zaprojektowana
          konstrukcja wokol kabiny sprawiaja ze pasazerowie moga spac spokojnie
          (doslownie ;-))
          Musisz jednak wziac pod uwage, ze moze blachy sie zgniataja i enegria jest
          wytracana, ale sa elementy, ktore pozostaja sztywne celem ochrony tego co jest
          poza strefami zgniotu.

          Zdjecia byly dokladne i dokladne byly zblizenia. W pieciogwiazdkowym
          samochodzie byly elementy nienaruszone, znajdujace sie pod blacha.
          Analogiczne odpowiedniki w wersji sprzed 10 lat były połamane i zapoznały się
          dość blisko z manekinem-kierowcą.

          Zresztą faceci powiedzieli to jasno: Póki wszystkie auta nie będą
          budowane "pod" euroncap, to te nowe są zagrożeniem dla starych, gdyż masakrują
          inaczej skonstruowane pojazdy.

          Wspomniana przez Ciebie zgniotność lexa nie jest taka prosta i jasna w
          interpretacji. Samochód jest konstrukcją, i nie ma przodu z jednolitej blachy,
          pianki, gąbki, czy czegoś co się równo zgniata. Na zewnątrz masz miękkie blachy
          do amortyzacji wstępnej i celem zmniejszenia obrażeń pieszych.JEdnak pod tym
          masz naprawdę twardy i sztywny materiał wewnętrznej konstrukcji, który nie jest
          elastyczny, najwyżej przewidziany do złamania w kilku miejscach.

          Tak więc z drzewem oczywiście żartowałem, ale zapewniam Cię, że neistety w
          większości przypadków zderzając się czołowo nawet ciężkim amerykańcem z
          niemałym lexem, espace lub nawet avensisem, miałbyś małe szanse przeżycia.
          Naturalnie wykluczam tu takie przypadki jak zderzenie dużego auta z maleńką
          megane II, bo tutaj szanse się przynajmniej wyrównują.

          pozdrawiam serdecznie i życzę, aby te rozważania były tylko teoretyczne i -
          odpukać - żebyśmy się nigdy nei przekonali kto miał rację.
          • kompressor Amen n/t 30.03.05, 01:35
Inne wątki na temat:
Pełna wersja